Mam w piersi guzek - czekam na wyniki

Wysłane przez Amazonki.net 

Paulinda91 (offline)

Post #1

14-04-2022 - 10:54:35

Łomża, PODLASKIE 

Hej!!
Dziękuję Wam za słowa wsparcia i otuchy, mam narzeczonego, który ma syna, razem mamy psa (mój ukochany psynek), ja dzieci wspólnych mieć nie chcę, zważywszy na całą historię leczenia i moja depresję wynikającą z tego, że pochodzę z patologicznej rodziny. Mam sporo rodzeństwa, jednak wszyscy są daleko i kontakt jest jaki jest. Powiem szczerze że im więcej się dzieje tym bardziej potrzebuję ciszy, izolacji, bycia samej ze sobą. Psycholog z jakim pracujemy na terapii uważa że mam pełne prawo przeżywać wszystko jak ja chcę i ja się z tym kompletnie zgadzam. Nic na siłę. A gdy słyszę super porady, "wszystko będzie dobrze" i że ludzie mają gorsze problemy, to mam ochotę tylko pokazać środkowy palec. Zresztą wszystkie chyba wiecie jak to jest. Staram się mieć neutralne nastawienie, niczego zawczasu nie przesądzać, ale nie ukrywam że przeszłam już tyle "takich" akcji, że dręczą mnie koszmary, wczoraj np śniłam o tym że siłą na żywca wyciągali mi oba guzy. Horror. Gdyby nie antydepresanty, nie wiem jakbym funkcjonowala. Czuję jakbym siedziała na tykającej bombie. Dlatego nie wiem czy nie za wcześnie o tym myśleć, ale chciałabym jeśli zaszłaby taka konieczność, wyciąć wszystko co mogę i cieszyć się życiem bez ciągłego zastanawiania się co się stanie za pół roku czy rok. Tym bardziej że dzieci nie chcę mieć, to była moja świadoma decyzja i nie rozważam innej możliwości.
Tak jak napisał Tomasz, będę się starać o te badania w dalszym postępowaniu, tylko jak myślicie i wiecie z własnych doświadczeń - czy istnieje szansa, żeby zebrać to wszystko do kupy (górę i dół) i żeby onkolog to kompleksowo ogarnął w typowym szpitalu onkologicznym?? Czy słyszeliście może o kimś kto ma podobną historię i został potraktowany kompleksowo?? Nie ukrywam, że tego chciałabym najbardziej.
Pozdrawiam Was ciepło, jestem na zwolnieniu lekarskim w związku z kryzysem w depresji ( miewam ataki paniki i niedawno, jeszcze przed wykryciem guza, przeżyłam załamanie nerwowe). Staram się naprawdę niczym nie przejmować tylko robić wszystko żeby mój stan zdrowia się polepszył, chcę w maju wracać do pracy.
Nie ukrywam, że dlatego postanowiłam w końcu się przedstawić i napisać pierwszy post by poznać Was, podzielić sie podobnymi doświadczeniami, bo naprawdę nikt nie jest w stanie moim zdaniem zrozumieć tego w pełni i wesprzeć aniżeli nasza społeczność. Mam wsparcie partnera, rodziny słabo, i nie ukrywam że nie mówię mu o szczegółach, bo uważam że jemu będzie chociaż lżej i żeby on mógł normalnie funkcjonować. Ja na tyle ile będę potrafiła, chcę się z tym zmierzyć sama i tutaj wśród Was mieć możliwość zasięgnąć porady i pomocy.
Paulina



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-04-2022 - 11:01:06 przez Paulinda91.

Tomasz. (offline)

Post #2

14-04-2022 - 13:26:18

Pruszków 

Kompleksowe działania są możliwe w razie wykrycia mutacji onkogennej. Czasem trzeba próbki wysyłać za granicę, aby laboratoria mające świetny warsztat badawczy potrafią w sekwencjach znaleźć mutację, której przy klasycznym badaniu "nie ma". Mając same, silnie wyrażone, predyspozycje do raka- jeszcze choroby nie mamy. Ale jeśli cokolwiek zaczyna się dziać, co widać w badaniach obrazowych, to trzeba zacząć działać. Konkretnie. Inaczej człowiek czuć się może jak na polu minowym. Nigdy nie wie, kiedy mina pod nogą moze mu wypalić. Jest to duży stres, działa on na depresję i kortyzolem i nastrojem (afektem).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #3

