Dziś jest pierwszy dzień reszty mojego życia...

Wysłane przez magenta 

Krynia58 (offline)

Post #1

05-03-2015 - 11:46:03

Warszawa 

A na problemy w buzi może tu coś znajdziesz
[amazonki.net]
Trzymam ok za wizytę uśmiech







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

magenta (offline)

Post #2

10-03-2015 - 12:39:57

Warszawa 

Krynia dzięki smiling smileysmiling smiley

Wypróbowałam na to zapalenie chyba wszysto co tylko mogłam. Nawet nie wiem co mi pomogło... Odpuszcza troszkę smiling smileysmiling smileysmiling smiley

W ciągu tych 10dniodwidoniłam się na prawie 3kg!

Tylko kisiel jadłam i to w małych ilościach, wczoraj w bólach pierwszy naleśnik... Masakra!




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Krynia58 (offline)

Post #3

10-03-2015 - 12:51:29

Warszawa 

Najważniejsze że odpuszcza uśmiech, oby jak najszybciej dało Ci spokój buziak







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

magenta (offline)

Post #4

11-03-2015 - 21:33:30

Warszawa 

Można powiedzieć, ze juz jest ok z moim buziakiem. Równe 11 dni walki.

Dziewczyny w czasie chemi paznokcie u stup zrobiły mi sie bardzi kruche, są twardsze a jednak bardziej deliktne. I takie jakby białawe. To przez wysuszenie pochemijne czy może to grzybica się przypladała?
Natomiast paznokcie u rąk rosną jak szalone... smiling smiley

Wygladam aktualnie dosyć ciekawie, praktycznie nie mam lewej brwi i rzęs. Po prawej stronie brew połowicznie przeżedzona. Rzęs też trochę zostało. smiling smiley

Jutro jadę na zoladex, troszkę się boję ale skoro podjęłam decyzję, ze biorę to teraz dzielnie wytrzymam.

Zapisałam się na TK brzucha i miednicy 29-czerwca. Ciekawe czy te zmiany w wątrobie nadal są sad smiley troszkę mnie martwią... czy zmiany hypedensyjne 5mm i 7mm mogą oznaczać przrzuty? Bo zaczynam się znów nakręcać i bardzo bać...




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Ania_soWhat (offline)

Post #5

12-03-2015 - 06:08:45

Sosnowiec 

Z brwiami i rzęsami miałam dokladnie tak samo wypadły wszystkie ale po miesiącu od chemii juz miałam całą masę malutkich brwi które musiała ogarnąć kosmetyczka bo inaczej nie dało by rady ;-)
Paznokcie też były dziwne, rosły szybko ale "w paski" różowo białe teraz mam twarde i powolutku wracają do tego jakie były...
Rzęsy mam wrażenie że rosną dłużej, są i cały czas rosną ale bumu nie ma.... Jeszcze nie osiągnęły calej standardowej długości.

A na tą chwilę polecam cień i twardą kredkę do brwi a zamiast rzęs kreskę ;P
Ściskam mocno :-*




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

Rudzia (offline)

