Mam w piersi guzek - czekam na wyniki

Wysłane przez Amazonki.net 

Al_la (offline)

Post #1

18-02-2021 - 19:40:10

k/Warszawy 

Zgadzam się z Magdą. Trzeba zachować dużą czujność.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

MajaKucia (offline)

Post #2

19-02-2021 - 17:22:03

 

Witajcie.
Czy znajdę tu kogoś kto miał guza 7 cm i nie okazał się złośliwy ?
Jestem z dnia na dzień co raz bardziej przerażona.
Wszystko mnie boli, żołądek mnie kłuje od dwóch dni, nawet węzły chłonne już mam „ powiększone”
ale nie wiem czy nie na tle nerwowym to wszystko.

Magg (offline)

Post #3

19-02-2021 - 17:33:56

 

Dziękuję! Ostatnie usg było 2 lata temu :-(
Wczoraj pojechałam na usg. Jest kilka torbieli i zmian lito od 3mm do 1,2 mm. W tym miejscu, które mnie tak piecze (godz.6) dół piersi jest zmiana lita 1,2 mm. Wokół mikrozwapnienia, które wydały się podejrzane. Dlatego od razu zrobili mammografię. W tym obrazie zmiana wyglada na łagodną. Birads3. Do kontroli za 6ms. Badań genetycznych nie miałam robionych. W opisie sa jeszcze jakieś detekcje, zagęszczenia, pasmowate zagęszczenia. Nie wiem co to jest. Pozostałości po karmieniu?

Imari (offline)

Post #4

19-02-2021 - 17:54:18

Łódź 

Cytuj
MajaKucia
Witajcie.
Czy znajdę tu kogoś kto miał guza 7 cm i nie okazał się złośliwy ?
Jestem z dnia na dzień co raz bardziej przerażona.
Wszystko mnie boli, żołądek mnie kłuje od dwóch dni, nawet węzły chłonne już mam „ powiększone”
ale nie wiem czy nie na tle nerwowym to wszystko.
Guzy liściaste potrafią urosnąć wielkie cholery. To rzadkie nowotwory, w większości łagodne albo tylko miejscowo złośliwe.



MajaKucia (offline)

Post #5

19-02-2021 - 18:19:29

 

Cytuj
Imari
Witajcie.
Czy znajdę tu kogoś kto miał guza 7 cm i nie okazał się złośliwy ?
Jestem z dnia na dzień co raz bardziej przerażona.
Wszystko mnie boli, żołądek mnie kłuje od dwóch dni, nawet węzły chłonne już mam „ powiększone”
ale nie wiem czy nie na tle nerwowym to wszystko.
Guzy liściaste potrafią urosnąć wielkie cholery. To rzadkie nowotwory, w większości łagodne albo tylko miejscowo złośliwe.
Liściasty guz łagodny ?! Z tego co czytałam to one są okropne i wyłącznie bardzo złośliwe ale chciałabym się mylićsad smiley
U mnie prócz tej wielkości są również zwapnienia i mikrozwapnienia oraz wyciek z brodawki ...
W piersi lewej pomiędzy 3 a 6 - 2 cm od brodawki widoczny obszar lito- torbielowaty o zatartych zarysach z mikrozwapnieniami wkl 70 mm gł 0 mm
Birads 4b

Imari (offline)

Post #6

19-02-2021 - 19:38:36

Łódź 

Sporadycznie trafiają się guzy liściaste złośliwe i wtedy rzeczywiście jest problem bo one ani nie reagują na chemię ani na radio a rosną jak głupie więc tylko chirurgia zostaje. Z resztą każdego guza liściastego trzeba usunąć ze sporym marginesem bo one, nawet łagodne, rosną do oporu, mogą wręcz rozerwać pierś.







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-02-2021 - 19:40:33 przez Imari.

