Zgrubienie w piersi

Wysłane przez Moniajot1 

Moniajot1 (offline)

Post #1

07-12-2022 - 13:32:55

Pruszków 

Witam wszystkich użytkowników forum. Zwracam się z prośbą o podpowiedź, rady, wskazówki. Mam 43 lata, od ponad 10 lat regularnie badam piersi, USG. Do grudnia 2019 drobne torbiele w piersi lewej, skala Birads 2.
W grudniu 2019 oprócz torbieli w piersi lewej w piersi prawej zmiana hipoechogenna w obrębie przewodu mlekowego o wymiarach 10x5x13 wskazanie do BAC. Zmiana nie wyczuwalna palpacyjnie. Wykonuje biopsje cienkoigłową, wynik to: płaty i grupy komórek gruczołowych z towarzyszącymi komórkami mioepitelialnymi, pojedyncze makrofagi, masy białkowe, krew. Kategota C2. Zmiana łagodna. Z wynikiem idę do onkologa który po zrobieniu USG decyduje że pozostajemy przy obserwacji. Opis USG: Sutki o budowie mieszanej z przewagą tkanki gruczołowej. W SL na godz 11 torbiel z gęstą treścią o wym. 14x4 mm. W sutku prawym na godz 10 zmiana hipoechogenna w obrębie przewodu mlekowego o wym. 10x5x13 mm (adenoza ?, w BAC kat C2). Przewody mlekowe obustronnie nieposzerzone. W dołach pachwowych węzły chłonne o prawidłowej budowie i wielkości. Makroskopowo skóra gruczołów sutkowych niezmieniona. Palpacyjnie brak wyczuwalnych patologicznych oporów, wywiad rodzinny nieobciążony. Birads USG 3.
I tak od stycznia 2020 do stycznia 2022, czyli przez dwa lata zmiana się nie zmienia, onkolog zmienia mi kategorię z Birads 3 na Birads 2. Piersi mnie zawsze bolały, ale ta prawa przez ostatnie kilka miesięcy bardziej, lekarz twierdzi że to mastopatia i ona daje objawy bólowe. Po pół roku w lipcu w ostatnim dniu cyklu prawa pierś zaczyna mnie bardzo boleć, jest obrzmiała w dotyku jak kamień, lekko zaczerwieniona. Na szybko idę do onkologa, do innego bo nie mogę złapać terminu do mojego. Ten robi USG w którym zmiana w SP zostaje opisana jako nieregularna hipoechogeniczna o wym. 17x11x13 wygląda jak stan zapalny objawowo, zmiana się powiększyła w stosunku do styczniowego USG, zaleca środki przeciwzapalne i kontrola za miesiąc. Ja w panice szukam kolejnego onkologa, mój nadal niedostępny. Stan zapalny mija po tygodniu, brałam tylko ibuprom. Ale w tej piersi wyczuwam zgrubienie, którego przed tym stanem zapalnym nie miałam. W ciągu kolejnego tygodnia udaję mi się zapisać do innego onkologa który pracuje w CO na Ursynowie, po badaniu palapcyjnym i usg poglądowym zmiana do weryfikacji i dalszej diagnostyki, najlepiej do obejrzenia przez radiologów w CO i oni zdecydują co dalej, czy biopsja czy rezonans. Biorę skierowanie do poradni chirurgii onkologicznej, zgłaszam się do CO, tam wyrabiają mi kartę DILO, zostaje mi wykonana mammografia, USG i w trakcie tego USG biopsja gruboigłowa, wszystko w jednym dniu. Lekarz który mi robił usg i biopsję, mówi że zmiana według niego to guzek dysplastyczne, na dużo procent zmiana łagodna.