Post #6

12-03-2015 - 09:14:45

Warszawa 

Magentuś pociesza

Ty się nie nakręcaj, Kobietko kochanaaaa nie ma co na wyrost wyprzedzać...
Ja też mam zmiany na tej cudnej wątróbce ... co pól roku sobie strzelam USG i bez jakiś tam wielkich strachów grzecznie leżę i słucham co to tam się "urodziło"... Jak powiedzą, że hmm... hmm... Pani Iwonko trzeba działać, to będę ...a tym czasem nie wybiegam przed "orkiestrę". Szkodaaaa zdrowia! Serio serio!!!
Aaaaaaaaaaa pazurki, oj...fakt rosły jak szalone i mega śliczne, tylko przez 4 serie AC bo jak były już Taxotery to... masakra jakaś smutny, łamały się, były w różne dziwne szlaczki etc...
A rzęski i brwi... tu znasz me opowieści, to był mój największy BÓL załamka, to te braki mnie dołowały!!!
Ponieważ jestem mniej "kobieca" niż większość dziewczyn...tj. nie korzystam z usług kosmetyczek i innych pań, nie kombinowałam
z poprawianiem swego wizerunku... No bo jak? No jak z Trolla zrobić coś co przypomina kobietę???? Na dokładkę 7 i 8 wlew zafundowały mi zatrzymanie wody i byłam opuchnięta, wszędzie zly...
To ten czas był dla mnie najgorszy... czas kiedy bałam się spojrzeć w lustro. Dobrze, że trwało to niecały miesiąc a zaraz po Nowym roku...wróciłam do swych kształtów i lepiej już mi było. A jak pojawiły się pierwsze rzęski...O matuchnoooo radość wielka!
Kupiłam na wypasie maskarę i...robilam sobie oko (ha ha ha).
Dziś... cóż, brwi są, rzęsy też ale już nie takie jak one gdyś... ale za to mam siwe, piękne kręciołki i to mi daje wielkie szczęście!!

Moja Kochana dobrze, że buziak już dochodzi do siebie... bo faktycznie, te paskudy potrafią umilić życie płacze
Wiem...bo sama walczyłam długoooooooooooooooo z "bakteriami" "pasożytami" "grzybami"... ale jak to ja komentowałam, niezły ze mnie materiał ha ha skoro ciągle coś we mnie się rozwijało tongue sticking out smiley.

Kochana życzę zdróweczka i dużo dużo uśmiechu!
Wiosna tuż tuż...
buziak buzki buziak





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

magenta (offline)

Post #7

12-03-2015 - 13:23:33

Warszawa 

Ania, Rudzia dziękuję smiling smiley

Ania dobrze, że przeczytałam twojego posta przed wyjściem do szpitala i machnęłam kreski smiling smiley faktycznie oko o niebo lepiej wyglada smiling smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Ania_soWhat (offline)

Post #8

12-03-2015 - 14:16:13

Sosnowiec 

kwiatek ok




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

magenta (offline)

Post #9

12-03-2015 - 16:47:32

Warszawa 

Rudzia juz sie nie moge doczekac az znow zobacze Twoje kreciolki smiling smiley
Do wloskow podchodze z dystansem, doczekam sie... Odrosna... Tu wazne jest zycie! O to drżę...




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

magenta (offline)

Post #10

16-03-2015 - 11:46:33

Warszawa 

Mam pytanko

Jak to jest z manicurem hybrydowym…. mozna czy nie mozna w naszej przypadlosci?
Robicie sobie paznokietki po mastektomii?




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

mea (offline)

Post #11

16-03-2015 - 12:26:08

Piaseczno 

Ja całe leczenie nie robiłam, bo poprostu nie miałam czego malować chichot. Chyba w listopadzie zrobiłam pierwsz raz i robiłam kilka razy. Teraz znów mam paznokcie do kitu. Hybryda jednak niszczy płytke, a do tego Herceptyna zrobiła swoje. A czy można...hym...nie wiem...





With or without you...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-03-2015 - 12:27:16 przez mea.

monik (offline)

Post #12

16-03-2015 - 13:03:35

Łódź 

Magenta ja robiłam kilka razy, ale tez miałam płytkę paznokciową w kiepskim stanie więc tylko obcinanie na krótko i odżywka...

magenta (offline)

Post #13

16-03-2015 - 18:20:00

Warszawa 

Hmmmm..... Zapytam jeszcze lekarzy co oni na to...
Bo ja bardzo chcialabym wrocic do hybrydy...




