Szalona Rudzia chichot

Wysłane przez Rudzia 

myszka (offline)

Post #1

12-07-2019 - 16:08:07

Poznań 

Witaj Kochany Rudzielcu buziak



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

ira (offline)

Post #2

13-07-2019 - 12:45:34

Pabianice 

Działo się u Ciebie, Rudasku!
Ale skoro piszesz o urlopie, to znaczy, że jest ok uśmiech Czekam na wrażenia z podróży buzki



KasiaK78 (offline)

Post #3

14-07-2019 - 11:21:23

Gorlice 

Rudzia, super że napisałaś smiling smiley nie znasz mnie się z forum bo pisywałaś zanim ja zaczęłam chorować, ale ja przeczytałam wszystkie twoje wpisy, uwielbiam twoje podejście do życia, do choroby, do świata smiling smiley cieszę się że plastyka pęcherza się powiodła (jestem przed usunięciem jajników i mam nadzieję że obejdzie się bez atrakcji takich jak u ciebie), jak cię ktoś zapyta czy miałaś kiedyś operację plastyczną, możesz się pochwalić że tak winking smiley Pozdrawiam




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

Krynia58 (offline)

Post #4

14-07-2019 - 22:07:20

Warszawa 

Rudziu, Twoje literki tak bardzo cieszą serce
Dobrze że jesteś, dobrze że w sprawach "zdrowotności" wszystko się prostuje.
Ja się starzeję powoli, jeszcze się wzbraniam przed emeryturą ale po utracie niepełnosprawności chyba już niedługo mnie to czeka.... na razie jednak również czekam na urlop i odpoczynek na działeczce.
Słonecznego czasu !







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Kuba (offline)

Post #5

15-07-2019 - 12:04:04

Gogolin 

Cieszę się Wariatko, że jesteś buzkiradochachichot



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-07-2019 - 12:05:12 przez Kuba.

Rudzia (offline)

Post #6

15-07-2019 - 16:03:27

Warszawa 

Ooooo matuchnooooooooo ale milusio chichotserce
Fajnie, że i Wy się cieszycie z tego powrotu
Ha ha ha ha Kuba, no nic dodać nic ująć, pięknie to ująłeśoczkobuzki





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

Al_la (offline)

Post #7

24-07-2019 - 20:57:39

k/Warszawy 

Miło Cię widzieć i mam nadzieję, że na dłużej duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #8

28-07-2019 - 22:06:00

Gdańsk 

Ruuudziuuu!!! serce gdzie jesteś!!!

Rudzia (offline)

Post #9

29-07-2019 - 17:03:05

Warszawa 

W Rumunii śmiech
Jest mega!!!
Niesamowity kraj, krajobrazy,trasy...agrafki że hoho. Polecam wszystkim, którzy nie boją się smakować innych terenów,kultur...
Jak wrócę...więcej napiszę.
Ale melduję że...dycham i mam się dobrzeradocha
Buziakibuzki





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

lulu (offline)

Post #10

04-08-2019 - 21:49:03

k/Kwidzyna 

Rumunia, ciekawa wyprawa. Ja właśnie wróciłam z Budapesztu, trzy tygodnie tam byłam. Najwięcej zwiedziłam placów zabaw z moim wnukiem. chichotrotfl



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Rudzia (offline)

Post #11

29-08-2019 - 13:24:03

Warszawa 

To jestem i opowiadam przewraca_oczy

Wiele słyszałam, czytałam o tym intrygującym państwie, co człowiek to inne spostrzeżenia, więc … trzeba było wsiąść na rumaka i samej się przekonać. I… nie żałuję, a wręcz mam niedosyt.
Rumunia to piękno krajobrazów, pyszna kuchnia (ciorbă de fasole, mamałyga, bryndza, placinte…no i wino hot smiley), melodyjny język, monastyry, zamki…trasy niczym serpentynki i niedźwiedzie. Mieszkańcy przyjaźni, i z pełną premedytacją obalam stereotypy o „Rumunach”.
Co chciałam zobaczyć?
Na pewno chciałam przejechać się słyną Transalpiną, Transfogarską… to dwie znane trasy, które mimo swych „agrafek” fascynują otoczeniem w jakim są położone. Każda z tych tras inna, i koniecznie trzeba je obie poznać. Człowiek nabiera respektu, bo wiadomo góry, wąsko, śnieg…osiołki, niedźwiedzie. Widoki bezcenne !


Miałam też takie „marzenie”, może to przez pryzmat tych „opowieści” że to kraj z innej epoki ( słynne bajki o Draculi itp.) aby zobaczyć tą mniej nowoczesną Rumunię, tą tam wysoko w Karpatach, te domki-lepianki, cmentarze, przydrożne kapliczki, ruiny…owieczki z pasterzem. Może nie do końca był to tak „archaiczny” krajobraz ale, są jeszcze miejsca gdzie czas zatrzymał się. Jakże cieszył mnie widok furmanki tak zapomniany na naszych drogach, piękne kapliczki zapraszały aby choć na chwilę zajrzeć, spocząć…Oczywiście muszę wspomnieć o przepięknych monastyrach, za każdym razem (a było ich bardzo dużo) byłam pod wielkim wrażeniem, ikonostas, „ałtar”, malowidła ścienne, kopuły, zapach … pieśni religijne, uderzają swym bogactwem. Tu człowiek czuję się inaczej, taki nietknięty często zamknięty w murach świątyń i monasterów „odrębny świat”.
Rumunia to też duch dawnej świetności, która została zniszczona przez tornado komunizmu, przez najbardziej niedorzeczne zamysły Nicolae Ceausescu. Słynny Bukareszt nie zwiódł mnie, dużo do oglądania, a słynny Dom Ludowy… wielkiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii.