Wynik USG/Mammografia: Sutki o budowie gruczołowo – tłuszczowej. SL – w KGW guzek dysplastyczny 12x6 mm Birads 2, SP – na GKZ obszar zmienionej tkanki z drobnymi torbielami i mikrozwapnieniami 65x50x46 mm. Birads 4a
Wynik biopsji: pięć wycinków długości do 2 cm. Fragmenty tkanki gruczołwej i tłuszczowej piersi z ogniskowym włóknieniem podścieliska. Łagodna dysplazja piersi.
Lekarz z CO mówi że do kontroli za pół roku, mam się zapisać na mammografię u nich tej prawej piersi. Powiedział że na chwilę obecną zamykamy ten temat. Ale ja nadal czuję duży niepokój, czas oczekiwania na wyniki był straszny, po wyniku odetchnęłam na chwilę ale cały czas mam duże obawy. Z tym wynikiem byłam jeszcze po odebraniu biopsji u onkologa, który widział mnie w momencie tego zapalenia, mówi że wynik biopsji jest rozstrzygający, robi USG wynik Birads 3. Dla mojego spokoju zaleca kontrolne USG za trzy miesiące. Pytam o rezonans, mówi że miało to sens przed biopsją że teraz nie ma po co robić rezonansu.
Wracam po trzech miesiącach na USG, pierś mnie boli. Tym razem do mojego onkologa. Po kontrolnym USG, oto jego opis: Sutki o budowie mieszanej z przewagą tkanki gruczołowej. W sutku lewym na godz. 11 torbiel z gęstą treścią o wym 13x10 mm. W SP w KGZ w miejscu wyczuwalnego guza obszar niejednorodnych odbić z obecnością zwapnień o wym 38x24x40 mm - wskazana ponowna biopsja. Przewody mlekowe obustronnie nieposzerzone, w dołach pachwowych węzły chłonne o prawidłowej budowie i wielkości. Makroskopowo skóra gruczołów sutkowych niezmieniona. Birads usg 4. Według niego zmiana nie uległa progresji jej obraz jest podobny do tego co było w CO, ale on uważa że biopsję należy powtórzyć, żeby niczego nie przeoczyć. Tym razem mam się zgłosić do Magodent na NFZ, zabrać wszystkie wyniki badań i tam mam odbyć konsultację i albo od razu skierowanie na biopsję, coś wspomniał mój onkolog że próżniowa, on będzie ją wykonywał, może jeszcze mammografia przed ale to zdecyduje lekarz który będzie mnie kwalifikował do tej biopsji. Rezonans można zrobić, ale według onkologa od razu biopsja, trzeba tym razem wziąć więcej wycinków. Moje pytanie, czy faktycznie rezonans nie ma sensu, jestem 4 miesiące po biopsji gruboigłowej, więc wynik powinien być miarodajny. Mam obawy, że jak znowu nic nie wyjdzie z tej biopsji to będę musiała odczekać żeby zrobić rezonans. Lekarz mówi, że jak nic nie znajdą to będzie można uznać że są to zmiany na tle hormonalnym i będziemy się obserwować, a ja będę żyć w stresie od badania do badania. Mogę zrobić rezonans prywatnie, bo zakładam że na NFZ nie dostanę, dlatego lekarz sugeruje że biopsja będzie. Pytałam o możliwość usunięcia tej zmiany, za duży obszar, ale biopsja przecież też nie będzie pobrana z całości tylko z kilku miejsc tego obszaru. Nie wiem co robić, chodzę od lekarza do lekarza i jestem w punkcie wyjścia.

