Mam w piersi guzek - czekam na wyniki

Wysłane przez Amazonki.net 

Sheldon (offline)

Post #1

29-01-2020 - 21:35:25

Wrocław 

Dziękuję Wam wszystkim. Informacyjnie, siostra już po operacji tradycyjnym cięciem. Teraz uwaga(!), 30-centymetrowa torbiel na jajniku, usunięto z jajnikiem. Ocena CH-O po wyjęciu, charakter łagodny (ale oczywiście oblig. do badania pato.).

Safi (offline)

Post #2

29-01-2020 - 21:37:07

 

Cytuj
Sheldon
Dziękuję Wam wszystkim. Informacyjnie, siostra już po operacji tradycyjnym cięciem. Teraz uwaga(!), 30-centymetrowa torbiel na jajniku, usunięto z jajnikiem. Ocena CH-O po wyjęciu, charakter łagodny (ale oczywiście oblig. do badania pato.).
Super wiadomość. uśmiech

Kama78 (offline)

Post #3

30-01-2020 - 13:51:16

Gdynia 

No to mam czarno na białym wynik biopsji z węzła- pośród komórek pochodzenia węzłowego widoczne pojedyncze drobne grupy oraz rozproszone komórki nabłonkowe wykazujące ekspresję (+), obraz odpowiada przerzutowi do węzła chłonnego.

Od onkolog dostałam skierowanie na TK jamy brzusznej i płuc, scyntygrafię kości, krew- keratynina, wapn i fosfataza. Po zrobieniu TK mam sie ponownie umawiać i będzie ustalane konsylium... (Powiedziała, ze dobrze, ze jednak przyszłam mimo braku wszystkich wyników)

Wyniki z krwi mam dobre, (fosfataza niska), rozmawiałam z p. doktor telefonicznie i powiedziała, ze przy takich wynikach nie podejrzewa zmian w kościach, ale scyntygrafię zrobimy...

Mam wrażenie, ze trafiłam do dobrej lekarki... Jakieś pocieszenie w całym tym syfie... Przez całe moje dorosłe zycie nie korzystałam ze słuzby zdrowia, a teraz muszę sobie grafik zrobic, bo mozna się pogubić w tych terminach... confused smiley



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi

renatar (offline)

Post #4

30-01-2020 - 16:13:15

sieradz 

Kama każdy na początku tak ma. Z czasem się otrzaskasz. Jak już zaczniesz to będziesz działać jak automat.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Sheldon (offline)

Post #5

02-02-2020 - 20:49:27

Wrocław 

Wiem, że przyczyn powiększenia węzłów chłonnych może być wiele. Jestem świadomy tego, że przy birads 4c powiększony węzeł (węzły) pachowy jest objawem niepokojącym. Mam jednak pytanie (czysto teoretyczne), czy guz piersi - zmiana łagodna (niezłośliwa) może również wywoływać powiększenie pachowego węzła (węzłów) pachowego?

Kama78 (offline)

Post #6

04-02-2020 - 14:55:27

Gdynia 

To ja już po rozmowie telefonicznej z patomorfologiem- G2, hormonozalezny (ER i PR), ki 67- 30-40%, her jeszcze nie oznaczone... To muszę sobie teraz poszukać nowego wątku...
Ściskam wszystkich wyczekujących na diagnozę- straszny to czas, ale nie nie trćcie ducha... Mi to forum bardzo pomogło, podczytywałam a to tu a to tam, bo jestem z tych osób, które lubią dużo wiedzieć. przewraca_oczy



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi

Sheldon (offline)

Post #7

04-02-2020 - 23:25:14

Wrocław 

Trzymaj się Kama. My czekamy na wyniki biopsji. Jutro żona ma badania (mammo., drugie usg piersi, usg jamy brzusznej, zdjęcie rtg klatki (chyba płuc), wizyta w poradni genetycznej. Po wyniki (czy są) zaczniemy dzwonić od piątku.

