Ewa46

Wysłane przez Ewa46 

Al_la (offline)

Post #1

09-12-2013 - 10:39:55

k/Warszawy 

Ja się bardzo boję jeść ryby. Zanim połknę, mielę w ustach i mielę...jak krowa duży uśmiech
Babcia mojego męża połknęła kiedyś patyczek (drewniany), który był w rolmopsie.
Po kilku latach zaczęły się u niej silne dolegliwości żołądkowe. Przeszła operację, której owocem był...ów patyczek szok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

ira (offline)

Post #2

09-12-2013 - 11:07:46

Pabianice 

Ewa, to Ci się przydarzyło szok
Ja po zjedzeniu ryby mam więcej na talerzu, niż przed, bo bojąc się ości, jem bardzo ostrożnie, podejrzane kawałki zostawiam.
Znam historię zadławienia się kością strzałkową kurczaka - też zawsze sprawdzam, czy ona jest w całości grinning smiley







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-12-2013 - 11:09:56 przez ira.

smokooka (offline)

Post #3

09-12-2013 - 11:10:54

Warszawa 

Ewusia, strasznie Ci współczuję, koszmar jakiś... ja się często krztuszę byle czym, choćby własną śliną, to powiedzmy porównywalne emocje kiedy się duszę, ale u mnie to krótko, a Ty dzielna jesteś i na szczęście uparłaś się. pociesza
Jeśli chodzi o ryby kupuję tylko i wyłącznie MIRUNĘ mrożoną, ona nie ma w ogóle ości i kawały są też duże i bialutkie, pyszna jest. Zawsze oczywiście sprawdzam i tak i tak ale nie wiem ile razy kupowałam tę mirunę a ość znalazłam jedną jeszcze w czasie przyrządzania. Jest niestety dość droga, ale warto szczególnie tę w pierwszym gatunku, bez skóry, rewelacja w każdej postaci. No i jeszcze można z ryb zrobić kotleciki mielone, samodzielnie sobie zmielić ze dwa razy, a wyrabiając ręką jeszcze się powczuwać czy nie ma ości. A, i w domowych warunkach rybę jem palcami po malutkim kawałeczku



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-12-2013 - 11:12:04 przez smokooka.

nutka (offline)

Post #4

09-12-2013 - 11:38:55

 

Ja też w domciu palcami, ale to często stosowana praktyka tak



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

bozena_stanczyk (offline)

Post #5

09-12-2013 - 13:19:50

Tomaszów Mazowiecki 

No to dopiero przygoda,dobrze,że wszystko się szczęśliwie skończyło..pociesza

dana23 (offline)

Post #6

09-12-2013 - 18:38:54

Gdańsk, Saarbruecken 

Ewuniu,dobrze ze uparta jestes-a lekarz mógł się bardziej postarać!



filipinka35 (offline)

Post #7

12-12-2013 - 14:30:12

 

Ewuniu strasznie mi przykro,ze to Cie spotkalo. Ja lubie ryby ale wlasnie z powodu osci ich nie jem. Ewuniu buziaki dla Ciebie.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

Ewa46 (offline)

Post #8

17-12-2013 - 23:01:40

Szczecin 

Całe szczęście kochane, że epizod z ością już zatarł się w mej pamięci, bo przecież idą święta, rybka będzie ! duży uśmiech A tak ogólnie, to ten świąteczny czas taki trochę nijaki... bardzo się cieszę z nadchodzących świąt, ale tyle mnie i moją rodzinę spotkało złego w tym roku, że jakoś trudno mi wykrzesać entuzjazm... bezradnypewnie, że wszystko szykuję, gotuję, będę piekła ciasta, robiła sałatki itp., ale tam gdzieś w głębi serca czai się strach.... co dalej ? ..... wstydniśMam nadzieję, że w lutym wrócę do pracy i nie będę miała czasu na złe myśli, ale kto to wie????smutny No dobra już kończę te moje nostalgiczne i niewesołe myśli.... muszę sobie wszystko poukładać w głowie i zacząć myśleć tylko pozytywnie bez tych złych wstawek... Ale to człowieka wątroba zaboli, to się w głowie zakręci i już czarne myśli kłębią się w głowie.. wnerwionyWiem, że nie każdy ból to przerzut, ale mój rozum nie chce tego zrozumieć!!!! Na wizycie u onki 30 grudnia, powiem o tych pobolewaniach w boku, ale tak mi się wydaje, że to wskutek brania tamosia (nie mam już woreczka żółciowego) i bezkarnego obżarstwa rzeczami ciężkostrawnymi.... A te zawroty głowy (zresztą sporadyczne - zdarzyły się 1-2 razy) to wskutek osłabienia po lampkach - dzisiaj wzięłam 25, a od jutra mam lampki celowane w ilości sztuk 5. Mam nadzieję, że te moje strachy wkrótce miną i będę miała tylko wesołe i kolorowe myśli......bezradny






smokooka (offline)

Post #9

17-12-2013 - 23:42:20

Warszawa 

Ewuniu i tego Ci życzę, żeby te wszystkie strachy minęły i żeby minął też czas, który podleczy Twoją traumę.

ewka36 (offline)

Post #10

17-12-2013 - 23:55:32

Sopot 

Ewciu złe myśli odpędzaj ,a zobaczysz że wszystko wróci do normybuziaki będziesz miała tylko kolorowe myśliserce



domina13 (offline)

Post #11

18-12-2013 - 04:56:10

Piotrków Tryb. 

pocieszaEwus wszystko bedzie dobrze,ja tez jeszcze nie czuje tej atmosfery...A corcia przylatuje na swieta?