Lela2021 (offline)

Post #2

07-12-2022 - 17:13:40

okolice Wrocławia 

Cześć,
Kiedyś nie było problemu z usunięciem jakiejkolwiek zmiany. A było to za czasów, jak nie było skali Birads. Usunięto mi wówczas zmianę podejrzaną bez biopsji na NFZ na podstawie tylko USG i to prywatnego. Teraz z zupełnie innego powodu orientowałam się jak to wygląda prywatnie. No i prywatnie taką zmianę można usunąć bez problemu bez biopsji za ok. 1800 zł. Z badaniem histopatologicznym oczywiście. Możesz się w okolicy u siebie zorientować. Takie zabiegi robią prywatne przychodnie typu Onkomed(ta jest we Wrocławiu, ale odpowiedniki w dużych miastach pewnie są ), które mają zaplecze w postaci sali operacyjnej. To taka moja podpowiedź, jeśli chcesz mieć spokojną głowę i nie robić pielgrzymek po lekarzach.
Ja bardzo się pilnowałam, byłam pod opieką DCO i i tak zachorowałam na raka. Też w moich piersiach ciągle się coś działo i się zadziałało. Także pilnuj i rób co Ci intuicja podpowiada. Ja zawierzyłam bezgranicznie lekarzom i co? Sama wymacałam zmianę, króra już okazała się rakiem. Do dzisiaj nie mogę sobie tego wybaczyć. Pilnuj, to Twoje zdrowie.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #3

07-12-2022 - 23:24:47

Pruszków 

Próbka biopsyjna mogła być pobrana z obszaru niereprezentatywnego. Zdarza się. Wcześniej jednak mammografia odnośnie skupisk mikrozwapnien. Mieszaną budowa, MMG jest dobrym badaniem. Zmianą takiej wielkości bez operacji się nie rozejdzie. Ale diagnoza musi być określoną.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Moniajot1 (offline)

Post #4

02-01-2023 - 10:37:53

Pruszków 

Wracam z kontynuacją mojego przypadku. Dziękuje za poperzednie odpowiedzi.
Zgodnie z zaleceniem mojego lekarza zgłosiłam się na ponowną biopsję, po konsultacji na miejscu z onkologiem zostałam skierowana na biopsję mammotomiczną pod kontrolą usg oraz mammografię. Mammografię miałam w tym samym dniu co biopsję, najpierw mammografia a potem biopsja. Czekanie na wynik, po dwóch tygodniach odebrałam oto opis:
Rozległe pola włóknienia podścieliska (Fibrosclerosis mammae) wnikające w tkankę tłuszczową, przy niewielkim włóknieniu części zrazikowej i przewodowej. Poza tym bez istotnych zmian. Mikrozwapnień nie obserwowano. Kategoria rozpoznań B2.
Opis makroskopowy materiału. Pierś prawa: cztery wałeczki o długości 1,5 do 2 cm, średnicy 0,3 cm każdy, barwy białawej i żółtej. Materiał pobrano w całości.
Lekarz onkolog powiedział że są to zmiany łagodne nawet się takich zmian nie obserwuje. Wychodząc z przychodni poprosiłam Panią z rejestracji o wydrukowanie opisu mammografii żeby mieć do dokumentacji bo lekarz mi nic nie dał tylko wynik biopsji i tu doznałam szoku. Mammografia uwidoczniła podejrzana zmianę w piersi lewej, nie tej w której miałam biopsję. Konieczna pogłębiona diagnostyka. Wróciłam do gabinetu, lekarz przeczytał opis i wypisał mi skierowanie na kolejną mammografię i biopsję. Ja z tego szoku nawet nie zapytałam dlaczego nikt nie obejrzał mojej mammografii oczywiście poza radiolog która opisywała badanie. Założyłam, może błędnie że skoro lekarz w ramach pogłębionej diagnostyki kieruje mnie na badania to te badania ogląda. Słyszę w gabinecie że wszystko ok i zamykamy temat. Jak robiłam mammografię to otrzymałam informacje, że wynik będzie do odbioru u lekarza. Byłam przygotowana na wszystkie scenariusze ale na coś takiego nie byłam. Zastanawiam się czy gdybym nie odebrała z rejestracji tych badań dostałabym informacje o tym że badanie wykazało podejrzane zmiany.
To będzie moja trzecia mammografia w okresie niecałego pół roku i trzecia biopsja. Do tej pory jakoś sobie radziłam, dzisiaj czekam na teleporadę u internisty, dwie bezsenne noce i totalna bezradność. Na mammografię muszę czekać dwa tygodnie, potem biopsja i znowu dwa tygodnie czekania na wynik.
Poprzednia mammografia robiona w CO cztery miesiące wcześniej nie ujawniła zmiany w lewej piersi, nie widać jej na USG. Nie miałam tej poprzedniej mammografii na płycie tylko jej opis. Na USG w tej piersi widać torbiel ale w innej lokalizacji niż to co widać na mammografii, przynajmniej ja tak to czytam. USG SL na godzinie 11 torbiel z gęstą treścią, na mammografii obwodowo w KGZ dyskretne zaburzenie architektury. Poniże cały opis mammografii:
Piersi o budowie gruczołowo – tłuszczowej – włóknistej (ACR C). W KGZ piersi prawej rozległy obszar zagęszczonej budowy z drobnymi rozproszonymi zwapnieniami, wym, orien. 80x53x40 mm – ognisko dysplazji ? – ze względu na asymetrię wymaga weryfikacji hist-pat wg skierowania zmiana była poddana BGI w NIO. Obwodowo w KGZ piersi lewej w odl. Ok 90-95 mm od brodawki sutkowej widoczne dyskretne zaburzenie architektury sr. 8 mm - Birads 4 – wymaga dalszej diagnostyki – uzupełniającego celowanego USG, tomosyntezy i ewent. zdjęć celowanych oraz prawdopodobnie weryfikacji w biopsji. Poza tym na tle gęstego utkania bez wyodrębniających się zmian ogniskowych czy skupisk mikrozwapnień podejrzanych o złośliwość. Birads 4, konieczna dalsza diagnostyka.
Mam za dwa tygodnie mammografia z tomosyntezą potem biopsja gruboigłowa, czyli cała diagnostyka rusza od początku i znowu czekania miesiąc. Mogę zrobić diagnostykę prywatnie żeby przyśpieszyć sprawę, ale czy ma to sens. Czy ktoś wie co to jest celowane USG, może to badanie mogę zrobić wcześniej. O nic nie zapytałam jak odbierałam wynik bo byłam tak roztrzęsiona, lekarz też wydał mi skierowania bez komentarza. Jak pomyślę, że mogłam wyjść z tej przychodni w przeświadczeniu że wszystko jest ok i chodzić z podejrzaną zmianą do kolejnego badania to jest mi przykro, straciłam zaufanie do lekarzy i wiarę w to że to wszystko będzie miało pozytywne zakończenie.

