Po badaniu USG - niepokój i obawy

Wysłane przez eskaa 

lulu (offline)

Post #1

24-10-2016 - 17:54:50

k/Kwidzyna 

Eskaa nie sądzę aby kolejne USG było potrzebne. Jeśli te guzki nie znikną, to sugerowałabym rozmowę z lekarzem o ewentualnej biopsji. Jestem bardzo, może zbyt, na wszelkie nienormalności. Czasem wyniki badań mogą uśpić czujność lekarza. Ja miałam Birads2 czyli: zmiana łagodna - oznacza obecność zmian z pewnością łagodnych, ryzyko złośliwości 0%, nie wymaga dalszej diagnostyki. Gdyby nie moja czujność i doświadczenie (pierwsze zachorowanie w 2007), to mogłam sobie wyhodować całkiem dobrego drania. Nie ma w tym winy lekarza. To jest bardzo podstępna choroba. Ja się uparłam na dalsze badania, mammografia, i wtedy dopiero wyszło co jest.
Nie mam zamiaru Ciebie straszyć, ale czujność jest wskazana.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

eskaa (offline)

Post #2

24-10-2016 - 18:53:57

Warszawa 

Guzki ktore teraz wyczuwamnie byly wczesniej opisywane przez radiologow. Tamte sa tak male ze nie wyczuwam ich pod skora, poza tym sa w innych kwadratach piersi. Konsultowalam je z dwoma polecanymi radiologami i onkologiem wiec mam nadzieje ze diagnoza jest prawidlowa. To co czuje teraz wymacalam ok tydzien temu bo cos w tym miejscu bolalo mnie przy dotyku. Niepokoi mnie to bo jest to dosc duzy obszar, choc z drugiej strony raczej nie dalo rady tego przeoczyc, a nagle chyba sie nie pojawilo. Na usg i tak sie chyba wybiore, mialam isc po pol roku ale moze wybiore sie wczesniej jak te guzki nie znikna (mam nadzieje ze to jednak hormonalne i znikną). Odnosnie hormonow to wiem jak jest sad smiley niemniej za bardzo boje sie endometriozy i jej konsekwencji (rowniez rakowieje), wiec tak zle i tak niedobrze. Mojej lekarce (ginekolog onkolog) bardzo ufam, sama ma endometrioze wiec rowniez jej to dotyczy.

dziubas (offline)

Post #3

24-10-2016 - 20:11:48

Gdańsk 

jak słyszałam, jest sposob na endometriozę-abrazja





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Al_la (offline)

Post #4

25-10-2016 - 12:29:55

k/Warszawy 

Dziubasku, endometrioza to nie pogrubione endometrium, gdzie robi się abrazję.
To poważna choroba, która często jest bardzo uciążliwa. Endometrium rozrasta się nie w macicy, a w narządach jamy brzusznej.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #5

25-10-2016 - 17:23:42

Gdańsk 

szok, ok! niepotrzebnie sie madrzyłam! Przepraszam! wstydniśmałomownyduży uśmiech





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

eskaa (offline)

Post #6

05-02-2017 - 12:50:08

Warszawa 

Witajcie,
Pojawiam się ponownie tym razem z kolejnymi problemami. Bedac w listopadzie na cytologii trafiłam na bardzo sensownego lekarza, który jako
Kolejny zasugerował że może lepiej odstawić ovulan. Rozmawialiśmy o tym dlatego że poskarżyłam się na cykliczny ból w okolicach prawej pachy. Prawa pierś zawsze sprawiała mi więcej problemu: zastoje w czasie laktacji, to w niej przy przyjmowaniu tabletek z dienogestem w drugiej połowie cyklu robiły mi się bolesne gulki. W każdym razie zaczęłam zwracać uwagę na dziwną tkliwość, np. podczas mycia pachy, dotykając miejsca na łączeniu piersi z pachą odczuwałam dyskomfort. Raz się to pojawiało, raz znikało. Próbowałam obserwować kiedy to jest a kiedy nie, ale biorąc tabletki było to trudne. Opowiedziałam o tym mojej stałej pani ginekolog i faktycznie podjęłyśmy decyzję o zmianie leków. Ok 20 grudnia odstawiłam Ovulan, pierwsze plamienie pojawiło się po kilku dniach, potem już miesiączka (cykl najprawdopodobniej owulacyjny, trwający 27 dni). Jestem już w kolejnym (2 po odstawieniu cyklu), ale niestety mniej więcej w połowie poprzedniego cyklu zaczęły boleć mnie piersi, szczególnie sutki przy dotyku, jak i to miejsce pod pachą zrobiło się bardziej tkliwe. Zwykle mijały takie objawy przy @, ale utrzymują się nadal (ponad połowa cyklu za mną). Zapewne są to jakieś zmiany hormonalne (progesteron?prolaktyna?) jednak najbardziej niepokoi mnie jaki to ma wpływ na moje zmiany w piersiach, do tego ta tkliwość pod pachą (pod drugą pachą po obmacaniu jest podobny obszar, ale pod tą prawą dodatkowo pod palcami przeskakują drobne kuleczki).