14-04-2022 - 15:57:01

okolice Wrocławia 

Paulinda, ja mam usuniętą i pierś i dół. Robiłam to w dwóch różnych ośrodkach, nikt nie chciał mnie "globalnie" leczyć(w podstawowych badaniach mutacji BRCA1 nie mam, innej mi nie robili, a w rodzinie raków od licha i ciut, ciut). Teraz diagnozuję drugą pierś z Birads3, bo "za jednym zamachem" też nie chcieli mi zrobić mastektomii dwustronnej(chociaż jeden ginekolog twierdzi że w moim przypadku tak należałoby postąpić, a nie jak to ujął ciąć mnie po kawałku, bo już miałam dwa zabiegi usunięcia wcześniej guzków). Niestety w naszej rzeczywistości pacjent musi o wiele rzeczy zabiegać, a nawet jeżeli lekarz widzi argumenty za, to NFZ ma swoje procedury za które zapłaci, a za które nie. Dobrze, że w swojej sytuacji wiesz, czego chcesz, leczysz depresję i masz własne plany. Pomimo to, dopóki nie masz diagnozy, że to rak, to nie masz się co nastawiać.
Trzymaj się.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

joe_anns8989 (offline)

Post #4

17-04-2022 - 08:04:02

Radomsko 

Hej, hej.
Zgłaszam się smiling smiley

Paulinda91, ja mam 33 lata, w mojej rodzinie było kilka nowotworów - fakt, ale nigdy jajnika, ani piersi, więc w zasadzie olałam temat, no i mam, co mam.
Moje pierwsze badanie USG również określone przez radiolog jako słynny BIRADS3 pokazało pięknego, okrąglutkiego ropnia, który okazał się litym, przewodowym rakiem trójujemnym G3. Jestem w trakcie chemioterapii 4AC + 12PXL. (W tej chwili 4 AC mam już za sobą uff tongue sticking out smiley )
Chciałam przez to powiedzieć, że znam naprawdę sporo już kobiet, które miały BIRADS3 i okazał się on rakiem (jestem na grupie gdzie codziennie przybywa 1-2 kobietki, dużo koło naszego wieku). Wiele z nich nosiło raka o dużo za długo, czasem tylko ze względu na wiek, niektóre słyszały, żeby sobie nie szukały choroby tylko szły na zakupy :/
W moim przypadku okazało się, że jestem mutantką BRCA1, ok. Wzięłam to na klatę, choć serio... zaskoczył mnie ten wynik.

W Twoim przypadku jeśli masz tak duże obciążenie rodzinne drążyłabym do końca kwestię mutacji, znam osobiście kobietę gdzie matka, siostra, babka, kuzynki miały BRCA1 i 2, a jej nie wychodziła i za którymś razem w koooońcu wyszła. Nie jestem pewna, ale jeśli byłabyś na przykład zdecydowana na profilaktykę, to wydaje mi się, że są takie możliwości na NFZ mimo "braku" mutacji, gdy właśnie z wywiadu jest duże obciążenie rodzinne. Szczególnie, że ciągle masz jakieś przygody z piersiami...

Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymaj się Kochana.

Taida (offline)

Post #5

02-06-2022 - 13:22:34

Piotrków Trybunalski  

Cześć. Mam 36 lat, jakieś półtora miesiąca temu wyczułam guza w piersi. Na usg wyszło BRIADS3, guz o wymiarach 25 mm x20mm x 11mm, lity o nierównej powoerzchni z 7 mm częścią płynną, węzły chłonne czyste. Dostałam skierowanie na biopsje cienkoiglową, lekarz podczas biopsji mówił mi żebym się nie martwiła, bo guz wygląda na niezłośliwego. 28 maja dostałam wynik biopsji, wykryto atypowe komórki, które budzą podejrzenie nowotworu złośliwego, guz do dalszej diagnozy histopatologicznej. Czekam na wizytę u onkologa, żeby zadecydował co dalej. Od samego początku, zaczynając od ginekologa, który myślał, że to torbiel, każdy lekarz mi mówił, że nie wygląda to na raka a jednak z każdym kolejnym badanie wychodzi, że najprawdopodobniej mam to dziadostwo. Już nie liczę na to, że będzie ok, przygotowywuję się na najgorszą diagnozę. Jestem załamana, czuję się jakby ktoś mi przywalił cegłą w głowę a moje myśli nieustannie krążą w okół tego, że mam raka. Można zwariować



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-06-2022 - 13:22:59 przez Taida.