Tomasz. (offline)

Post #5

02-01-2023 - 13:21:53

Pruszków 

Ja miałem okresowe usg jamy brzusznej z powodu toczącego się zapalenia wątroby typu HCV. Nic nie było źle. Jednego razu w gabinecie postanowiła mnie Zbadać inna lekarz. Jak się okazało kierownik pracowni badań obrazowych. W pewnym momencie głowicę pezesuwa spod łuku żebrowego na bok i widzę, jak miną się jej zmienia. Zaczęła przyglądać się nerkom choć to było w szpitalu chorób zakaźnych w związku z wątrobą. I pyra mni: "czy Pan wie, że grozi Panu utrata prawej nerki? A z lewą nie jest wiele lepiej". U chirurga urologa" "No faktycznie zastój moczu jest duży. Ma Pan wodonercze do operacji". Operacja była za 6 tygodni, nerka uratowana. A w poprzednich usg jakoby było wszystko w porządku. Co to znaczy dociekliwość i rzetelne podejście do pacjenta. I to przez przypadek.
Poproś lekarza o Trittco 150 mg. Zacznij od 50 mg na wieczór. Docelowo powinno wystarczyć 150 do 200 mg. Da Ci to trochę psychicznej ulgi w tej zawirowanej diagnostyce. A trzeba ją prowadzić. Prawdopodobnie z powodu włóknienia jest pod usg zatarty obszar badania one mogą wprowadzać szumy trochę zacierające obraz. Ważne, że nie masz skupisk mikrozwapnien. Je dobrze widać pod mmg.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Moniajot1 (offline)