Kama78 (offline)

Post #8

05-02-2020 - 11:21:16

Gdynia 

Sheldon, dziękuję. Trzymam się, bo co pozostało... Jest choroba, trzeba będzie się leczyć. Dzisiaj lecę na TK klatki i brzucha. A jak Twoja żona znosi oczekiwanie na wyniki? Bez względu na wszystko ma Ciebie przy sobie i to jest nieocenione. Oby wszystko było jak najlepiej u Was!



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi

Sheldon (offline)

Post #9

05-02-2020 - 13:54:32

Wrocław 

Dzięki Kamo (i wszystkim innym) za każde dobre słowo. Dzisiaj od rana byliśmy w szpitalu. Żona zrobiła rtg płuc (opis-czysto), usg jamy brzusznej (opis-czysto), mammografię i usg piersi (tu niestety pani radiolog guz lewej piersi zakwalifikowała do birads 5, usg przed biopsjami w innej pracowni i przez innego radiologa kwalifikowane było jako 4c). Do tego powiększone min. 3 węzły pachowe. To nie napawa optymizmem, ale u każdego słychać to samo, ostateczny wynik będzie znany po otrzymaniu wyniku biopsji. Nadzieja tli się do końca, zatem pomimo świadomości tego, co sugeruje/oznacza "5", jeszcze się łudzimy. O wyniki obu biopsji żona ma dowiadywać się od piątku. Na dzisiaj została jeszcze wizyta w poradni genetycznej (z wcześniej wypełniona ankieta rodzinną).
Na teraz pocieszamy się dobrymi wynikami; markera, usg jamy brzusznej i rtg płuc. Gnębi nas podniesienie oceny na birads 5 i powiększone węzły ze strony piersi z guzem.
Mam to szczęście być mężem najwspanialszej żony i matki naszych dzieci. Obojętnie, czy czeka nas walka lekka, średnia, czy ciężki bój, na froncie będzie zawsze miała mnie obok siebie.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-02-2020 - 14:01:30 przez Sheldon.

Zdziwiona71 (offline)

Post #10

05-02-2020 - 14:18:58

Bialystok 

Pięknie to napisalesbrawożyczę dużo zdrówka ,będzie dobrze,musi być,pozdrawiam Was cieplutkoserce



Sheldon (offline)

Post #11

06-02-2020 - 13:35:23

Wrocław 

Dzwoniła koordynatorka, ją wyniki biopsji (oczywiście nie podała jakie). Umówiła żonę na wizytę do prowadzącego Ch-O na poniedziałkowe popołudnie. Czeka nas zatem "ciekawy weekend" w oczekiwaniu na wizytę. Wiemy, co oznacza ocena sprzed 3 tygodni birads 4c i z wczoraj 5 (oceniało dwóch niezależnych radiologów, zatem to kwestia indywidualnej oceny, bo przez 20 dni raczej obraz się nie zmienił na tyle, żeby w sposób istotny wpływać na kwalifikację). Zdajemy sobie sprawę, że prawdopodobieństwo dobrej dla nas informacji jest niewielkie, ale tli się nadzieja.

Kama78 (offline)

Post #12

06-02-2020 - 14:08:29

Gdynia 

Sheldon, pociesza To ja wam życzę, żeby mimo wszystko ten weekend należał do udanych, zróbcie coś, co sprawia Wam przyjemności i pozwoli zapomnieć o zmartwieniach... Ja chyba w niedzielę wyskoczę z córką na koncert- trochę odstresowania by się przydało w oczekiwaniu na wynik tk i konkretny plan leczenia. Dzisiaj spuściłam krew na badania genetyczne... I w ogóle dużo życzliwości mnie spotyka... Czego i Wam wszystkim życzę, bo wtedy jakiś piękniejszy ten nasz świat...