Tomasz. (offline)

Post #7

19-02-2021 - 19:45:17

Pruszków 

Cytuj
MajaKucia
Witajcie.
Czy znajdę tu kogoś kto miał guza 7 cm i nie okazał się złośliwy ?
Jestem z dnia na dzień co raz bardziej przerażona.
Wszystko mnie boli, żołądek mnie kłuje od dwóch dni, nawet węzły chłonne już mam „ powiększone”
ale nie wiem czy nie na tle nerwowym to wszystko.
Jeśli nie uzyskasz pomocy w leczeniu ostrej relacji lękowej lekami psychotropowymi to skutki mogą być gorsze niż w ew leczeniu raka. Nie jesteś absolutnie wyjątkiem, ostatnio jest na Forum dużo przypadków takich relacji jak Twoja.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

MajaKucia (offline)

Post #8

19-02-2021 - 23:56:50

 

Psychotropy ? Ja się po prostu boje, nigdy w życiu się tak nie bałam, samotnie wychowuje dziecko, a Pan zaleca szpikowanie mnie psychotropami jak domorosły psychiatra ?
Jest Pan może mądry ale bardzo nieczuły i pozbawiony empatii.

JowankaMalik (offline)

Post #9

20-02-2021 - 00:46:27

 

Witajcie
Mam na imię Jowanka mam 45 lat.
Jestem tu nowa i mocno przerażona.
W grudniu byłam na badaniu paplitacyjnym piersi ( Usg miałam ze stycznia)
Lekarz powiedział że mam piersi gruczołowe, usiane wręcz małymi torbielami.
Zmiany włókniste/ dysplastyczne, bez paniki.
I do kontroli za rok a w połowie roku przyda się mammografia.
Nie dawało mi to spokoju, tym bardziej że kiedy dotykałam sutka lewej piersi, to miałam na palcach taką kleistą maź.
Poszłam do endokrynologa, ponieważ mam hasimoto i niedoczynnosc tarczycy ( prolaktyna wówczas 21, 83 (norma 4.89-23,30) to mnie uspokoił.
Że zdarza się ...
Nadal coś mi mówiło że coś z tą piersią nie tak.
Poszłam na Usg, a radiolog trochę zaniepokojony powiedział że coś tu widzi, niejednorodnego niestety, przy sutku.
Zalecił wizytę u onkologa.
A tam cios.Birads 4 C !!!
Szybko Usg i mammografia.
W poniedziałek biopsja gruboigłowa!
Guz nie był torbielą, ma 6 cm, jest lity, mammografia wykazała też mikrozwapnienia.
W rodzinie był rak gardła, tarczycy, jelita grubego u dziadków.
Moja mama miała łagodnego oponiaka w mózgu.
Wszyscy żyją.
Ja umieram, ze strachu.

Magdaaa (offline)

Post #10

20-02-2021 - 01:09:23

 

Jowanko, wiem, że to trudne, ale niestety trzeba czekać na biopsję gruboigłową, która jest najlepsza do badania tego typu zmian. Potem, gdy przychodzą wyniki biopsji na ich podstawie lekarze rozpoznają co to za zmiana i dobierają odpowiednie leczenie. Przed Tobą ciężki czas, bo takie czekanie jest najgorsze, ale pamiętaj, że nic jeszcze nie jest pewne na 100%. Pamiętaj też, że raka się leczy na co dowody bez problemu znajdziesz na forum. Życzę Ci siły i przytulam wirtualnie pociesza

Bombina76 (offline)

Post #11

20-02-2021 - 04:49:20

Środa Śląska 

Jowanko! Musisz przetrwać czekanie na wynik biopsji, potem będzie lepiej będziesz się leczyćsmiling smiley Rak nie jest choroba w 100 % śmiertelną, a dobre nastawienie na pewno pomaga w zdrowieniu, trzymaj się, przytulam !



NST, G2, T1b, Mastektomia z wartownikami, implant 08.2020 /odrzucenie implantu sad smiley
tamoksyfen + reseligo

JowankaMalik (offline)

Post #12

20-02-2021 - 08:23:42

 

Czyli Wy już wiecie że to rak u mnie ...
To będzie najgorszy weekend w moim życiu.

