Jano0244

Wysłane przez jano0244 

Masza70 (offline)

Post #1

11-09-2014 - 15:26:38

 

czytałam o tym wypadku w internecie sad smiley



Ewa46 (offline)

Post #2

11-09-2014 - 15:30:13

Szczecin 

Wspòłczuję... Życie potrafi być przewrotne....płacze






mea (offline)

Post #3

11-09-2014 - 16:57:13

Piaseczno 

Bardzo, bardzo mi przykrosad smiley niewyobrażalna tragedia...





With or without you...

nutka (offline)

Post #4

11-09-2014 - 21:51:50

 

Współczuję pociesza



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

maryla (offline)

Post #5

11-09-2014 - 23:04:36

gdzieś w górach... 

Smutne to bardzosad smiley współczuję



minia511 (offline)

Post #6

12-09-2014 - 09:02:06

Będzin 

Współczuję, a Młodej życzę powrotu do zdrowia

domina13 (offline)

Post #7

22-12-2014 - 15:17:28

Piotrków Tryb. 

W Betlejem na sianku Zbawiciel się rodzi, niech Wam jak najlepiej w życiu się powodzi, zaś w Nowym Roku o każdej godzinie, niechaj nic co dobre Was w życiu nie minie.




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

domina13 (offline)

Post #8

10-03-2015 - 09:31:22

Piotrków Tryb. 






4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

mea (offline)

Post #9

10-03-2015 - 10:34:10

Piaseczno 

I ja składam najlepsze życzenia z okazji dnia chłopakakwiatekdrink.gifmelomanuśmiech





With or without you...

jano0244 (offline)

Post #10

19-06-2015 - 18:37:13

Mrągowo 

Bardzo dawno tu nie byłem. Ale dzisiaj dzień szczególny. Mija pierwszy rok bez Ady, bez NASZEJ Ady.

NIgdy się nie dowiemy, dlaczego pewnego dnia właśnie ją los postawił na naszej drodze. Dlaczego właśnie z nią związaliśmy się wzajemne tak bardzo, bardzo mocno? Dlaczego ten sam los praktycznie od początku nie dał jej szans w walce z chorobą ?
Wiemy tylko, że Ada dość szybko zdała sobie sprawę, że tej wojny nie wygra i wyznaczyła nas jako spadkobierców "Pamięci o niej".
Wcześniej nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, ale teraz rozumiemy, dlaczego kilkakrotnie przesłała nam osobliwe prezenty, które choć raczej nie były drogie w zakupie, dla nas są i pozostaną bezcenne.
I tak dzisiaj pijemy kawę z podarownych nam dwóch kubków, jemy ciasto z podarowanych nam talerzyków, słodzimy herbatę z podarowanej nam porcelanowej cukiernicy.
Ada wiedziała, że przedwcześnie odejdzie. Chciała, bardzo chciała, byśmy nigdy o niej nie zapomnieli. Byśmy wspominali ją jak najczęsciej.
I tak to już jest, że kiedy którekolwiek z nas dwojga bierze do rąk jakikolwiek z tych przedmiotów, od razu następuje skojarzenie z Adą.
Jestem pewien, że w ten sposób spelniamy jej życzenie. Ada wybrała nas i obdarzyła swoją przyjaźnią. Nieśmiertelną przyjaźnią.





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

Kass (offline)

Post #11

19-06-2015 - 19:03:15

 

Janku, choc nie znam historii Waszego i Ady, to mysle, ze to piekny sposob pamietania o kims bliskim. Ja bardzo sobie cenie pamiatki, ktore udalo mi sie zatrzymac po niektorych starszych czlonkach mojej rodziny (chafty, ceramiczne recznie malowane misy) oraz niesamowita kamionkowo-drewnania maselnice, ktora dostalam od tesciowej, a ktora byla w uzyciu na farmie jej mamy. Czasem wlasie wystarczy przejsc obok tego przedmiotu, lub na niego spojrzec, zeby sobie powspominac. I chyba wiekszosci z nas na tym wlasnie zalezy - zeby po smierci pamiec o nas (czy o tym, w jaki sposob nasze zycie splotlo sie z zyciem innych) nie przeminela.. smiling smiley





jano0244 (offline)

Post #12

23-06-2015 - 21:18:57

Mrągowo 

Dzisiaj moja Ania połknęła 1940-tą tabletkę Tamoksifenu.
Został ostatni blister - 10 sztuk.
Od jutro końcowe odliczanie.





