Dziś jest pierwszy dzień reszty mojego życia...

Wysłane przez magenta 

Al_la (offline)

Post #1

07-10-2016 - 08:50:04

k/Warszawy 

pociesza serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #2

07-10-2016 - 12:03:48

Gdańsk 

sercepociesza

monik (offline)

Post #3

07-10-2016 - 14:39:16

Łódź 

Magenta, gorszy dzień każdemu się trafia - nawet tym, którzy nie mają historii nowotworowej w tle smiling smiley z czasem reaguje się chyba coraz mnie j na to gdzie boli i co może z tego wynikać smiling smiley
Ja też myślę o Monice i Majce i jakieś to nierealne, że tych dziewczyn ot tak po prostu już nie ma.... w nasze życie wpisane są choroby, cierpienie i śmierć, tak już po prostu jest... trzeba po prostu żyć, cieszyć się z małych rzeczy i z tych dużych. kwiatek

dziubas (offline)

Post #4

07-10-2016 - 19:12:03

Gdańsk 

dobrze prawisz monik!!! sercebrawokwiatek

magenta (offline)

Post #5

20-10-2016 - 18:20:57

Warszawa 

Dzieki dziewczynki.

Ja troszke lepiej psychicznie sie czuje.
Jutro mija 4 miesiace od smierci mamy, nie wierze, ze to juz tak dlugo. Czasami mysle, ze jest gdzies obok, czasami nawet zapominam sie i dzwnie na jej komorke pochwalic sie jakims sukcesem dzieci i po prostu jak chce pogadac. Pewnie taki mam stan, bo nie bylam na pogrzebie i ciagle mi sie wydaje, ze to byl tylko sen.




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Al_la (offline)

Post #6

22-10-2016 - 14:55:37

k/Warszawy 

serce

Moja mama zmarła, kiedy miałam 27 lat. Wiem co czujesz pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Monikajk (offline)

Post #7

22-10-2016 - 15:08:30

Zgorzelec 

Wiecie co to jest straszne....jak zyc bez ukochanych osob...to mozliwe jeszcze by moc cieszyc sie zyciem? Tak sie boje...moja mama ma 58 lat i nowotwor piersi z przerzutami....boje sie kazdego nadchodzacego dnia. A jak jeszcze czytam co tu pisze na forum to mam strasznego dola....

dziubas (offline)

Post #8

22-10-2016 - 16:25:20

Gdańsk 

Moniko!serce Odwagi!!! jest mozliwe! Jesli to mozliwe modl sie, a Bóg pomoze w kazdej trudności! Ja tez panicznie bałam sie smierci rodziców, nawet balam sie , zeby przy mnie nie umierali... Nawet sie o to nie modliłam, kazde nich zmarło tydzięn po mojej wizycie u nich (mieszkam w innym miescie). Mam oparcie w siostrze, która sie nimi opiekowała do końca w domu... pociesza



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-10-2016 - 16:25:50 przez dziubas.

Monikajk (offline)

Post #9

22-10-2016 - 23:44:38

Zgorzelec 

Mam wciaz tak ze mysle ze to tylko zly sen ze sie zaraz obudze...a ranek nie chce nadejsc....

dziubas (offline)

Post #10

22-10-2016 - 23:47:03

Gdańsk 

potrzebujesz Moniu takze pomocy psychologa...tak sercepociesza



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-10-2016 - 23:48:05 przez dziubas.

minia511 (offline)

Post #11

23-10-2016 - 10:10:54

Będzin 

Moja mama zmarła mając 58 lat a ja 24, tato zmarł równo 8 miesięcy po niej, było trudno, bardzo trudno. Do dziś mi brakuje rodziców, ich dobrych rad, a ile ja miałabym im do powiedzenia......

bozena_stanczyk (offline)

Post #12

23-10-2016 - 17:50:01

Tomaszów Mazowiecki 

pociesza

Monikajk (offline)

Post #13

24-10-2016 - 12:51:20

Zgorzelec 

I dajesz rade podziwiam Cie

magenta (offline)

Post #14

09-11-2016 - 14:15:28

Warszawa 

Dzieki dziewczyny...

Psycholog, fakt, musze isc, bo zamiast byc coraz lepiej ja mam sie coraz gorzej.
I jeszcze te wiesci o Marcie sad smiley Cholerny rak!!!!




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

libra1 (offline)

Post #15

09-11-2016 - 23:37:35

 

Czuję to samo co Ty. Najpierw Majka i Mona a teraz Mea.
Przytulam Cię mocno. Moja mama ma teraz kolejną chemię. A ja też dopełniam sobie ekspander. Niedługo stukną nam dwa lata. Całuję.buziak



magenta (offline)

Post #16

14-11-2017 - 00:24:12

Warszawa 

Aaaaaaaaaaaaaaaaa




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

mgiełka (offline)

Post #17

14-11-2017 - 00:42:14

Radom 

Aaaaaaaaaaaaa - to początek, a gdzie reszta?

Pozdrawiam uśmiech






Z amazonki.net od 2006 roku.

renatar (offline)

Post #18

14-11-2017 - 09:04:43

sieradz 

Magenta gratulacje bo wczoraj stuknęły trzy latka.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Wandka (offline)

Post #19

14-11-2017 - 11:03:13

Warszawa 

Magenta gratkibrawobuzki



Krynia58 (offline)

Post #20

14-11-2017 - 16:23:18

Warszawa 

Moniczko serce a wydaje się że tak niedawno czytałyśmy Twoje pierwsze posty uśmiech
Gratuluję trójeczki i życzę kolejnych zdrowych rocznic buziak







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

KasiaK78 (offline)

Post #21

15-11-2017 - 18:00:41

Gorlice 

Magenta gratulacje z okazji 3 rocznicy smiling smiley




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

Al_la (offline)

Post #22

16-11-2017 - 19:29:19

k/Warszawy 

Gratuluję Moniczko serce i życzę dużo zdrowia na następne długie lata duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Teresa1960 (offline)

Post #23

17-11-2017 - 15:39:36

 

Witam wszystkie amazonki tu zadomowione i wpraszam się do kompani
Przeczytałam cały wątek od deski do deski, przy pierwszych postach popłakałam się.
Dalej było już weselej a czasami nawet rubasznie, wiało z każdej strony optymizmem , który i mi sie udzielał.
Gdy dotarłam do ostatnich postów łzy lały mi sie strumieniami a szloch zaciskał krtań.
Jestem jak tu się powszechnie określa świeżynką i może z tego powodu tyle emocji .
Pani magento życzę z całego serca żeby Pani wygrała tę walkę róże
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 469
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018