Czy to może być rak złośliwy?

Wysłane przez baebaras1985 

baebaras1985 (offline)

Post #1

13-03-2019 - 09:40:23

 

Witam
W poniedziałek miałam robione usg piersi. Jest guz o wymiarach 2,5x1,67 cm. Skala birads c4. W poniedziałek przyszły mam zgłosić się na biopsje gruboiglowa piersi. W rozpoznaniu mam wpisane guz sutka prawego. Biorąc pod uwagę chyba duża wielkość tego guzka czy ktoś może mi powiedzieć czy mam się bardzo martwić? Czy to może być złośliwe? Na co mam się nastawić?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-04-2019 - 21:04:40 przez myszka.

Zdziwiona71 (offline)

Post #2

13-03-2019 - 10:48:58

Bialystok 

Ja miałam też biradc 4c. Dopóki nie ma wyników z biopsji nikt Ci nie powie czy złośliwy, czy łagodny. Powiem Ci tylko że u mnie lekarz po pierwszym badaniu palpacyjnym stwierdził że jest to mu bardzo podejrzane, ale ja sobie sama wmawialam do samego końca kiedy już miałam wszystkie wyniki że to jest może jakaś torbiel czy cysta, poprostu nie dopuszczalam innej myśli. Tak że narazie musisz zrobić biopsje i czekać na wyniki. To nie znaczy że jak masz biradc 4c to już musi oznaczać raka, ale trzeba to napewno sprawdzić



baebaras1985 (offline)

Post #3

13-03-2019 - 14:45:49

 

I jak w Twoim przypadku zabrzmiał diagnoza?

Tomasz. (offline)

Post #4

13-03-2019 - 15:32:10

Pruszków 

Skala BiRADS może zawierać wynik niedoszacowany (jest gorzej niż w skali) jak i przeszacowany (jest lepiej niż w skali BIRADS). Odpowiedź da tylko biopsja, Od wartości BIRADS 4a należy biopsję wykonać. Zwłaszcza przy takich wymiarach ja podano.
W sensie nazewnictwa- nie ma raków niezłośliwych. Z samej definicji to nowotwór złośliwy wywodzący się z tkanki nabłonkowej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Zdziwiona71 (offline)

Post #5

13-03-2019 - 16:09:01

Bialystok 

Cytuj
baebaras1985
I jak w Twoim przypadku zabrzmiał diagnoza?
U mnie się niestety potwierdziło (złośliwy)



baebaras1985 (offline)

Post #6

13-03-2019 - 16:56:14

 

Współczuję. Mnie lekarz nastraszyl i powiedział że chyba nie zdaje sobie sprawy z sytuacji. Powiedział też że guz ma jakieś brzegi niejednorodne ( tak to mniej więcej brzmiało). Na pewno do wycięcia. Suma sumarum trzęsie mnie ze strachu. Co Ci zaproponowano po biopsji i wizycie u lekarza? Powiem szczerze że ja nawet nigdy nie czytałam za bardzo o raku piersi bo mnie to nie dotyczyło a teraz spadło jak grom. Owszem mam jednak nadzieję że będzie ok ale jest jednak watpliwosc

Zdziwiona71 (offline)

Post #7

13-03-2019 - 17:25:20

Bialystok 

Wiesz, myślę że na każdą z nas ta wiadomość spada jak grom. Ale jak już wiemy to trzeba się nastawić pozytywnie i przez to wszystko przejść. U mnie po biopsji, jak już wyniki potwierdziły raka, to było konsylium. Potem operacja oszczędzająca, hormonoterapia, 5 tygodni naswietlan i brachoterapia.



Zdziwiona71 (offline)

Post #8

13-03-2019 - 17:27:41

Bialystok 

Ale jakie będzie leczenie to wszystko zależy od wyników biopsji



baebaras1985 (offline)

Post #9

13-03-2019 - 18:13:18

 

A miałaś siłę normalnie funkcjonować? Chodzi mi głównie o chodzenie do pracy. I czy możesz mi powiedzieć jak długo goila ci się rana?

Zdziwiona71 (offline)

Post #10

13-03-2019 - 18:54:41

Bialystok 

Powiem Ci ze ogólnie bardzo dobrze przeszłam przez to całe leczenie. Ja w tym czasie nie pracowałam jak się dowiedziałam o chorobie. Nawet już nie pamiętam tak dokładnie ile czasu ta rana mi się goila, ale pierś mi tak nie bolała jak ręką po wycięciu wartownikow, to bardziej mi doskwieralo . A czy ty miałaś robione usg węzłów chłonnych? Jeszcze po wynikach z biopsji (jeśli są złe)) to się robi usg brzucha i rtg pluc



Pollik (offline)

Post #11

13-03-2019 - 19:15:04

Warszawa 

Beabaras, nie planuj jeszcze leczenia, różnie z oznaczeniami bywa, jak Tomasz rzekł. Moje raczysko ledwo birads 3 miało.
Trzymam kciuki za wynikuśmiech