Post #6

15-02-2023 - 12:12:24

Pruszków 

Witam wszystkich

moja diagnostyka trwa w najlepsze

w połowie stycznia zgłosiłam się na mammografię z tomosyntezą piersi lewej przypadkowo znalezionej zmiany tak jak pisałam w poprzednim poście sama sobie odczytałam mammografię bo lekarz pominął dał tylko wynik biopsji piersi prawej

została mi zrobiona kolejna mammografia piersi lewej, następnie zdjęcie celowane, potem biopsja gruboigłowa a że zmiana mała został założony znacznik kolejna mammografia żeby sprawdzić czy lekarz trafił w zmianę, trafił podobno, lekarz robiący mi biopsję i oglądający mammografię mówił że zmiana mu się nie podoba

po dwóch tygodniach odebrałam wynik, rozległe pola włóknienia podścieliska (Fibrosclerosis mammae) wnikające w tkankę tłuszczową, przy niewielkim włóknieniu części zrazikowej i przewodowej, wynik identyczny do biopsji z piersi prawej

lekarz wydał mi wynik z informacją, że taką mam budowę piersi, zalecenie usg za rok, mammografia jest nie dla mnie ze względu na budowę piersi i mam robić tylko usg

ja postanowiłam mimo to umówić się na konsultację i usg do innego lekarza tak dla pewności, wizytę mam za miesiąc, muszę poczekać bo umówiłam się do specjalisty do którego kolejki są niestety, bo dodatkowo w piersi prawej po biopsji mam wrażenie że obszar który był zasiniony na otoczce brodawki wygląda jakby gruczoły łojowe były wciągnięte, już wcześniej miałam wrażenie że ten obszar wygląda inaczej ale ani na usg ani na mammografii nikt tam nic nie widzi

a dzisiaj dostałam telefon z Onkologii od koordynatorki, mam za dwa tygodnie konsultację u onkologa który skieruje mnie na mammografię z kontrastem, zebrało się w mojej sprawie konsylium

nic z tego nie rozumiem, Pani koordynatorka pokrętnie mi tłumaczyła że taka procedura, ale dlaczego nie podjęli takiej decyzji wcześniej tylko miesiąc po odebraniu biosji dzwonią do mnie z taką informacją, nie wiem jaki jest powód, nie wiem czy mają wątpliwości co do piersi prawej czy lewej, nie chcą mi przyspieszyć wizyty u lekarza bo nie mam już katy dilo tak mnie poinformowała koordynatorka, jak nalegam dostaję informacje że lekarz na urlopie, proszę o umówienie do innego skoro konsylium już wie co będą robić nie ma takiej możliwości, kolejna diagnostyka pogłębiona a ja nawet nie wiem dlaczego, jakim cudem po zamknięciu karty dilo zbiera się konsylium w sprawie pacjenta, nie wiem co mam robić, nie chcę czekać dwa tygodnie, potem na badanie które robią podobno dwa razy w miesiącu tylko więc pewnie marzec jak będzie miejsce albo i nie bo bez karty nie jestem pacjentem pilnym

od sierpnia trzy biopsje, trzy mammografie, kilka USG, kilku lekarzy, dwa ośrodki onkologiczne a ja jestem w punkcie wyjścia, już nie wiem gdzie mam pójść, straciła zaufanie do tego ośrodka, ile może trwać taka diagnostyka, ile człowiek może znieść

Tomasz. (offline)

Post #7

16-02-2023 - 09:10:57

Pruszków 

Nie wiem, co ja bym zrobił. Najpewniej odroczył diagnostykę na pół roku. Przy takich wynikach nic złego się w tym czasie nie stanie. Piersi też muszą odetchnąć. Biopsja. Jako badanie inwazyjne obciąża mikrowylewami o różnym nasileniu obszar podejrzany. To się powinno zagoic i uspokoić.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Moniajot1 (offline)

Post #8

16-02-2023 - 16:53:29

Pruszków 

Panie Tomaszu bardzo dziękuje za odpowiedź.
Chyba nie dam rady tyle czekać, ostatnie dwa miesiące były bardzo trudne, ciągle na coś czekałam, na wizyty lekarskie, badania i wyniki biopsji. Ogólnie temat ciągnie się od sierpnia. Muszę zrobić diagnostykę do końca, muszę wiedzieć na czym stoję bo inaczej nie odzyskam równowagi i będę ciągle o tym myśleć.