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

Jolcia (offline)

Post #13

23-06-2015 - 21:21:32

 

Jednak to prawda, że faceci mają ścisłe umysły grinning smiley
Janusz gratulacje dla Ani kwiatekdrink.gif Zdrówka na dalsze lata buzki

andzia73 (offline)

Post #14

23-06-2015 - 21:47:36

Gdańsk 

Super. Uściski dla Was




magda2411 (offline)

Post #15

23-06-2015 - 22:57:15

Olsztyn 

Janusz, jestem pod wrażeniem statystyki. Wszystko zliczasz? Hm smiling smiley Fajnie, fajnie.

jak tam wczoraj u naturopeuty?




dziubas (offline)

Post #16

06-08-2015 - 11:08:42

Gdańsk 

Wiem ze jesteś w pracy...ale tak na wszelki wypadek zerwę te pierwsze pajeczyny...duży uśmiech

dziubas (offline)

Post #17

04-12-2015 - 09:56:12

Gdańsk 

Jano! znowu pomagam wyjsc z podziemia! popisaj nam pare literek! pliiiissss! prosiserce

magda2411 (offline)

Post #18

04-12-2015 - 10:28:48

Olsztyn 

Zasnął na zimę myślimyślipali



dziubas (offline)

Post #19

04-12-2015 - 12:43:26

Gdańsk 

rotflserce

jano0244 (offline)

Post #20

04-12-2015 - 21:29:08

Mrągowo 

No dobra, ubudziłyście mnie, przynajmniej chwilowo duży uśmiech

Krótkie info dla ciekawych i jeszcze pamiętających:

Po 5 latach i 4 miesiącach łykania tabletek, z początkiem lipca Ania skończyła terapię tamoksifenem.
Poprzednio przez bardzo długi czas jej organizm powoli przyzwyczajał się do hormonoterapii aż się w końcu przyzwyczaił.
A jak już się przyzwyczaił to zakończenie terapii znowu go zaskoczyło.
I teraz musi biedak się od tamoksifenu odzwyczaić. Na razie, po 4 miesiącach nie zdążył tego zrobić, ale wydaje się, że są przesłanki do tego, że w ciągu kilku kolejnych miesięcy uda mu się to zrobić.
Lekarze są spokojni, każą czekać. Czekamy...

A propos...
Temat skutków ubocznych podczas terapii tamoksifenem jest wśród najbardziej na forum popularnych.
Na temat "choroby odstawiennej" forum milczy, a ja nie wierzę, że tylko mojej Ani to dotyczy.
Może warto byłoby, żeby na ten temat również zacząć pisać?





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

anka21 (offline)

Post #21

04-12-2015 - 21:31:18

 

Jano, duża, dużo zdrówka dla Anibuzki



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

maryla (offline)

Post #22

04-12-2015 - 23:11:19

gdzieś w górach... 

Cytuj
jano0244

A propos...
Temat skutków ubocznych podczas terapii tamoksifenem jest wśród najbardziej na forum popularnych.
Na temat "choroby odstawiennej" forum milczy, a ja nie wierzę, że tylko mojej Ani to dotyczy.
Może warto byłoby, żeby na ten temat również zacząć pisać?

Nie miałam, żadnej "choroby odstawiennej" a może nawet nie zauważyłam...myśli
Jano napisz co się dzieje i fajnie że się odezwałeś uśmiech buziak dla Ani.



Wandka (offline)

Post #23

05-12-2015 - 00:01:28

Warszawa 

Cześć Jano, pozdrowienia dla żony. Mam nadzieję, że się spotkamy latem. Mam działkę w okolicach Mrągowa już ponad 20 lat. Chętnie się spotkam z Wami. Niestety ja jestem niezależna hormonalnie i nie będę brała hormonów ale już po całkowitej operacji. róże



jano0244 (offline)

Post #24

05-12-2015 - 17:54:37

Mrągowo 

Cytuj
Wandka
Chętnie się spotkam z Wami.

Z wzajemnością. Czekamy na hasło prosi




Nas dwoje, choroba tylko jedna...

