Liczne guzy i ich wzrost

Wysłane przez Samotna 

Samotna (offline)

Post #1

10-06-2021 - 21:46:14

 

Witajcie,
Ze zmianami w piersiach walczę już około 3 lat (mam lat 25).
Badam się w centrum chorób piersi co pół roku na USG. Moja mama zmarła na raka piersi w wieku 53 lat, wykryła go niedługo po 40 (ciężko mi powiedzieć, bo byłam wtedy małym dzieckiem).
Robiłam badania genetyczne i nie mam mutacji.

Aczkolwiek zostały u mnie stwierdzone liczne gruczolakowłókniaki. W lewej piersi dwa, w prawej osiem. Jeden największy po biopsji - wyszło ok.
Jutro mam wizytę kontrolną, ale jeden z moich guzów mocno urósł - mogę go chwycić w palce i ma spokojnie z 4 cm. Na ostatnim badaniu były w tym miejscu wpisane dwa mniejsze. Czyżby się zrosły? Jestem załamana. Mam do dziś traumę po śmierci mamy co miało miejsce 6 lat temu. Do tego badam się w tej samej klinice, siedzę w tej samej poczekalni.
Strach przed chorobą niszczy moje życie i związek. Dużo płaczę, wyobrażam sobie najgorsze i prawie żegnam się z życiem.

Jak sobie radzicie?

Nie mam nikogo do rozmowy. Po śmierci mamy bardzo się zamknęłam i nie mam żadnych przyjaciół. Po jej śmierci cała rodzina zaczęła traktować mnie jak tręsowatą i nie mam z nikim kontaktu. Jedyne co mam to mój partner, którego boje się ze stracę przez mój stan. Dodatkowo nie wyobrażam sobie go tak skrzywdzić gdyby się okazało ze jestem chora. Nie wiem, co ze sobą zrobić. Strach przed chorobą nie pozwala mi funkcjonować.

Mój duży guz jest twardy ale można go lekko ścisnąć, do tego luźno się przesuwa w piersi. Ze względu na bardzo gęsta budowę piersi nie jestem w stanie sama się zbadać - nie potrafię wyczuć żadnego z guzów które lekarz wypisał na ostatnim badaniu USG. Czy tak duży guz oznacza raka?

Magdaaa (offline)

Post #2

10-06-2021 - 22:56:30

 

Kochana, mam obecnie 41 lat, gdy byłam w liceum również zaczęły się moje problemy z włókniakami. Łącznie w przeciągu ok.5 lat miałam ich usuniętych 8. Potem, po urodzeniu córki miałam spokój. Teraz mam jeden do obserwacji. Kiedyś bez badania usuwano wszystko co też nie do końca było dobrym posunięciem, bo mam 8 blizn, które utrudniają badania obrazowe i diagnostykę. W tej chwili lekarze zalecają raczej obserwację i w razie niepokoju biopsję. Musisz się często badać ze względu na mnogość zmian. Wiem jak Ci ciężko, bo moja mama też rok temu zachorowała, ale musisz być silna i w razie czego nawet zgłosić się do psychologa, który być może zaleci Ci leki uspokajające. One naprawdę czasami bardzo pomagają. Pamiętaj, że nie każdy guzek w piersi musi być złośliwy. Jeden z moich włókniaków miał 3 cm. Trzymaj się pociesza

Tomasz. (online)

Post #3

11-06-2021 - 07:55:17

Pruszków 

Pilnie (a wiec tylko prywatnie) wykonaj rezonans piersi. Nie wszystkie aparaty maja głowice do tego- szukaj. Przy "gęstych" jak napisałaś piersiach mammografia ma znaczenie bardzo pomocnicze. Jeśłi zmiany są liczne i zlewajace się- to z uwagi na b.młody wiek i obciążenia rodzinne- musisz kontrolować właśnie rezonansem. Trzeba też szukać przyczyny. Miałaś badanie genetyczne sekwencjonowane? Czasem dopiero takie badanie pokazuje mutację.
Poza tym antydepresanty. Są Ci potrzebne. Sugerowałbym leki zawierajace sertralinę (np. Sertagen 100), czy wenlafaxynę (Faxigen XL 75). Dawka docelowa sertagenu 150 mg, Faxigenu XL 150 mg). Są to najtańsze, a b.skuteczne leki p.depresyjne.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 558
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018