Zastanawiam się nad zmianą miejsca w którym dokończę tą diagnostykę, czy ma to sens czy zostać tu gdzie jestem, tylko chyba ważne jest też poczucie bezpieczeństwa. Najpierw lekarz zleca mi badanie a potem nie ogląda tego badania, błędnie założyłam że widział opis mammografii w końcu mnie na nią skierował, wydał mi tylko wynik biopsji, jak już sama odebrałam mammografię okazało się że w drugiej piersi jest coś podejrzane i znowu rusza wszystko od początku, kolejna biopsja i znowu to samo, że wszystko ok, zamykają kartę dilo a za miesiąc dzwonią że dalej będą mnie diagnozować.

Może ktoś z forum podpowie gdzie w Warszawie mogę skonsultować moje badania. Teraz jestem w LuxMed Onkologia, może wrócić do Centrum Onkologii gdzie miałam pierwszą pogłębioną diagnostykę.

Mammografię zwykłą obie piersi miałam w sierpniu, potem w grudniu, a w styczniu pierś lewa mammografia z tomosyntezą, zdjęcia celowane, i znowu mammografia żeby sprawdzić czy znacznik jest w zmianie. Teraz mam mieć mammografie z kontrastem. Czy ma to sens, czy powinnam upierać się na inne badania, nie wiem może rezonans magnetyczny. Ile można pacjentowi zrobić badań obrazowych takich jak mammografia, boję się że znowu nie będzie pewności bo jak widać nawet biopsja jej nie dała. Radiolog która robiła biopsję była pewna że trafiła w zmianę. Ostatnie dwie biopsje były na początku grudnia pierś prawa, druga na początku stycznia pierś lewa, czy to nie za wcześnie na badanie kolejne, czy wynik będzie miarodajny. Mogę zrobić prywatnie rezonans, tylko czy potem mi to badanie będą brać pod uwagę, czy jednak zrobią to co ustalili.

Przepraszam za te długie wpisy ale muszę się wygadać, rozmawiam o tym z moim mężem ale on nie podziela mojej paniki albo stara się zachować spokój żeby nie dokładać moim skołatanym nerwom, reszta rodziny nie wtajemniczona bo w sumie co mam im powiedzieć że wiem że nic nie wiem, będą się stresować a to mi nie pomoże.

Tomasz. (offline)

Post #9

16-02-2023 - 18:51:40

Pruszków 

Z badań pozostaje tylko rezonans magnetyczny. Ale sens jego wykonania jest przed jakimikolwiek badaniami inwazyjnym. Krwiaki i odczyny po przerwaniu ciągłości tkanek uniemożliwiają ocenę obrazowa. Gdzieś z Pół roku po ostatniej biopsji można powiedzieć, że wykonanie rezonansu zaczyna mieć sens.
Tobie potrzebne są leki p. depresyjne. Na dziś, nawet gdyby wynik wyszedł całkowicie dobrze, to w Twoich stanach emocjonalnych i tak lęków byś się nie pozbyła.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Moniajot1 (offline)

Post #10

26-03-2023 - 18:54:05

Pruszków 

Skontaktowałam się z koordynatorką. Odbyłam teleporadę z lekarzem onkologiem w sprawie tej kolejnej mammografii, lekarz nic mi nie powiedział tylko tyle że sam jest zdziwiony że do mnie dzwoni, nie wiedział o którą pierś chodzi, mówił coś o prawej ale on nie uczestniczył w tym konsylium, o sprawie dowiedział się w dniu teleporady od koordynatorki. Wypisał skierowanie na mammografię spektralną zgodnie z decyzją konsylium.