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi

Tomasz. (offline)

Post #13

06-02-2020 - 14:27:44

Pruszków 

Cytuj
Sheldon
Dzwoniła koordynatorka, ją wyniki biopsji (oczywiście nie podała jakie). Umówiła żonę na wizytę do prowadzącego Ch-O na poniedziałkowe popołudnie. Czeka nas zatem "ciekawy weekend" w oczekiwaniu na wizytę. Wiemy, co oznacza ocena sprzed 3 tygodni birads 4c i z wczoraj 5 (oceniało dwóch niezależnych radiologów, zatem to kwestia indywidualnej oceny, bo przez 20 dni raczej obraz się nie zmienił na tyle, żeby w sposób istotny wpływać na kwalifikację). Zdajemy sobie sprawę, że prawdopodobieństwo dobrej dla nas informacji jest niewielkie, ale tli się nadzieja.
Pomiędzy 4c a 5 w zasadzie żadnej różnicy nie ma. Nie istotna jest różnica, gdy ktoś ma 39, czy 39,4 stopnia gorączki. Jest choroba, jest objaw chorobowy i trzeba to leczyć. 4C lekarz daje, aby zmniejszyć poziom stresu. Biopsja i operacja są niezbędne. I to chorą czeka.
Jeśli choroba nowotworowa jest w stadium I-III to jest to zawsze dobra myśl- leczy się z intencją wyleczenia. Rak (jeśli się potwierdzi) to choroba cieżka. Choroba groźna. Stąd należy działać i walczyć z nią w sposób planowy i konsekwentny. Walczyć racjonalnie, adekwatnie. Dzielenie włosa na czworo przed diagnozą właściwą wyczerpuje tylko nerwy. Niczemu dobremu nie służy.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Sheldon (offline)

Post #14

06-02-2020 - 15:21:01

Wrocław 

Tomaszu, cenię sobie również Twoje, chłodne, racjonalne odejście do tematu. Takie podejście wraz z wpisami przepełnionymi empatią i dobrymi życzeniami wzajemnie się uzupełniają i w naszej opinii czynią to forum bardzo potrzebnym.
Tak jak już pisałem staramy się do tego podchodzić obiektywnie, ale jednocześnie podtrzymując w sobie pierwiastek nadziei, że może to jednak zmiana łagodna. Wynik obu biopsji żona usłyszy od lekarza w poniedziałek wieczorem, zatem po dwóch tygodniach od pobrania materiału. Wówczas będziemy układali dalszą strategię, oczywiście w parciu o autorytet lekarza prowadzącego. Ufamy mu, ma ogromne doświadczenie, cieszy się bardzo dobrą opinią wśród pacjentów i personelu medycznego (usłyszaną, przeczytaną z wielu źródeł). Jego wysoko cenione kompetencje nie przeszkadzają mu być uprzejmym człowiekiem w relacjach interpersonalnych. To pomaga. Szpitalny oddział Ch-O i przychodnia przyszpitalna są również bardzo dobrze wyposażone sprzętowo i personalnie (ośrodek onko. jako nowy oddano do użytku w 2018r.). Jeżeli nie spełni się nadzieja, że jest to mimo wszystko zmiana łagodna, to zbudujemy nadzieję, że "potwór" nie jest najgorszy, nie jest mocno zaawansowany i da się pokonać. Są przesłanki do ew. budowy takiej nadziei, ale w tym momencie czekamy na poniedziałkowy wieczór, bo to teraz jest kluczowa kwestia.

Margolciak (offline)

Post #15

07-02-2020 - 06:42:25

Warszawa 

Kama78 pociesza

Sheldon pociesza



Sheldon (offline)

Post #16

10-02-2020 - 18:34:45

Wrocław 

Już jest diagnoza, czyli wyniki biopsji. Niestety, birads 4c, a później birads 5 były trafnymi kwalifikacjami. Wszystkie parametry rozpoznanego raka opisałem w zakładce "Proszę o interpretację. Teraz przez jakiś czas będę pisał tam, aż przeniosę się do jakiejś zakładki już o samym leczeniu.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-02-2020 - 18:35:13 przez Sheldon.

