forumowiczMyszkowe literki

Wysłane przez myszka 

myszka (offline)

Post #1

11-06-2016 - 08:59:02

Poznań 

Bożenko musi być dobrze ....z dnia na dzień jest silniejsza. Już je i pije, a wczoraj nie miała podanej kroplóweczki, tylko zastrzyki. Czyli idzie ku lepszemu serce. Za chwileczke znowu jedziemy na podanie antybiotyku.



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-06-2016 - 09:00:01 przez myszka.

ira (offline)

Post #2

11-06-2016 - 11:59:43

Pabianice 

Je i pije - to już jest dobrze! radocha



Al_la (offline)

Post #3

11-06-2016 - 17:03:14

k/Warszawy 

Dzielna psinka ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Krynia58 (offline)

Post #4

11-06-2016 - 20:52:13

Warszawa 

pies
Głaski przesyłam serce







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

bozena_stanczyk (offline)

Post #5

12-06-2016 - 07:59:59

Tomaszów Mazowiecki 

Kochana ,dzielna psinkapies

myszka (offline)

Post #6

12-06-2016 - 13:57:48

Poznań 

melduje, że dzisiaj na tyle poczuła sie na siłach że wyskoczyła nam z bagażnika przy weterynarzu ... w ostatniej chwili ja złapałam... ale chyba cos mi strzeliło bo ręką nie moge ruszać ...dzikus jeden oczko ... no i 5 kg to ona nie ważyszok



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

myszka (offline)

Post #7

11-01-2017 - 10:26:58

Poznań 

Witajcie witajcie... w Nowym Roku zdrówka wszystkim życzę i dużo radości serce

Nie wiem czy kojarzycie, ale w Sylwestra 2015 mieliśmy klimat lat 20-30 ...kilka postów wyżej są fotki jak to wyglądało...było pieknie gustownie, klasycznie...wszyscy bez wyjatku spisali sie na medal w kreacjach... Sylwester 2016 miał byc w klimacie lat 80 , ale jednak zmieniła się koncepcja w ciągu roku...Zadecydowano prawie jednogłośnie, ze klimat będzie bajkowo - filmowy...

My czyli Szpaki tak naprawde do końca nie wiedzieliśmy, czy bedziemy świętowac tego Sylwestra w Czechachmyśli...bo przecież nasza psica - najukochańsza staruszka nie mogła z nami jechaćbezradny...ale moi rodzice się zgodzili i zamieszkali u nas na te 4 dni.serce

Więc kurcze problem w co tu sie przebrać !!! stresmało czasu bo to już był 20 grudzień gdy zapadła decyzja ze jedziemy !!! Święta za pasem ... i robiąc porządki u chłopaków ... EUREKA !!! huraMinionki !!!
i tak też się stało śmiech czwórka Szpaków zamieniło się w Minionki ...dołączył do naszej ekipy syn znajomych, który podobnie jak Kacper jest w gimnazjum i wszystko jest u niego na NIE, DLACZEGO, PO CO MAM SIĘ PRZEBIERAĆ itp rotfl... ale strój Minionka mega mu się spodobał...ok

tak więc O to MY:






Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

dziubas (offline)

Post #8

11-01-2017 - 11:47:44

Gdańsk 

brawobrawobrawo no suuupciooo!!!the finger smileythe finger smileythe finger smiley

bozena_stanczyk (offline)

Post #9

12-01-2017 - 17:49:38

Tomaszów Mazowiecki 

ok supersmiling smiley

jagodula (offline)

Post #10

12-01-2017 - 18:02:50

Sławkow 

jablkoFantastyczny pomysł!
brawo

myszka (offline)

Post #11

08-12-2017 - 11:55:18

Poznań 

Pewnie niektórzy się zdziwią... na te literki...ale jakoś ten okres to czas na przemyślenia, wnioski itp...
Rok nie pisałam ...bo był to dla mnie trudny rok... może niektórzy z Was wiedzą bądź i nie , że w maju odeszła moja 13-letnia Goldenka - ISSA ... jak poczytacie mój watek to ją poznacie ...

Pustka jaka za panowała w naszym domu i w moim sercu była nie do opisania ... bo to był Anioł nie pies ...mądra, cudowna , grzeczna ...mogłabym tak wymieniać i wymieniać
nawet teraz jak pisze o niej to łezka kapie ...mimo że to już 7 miesięcy jak jej nie ma.



......................................................