Pojechałam. Wchodzę. Pani radiolog ta co poprzednio, uczestniczyła w tym konsylium, wiem bo pytałam koordynatorkę. Pyta mnie czy chodzi o pierś lewą, mówię że chyba prawą coś wspomniał onkolog ale nie był pewny. Patrzy po moich badaniach i mówi że ona też nie wie, bo nie pamięta wszystkich pacjentów. No ja też nie wiem, zostałam wezwana to jestem. Dzwoni do koordynatorki, ale ta też nic nie wie. Co to było za konsylium że śladu nie ma. Pierś lewa znacznik w zmianie więc biopsja według niej trafiona, ale za chwilę mówi że może nie trafiona. Piersią prawą jest jakby nie zainteresowana, bo nie ona robiła biopsję. Mówi że zły dzień cyklu, no wiem ale Pani koordynator jak mnie umawiała nie mogła inaczej bo robią dwa razy w miesiącu. Pada decyzja że robimy jak się coś wzmocni to będziemy się martwić, bo nie ten dzień cyklu, bo nie minęło nawet trzy miesiące od tej drugiej biopsji. Pytam więc czy mówi serio, czy będzie mi robić kolejne badanie które nie będzie miarodajne, szok normalnie. Pytam o rezonans, mówi że to najlepsze badanie, ale ona chętnie by zrobiła mi tą mammografie spektralną. Pytam dlaczego nie mogą mi zrobić rezonansu w odpowiednim dniu cyklu, wtedy radiolog konsultuje się z onkologiem i pada decyzja że będzie rezonans. Najlepiej żebym zrobiła w kolejnym cyklu czyli za dwa tygodnie, ale to nadal nie jest wymagane 6 miesięcy, mówi że pewnie napiszą przy opisie adnotację że za wcześnie, ale ona uważa że można robić. Mówi też, że to nie ona powinna o tym decydować. To kto ? Ja ? Ja medycyny nie kończyłam, to mówi że do czerwca, a potem że za dwa tygodnie jednak. Czuję się jak intruz w tym gabinecie. Pani radiolog jest zdenerwowana, tylko czy to moja wina.

Według Pani radiolog mam założyć że jestem zdrowa bo nie mam wpływu na to co będzie, jak coś wyjdzie na rezonansie to będą się wtedy martwić, nie wierzę że to słyszę. Mówi żebym nie myślała że nic nie zrobili bo zrobili dużo i wszystko co do tej pory się działo ma sens.
Byłam na konsultacji u lekarza innego prywatnie, powiedział mi żebym wróciła do nich żeby ktoś się w końcu pod tymi badaniami podpisał. To wrócę, co mam zrobić.

Miałam mieć planową kontrolę w NIO w tym miesiącu, ale trafiłam w inne miejsce bo mnie tak skierował onkolog do którego chodzę od lat na USG żeby powtórzyć biopsję i spać spokojnie. Żałuje że poszłam na tą wizytę, zamiast spokoju mam to co mam.
Mam pytanie, czy nie lepiej odczekać jednak tych 6 miesięcy od biopsji, nawet jak się nie zgodzą bo chyba kartę dilo mi zrobili to chyba czas jest ograniczony na zakończenie pogłębionej diagnostyki, zrobić prywatnie i do nich wrócić. Albo poszukać innego miejsca na diagnostykę jeżeli rezonans wyjdzie że trzeba działać. Miałam na początku grudnia mammotomiczną i gruboigłowa na początku stycznia.