Alaa91 (offline)

Post #17

06-04-2020 - 19:43:11

 

Cześć Kochani,

Postanowiłam odezwać się w tym wątku, bo nie byłam pewna, gdzie powinnam. Mam 29 lat. Jak widzicie, to mój pierwszy post, ale wbrew pozorom sporo czasu spędziłam na tym forum w ostatnim czasie, także wiele Waszych nicków już dobrze kojarzę smiling smiley Zarejestrowałam się właściwie po to, żeby podziękować Wam za to, że to forum jest i, że tworzycie tak wspaniałą społeczność. 3 tygodnie temu wykryto u mnie guzka, który został określony jako Birads 4a. W mojej głowie oczywiscie była mieszanka wybuchowa - dlaczego on musi być nieregularny? dlaczego jakiś niezbyt podatny? Jak wiele osób, niepotrzebnie zaczęłam czytać wszystko, co udało mi się znaleźć w internecie - co skutecznie mnie dobijało. Moja mama zmarła w wieku 46 lat na raka płuc (nie paliła), więc dużo zastanawiałam się nad genetyką i mutacjami. Zrobiłam biopsję gruboigłową, dziś dostałam wyniki - gruczalowłókniak. To forum niezwykle mi pomogło. Jest tu tyle historii i serdecznych osób, bezinteresownej pomocy i nadziei. Chciałam też napisać swoją krótką historię, żeby także dać trochę otuchy osobom, które mogą w stresie oczekiwać na diagnozę. Wam natomiast życzę wszystkiego, co najlepsze, tak najszczerzej. Jesteście super smiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-04-2020 - 19:43:41 przez Alaa91.

Zdziwiona71 (offline)

Post #18

06-04-2020 - 20:16:16

Bialystok 

Alaa,to super wiadomość,oby takich więcej,dużo zdrówka życzębrawo



maka79 (offline)

Post #19

08-04-2020 - 12:30:35

Warszawa 

witam wszystkich
trafiłam do Was, gdyż
w 2018 roku rozbolały mnie plecy i ręka z prawej strony
ból pojawiał się i znikał
do tej pory korzystałam i korzystam z wizyt w ramach prywatnego ubezp ale chyba niestety będę zmuszona skorzystać z NFZ
lekarka zleciła badania krwi, podejrzewała uciski na kręgosłupie
wszystko ok
po paru m-cach - usg piersi
poszerzenie przewodu mlekowego (wykarmiłam wszystkie dzieci, ostatnie w 2015/2016)
do obserwacji
ból wciąż pojawia się i znika bez względu na dzień cyklu
kolejne usg - pani mnie niemal okrzyczała, że niemożliwe aby mnie to bolało
teraz widzę, że wszędzie miałam wpisane BIRADS2 - nawet mnie nie tchnęło aby czytać co to znaczy
każdy z wykonujących usg i omawiających wynik mówił, że to nic takiego i do obserwacji
usg w lutym -"proszę nie wychodzić od lekarza bez skierowania na rezonans sutka, nie bardzo mi się to podoba, należy to sprawdzić"
tego samego dnia dostałam załatwiłam skierowanie
wynik odebrałam wczoraj
i wczoraj też skonsultowałam wynik - widoczne ognisko wzmocnienia pokontrastowego o wym 5mm
dopiero lekarka mi uświadomiła, że zarówno w wyniku MRI jak i USG wpisane zostało BIRADS 4. wytłumaczyła abym założyła kartę DILO
właśnie dostałą tel od lekarza rodzinnego, że za godzinę mam do odbioru
gdzie się badać kochane?

Tomasz. (offline)