Dużo myśleliśmy ze Szpakiem , o nowym członku rodziny ...czy to ma być Golden czy jakaś inna rasa ...czy w ogóle chcemy jeszcze czworonożnego przyjaciela ... i po długich rozmowach namysłach, wszystkich za i przeciw ...podjęliśmy decyzję : Psiak- TAK ( w sensie suczka ) Golden - NIE ( za dużo cudownych wspomnień , porównywania do Issy itp itd ) ... Tak więc wybór padł na Labradora ... czekoladowego ... śmiejemy się, że to taka druga Nasza Isska tylko po fryzjerze i utaplana w błotku duży uśmiech

Przedstawiam Wam KOFI pies






Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

Dosia (offline)

Post #12

08-12-2017 - 13:02:47

 

Słodka psinka pozdrowienia od Reksia

Helunia (offline)

Post #13

08-12-2017 - 13:31:15

 

Witaj Myszko. Twoja goldenka identyczna jak moja Gaja. Odeszla w 2014r. W jednym dniu zakonczylam leczenie i pozegnalam moja kochana sunie. Moze jestem stuknieta ale placze wciaz za moim psiakiem. I chociaz przygarnelam kundelka ze schroniska to wcale nie jest mi lzej na duszy. Takiego aniola jak byla moja Gajeczka to juz chyba nie bedzie. Współczuję Ci bardzo utraty takiej przyjaciółki.

myszka (offline)

Post #14

08-12-2017 - 15:30:36

Poznań 

Helunia absolutnie nie jesteś stuknięta ...to normalne, że tęsknimy za swoimi pupilami , zwłaszcza jak były cudownymi psiakami... ja też codziennie spogladam na ogromne zdjęcie mojej Issy które wisi w pokoju i zagaduje do niej ... i nawet jak po domku lata małe czekoladowe szczęścieserce ...to i tak w pamięci na zawsze zostanie białe puchate dostojne psisko serce



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

dziubas (offline)

Post #15

08-12-2017 - 16:42:10

Gdańsk 

płaczepłaczepłacze
to ze wzruszenia, bo mimo, ze w zyciu juz nie chcę żadnego stworzonka, to jestem superwrażliwiec i dlatego się przed stworzonkami bronię, bo zagłaskałabym na śmierć w tęsknocie za dwunożnym stworzeniem... a nie chodzi wcale o kurę ani strusia ani nawet panią kanarkową płaczepłaczepłacze tylko za stworzeniem z "wyzszej "półki i to takim, które nosi ubrania, ale nie sukienki... myślijęzyk zgaduj zgadula! pewnie wielu z was zgadnie serce
a co do waszek cudnej czekoladki, to na pewno twraz Myszko zakumplujesz się jeszcze bardziej z Kubą, który ma też z tej samej rodziny pupila, tylko niechcący wpadł do komina i nie dało sie go "wyprać" rotfl i jeszcze został moim platonicznym pupilem i patrzę na niego za każdym razem jak zaczynam "grzeszyć" z netem wstydniś, bo Kanton śpi na mojej "tapecie" na monitorze...
tutaj
i tutaj



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-12-2017 - 16:47:04 przez dziubas.

KasiaK78 (offline)

Post #16

08-12-2017 - 17:42:40

Gorlice 

Myszka bardzo mi przykro z powodu Issy, ale jednocześnie cieszę się że masz nową pociechę :-) z psem raźniej :-)




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

myszka (offline)

Post #17

08-12-2017 - 18:30:58

Poznań 

Dziubasku faktycznie Kanton piękny psiak i labradorek ...czekoladka i węgielek brzmi całkiem całkiemrotfl...ale moja to glut jeszcze mały i narazie nie w głowie jej chłopaki , za to kapcie, buty, ręczniki papierowe, chusteczki i wiele wiele innych fajoskich dla niej gadżetów...byle chwycic w pyszczek i zwiewać gdzie pieprz rośnie ...duży uśmiech

Kasiu tak to prawda z psiakiem raźniej...i dom troszkę ożywiony ...chociaż przy moich dorastajaco-dojrzewających Szpakach wrażeń nie brakuje ok
...ale nie ukrywam, że tęsknie za moją biała mordeczką serce




Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

ira (offline)