Tabletki odstawiłam na 3-6 miesięcy (w marcu mam kontrolę pod usg u mojej pani gin, żeby sprawdzić czy odstawienie nie spowodowało pojawienia się znów torbieli endo; jak będzie czysto to do tabletek wrócę ok czerwca). Chciałam w tym czasie zrobić usg kontrolne u dr Postolskiego, takie na naturalnym cyklu, jednak nie wiem kiedy je wykonać: czy teraz (ta tkliwość mnie niepokoi) czy poczekać aż może hormony się ustabilizują i minie bolesność?
Chciałam także dopytać czy możecie polecić jakieś tabletki (Tomaszu???) dwuskładnikowe, które nie zrobią mi dużej szkody? Uprzedzam że dienogest (polecany przy endometriozie) źle zoszę, robią mi się w 2 połowie cyklu twarde zgrubienia pod pachą i bardzo mnie to stresuje.

eskaa (offline)

Post #7

06-02-2017 - 07:48:23

Warszawa 

To jeszcze kilka rzeczy mnie nurtuje. Od czasu do czasu (czasem kilka razy dziennie czasem wcale) to miejsce pod pachcą mnie swędzi, czy uznać to za jakiś objaw czy przypadek?
Kolejna sprawa, zapisałam się do dr Postolskiego za 2 tyg, powinnam byc wtedy miedzy 5-10dc (choc ten obecny cykl wyglada mi na bezowulacyjny wiec sama nie wiem). Najchetniej jednak poszlabym do dra od razu, choc staram sie o tym nie myslec to jednak gdzies tam w srodku czuje niepokoj. Pytanie moje brzmi czy z budowa piersi mocno gruczolowa czekac na ten 5-10 dc czy nie ma to znaczenia i moge sprobowac zapisac sie wczesniej?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-02-2017 - 07:49:19 przez eskaa.

MamaZosi (offline)

Post #8

06-02-2017 - 09:58:26

Zgorzelec 

Cytuj
dziubas
eskaa! serce po usg trudno cokolwiek madrego powiedzieć, chioc to nie ja bede tu sie madrzyć, tylko "nasze chłopaki" Tomek i Kuba moga sie na ten temat wypowiedzieć...wynik biopsji gruboigłowej powinien dac juz konkretniejsze informacje..., ja ze swej strony powołam sie na przypadek, o którym czytałam tu na forum...onkolog w wywiadzie pyta pacjentke o antykoncepcję, pacjentka odpowiada, że stosuje od 30 lat, a lekarz na to: no to ma pani nowotwór na własne zyczenie...smutny, nie wiem dlaczego gnekolodzy przepisujac tabletki nie uprzedzają o tym kobiet...bezradnymyśli, zycze Ci cierpliwości w oczekiwaniu na biopsję i jej wynik, doibrze, ze tu trafiłas z tym problemem, bedziemy Cie wspierać, bo po to tu jestesmy tak, az do zwycięstwa! ok
ginekolodzy nue mysla moja np po drugim porodzie zaaplikowala mi Tabletki po czym nagle stwierdzila ze ja przeciez mam wywiad ,,i wyrzucila recepte do kosza,,,,szkoda slow

eskaa (offline)

Post #9

06-02-2017 - 14:08:05

Warszawa 

U mnie ciężka sprawa bo nie biorę tabletek dla przyjemności, zabezpieczać też mogę się w inny sposób. Biorę tabletki by endometrioza mi w brzuchu nie szalała. Nie wiem tylko na jakie zmienić, chciałabym wybrać coś co jak najmniej zaszkodzi na piersi, a jednocześnie pomoże trochę przy endometriozie (spowolnić rozwój).

eskaa (offline)

Post #10

09-02-2017 - 20:24:07

Warszawa 

Mimo że nikttu nie odpisuje napiszę ciąg dalszy. Udałam się na usg, bo piersi nadal bolą i wymacałam kolejną gulkę. Do dra Postolskiego nadal czekam, ale za bardzo się już zaczęłam nakręcać. Poszłam więc do innego lekarza, oto opis:
"Oba sutki o przewadze tkanki gruczołowej.
Na sutku prawym:
- na godz 9 obwodowo na granicy z dołem pachowym widoczny jesy prawidłowy węzwł chłonny o wym. 8x3mm (opisywany poprzednio)
- na godz 10:30 obwodowo na granicy z dołem pachowym w miejscu wyczuwalnego miękkiego zgrubienia (tu dodam od siebie że od kilku dni macam to miejsce) widoczny jest obszar odbić o wym.ok 11x5mm o obrazie usg sugerującym tłuszczaka (do ew kontroli za ok 6 miesiecy)