Post #20

08-04-2020 - 13:17:35

Pruszków 

Cytuj
Alaa91
Cześć Kochani,

Postanowiłam odezwać się w tym wątku, bo nie byłam pewna, gdzie powinnam. Mam 29 lat. Jak widzicie, to mój pierwszy post, ale wbrew pozorom sporo czasu spędziłam na tym forum w ostatnim czasie, także wiele Waszych nicków już dobrze kojarzę smiling smiley Zarejestrowałam się właściwie po to, żeby podziękować Wam za to, że to forum jest i, że tworzycie tak wspaniałą społeczność. 3 tygodnie temu wykryto u mnie guzka, który został określony jako Birads 4a. W mojej głowie oczywiscie była mieszanka wybuchowa - dlaczego on musi być nieregularny? dlaczego jakiś niezbyt podatny? Jak wiele osób, niepotrzebnie zaczęłam czytać wszystko, co udało mi się znaleźć w internecie - co skutecznie mnie dobijało. Moja mama zmarła w wieku 46 lat na raka płuc (nie paliła), więc dużo zastanawiałam się nad genetyką i mutacjami. Zrobiłam biopsję gruboigłową, dziś dostałam wyniki - gruczalowłókniak. To forum niezwykle mi pomogło. Jest tu tyle historii i serdecznych osób, bezinteresownej pomocy i nadziei. Chciałam też napisać swoją krótką historię, żeby także dać trochę otuchy osobom, które mogą w stresie oczekiwać na diagnozę. Wam natomiast życzę wszystkiego, co najlepsze, tak najszczerzej. Jesteście super smiling smiley
Jeśli jest guzek klasyfikowany 4a i został opisany jako gruczolakowłókniak to czeka Ciebie częsta kontrola obrazowa. Co 6 miesięcy naprzemiennie- mammografia i USG. Sama taka zmiana się nie rozejdzie jeśłi wystąpiłą w tak młodym wieku. Psychicznie nastawiałbym się na operację w spokojniejszym od koronawirusa okresie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #21

08-04-2020 - 13:20:47

Pruszków 

Cytuj
maka79
i wczoraj też skonsultowałam wynik - widoczne ognisko wzmocnienia pokontrastowego o wym 5mm
dopiero lekarka mi uświadomiła, że zarówno w wyniku MRI jak i USG wpisane zostało BIRADS 4. wytłumaczyła abym założyła kartę DILO właśnie dostałą tel od lekarza rodzinnego, że za godzinę mam do odbioru gdzie się badać kochane?
Z kartą DILO należy jechać do ośrodka onkologicznego, gdzie zostanie wykonana biopsja gruboigłowa. To pozwoli ocenić czym ta zmiana w ogóle jest. Przy zmianie 5 mm być moze będzie potrzebna biopsja pod kontrolą USG.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

maka79 (offline)

Post #22

09-04-2020 - 23:42:12

Warszawa 

Dziękuje Tomasz. Mam nadzieje, ze szpital na Szaserow to dobry wybór.

smithmachinist725 (offline)

Post #23

10-04-2020 - 08:37:51

 

Norton.com/setup encompasses complete and easy guidelines that are necessary for setting up Norton Setup on your device and protect it from virus intrusion.
norton.com/setup | norton.com/setup | mcafee.com/activate | office.com/setup | turbotax support number



norton.com/setup | norton.com/setup | mcafee.com/activate | office.com/setup | turbotax support number

dziubas (offline)

Post #24

10-04-2020 - 10:28:16

Gdańsk 

szokale nam dołożył!!!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Alaa91 (offline)

Post #25

10-04-2020 - 13:29:22

 

Cytuj
Tomasz.
Jeśli jest guzek klasyfikowany 4a i został opisany jako gruczolakowłókniak to czeka Ciebie częsta kontrola obrazowa. Co 6 miesięcy naprzemiennie- mammografia i USG. Sama taka zmiana się nie rozejdzie jeśłi wystąpiłą w tak młodym wieku. Psychicznie nastawiałbym się na operację w spokojniejszym od koronawirusa okresie.

Cześć Tomaszu, dziękuję za informację! Zdecydowanie chcę się z wynikami wybrać do onkologa, tylko czekam aż sytuacja się nieco uspokoi. Guzek w tym momencie ma 12 mm średnicy, czy według Twojej wiedzy powinna tu już być rekomendacja do wycięcia? Ze swojej strony, chętnie pozbyłabym się go jak najszybciej, nie chcę go hodować.

