Ogromny guz

Wysłane przez Magna80 

tobima (offline)

Post #1

28-04-2021 - 23:56:34

Rzeszów 

Cytuj
Tomasz.
Co dalej? Właściwie zaplanowana i przeprowadzona operacja. Po niej radioterapia. W oczekiwaniu na dalsze decyzje- nie czekanie z antyhormonami. Ja dziś już bym poszedł do lekarza rodzinnego po tamoxyfen na 100%. Koszt 13 zł/mies. Zaś samo leczenie antyhormonami w max długim jak na obecna wiedzę medyczną czasie (10 lat).

Tomasz ja mam silnie hormonozależnego Er(2+) 80%
PR (3+) 90%

jestem teraz po 7 paklitaxelu. Badałam hormony, onkolog powiedziała, że poziom na tyle niski, że nic mi nie będzie podawać. Myślisz, że to ok? Po paklitaxelu będę mieć operację i naświetlania, a potem hormonoterapia.

renatar (offline)

Post #2

29-04-2021 - 05:54:27

sieradz 

U mnie jak się okazało że guz urósł to była szybka operacja i zaraz tamoksifen [[byłam po 12pxl i 3AC], póżniej dostałam 25 lampek.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #3

29-04-2021 - 07:57:19

Pruszków 

Cytuj
tobima
Tomasz ja mam silnie hormonozależnego Er(2+) 80%
PR (3+) 90% jestem teraz po 7 paklitaxelu. Badałam hormony, onkolog powiedziała, że poziom na tyle niski, że nic mi nie będzie podawać..
Nie za bardzo rozumiem. Przed zachorowaniem bralas hormony? Pamiętaj że tamoxyfenu nie zmniejsza hormonów. Działa inaczej. Ja bym przerwał obecną chemię na rzecz antyhormonow.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

tobima (offline)

Post #4

29-04-2021 - 12:36:40

Rzeszów 

Nie, lekarz zleciła mi badanie hormonów. I z badania wyszło, że po chemii poziom jest niski, czyli jajniki przestały pracować. Więc nie kazała brać w związku z tym antyhormonów. Ale mój guz nie rośnie, maleje, wiec nadal biorę paklitaxel.

Tomasz. (offline)

Post #5

29-04-2021 - 15:18:10

Pruszków 

Niski poziom hormonów sprawia, że niecelowy może być analog GnRH. Antyhormony to co innego. Ale to już kwestia planu leczenia. Można zadać pytanie naszemu ekspertowi, lub udać się na konsultację.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #6

29-04-2021 - 19:49:50

Pruszków 

Jeśli były mikrozwapnienia a MMG ich powiedzmy nie wykryla- to badanie zostało przeprowadzone nierzetelnie. Czyli błąd diagnostyczny. Stąd tak ważne są badania obrazowe w różnej technice obrazowania.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Magna80 (offline)

Post #7

29-04-2021 - 20:27:18

 

Cytuj
Tomasz.
Co dalej? Właściwie zaplanowana i przeprowadzona operacja. Po niej radioterapia. W oczekiwaniu na dalsze decyzje- nie czekanie z antyhormonami. Ja dziś już bym poszedł do lekarza rodzinnego po tamoxyfen na 100%. Koszt 13 zł/mies. Zaś samo leczenie antyhormonami w max długim jak na obecna wiedzę medyczną czasie (10 lat).

Czyli jest dla mnie jeszcze jakaś nadzieja .....???
We wtorek mam ostatnia chemię to zapytam o tamoksyfen. Chociaż nie wiem czy spodoba się lekarzowi ze wchodzę mu w kompetencje

Gutek (offline)

Post #8

29-04-2021 - 21:13:54

Łódź 

Magna80 ja też się bałam wchodzić lekarzom w kompetencje, ale dzięki temu że byłam " matką wariatką" wysłano syna na konsultację do chirurga szczękowego w innym szpitalu która wszczęła alarm! A podobno to było symulanctwo albo podłoże psychologiczne...

tobima (offline)

Post #9

29-04-2021 - 21:26:46

Rzeszów 

Cytuj
Tomasz.
Niski poziom hormonów sprawia, że niecelowy może być analog GnRH. Antyhormony to co innego. Ale to już kwestia planu leczenia. Można zadać pytanie naszemu ekspertowi, lub udać się na konsultację.

Tomasz tu o mnie chodziło? Co to jest analog GnRH? Mam mieć jeszcze 5 paklitaxeli, potem operacja, naświetlanie i leczenie hormonalne. Hormony się obniżyły, po chemii. Onkolog mówi, ze to dobrze, bo przecież pod wpływem hormonów guz rośnie.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-04-2021 - 21:27:25 przez tobima.

Tomasz. (offline)

Post #10

29-04-2021 - 21:51:58

Pruszków 

Lekami właściwymi dla leczenia inwazyjnego (a czasem i DCIS) luminalnego raka piersi to:
I linia- tamoxyfen
II linia inhibitory aromatazy
III linia fulwestrant.
II i III linia tylko w razie menopauzy (naturalnej lub sztucznej)- bez tego nawet dochodzi w I.A. do progresji choroby.
III linia linia tylko w razie nieskuteczności II linii w leczeniu przerzutów (stadium IV).
Poczytaj- żaden z tych leków nie obniża poziomu hormonów jako spektrum działania. Tamoxyfen obniża nieco poziom pod warunkiem wzrostu poziomu SHBG (globulina wiążaca hormony płciowe która obniża pulę estradiolu wolnego). Do tego dochodzi w tamoxyfenie poziom właściwego metabolitu (endoxyfenu), a nawet sam poziom albumin. W razie wysokiego poziomu albumin frakcja wolna maleje (albuminy wiążą jej część).
I z uwagi na II i III linię leczenia (a także dla potencjalizacji działąnia I linii leczenia stosuje się analogi gonadoliberyny (GnRH) aby przez podwzgórze zablokować odwracalnie przysadkę do produkcji hormonów tropowych (FSH, LH). Reseligo, Zoladex to właśnie goserelina - analog GnRH).
Nie ma tu jak widać prostych zależności. Są one nie tylko złożone, ale i nakładające się.
Natomiast prawdą jest stwierdzenie, że wysoki poziom estradiolu potencjalizuje proliferację komórek przez tor dla ER w raku luminalnym. Analogicznie- androgeny przez tor AR potencjalizują proliferację raka prostaty. W efekcie oba raki leczy się w pewnych obszarach terapeutycznych analogicznie- gosereliną właśnie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 568
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022