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

filipinka35 (offline)

Post #12

18-12-2013 - 06:47:22

 

Ewunku. Bedzie wszystko dobrze. Tylko prosze mysl pozytywnie. Panie na chemioterapii były zachwycone piekna bizuteria od Ciebie.Mam na mysli łancuszek z tymi malinowymi ozdóbkami. Sliczny.





Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-12-2013 - 07:01:50 przez filipinka35.

minia511 (offline)

Post #13

18-12-2013 - 06:57:38

Będzin 

Ewciu, odganiaj złe myśli, pozytywne myślenie to połowa sukcesu w leczeniu. Wiem, łatwo komu doradzać gdy ma się takie same myśli, ale czytając to forum, wiem, że musi być dobrze, a przynajmniej, powinno. pociesza

dorota79 (offline)

Post #14

18-12-2013 - 08:40:14

Gdańsk 

Ewo mnie też na poczatku bolał brzuch od tamosia i przeszło, włosy przestały wypadać, tylko te okropne uderzenia gorąca zostały.

Ja też panikuje jak mnie coś za boli i mój rozum też sie buntuje, ale już powoli zaczynam go przyzwyczajać do myśli ze jestem juz zdrowa, gada nie ma.Z tego co kojarze to Twój gad nie dotarł ani do węzłów, ani naczyń nie naciekał wieć nie ma co się go doszukiwać w dalszych partiach ciała.



wiwibis (offline)

Post #15

18-12-2013 - 08:59:01

knurów 

Ewus będzie dobrze a chyba każda z nas jak cos zaboli to mysli negatywnie tak juz mamy w psychike wryte to świństwo,Ja naprzykład mimo ze jestem po chemi operacji i radio dalej nie czuje się zupełnie zdrowa zawsze mam jakiś lęk ale nie zadręczajmy się za bardzo bo dostaniemy do głowy.
BĘDZIE DOBRZE KJOCHANA

Baba Jaga (offline)

Post #16

18-12-2013 - 09:00:06

Jagolandia 

Ewuniu strachy są bardzo upierdliwe ...
nawet jak mówimy spadaj, to potrafi się uczepić jak rzep ... czasem słabnie jak mu przemówimy do rozumu ...
siły perswazji życzę w tym gorszych chwilach kochana pociesza

Zabusia83 (offline)

Post #17

18-12-2013 - 09:56:31

Sosnowiec 

Ewunia bedzie dobrze smiling smiley moja mama wraca cos ok 10 stycznia smiling smiley do pracy

bor01 (offline)

Post #18

19-12-2013 - 22:10:32

Graby 

Ewo strach to od momentu zachorowania nasz stały KOLEGA, ale będzie dobrze zobaczyszserce
A rybki? Oj lubię bardzo, szczególnie karpia. Robię chyba inaczej niż tradycyjnie bo po ich upieczeniu układam w garnku żaroodpornym i zalewam do połowy lub 3/4 śmietaną 18% i na godzinę do piekarnika. A potem.. mniam mniam, palce lizać. Jaki pyszny sosik a odgrzewane nastepnego dnia jeszcze lepsze. Polecam, a że tłuste? mniamNo i jak jeszcze ale świeta są raz w roku więc się tym nie przejmuję.oczko

filipinka35 (offline)

Post #19

20-12-2013 - 05:12:57

 

Ewuniu. Przytulam Cie najserdeczniej.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

bozena_stanczyk (offline)

Post #20

20-12-2013 - 10:58:52

Tomaszów Mazowiecki 

Ewa nie bojaj-wszystko będzie dobrzethumbs up

arkaola (offline)

Post #21

20-12-2013 - 20:37:28

Izbicko 

Ewcia myśl pozytywnie nic się nie dzieje to główka świruje, przecież leczenie w toku i może tu i tam pikać. Uszka do góry wszystko miniepocieszabuziak



Rudzia (offline)

Post #22

22-12-2013 - 21:53:54

Warszawa 

Oj Ewcia Ewcia...i się Ruda wkurzyła
A co to za jakieś tam dziwne myśli co??? A co to już w boku zaboleć nie może??? czy wszystko musimy z przerzutami wiązać???
Kochana...to ja już powinnam być jednym wielkim "guzem"... a zawroty??? z przemęczenia... tak to sobie tłumaczę tongue sticking out smiley
Nie będę się licytować...co mam a czego nie ale najważniejsze, że żyję ! jestem szczęśliwa i cieszę się każdym dniem !
A to ,że coś tam zaboli... to znak że jeszcze jestem wśród żywych a nie Zombi ;p
Do pracy wracam już 2 stycznia po 1,7 miesiącach jak to mówi mój syn i rodzina Pana męża "leżenia do góry du.ą" .
W pracy dostanę taki wycisk ,że raczej nie będę miała czasu na odczuwanie jakichkolwiek niedogodności fizycznych ;/...raczej obawiam się o psyche... ale zobaczymy.
Teraz Moja Droga, rzucasz w kąt te myśli dziwnej treści i cieszysz się jutrem ! Choinką... potrawami... rodziną... ciepłem ukochanej osoby!! Ja czekam na Wigilię i jej magię !!! Bo wiem,że to będzie ważny i piękny dzień !
Buziaki buzki i spróbuj mi jeszcze raz się zamartwiać a wtedy serio będę zly...