Safi (offline)

Post #13

20-02-2021 - 08:38:20

 

Jowanko, nic nie wiemy, trzeba czekać na wyniki biopsji. Jedną z dziewczyn pisała na forum o przypadku Birads5, który po badaniu okazał się zmianą łagodnąpociesza

Tomasz. (offline)

Post #14

20-02-2021 - 08:53:34

Pruszków 

Cytuj
JowankaMalik
Czyli Wy już wiecie że to rak u mnie ...
To będzie najgorszy weekend w moim życiu.
Z tego co napisałaś to statystycznie wszystko na raka wskazuje. I wielkość guza i litość zmiany i mikrozwapnienia. Ale to są przypuszczenia. BRAKUJE w opisie szacunku stanu węzłów chłonnych. Powinnaś mieć to też oszacowane pod USG.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

JowankaMalik (offline)

Post #15

20-02-2021 - 09:56:10

 

Cytuj
Tomasz.
Czyli Wy już wiecie że to rak u mnie ...
To będzie najgorszy weekend w moim życiu. Z tego co napisałaś to statystycznie wszystko na raka wskazuje. I wielkość guza i litość zmiany i mikrozwapnienia. Ale to są przypuszczenia. BRAKUJE w opisie szacunku stanu węzłów chłonnych. Powinnaś mieć to też oszacowane pod USG.

O Boże ...
Węzły chłonne, hmm, jest tylko napisane że doły pachwowe bez cech patologii, zarys skóry piersi prawidłowy, to wszystko.
Nie ma nic o węzłach, chyba że to o to chodzi.
Lekarz mi powiedział że w jego długoletniej pracy zdarzały mu się 10 cm guzy które okazywały się łagodne i 1 cm które były rakami o najwyższym stopniu złośliwości, bo zaczęłam strasznie płakać gdy usłyszałam o wielkości guza.

Magdaaa (offline)

Post #16

20-02-2021 - 10:11:23

 

Doły pachowe bez patologii świadczą o tym, że na USG węzły nie są powiększone. To bardzo dobra wiadomość, a co do guzka, to niestety trzeba czekać na wynik biopsji pociesza

JowankaMalik (offline)

Post #17

20-02-2021 - 10:39:29

 

Poczekam, nie mam wyjścia.
Jesteście wspaniałymi ludźmi.
Mam tylko Was bo nikomu nie umiem o tym powiedzieć.
Patrzę na męża i moich 12 letnich bliźniaków i krzyczę wewnątrz.

Magdaaa (offline)

Post #18

20-02-2021 - 11:21:08

 

Jowanko, samej jest Ci bardzo ciężko. Może warto porozmawiać z mężem. Nie wiem, jakie macie relacje, ale zawsze ze wsparciem ze strony bliskiej osoby jest trochę łatwiej. My wszyscy na forum będziemy Cię wspierać i trzymamy kciuki aby wszystko skończyło się dobrze w myśl zasady NIE MA DIAGNOZY, NIE MA CHOROBY serce

Tomasz. (offline)

Post #19

20-02-2021 - 11:33:55

Pruszków 

Cytuj
JowankaMalik
Poczekam, nie mam wyjścia.
Tu odpowiadają pawie wyłącznie osoby, które zmagają się/zmagały się z rakiem. I jest kilka osób z rodzin, które się zmagały/zmagają. Poczytaj wpisy innych - czy to w tym wątku, czy w wątku interpretacja wyników. Niektórzy mają aż 5 stron wpisów. Poczytaj. Wstrząs z zachorowaniem i rozpoznaniem przechodzą wszyscy. Różnie sobie tylko z tym radzą. Jak widzę narastające ataki paniki i przerażenia przez kilka dni z rzędu to zawsze zachęcam do zażycia leków psychotropowych- skorzystania z e-porady i przedstawienia sytuacji lekarzowi. Zawsze coś przepisze. Niektóre leki nawet na 100% nie są drogie. Chodzi o to, aby przerwać błędne koło, które bezpośrednio prowadzi na granice obłędu. Cierpi na tym i sama chora, a czasem przelewającymi się w niej toksynami zaraża rodzinę. Szkoda zdrowia, siły są potrzebne na dalsze etapy diagnostyki i terapii. To, że coś się u Ciebie dzieje to pewnik. Okaże się po biopsji z czym dokładnie mamy do czynienia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Magg (offline)

Post #20

20-02-2021 - 16:30:54

 

Każdy przypadek jest inny. U mojej siostry po 10 latach od pierwszej operacji (oszczedzajacej) w tej samej piersi pojawiła się zmiana 0,5 cm. Taki niby łagodny groszek. Dopiero trzecia biopsja wykazała komórki złośliwe. Z uwagi na wznowę zarządzili mastektomię.