Tomasz. (offline)

Post #26

10-04-2020 - 15:13:36

Pruszków 

Cytuj
Alaa91

Cześć Tomaszu, dziękuję za informację! Zdecydowanie chcę się z wynikami wybrać do onkologa, tylko czekam aż sytuacja się nieco uspokoi. Guzek w tym momencie ma 12 mm średnicy, czy według Twojej wiedzy powinna tu już być rekomendacja do wycięcia?.
Jeśli to nie ropień to na pewno się taka zmiana nie rozejdzie- operacja tak czy siak Cię czeka.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Alaa91 (offline)

Post #27

22-04-2020 - 22:52:15

 

Cytuj
Tomasz.

Cześć Tomaszu, dziękuję za informację! Zdecydowanie chcę się z wynikami wybrać do onkologa, tylko czekam aż sytuacja się nieco uspokoi. Guzek w tym momencie ma 12 mm średnicy, czy według Twojej wiedzy powinna tu już być rekomendacja do wycięcia?. Jeśli to nie ropień to na pewno się taka zmiana nie rozejdzie- operacja tak czy siak Cię czeka.

Dziękuję za rady. Dziś byłam na wizycie u chirurga onkologa i jest decyzja o wycięciu. Wspomniałam mu, że chciałabym niedługo starać się o dziecko, a taka ciążowa burza hormonalna mogłaby tutaj zaszkodzić. Cieszę się, że tak szybko się tego pozbędę smiling smiley

kristinka (offline)

Post #28

23-04-2020 - 17:33:04

Łódź 

Cześć Wam...dawno tu nie byłam,bo od 2015 roku leczyłam sie na raka hormonozależnego tamoxifenem...aż do 20 kwietnia tego roku,kiedy to wykryto u mnie guzka w piersi..tej jednej...bo w 2015 miałam mastektomie...i wszystko było fajnie,cieszyłam się z życia,że jestem zdrowa,że jest fajnie itd.miałam zaplanowaną podróż życia na trzy miesiące na Bałkany,zrobione rezerwacje...a tu pandemia!!!No trudno,mąż wszystko odwołał i miałam jechac na działkę uciec przed wirusem..pogodziłam się z tym...a tu bęc...rutynowe usg i guzek w drugiej piersi,ale wiadomo nieszczęścia chodzą w parze.Jestem załamana,mam 78 lat,ale kocham życie,swoje wnuki i prawnuki i chciałabym jeszcze trochę pożyć,kocham kino i teatr...ogólnie jestem zdrowa,właściwie nic mi nie dolega,chodzę na długie spacery..teraz na działce,po lesie.Za dwa tygodnie odbiorę wynik,no i tak...Piszę i płaczę...proszę o jakieś dobre słowo,pocieszenie..póki co:...

renatar (offline)

Post #29

23-04-2020 - 19:18:25

sieradz 

Kristinko mottem tego orum jest nie ma diagnozy nie ma choroby. Wiem co przeżywasz bo ja po pięciu latach teraz boję się o dół tzn miałam biopsję która okazała się niemiarodajna i w sobotę jadę do ginekologa zobaczyć co dalej. Pozdrawiam cię serdecznie.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

kristinka (offline)

Post #30

23-04-2020 - 21:04:57

Łódź 

Dziękuje Ci bardzo,że odpisałaś...nawet nie wiesz jak mi to było potrzebne,bo nikt inny nie zrozumie tego co my przeżywamy.Jutro jade na działkę i tam bede czekała na telefon,że już mogę odebrać wynik...po wynik wyślę męża...ja już to przeżyłam w pażdzierniku w 2015 roku jak przeczytałam :rak zrazikowy naciekający...i jeszcze teraz ten cholerny wirus...a może czeka mnie mastetkomia drugiej piersi w tym okresie epidemii...przez ten cały okres brałam tylko tamokxifen...co co???i drugi rak...a miał mnie przecież chronić przed następnym..Potrzebuję bardzo teraz kontaktu z takimi samymi kobietami tzn w podobnej sytuacji..i dlatego jestem wdzięczna,że się odezwałaś...a już nie miałam nadzieji..Krystyna...Tak na wszelki wypadek mój mail: kleska@wp.pl

Bo nieraz nie moge znależć tych wątków,ponieważ dawno tu nie zaglądałam..bo było wszystko ok..i takie życie...
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 402
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022