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

baebaras1985 (offline)

Post #12

13-03-2019 - 19:31:21

 

Usg wezlow nic nie wykazało. Leczenia nie planuje ale wolę być dobrze przygotowana na wszystko bo wtedy łatwiej będzie mi się pozbierać. Mam nadzieję że będzie ok no ale... To ale jednak jest

Tomasz. (offline)

Post #13

13-03-2019 - 20:03:34

Pruszków 

Niebranie leczenia pod uwagę przy takich wynikach jest powiedzmy...ryzykowne.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Zdziwiona71 (offline)

Post #14

13-03-2019 - 20:03:45

Bialystok 

Trzymam mocno kciuki za dobry wynik. Jak masz jakieś pytania lub wątpliwości to pisz, tu zawsze ktoś ci odpisze pociesza



baebaras1985 (offline)

Post #15

13-03-2019 - 20:35:55

 

Jeśli leczenie będzie konieczne to oczywiście będzie. Po prostu póki co nie chce od razu nastawiac się na najgorsze. Dopiero idę na biopsje i mam nadzieję że aż tak źle nie będzie. Napewno guza trzeba wyciąć - tyle powiedział lekarz

Zdziwiona71 (offline)

Post #16

13-03-2019 - 20:55:11

Bialystok 

Bardzo dobre podejście baebarasbrawo



Pollik (offline)

Post #17

13-03-2019 - 21:01:42

Warszawa 

Nie mówię przecież o niebraniu pod uwagę, tylko nie tworzenia już teraz scenariusza leczenia, bo to wzmaga lęk - tak sądzę.
Własnie o to chodzi - nie nastawiać się za bardzo na dany wynik. Mogą być dwa, i do każdego będzie inne postępowanie.






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-03-2019 - 21:04:03 przez Pollik.

Nutria (offline)

Post #18

14-03-2019 - 20:45:42

okolice Gliwic  

Cytuj
Pollik
Nie mówię przecież o niebraniu pod uwagę, tylko nie tworzenia już teraz scenariusza leczenia, bo to wzmaga lęk - tak sądzę.
Własnie o to chodzi - nie nastawiać się za bardzo na dany wynik. Mogą być dwa, i do każdego będzie inne postępowanie.

Zgadzam się, biopsja pokaże co dalej, jednak bądźmy dobrej myśli, trzymam kciuki oczko Pozdrawiam

baebaras1985 (offline)

Post #19

15-03-2019 - 08:53:16

 

Witam
Miałam być spokojna ale nerwy mi puszczają. Biopsja dopiero w poniedziałek ale stres mnie zżera. Myślałam że lepiej to zaniosę. Nawet wydaje mi się że ten guz boli. Jak u was było z tym birads 4c? Co wam powychodzilo? Najgorsze ze jestem z tym sama. Mąż nie umie mnie pocieszyć. Patrzyłam na zdjecie usg. Co znaczy ff2/e4? I m4?

renatar (online)

Post #20

15-03-2019 - 09:10:41

sieradz 

Bae nie wiem co oznaczają te symbole ale ostatnio było bardzo dużo radosnych przypadków kiedy birads 4 okazywało się niczym złośliwym. Współczuję ci tego czekania, radzę się wspomagać psychiatrą bo wiem ile to nerwów kosztuje.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Pollik (offline)

Post #21

15-03-2019 - 09:21:25

Warszawa 

Wspołczuję ci baebaras, to czekanie pamiętamy wszystkie. Raczej nikt nie jest wtedy spokojny, to nie jest żadna twoja porażka. Jeszcze przed tobą czekanie na wynik, od tygodnia-to najwcześniej do trzech lub więcej, z tym różnie.
Żeby nie zwariować spróbuj przekuć strach na myśl, że w razie czego, gdyby jednak (bo nie ma diagnozy-nie ma choroby) TO SIĘ LECZY. I coraz więcej wiadomo, więc coraz skuteczniej się leczy. Mnóstwo jest nas wyleczonych, idź w tym kierunku, czas oczekiwania szybciej zleci.
No i ...wynik nie musi być zły.
Ściskam ciepłobuziak






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

baebaras1985 (offline)

Post #22

15-03-2019 - 09:27:28

 

Najgorsze ze ręce mi się trzesa podczas codziennych czynności i jestem nie za miła dla domowników. Tak jakbym potrzebowała świętego spokoju. Najlepiej to bym albo w pracy siedziała albo w wyrze lezala

lola1801 (offline)