Magg (offline)

Post #21

20-02-2021 - 16:34:44

 

Jowanko, mocno trzymam kciuki za Ciebie i za wszystkich na tym forum :-)

Al_la (offline)

Post #22

20-02-2021 - 19:42:02

k/Warszawy 

Cytuj
JowankaMalik
Lekarz mi powiedział że w jego długoletniej pracy zdarzały mu się 10 cm guzy które okazywały się łagodne i 1 cm które były rakami o najwyższym stopniu złośliwości, bo zaczęłam strasznie płakać gdy usłyszałam o wielkości guza.

A ja dodam, że znam osoby, które miały rakowe guzy ok. 10 cm i się wyleczyły i takie, które miały małe guzy i się nie wyleczyły.
Każdy organizm jest inny i każdy rak jest inny. Zawsze trzeba mieć nadzieję. A Ty nawet nie wiesz, czy to rak, trzymam kciuki, żeby nie był pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

JowankaMalik (offline)

Post #23

20-02-2021 - 19:48:29

 

Z całego serca Wam dziękuje.

JowankaMalik (offline)

Post #24

20-02-2021 - 19:49:54

 

Cytuj
Magdaaa
Jowanko, samej jest Ci bardzo ciężko. Może warto porozmawiać z mężem. Nie wiem, jakie macie relacje, ale zawsze ze wsparciem ze strony bliskiej osoby jest trochę łatwiej. My wszyscy na forum będziemy Cię wspierać i trzymamy kciuki aby wszystko skończyło się dobrze w myśl zasady NIE MA DIAGNOZY, NIE MA CHOROBY serce
p

Mój mąż to straszny histeryk, powiem mu jak już będę mieć 100% pewności.

Zan (offline)

Post #25

23-02-2021 - 11:00:03

 

Witam. Moja Mama dostała wyniki. Jest to rąk zrazików naciekajacy, her 2-0 Er+, Pr-, ki67-10%,bez przerzutów do węzłów chłonny ani przerzutów odległych. Jakie mogą być rokowania przy tego typu raku.
Mama na początku marca ma mieć operację oszczędzająca pierś i jeszcze nie podjęta jest decyzja jakie leczenie zostanie wdrazone.



Rak inwazyjny przewodowy her2 ++, hormonozalezny T2, N0, M0. Ki67-90%
.. I jeśli nie ma już żadnego ratunku zostaje jeszcze jeden... pobiec drugiemu na pomoc.

renatar (offline)

Post #26

23-02-2021 - 11:09:49

sieradz 

Jeszcze potrzebny jest wynik dokładny estrogenu, jeżeli byłby wysoki to pewnie bez chemii, ki niskie to b.dobrze. Rak zrazikowy więc lepsza jest mastektomia z jednoczasówką bo on lubi być niewykrywalny w usg i mamo. Druga pierś też do częstej kontroli.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Zan (offline)

Post #27

23-02-2021 - 15:33:03

 

Bardzo dziękuję Renatar. Z tego co wiem chcą jednak zrobić oszczędzająca pierś (szkoda). Ja też bym była za mastektomia.



Rak inwazyjny przewodowy her2 ++, hormonozalezny T2, N0, M0. Ki67-90%
.. I jeśli nie ma już żadnego ratunku zostaje jeszcze jeden... pobiec drugiemu na pomoc.

renatar (offline)

Post #28

23-02-2021 - 17:19:07

sieradz 

Wiem Zan, są naciski na oszczędzającą i tyle.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #29

23-02-2021 - 20:15:39

Pruszków 

Cytuj
Zan
Bardzo dziękuję Renatar. Z tego co wiem chcą jednak zrobić oszczędzająca pierś (szkoda).
W raku zrazikowym operacja BCT to może nie nieporozumienie, ale narażanie chorej na duzy stres związany z rozwojem choroby w pozostałych zrazikach. Nie wznowy, nie przerzutu, a rozwojem w niezajętych wcześniej zrazikach.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Bombina76 (offline)

Post #30

24-02-2021 - 04:12:53

Środa Śląska 

Ale decyduje chora, niech mówi że nie zgadza się na oszczędzającą (Jeżeli jest zdecydowana na mastektomię).



NST, G2, T1b, Mastektomia z wartownikami, implant 08.2020 /odrzucenie implantu sad smiley
tamoksyfen + reseligo
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 396
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018