Tomasz. (offline)

Post #11

27-03-2023 - 20:04:21

Pruszków 

Ja bym odczekał te ok 6 tygodni. I zrobił mmg spektralna około połowy kolejnego cyklu. Przed miesiączką, zwłaszcza po wykonanej 2,5 miesiąca temu biopsji jest co najmniej bardzo niekomfortowe.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Moniajot1 (offline)

Post #12

03-07-2023 - 13:51:08

Pruszków 

Witam,
ciąg dalszy mojej diagnostyki

Rezonans wykonany na początku kwietnia.
Opis: sutki o budowie gruczołowo tłuszczowej, w lewej piersi g 3 w odl. 74mm od brodawki ognisko wzmocnienia 5x4,5mm będące w bezpośredniej styczności ze znacznikiem. Wzmocnienie w badaniu dynamicznym do 113% w pierwszej fazie, krzywa typu II/III Birads4C, w Sutku prawym bez zmian o typowych cechach złośliwości, w obu piersiach torbiele do 9mm Brads2, wnioski: Birad4C, pilna konsultacja w poradni
W poradni pada decyzja o kolejnej biopsji, ale tej zmiany nie widać w USG, słabo widać znacznik, zostaje wyznaczony termin za trzy tygodnie na biopsja mammotomiczna pod kontrolą mammotomu
Wynik biopsji: do badania nadesłano otwarte, umieszczone w woreczkach separatory ponumerowane od 1 do 12 oraz liczne pływające fragmenty o łącznej średnicy 1cm
Diagnoza mikroskopowa:
We wszystkich separatorach fragmenty gruczołu piersiowego budowy histologicznej prawidłowej. W wałeczkach z separatorów 4, 5, 6, 7, 8, 9, oraz wolno pływającym fragmencie stwierdza się obecność fragmentów guzka zbudowanego z tkanki włóknistej ulegającej rozległemu procesowi zwyrodnienia elastotycznego i zawierającego bardzo aktywne formy poliferacji nabłonkowej z atypią komórową. Obraz w jednych fragmentach przypomina gruczolakowłókniaka w innych raka.
Komentarz: Zastanawiające jest jednak to, że w utkaniu prawidłowego gruczołu piersiowego nie stwierdza się obecności cewek atypowych, zarówno w tkance gruczołowej jak i tłuszczowej. Zlecono barwienie komórek IHC myoepitelialnych.
Wynik badań immunohistochemicznych:
E-kaddheryna 100% wynik dodatni
P63 wynik silnie dodatni w warstwie podstawnej wszystkich struktur nabłnka
Ck14 wynik silnie dodatni w 100% komórek proliferujących i atypowych
Wniosek: zmiana łagodna, prawdopodobnie atypowy gruczolakowłókniak

Lekarz radiolog mówi żeby wyciąć loże po guzie, onkolog podejmuje decyzje że obserwacja bo niby jak ma to usunąć jak tego nie widać pod USG, ale ja mam tam znacznik to chyba można, mam wrócić za pół roku, wracam do radiologa, sugeruje żeby szukać innego ośrodka bo oni mają dużo poważniejsze przypadki, ale że ze wszystkich zmian łagodnych ta się jako pierwsza kwalifikuje do wycięcia. Konsultowałam się z innym onkologiem. Proponuje żebym zrobiła rezonans po trzech miesiącach od biopsji i jak coś wyjdzie działać, jak nie to rezonans co pół roku, sama we własnym zakresie bo na NFZ udało się uprosić po pół roku nieskutecznej diagnostyki.
Minął rok od momentu kiedy zaczęłam diagnostykę. W piersi prawej mam zgrubienia, dodatkowo zgrubienie na otoczce brodawki którego nie widać na USG, nie widać na mammografii nie widać w rezonansie, ale jest ja je widzę i czuje, ale tym tematem nikt się nie chce zająć. Dwie biopsje pokazały rozległe pola włóknienia podścieliska. W piersi lewej atypowy gruczolakowłókniak, nie chcą mi usunąć.
Co robić, szukać innego ośrodka ?

Tomasz. (offline)

Post #13

03-07-2023 - 23:21:14

Pruszków 

A bym szukał poradni chorób sutka. Zmiana lita, na dodatek rosnąca, to - choć lagodny- będzie wymagała operacyjnego usunięcia. Tak czy siak.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 462
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022