Ewa46 (offline)

Post #25

25-12-2015 - 13:26:19

Szczecin 








Ewa46 (offline)

Post #26

09-01-2016 - 21:39:05

Szczecin 

Hej hej !!!






jano0244 (offline)

Post #27

11-01-2016 - 14:06:09

Mrągowo 

Dla pamiętających jeszcze słów kilka o początku roku 2016.
Trudno było znaleźć świąteczny nastrój w czasie naszego Bożego Narodzenia przy +10 i opadach deszczu.
I właśnie wówczas w mojej głowie zrodził się pomysł, by zobaczyć, jak wyglądają te święta u prawosławnych.
W tym roku mija 10 lat naszych kontaktów z Ukrainą. Do tej pory gościliśmy tam pomiędzy majem i sierpniem.
Zimą nigdy.
Zadzwoniłem do naszego przyjaciela z propozycją odwiedzenia ich pod warunkiem zagwarantowania, że załatwi śnieg.
W odpowiedzi usłyszałem - śnieg będzie.
Kolejnym warunkiem był drugi kierowca. Tu akurat nie musiałem długo namawiać syna, będącego do 10 stycznia na urlopie.
Układ świąt (6 stycznia w PL wolne) sprawił, że biorąc jedynie 2 dni urlopu (czwartek, piątek) mieliśmy do dyspozycji kolejnych 5 dni wolnych od pracy.

I w taki to właśnie sposób w ubiegły wtorek po godzinie 18-tej, przy temperaturze -16 wyruszyliśmy z Mrągowa w stronę Łucka.
Na południe od Warszawy temperatura nieco wzrosła i delikatnie zaczął prószyć śnieg. Na przejściu granicznym Zosin-Ustiług nie było przed nami żadnego auta, a obsługa nie miała ochoty nic kontrolować. Pieczątki w paszportach po stronie UA i w drogę. Całość formalności granicznych zajęło nam jakieś 10 minut. Kto tam jeździ wie, że to chyba rekord świata.
Na miejscu byliśmy o 6 rano czasu UA w środę, czyli w ichniejszą Wigilię.
Zaraz potem zaczął na dobre padać śnieg. Padał w wigilię, a także w obydwa świąteczne dni. Napadało go w sumie kilkanaście cm.
Jak nasi przyjaciele ten śnieg załatwili, nie wiem. Wszystko wskazuje jednak na to, że mają tam na górze jakieś dobre układy.
Zarówno wigilia, jak i święta wyglądają inaczej niż u nas. Warto było to zobaczyć i w tym uczestniczyć. Oczywiście śpiewanie kolęd odbyło się w obydwu językach, a podzieliliśmy się nie tylko prosforą, lecz i naszym polskim opłatkiem..
Przeżyliśmy prawdziwie międzynarodowe święta, z częgo jesteśmy baaaaaardzo zadowoleni.

W sobotę po obiedzie (specjalnie dla nas ukraińskie kobiety przygotowały czebureki) wyruszyliśmy w podróż powrotną.
Tym razem na granicy nie było już tak pięknie. 5 godzin oczekiwania, by wjechać do Polski nie było przyjemnością, ale z tym musieliśmy się liczyć. Zawsze tak było, że na Ukrainę znacznie szybciej się wjeżdżało, niż ją opuszczało. Po drodze zahaczyliśmy o Warszawę, gdzie opuścił nas syn, który aktualnie tam mieszka i pracuje. Dalej za kółkiem musiałem radzić sobie sam. Kilkanaście km za Warszawą mieliśmy dodatkową atrakcję w postaci rutynowej kontroli trzeźwości i dokumentów przez patrol "drogówki".
Gdyby nie moja Ania, nie dałbym rady za kółkiem. Ani robiła wszystko, bym nie zasnął, a byłem temu bliski. Moja bateria rozładowała się do "zera", nie dałbym rady ujechać bez snu choćby kilku km dalej.
Potwornie zmęczeni, ale szczęśliwi dotarliśmy do domku w niedzielny, wczesny ranek, gdzie padliśmy jak muchy.





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

Al_la (offline)

Post #28

11-01-2016 - 14:15:35

k/Warszawy 

Zazdroszczę takich przeżyć. Ciekawe musi być uczestniczenie w uroczystościach odmiennych od polskich.
Ja byłam na prawosławnym ślubie i też dziękowałam naszej Elli, że mnie tam zaprosiła uśmiech

Fajna podróż ok Widziałam fotki na FB.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

jano0244 (offline)

Post #29

11-01-2016 - 14:28:17

Mrągowo 

Ala, latem 2012 r byliśmy u nich na ślubie i weselu. Bywaliśmy też na różnorakich imieninach i urodzinach.
Fajne te ich imprezki.





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

Al_la (offline)

Post #30

11-01-2016 - 14:31:43

k/Warszawy 

Ślub mi się bardzo podobał, tylko strasznie długo pop się modli, a oni (młodzi) cały czas muszą stać. Można im współczuć duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 439
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018