Post #23

15-03-2019 - 09:40:44

okolice Wrocławia 

Mam tak samo, boje się okropnie, pewnie panikuję, ale jak zachować spokój w tej sytuacji? z tym, że ja w poniedziałek idę już po wynik biopsji i dowiem się co za cholerstwo. Strasznie to głupie, ale człowiek słyszy, czyta o tej chorobie, współczuje innym, ale nigdy nie przychodzi na myśl, że mnie też może coś takiego spotkać, jakby się to działo gdzieś w odległych zaświatach. Nawet teraz myślę sobie "nie to przecież niemożliwe, żebym miała raka..." a z drugiej strony boję się jak nie wiem co usłyszeć ten werdykt. I co z tego, że guz mały, w porę przyszłam itp. itd. Rak to rak mam to ciągle w głowie i to, że nigdy już później nie będę żyć normalnie tylko zawsze pod strachem sad smiley



lola1801

Pollik (offline)

Post #24

15-03-2019 - 11:57:32

Warszawa 

Wiecie, dlaczego macie takie przerażenie w głowie? Nie tylko dlatego, że choroba jest niebezpieczna, bywa śmiertelna. Nie tylko rak może zabić człowieka przecież.
Przekaz społeczny i medialny o raku przez lata pokazywał-i nieraz jeszcze pokazuje- osobę wycieńczoną na szpitalnym łóżku, podpiętą do kroplówek. To prawda, że tak bywa nieraz. Jak w życiu: możliwe jest wiele dramatów.
Tylko że rak nie jest jednoznaczny z tym obrazem! Kobiety super silne i wspaniale po raku - to drugi biegun też przesadny. Kiedyś już o tym pisałam: te dwie wersje przeszkadzaja nam realnie podchodzić do choroby, która w wielu przypadkach jest wyleczona, jest choroba przewlekłą leczoną na bieżąco, a czasem... no cóż, w niektorych przypadkach nas zabiera. Ale tylko czasami.
Tak jak bywa, że zabiera człowieka zupełnie inna choroba, nagle, bez ostrzeżenia, młpdych lub starych...
Pora przerażającego raka zmienić w świadomości na robala, którego leczenie likwiduje.
Trzymajcie się dzielnie dziewczyny, jakby nie było, przyszłość przed wami serce pociesza






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

lola1801 (offline)

Post #25

16-03-2019 - 19:13:41

okolice Wrocławia 

ok



lola1801

dzej09 (offline)

Post #26

17-03-2019 - 12:47:44

 

Czas oczekiwania jest najgorszy, jeśli potrzebujesz spokoju, powiedz to członkom rodziny. Nie oczekuj od nich zrozumienia sytuacji i tego ze Cię pociesza, ponieważ dla nich to tez trudna sytuacja. Nasze forum jest dobrym miejscem na pisanie o swoim niepokoju. Ja jestem przypadkiem kiedy zmiana oceniana na 3/4, lekarz mocno zaniepokojony a wynik wyszedł dobry. Jest tu takich osób sporo. Jeśli stres jest taki ze widzisz ze nie dajesz rady, pójdź do lekarza da Ci coś na uspokojenie. Nie poszukuj raka w internecie, poprzestań na tym forum.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-03-2019 - 12:49:00 przez dzej09.

Pollik (offline)

Post #27

17-03-2019 - 13:01:28

Warszawa 

Zgadza się, rodzina nie ma jak pocieszać, bo zwyczajnie nie umie i nie rozumie, chociaż stara się bardzo. Dżej ma rację, tu masz dobre miejsce, wszyscy wiemy jak to jest, rozumiemy o czym i dlaczego piszesz. Przytulimy i pocieszymy.pociesza






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

fianiebieska (offline)

Post #28

17-03-2019 - 19:31:45

Warszawa 

Cytuj
baebaras1985
jestem nie za miła dla domowników. Tak jakbym potrzebowała świętego spokoju. Najlepiej to bym albo w pracy siedziała albo w wyrze lezala

Mam identyko w sytuacjach kryzysowych śmiech rodzinka się przyzwyczaiła. Ot co!



fianiebieska opowiada

Mon (offline)

Post #29

18-03-2019 - 11:02:40

Zielonka 

Cześć baebaras1985! Widzę że jedziemy na podobnym wózku. Miałam biobsje 12 marca, i czekam na wyniki. U mnie Guzek określono na birards 5. Jazda jak na rollercasterze. Raz myślę będzie dobrze, zaraz mogę sobie praktycznie drewno do trumny szukać. Też chodzę i tylko warczę na ludzi - takie mi się włączylo odreagowanie. Nie mogę sobie pozwolić na zakopanie się pod kołdrą bo mam 2 letnia córę ale i tak sporo mam pomocy i w wolnych chwilach oddaje się dumaniu i leżeniu. Zmęczona jestem już o 20 tak jak nigdy, to chyba efekt stresu. Trzymaj się tam ciepło smiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-03-2019 - 11:04:11 przez Mon.

baebaras1985 (offline)

Post #30

18-03-2019 - 12:32:17

 

Właśnie wróciłam z biopsji. Lekarz pobrał 5 próbek. Teraz czekanie na wynik
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 367
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018