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

bor01 (offline)

Post #23

27-12-2013 - 22:11:40

Graby 

Ewo Rudzia ma rację nie zamartwiaj się. Wiem że to czasem trudne do zrobienia ale pomyśl że wszystkie tak mamy i dajemy radę. Ty także dasz.
Mam nadzieję że święta minęły Tobie i wszystkim dziewczynom w fajnej atmosferze. Ja chyba się przejadłam tym karpikiem ale taki pyszny , że palce lizaćmniam Co tam pilnowanie diety, święta są raz w roku. Zreszta ja uwielbiam święta Bożego Narodzenia. Może dlatego że wszyscy spotykamy się u moich rodziców w pierwze święto, a jest nas niebagatela prawie 30 osób. Jakoś się mieścimy, każdy coś przygotuje i jest super uczta i góra wspomnień.radocha
Siedząc u rodziców uświadomiłam sobie że tego by mi bardzo brakowało gdyby... oj przeganiam złe myśli, musi być dobrze.

Rudzia super że wracasz do pracy, to dobra decyzja. Pozwoli myśleć inaczej, mnie to pomogło, no może nie w 100 % ale przynajmniej w 50%. Może dlatego że byłam i jestem pracoholikiem. buziak

minia511 (offline)

Post #24

31-12-2013 - 07:57:54

Będzin 

bor01 (offline)

Post #25

01-01-2014 - 18:49:11

Graby 

Wpadam na chwilkę z życzeniamibuzki

nikulam (offline)

Post #26

02-01-2014 - 09:59:23

warszawa 

przesyłam Noworoczne buziaki wraz z życzeniami ZDROWIA dla Ciebie i wszystkich bliskich! drink.gif



dexterka (offline)

Post #27

03-01-2014 - 15:51:32

 

Wszystkiego naj w Nowym Rokubuziak!





Z chwilą gdy decydujesz się stawić czoło problemom, przekonujesz się, że możesz więcej, niż ci się zdawało. - Paulo Coelho

bozena_stanczyk (offline)

Post #28

07-01-2014 - 22:03:22

Tomaszów Mazowiecki 

Pozdrowienia w nowym roczkuserce

Ewa46 (offline)

Post #29

11-01-2014 - 00:28:14

Szczecin 

Witam Was Wszystkie Moje Kochane w Nowym Roku!!!! Składam spóźnione, ale szczere życzenia Świąteczne i Noworoczne!!!! Wszystkim Wam z całego serca dziękuję za życzenia!!!!! Wybaczcie, że tak długo nie pisałam, ale tak jakoś wyszło....bezradny Święta, przygotowania, złe myśli, depresja..... Niestety, ale nie miałam siły ani nastroju na życie towarzyskie.... Byłam u psychiatry i dostałam nowe leki bo po prostu już nie radziłam sobie z myślami.... Mam nadzieję, że w końcu pomogą..... Miałam w perspektywie powrót do pracy, ale..... same wiecie, że jest bardzo ciężko..... Moja onka i hematolog wręcz wskazały, abym złożyła wniosek o świadczenie rechabilitacyjne i doszła do siebie po chorobie, bo według nich to stanowczo za wcześnie na powrót do pracy. Same wiecie , że nie ma taryfy ulgowej, jeżeli wrócę do pracy to znaczy, że jestem już zdrowa.... a gdzie robienie badań, chodzenie na kontrolne wizyty? Zresztą tak naprawdę, to jeszcze nie czuję się na siłach, aby pracować, bo to jest równoznaczne z dużym stresem, wysiłkiem i całkowitym zaangażowanie się w pracę, a na to nie jestem gotowa.... może ktoś inny ma mocniejszą psychikę, ale ja niestety nie..... to co przeszłam odcisnęło piętno na mojej psychice i sama widzę, że zamiast coraz lepiej to czuję się coraz gorzej -oczywiście psychicznie. Psychiatra zasugerowała terapię i idę na nią od 5 lutego. Jeszcze raz bardzo Was wszystkie przepraszam, ale wierzcie mi, że wpisy śledziłam na bieżąco - WSZYSTKIE!!!!! smiling bouncing smiley Postaram się już poprawić !!!! Dla Was wszystkich przesyłam moc buziaków i uścisków!!!!!!!!!!!buzkibuziaksercepocieszaserce






minia511 (offline)

Post #30

11-01-2014 - 06:36:07

Będzin 

"Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej" pociesza
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 370
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018