Poza tym obustronnie nie stwierdza się innych zmian ogniskowych. Przewody gruczołowe nieposzerxone. Doły pachowe bez cech powiększonych, podejrzanych węzłów.
Birads 2"

Wynik jest z 21dc, cykl prawdopodobnie bezowulacyjny. Od połowy poprzedniego cyklu bolą mnie piersi. To mój drugi cykl po odstawieniu Ovulanu (zamiennik Cerazette)
Dodam że miejsce opisywane jako tłuszczak trochę ostatnio ugniatałam, to to miejsce które bywało tkliwe podczas mycia, wiązałam to z jakimiś zmianami hormonalnymi w cyklu. Druga zmiana jaką zaobserwowałam, mała, twarda, przesuwalna okazała się węzłem chłonnym płaskim, tak małym że lekarz nawet go nie opisał (jest centralnie na żebrze więc tym bardziej łatwo ją wymacać)
Co sądzicie? czytałam wiele historii tu na forum gdzie łagodne pozornie zmiany (tłuszczaki, torbiele) w niedługim czasie okazywały się czymś złym. Jak mam trakować mój wynik?
Czy mogę coś drobić by moja budowa piersi się zmieniła?

Ps.
Do Postolskiego oczywiście pójdę.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 09-02-2017 - 20:27:14 przez eskaa.

Al_la (offline)

Post #11

10-02-2017 - 10:33:52

k/Warszawy 

Niczego niepokojącego w tym opisie nie widzę. Myślę, że dr Postolski rozwieje Twoje wątpliwości. Jest zdecydowanie lepszy w ocenie niż my duży uśmiech Tym bardziej, że będzie widział zmianę w piersi uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

eskaa (offline)

Post #12

10-02-2017 - 12:00:15

Warszawa 

Dziękuję pięknie za odpowiedź. A czy tłuszczak to nie jest zmiana niepożądana, czy moze zezłośliwieć? Czy nie lepiej zrobic biopsje albo usinac? ( o ile jest to tłuszczak, bo prawdę mówiąc musiałam lekarzowi pokazać o które miękkie miejsce mi chodzi i mówił coś na zasadzie to ze to prawdopodobnie to - dość lekceważąco mówił)? Czy mogę zrobić coś by on znikł i czy w ogóle jest szansa że zniknie nawet sam z siebie ( kiedyś w ciągu pół roku zniknęła mi torbiel dlatego pytam). Ten lekarz póki co kazał tylko obserwować i przyjść na kontrolę za kilka miesięcy czy to wystarczy? Tak jak pisałam czytałam tu kilka historii że zadziało się z takimi zmianami cos zlego.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-02-2017 - 12:02:31 przez eskaa.

Al_la (offline)

Post #13

10-02-2017 - 12:46:59

k/Warszawy 

Zadajesz pytania, na które nie ma odpowiedzi uśmiech
Tłuszczaki same w sobie nie są groźne. Czy tłuszczak może zezłośliwić, czy może zniknąć? Wszystko jest możliwe i dlatego trzeba obserwować. Myślę, że możesz się zdać na opinię dr Postolskiego. Jeśli każe usunąć usuń, jeśli każe zostawić, zastanów się, co zrobić dla swojego spokoju. Ja mam torbiele i nic z nimi nie robię. Też zdarzają się raki na bazie torbieli. Ale przecież nie da się co chwilę czegoś wycinać. Nie wpadajmy z jednej skrajności w drugą uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

eskaa (offline)

Post #14

10-02-2017 - 15:16:13

Warszawa 

Dziękuję ponownie. Zaczekam więc na wizytę dr P i pewnie dopiero po niej w pełni będę mogła uspokoić swoje nerwy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-02-2017 - 15:16:38 przez eskaa.

ania12345 (offline)

Post #15

20-02-2017 - 14:57:24

Warszawa 

Ja ostatnio zwracam uwagę na różne zmiany w organizmie. Przyznam szczerze, że spotkałam się z testami, które na podstawie płynnej biopsji (zwykła próbka krwi) są w stanie wykryć resztkowe DNA rakowe, które właściwie cały czas krąży w naszej krwi. Metoda jest małoinwazyjna. W ofercie znalazłam jedno badanie dla kobiet, które już wykryły podejrzane zmiany i chcą się upewnić, z czym mają do czynienia. Jeśli to nowotwór złośliwy, to test go wykryje. Wyniki przychodzą szybko a samo badanie jest tak samo dokładne jak biopsja igłowa.
Ja zastanawiam się nad innym testem, skriningowym - żeby zyskać obraz tego, czy w tym momencie nowotwór nie rozwija się w moim organizmie. Pozytywnych opinii słyszałam sporo. A czy ktoś z Was wykonał już takie badania i może się na ten temat wypowiedzieć szerzej?
Pozdrawiam
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 114
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022