Jeden dzień to mało, tyle tu ciekawych miejsc, obiektów, ale… cieszę się, z tego co widziałam.
Jeśli rozbudziłam waszą ciekawość, zweryfikujcie to i owo, wyróbcie sobie własne zdanie o kraju i… ruszajcie na podbój Rumunii! A i jedna uwaga, proszę uważać na kierowców, psy, krówki, osiołki… toż to jest dopiero „wolna amerykanka”
Zwierzaki łażą jak chcą a kierowcy… zatrzymują się gdzie chcą, więc trzeba serio serio noga na hamulcach tak


Jak wiadomo, aby dotrzeć z punktu A do …B trzeba zaliczyć inne miejsca, akurat my swoje wojaże pociągnęliśmy przez Słowację, Węgry…
o do Słowacji, góry góry góry ???? piękne Tatry.


A jeśli mowa o Węgrzech to się śmiałam, że ten kraj będzie mi się kojarzył z…zapachem, notorycznie czuliśmy obornik i takie tam inne swojskie „perfumy”, ale to przez to że trasy wiodły przez zwykłe drogi, dróżki… Na naszej liście był też Budapeszt, bardzo chciałam zobaczyć to słynne miasto nad Dunajem. Niestety, pogoda nie była dla nas łaskawa bo padało ale i tak zwiedzaliśmy. Może nie wszystko zobaczyłam bo czasu mało, jednakże najważniejsze punkty widziałam.


Cała wycieczka to ponad 4.500 km rotfl.
Z 15 dni 2 były bez motocykla, tak więc mogę powiedzieć… że urlop spędziłam w siodle radocha.
Może fizycznie człowiek nie odpoczął ale… psychicznie, mentalnie… jestem mega naładowana i mam wiele sił.
To co widziałam, przeżyłam nikt mi nie zabierze oczko





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

Tomasz. (offline)

Post #12

29-08-2019 - 14:48:41

Pruszków 

A można prosić z zdjęcie tego "rumaka" duży uśmiech
Ja zacząłem robić starania, aby na przyszły rok zarejestrować swojego historycznego rumaka na żółte tablice i pojechać na Słowację - śladem wspomnień dawnych wycieczek w Tatry.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

lulu (offline)

Post #13

29-08-2019 - 17:37:27

k/Kwidzyna 

Prawie cały lipiec, do początku sierpnia byłam w Budapeszcie. No mogłyśmy się minąć. rotfl A Rumunia mnie ciekawi, tylko te opowieści, że nie do końca bezpiecznie .... W jednego rumaka byliście, czy może jakąś paczką.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

DanaPar (offline)

Post #14

30-08-2019 - 09:24:41

Police 

Ładnie to opisałaś i piękne zdjęcia
A gdzie spaliście? Swój namiot, czy jest dostateczna ilość schronisk, hosteli



Rudzia (offline)

Post #15

30-08-2019 - 09:36:46

Warszawa 

Cytuj
Tomasz.
A można prosić z zdjęcie tego "rumaka" duży uśmiech

A proszę śmiech

Cytuj
Tomasz.
a zacząłem robić starania, aby na przyszły rok zarejestrować swojego historycznego rumaka na żółte tablice i pojechać na Słowację - śladem wspomnień dawnych wycieczek w Tatry.

I fajnie, warto oj warto sobie odświeżać dawne historie no i iść w nowe też jezor. Ja tęsknię za Karkonoszami... Samotnia mnie urzekłaserce

O, to teraz ja poproszę kawałek tego zabytkowego ...oczko

Lulu...
Z całą premedytacją serio serio polecam ten kraj!! (mimo tych małych "ale" ha ha)
A my jeździmy sami... mamy swój rytm, tempo, taka wolność winking smiley





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

Rudzia (offline)

Post #16

30-08-2019 - 09:47:31

Warszawa 

Cytuj
DanaPar
Ładnie to opisałaś i piękne zdjęcia
A gdzie spaliście? Swój namiot, czy jest dostateczna ilość schronisk, hosteli

Hey DanaPar...
Noclegi mamy wcześniej rezerwowane przez AIRBNB, u ludzi...
Ale bez problemu można było w "ciemno jechać" zawsze by się coś udało znaleźć (dużo informacji "wolne pokoje" winking smiley)





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

lulu (offline)

Post #17

30-08-2019 - 10:15:23

k/Kwidzyna 

Czy ceny za nocleg porównywalne są z cenami (od 50 zł do 120 zł) w schroniskach młodzieżowych. My z mężem korzystamy właśnie z takich noclegów, mamy międzynarodową kartę PTSM (w Niemczech bez karty nie można).



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 376
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018