Tomasz. (offline)

Post #6

02-06-2022 - 16:38:19

Pruszków 

Taida,
Czeka Cię operacja i na to się nastaw. Operacja to podstawa leczenia zmian od BIRADS4 w górę. Nie wiem jakie masz utkanie pod usg. Jeśli jest gruczolowo-tluszczowym to rozważ mammografie. Inna technika obrazowania. Dziś już jednej osobie diagnozowanej to radziłem. To możesz zrobić czekając na dalsze wyniki his-pat.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dziubas (offline)

Post #7

02-06-2022 - 18:43:21

Gdańsk 

Nóż sie w kieszeni otwiera! Od wczoraj to trzeci przypadek z biopsja cienkoigłową w tle! I takie młode świeżynki! Od kogo Wy dostajecie te skierowania na biopsję? Od ginekologa przypuszczam! Im to zawsze jest żal, ze takie młode z czyms przychodzą... Wiec lepiej powiedziec, ze to źle nie wygląda! Niedouki!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Tomasz. (offline)

Post #8

02-06-2022 - 18:52:03

Pruszków 

No niestety, cienkoigłowa biopsja tylko odsuwa dalsze leczenie. W imię "oszczędności" lekarz zwiększa narażenie chorej na rozwój choroby.
Szkoda, że o tym donoszą nam osoby diagnozowane w ten sposób post factum.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Taida (offline)

Post #9

07-06-2022 - 14:14:14

Piotrków Trybunalski  

Skierowanie na biopsje cienkoigłową miałam od ginekologa. Całe szczęście, że ją dał, a nie zostawił do dalszej kontroli za pół roku.
Jestem po wizycie u onkologa, onkolog oglądając zdjęcia z USG, powiedział, że na zdjęciach wygląda na zmianę niezłośliwego a z biopsji wychodzi, że jednak najprowdopodobniej złośliwa. Miałam dzisiaj mammografię, wyniki za tydzień, za tydzień też mam termin biopsji gruboigłowej. To czekanie mnie wykańcza.

Lela2021 (offline)

Post #10

07-06-2022 - 14:38:55

okolice Wrocławia 

Tydzień to superszybko, ja czekałam na biopsję coś około miesiąca(a od zarejestrowania się się do onkologa do biopsji prawie 7 tygodni!!!), za to wynik z mammografii(z tomosyntezą) miałam od ręki-nic nie wykazało-po biopsji rak niestety.
Po diagnozie życie niestety już tak na stałe wygląda-ciągłe czekanie na jakieś wyniki, albo na wizyty. To już nie to samo życie, no ale żyję i to jest najważniejsze.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Taida (offline)

Post #11

07-06-2022 - 14:47:00

Piotrków Trybunalski  

To rzeczywiście u mnie szybko, a ja się zamartwiałam, że to wszystko tak opornie idzie. A dlugo czekałaś na wynik biopsji?

Lela2021 (offline)

Post #12

07-06-2022 - 17:07:34

okolice Wrocławia 

Na wynik biopsji czekałam raczej krótko-25.08.2021 była biopsja, a wynik odebrałam 06.09.2021-w rocznicę mojego ślubu-fajnie co? Prezent jak się patrzythe finger smiley



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Taida (offline)

Post #13

10-06-2022 - 13:10:14

Piotrków Trybunalski  

To rzeczywiście termin nietrafiony, ale nie wiem czy przy takiej diagnozie można mówić o jakimkolwiek dogodnym terminie.
Ja pewnie na wynik biopsji będę czekała około dwóch tygodni, biopsja 14.06 czyli wynik pod koniec czerwca. W tym czasie, onkolog u którego byłam będzie na urlopie, wraca dopiero 11 lipca i wszystko znowu się wydłuży. Jak wynik będzie tragiczny to chyba pójdę z nim do innego lekarza, bo to czekanie mnie wykończy.

Lela2021 (offline)

Post #14

10-06-2022 - 18:18:48

okolice Wrocławia 

Rozumiem, co czujesz. Ja tak oczekując właśnie zmieniłam lekarza, no i ośrodek przy tym.
I coś na stres może powinnaś dostać-rodzinny może zapisać. Musisz przecież jakoś funkcjonować.
Trzymaj się.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 438
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022