Proszę o poradę

Wysłane przez Pani.bułkowatość 

Pani.bułkowatość (offline)

Post #1

08-02-2021 - 20:25:04

 

Witam wszystkie użytkowniczki,
Drogie Panie. Mam 30 lat. W czerwcu ubiegłego roku (w lutym skończyłam karmić) wyczułam w prawej piersi zmianę. Dość dużą, twardą, okrągłą, śliską, przesuwalną. Po 2 dniach byłam na usg. Wynik: nic. Prawidłowy. Palacyjnie wyczuwalne, ale w badaniu nic. Ok. Nie dałam za wygraną w sierpniu zrobiłam mammo. Wynik prawidłowy. W grudniu powtórzyłam usg, bez zmian. I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że mnie ta pierś piecze, pobolewa. Nie wiem już co robić. Każdy ginekolog mówi, że mam nie szukać problemów. Wycieków nie mam, zmiana się nie powiększa, nie zmniejsza, nic się nie dzieje. Jest wrażliwa na dotyk tak jakby i czasami piecze. Dać sobie spokój, czy dalej drążyć? Dziękuję za odpowiedzi i życzę wszystkim zdrowia.

Tomasz. (offline)

Post #2

08-02-2021 - 21:31:21

Pruszków 

Nikt się nie weźmie za działania inwazyjne (jakiekolwiek), gdy dotychczasowe badania obrazowe niczego nie pokazują. Ja bym się starał o rezonans piersi. Poza określeniem profilu hormonalnego (w tym też stężenie prolaktyny) to nic innego i nie przychodzi do głowy.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dziubas (offline)

Post #3

08-02-2021 - 21:54:05

Gdańsk 

serce spróbuj nie dotykać, nie "badać" tego miejsca chocby przez tydzień, w tym czasie znajdź czas dla siebie, zrób sobie jakąś przyjemność, teraz może to trudno ze wzgledu na obostrzenia ale na spacer do parku czy do lasu z przyjaciółką czy mężem mozna iść! Może znajdzie sie wśród krewnych czy znajomych ktoś, kto zostałby z dzieckiem na 2-3 godz. Nawet nie wiesz jakie to ważne zauwazyc swoje potrzeby, może w ostatnim czasie wszystko kreciło sie wokół dziecka, jestem pewna, że kochasz je bardzo, spróbuj więc dostrzec siebie, zrób to takze dla dziecka! Takie własnie mysli przyszły mi do głowy po przeczytaniu Twojego postu! Pozdrawiam cieplutko!!!buzkipocieszapapaduży uśmiech





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-02-2021 - 21:54:50 przez dziubas.

Pani.bułkowatość (offline)

Post #4

12-05-2021 - 14:54:44

 

Właśnie dostałam skierowanie na rezonans mammograficzny. Prolaktyna jest ok, ale mam podejrzenie niedoczynności kory nadnerczy. Onkolog to co mu powiedziałam określił jako "dziwne". Mam 30 lat, nie mam obciążeń. Nie wiem co myśleć.

Tomasz. (offline)

Post #5

13-05-2021 - 18:22:50

Pruszków 

Trzeba wykonać pomiary choćby poziomu kortyzolu. Pokaże ono, czy głwny hormon kory jest w wystarczającej ilości. Jest choroba Addisona gdzie na tle autoimmunologicznym dochodzi do zniszczenia kory nadnerczy. Leczy się to dobrze pochodnymi kortyzolu z mineralokortykoidami.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pani.bułkowatość (offline)

Post #6

13-05-2021 - 19:42:40

 

Mam zlecone różne badania, ale do wykonania w lipcu, bo musiałam odstawić antykoncepcję. Po tych co zrobiłam do tej pory jest podejrzenie. Jeśli jest, to spowodowane torbielą podpajęczynówki, którą mam.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 496
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018