Post #18

08-12-2017 - 19:49:21

Pabianice 

I ta tęsknota pozostanie pociesza
Moja pierwsza psina odeszła wiele lat temu, a i tak kiedy ją wspominamy, jaka była mądra, co robiła, to łza się w oku nieraz zakręci... Teraz mamy dwie przygarnięte, ta druga miała być dwa tygodnie, jest już ponad dwa lata duży uśmiech Każda z nich jest inna, każda cudna na swój sposób. Ale Munia to była Munia (Muszka)...
Fajnie, że macie znów pieska uśmiech Dla mnie to było lekarstwo na smutek po Muni. A Wasza psinka jest przepiękna! Myśmy naszemu szczeniakowi dawali kawałki skóry (jak na pasek) do gryzienia i obyło się bez większych zniszczeń. Tylko raz wygryzła dziurę w dywanie, bo ja sobie gadałam z koleżanką i nie zwracałam uwagi na psie dziecko grinning smiley



Al_la (offline)

Post #19

08-12-2017 - 20:04:54

k/Warszawy 

Ja bym Kofi posypała orzeszkami i zjadła. Lubię czekoladę z orzechami, a ona wygląda smakowicie duży uśmiech


Cytuj
ira
Tylko raz wygryzła dziurę w dywanie, bo ja sobie gadałam z koleżanką i nie zwracałam uwagi na psie dziecko grinning smiley

To tak, jak w tej historyjce, kiedy dziewczynka informuje rodziców, że sobie cina. Zadowoleni, że się czymś zajęła mówią: cinaj sobie, cinaj. A ona pocinała dziury w parasolce chichot
Iruchna, jakbyś dłużej pogadała, tak jak my przez fona czasami, to by Ci dywan zjadła śmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #20

08-12-2017 - 20:06:44

Gdańsk 

rotfl

ira (offline)

Post #21

08-12-2017 - 20:10:46

Pabianice 

Aluchna, byłby pretekst do kupienia nowego tongue sticking out smiley
Myśmy siedziały przy stole i piły herbatę - tylko herbatę grinning smiley
Muszka nie była "zgryźliwa" i nie wcinała wszystkiego, co jej się nawinęło uśmiech



myszka (offline)

Post #22

08-12-2017 - 20:45:12

Poznań 

To ja dzisiaj zabrałam się za okna ...święta tuż tuż , wiec standardowo okna umyć trzeba ...sąsiadki z naszej klatki juz maja to za sobą, widziałam jak pucowały w zeszły weekend ...i zagadywały a Pani kiedy ??? ...no to wzięłam sie dzisiaj rotfl ... poczekałam aż Diabeł czyt. Kofi uderzy w kimę ( bo zawsze po harcach od 6 - 9 rano pada jak kawka i śpi co najmniej do 13 ) ...
woda, płyn do szyb , ręczniki przygotowane i do dzieła... po cichaczu koło posłania by diabła nie zbudzić ...otwieram okno powiew swiezego zimnego powietrza i pach !!! Diabeł na równych nogach !!!





Myśle no ok, może jakoś pójdzie to mycie zaczęłam od zewnętrznej strony ...psik psik płynem i czyszcze ręcznikiem a z drugiej strony czyli od wewnątrz Diabeł ...też pucuje ...myślałam że padne ze śmiechu rotfl



Pózniej już jej sie znudziło i zniknęła mi gdzieś...coś za długo ta cisza więc się zainteresowałam żeby nie było tak jak u Irci,rotfl chociaż ja dywanów nigdzie nie mam ...
wchodzę do pokoju Dawida, gdzie wczesniej sobie uszykowałam worek z firanami, do przeglądu ... więcej chyba pisać nie trzeba...sama zaczęła je przeglądaćok



Podsumowując mycie okien, to chyba pobiłam rekord jezeli chodzi o czas wykonania pracy ...przeszło dwie godziny okna w dużym pokoju szok

...a dama wykończona tym "pomaganiem" ...





Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

dziubas (offline)

Post #23

08-12-2017 - 21:01:06

Gdańsk 

posikałam się!!! śmiech Myszko to głęboko nie w porządku!!! wnerwionyzawsze uwielbiałam "czekoladki"!!! Kofi jest the best!!! the finger smiley a na koniec to zdjecie-nie wierzęniedowiarek ma założonego pampersa???!!! jak niemowlaki??? chichotrotfl nie dziwcie sie... wstydniś a co? nigdy dzicka psiego nie miałam!!! płacze



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 08-12-2017 - 21:03:37 przez dziubas.

myszka (offline)

Post #24

08-12-2017 - 21:07:31

Poznań 

no cos ty śmiech...nie ma pampersa...ma goły brzusio rotfl



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

Al_la (offline)

Post #25

08-12-2017 - 21:21:58

k/Warszawy 

Zamiast się cieszyć, że Ci pomogła to narzekasz chichot





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mgiełka (offline)

Post #26

08-12-2017 - 21:34:20

Radom 

Kofi bardzo inteligentna, poleciała zawczasu firanki szykować... Niby dopiero świata się uczy, a już wie co do czego. Rośnie Ci, Myszko, pomocnica rotfl






Z amazonki.net od 2006 roku.

myszka (offline)

Post #27

08-12-2017 - 21:46:26

Poznań 

ja nie narzekamśmiech ... ale też nie było mi do śmiechuuśmiech...chociaż narazie nie potrafie sie na nia gniewać ...zrobi ten swój pyszczek i wymiękam...

Oj rośnie Mgiełko, rośnie rotfl




Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

Hunter (offline)

Post #28

08-12-2017 - 21:47:46

 

Ten wątek pierwszy raz widzę a jest jak lśnienie.
Dwa dni temu za tęczowy most odeszła moja ukochana Zuzia.
Tydzień temu była zdrowa. W czwartek trochę osowiała ale jadła w miarę normalnie, w piątek też. W sobotę nasz wet, stwierdził, że to zaburzenia trawienia, dał zastrzyk do kontroli za 3 dni.

W niedzielę mieliśmy jechać do kina ale nie podobało mi się, że nie je swojego ulubionego przysmaku, za który wcześniej dałaby się pokroić i chowa się w łazience.

Całodobowa klinika, badania, kroplówka ale słabła z godziny na godzinę, sikała pod siebie. Po wynikach krwi zadzwonili, że to nerki i żeby wieczorem przyjechać na kolejną kroplówkę. Poniedziałek znowu kroplówka, antybiotyki, leki przeciwwymiotne, przeciwbólowe, na apetyt. W międzyczasie żółtaczka-wątroba uszkodzona.
We wtorek kroplówka i zastrzyki, miało być usg ale lekarz się rozchorował i przełożyli na środę.
W domu karmiliśmy ją wysokokaloryczną karmą już przez strzykawkę. Przeszła dwa kroki i musiała się położyć ale była ożywiona i wierzyłam, że będzie już tylko lepiej.
A rano znajduję ją w łazience. W piżamie pojechaliśmy do kliniki ale już nie żyła.
Ta druga kotka chodzi po domu i jej szuka a mnie serce pęka.
Mój kolega powiedział mi, że miałam szczęście, że sama odeszła. Bo pamięta wzrok swojego psa i to jak wiotczał mu na rękach po zastrzyku. Minęło 1,5 roku a on dalej płacze jak o tym mówi.

A Twoja sunia Myszko jest cudownnnnnnnna......................



G2, T1cNo, Er 100%, Pgr 100%, Ki67 50%, NST, BCT, radioterapia, Symex+Reseligo

dziubas (offline)

Post #29

08-12-2017 - 21:54:32

Gdańsk 

płaczepłaczepłacze
chyba muszę narazie zmykać z tego watku...
płaczemy jak zwierzatka nam zdychaja ale dobrze, ze choc po czasie ten smutek wyrazamy, przypuszczam, ze podobnie, gdy umiera, lub odchodzi fizycznie bliski człowiek (jay), ale w tym wypadku ten fakt potrafimy wypierać latami a czasami całe zycie... myśli a własciwie dlaczego, czyzby pupil był wazniejszy dla nas niż bliski człowiek, to przeciez podobny problem, z odchodzeniem, ze stratą...bezradnypłaczesmutnymyśliserce
Hunter! pocieszaserce, a watek tu już istnieje 4,5 roku!!! takpapa



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 08-12-2017 - 21:57:58 przez dziubas.

myszka (offline)

Post #30

08-12-2017 - 22:07:12

Poznań 

Hunter przykro mi bardzo, doskonale wiem co czujesz pociesza... Musisz być silna i teraz przez te najtrudniejsze dni myśleć , że po prostu już nie cierpi ... Ja tak robiłam , mimo ze serce pękało z żalu i tęsknoty smutny

Dziubasku nie zmykaj ... zostań...jutro kolejny dzień, kolejne porządki mnie czekają śmiech...zobaczymy co przyniesie los ... rotfl




Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 432
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018