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

mariakli (offline)

Post #14

16-03-2015 - 18:57:07

 

Magenta, ja w trakcie chemii miałam paznokcie w niezłym stanie. Teraz pół roku po skończeniu pękają, są wysuszone. Hybrydy raczej nie polecam, bo niszczy paznokcie. Robiłam ostatnio i zauważyłam że stan paznokci po zdjęciu hybrydy się pogorszył.są bardziej kruche i łamliwe.pozdrawiam

annzaw (offline)

Post #15

16-03-2015 - 19:31:52

Tarnów 

Monika ja zaczelam robic hybrydy od poczatku chemii i raz zrobilam przerwe na japonski. moja siostra jest kosmetologiem i robi to na dobrych produktach (glownie opi) i po kazdym zdjeciu-przez nia oczywiscie- zdejmowanie samej konczy sie katastrofa- plytka jest gladka i elegancka.

magenta (offline)

Post #16

16-03-2015 - 22:00:30

Warszawa 

Ania ja mialam hybrydy nie raz i nie pamietam aby plytka byla zmasakrowana... Ja gdzies przeczytalam, ze po mastektomii nie powinno sie robic i to bylo zwiazane z obrzekiem limfatycznym. Ale to bylo jakos w grudniu i nie pamietam nawet czy to w necie czy ksiazce wyczytalam...
Chce wrocic do normalnego zycia, a w moim zyciu przed choroba paznokietki zawsze byly eleganckie winking smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

magenta (offline)

Post #17

20-03-2015 - 09:58:28

Warszawa 

Decyzja zapadła, paznokcie trzeba zrobić.

Natomiast stan moich paznokci u nóg woła o pomstę do nieba. Kruche są jak wafelki! Niby grube, że obciąć nie mogę, a jednocześnie kruchutkie. Smaruję zwykłym olejem ale z mizernym skutkiem…




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Kass (offline)

Post #18

20-03-2015 - 15:40:12

 

Magenta, sprobuj olejek esencjonalny z drzewa herbacianego (tea tree oil), tylko koniecznie eko, terapeutyczny..





Ania_soWhat (offline)

Post #19

23-03-2015 - 20:56:10

Sosnowiec 

rycynowy dobry na wszystko... chichot ja się rycynowym smarowałam... i oczka i paznokcie .... i glacę też serce




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

magenta (offline)

Post #20

24-03-2015 - 07:49:28

Warszawa 

dzieki dziewczynki smiling smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Rudzia (offline)

Post #21

25-03-2015 - 22:32:43

Warszawa 

Cytuj
magenta
Decyzja zapadła, paznokcie trzeba zrobić.

Natomiast stan moich paznokci u nóg woła o pomstę do nieba. Kruche są jak wafelki! Niby grube, że obciąć nie mogę, a jednocześnie kruchutkie. Smaruję zwykłym olejem ale z mizernym skutkiem…

A ja lubię kruche wafelki mniam a jak są polanę czeko czeko to mryyyyyyy mryyyyyyyyyy mniam

A fakt, olejek rycynowy to jest to!!! ok (do dziś czasem sobie nim ...rzęski pieszczę śmiech chichot)





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

magenta (offline)

Post #22

29-03-2015 - 22:08:55

Warszawa 

Hej hej

Kupilam wszystkie specyfiki, na wlosy, brwi i rzesy i jade po jedno za drugim... Zobaczymy co z tego bedzie...
Brwi mam w takim stanie, ze mam ochote je zgolic calkowicie smiling smiley

Od tygodnia dzień w dzień boli mnie glowa (pewnie hormonoterapia) i kregoslup pomiedzy lopatkami.
Do tego jestem tak zmeczona jakbym fizycznie pracowała...

Dziewczyny z Wawy i okolic.... poszukuję kogoś do sprzatania mieszkania na stale... znacie, polecacie kogos?




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Ania_soWhat (offline)

Post #23

30-03-2015 - 08:14:11

Sosnowiec 

Ślicznie, raportuj co najlepiej na Ciebie działa oczko




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

magenta (offline)

Post #24

30-03-2015 - 10:24:00

Warszawa 

Cieszy mnie ten meszek na glowie cholernie smiling smiley chyba nigdy juz wlosow nie zetne winking smiley sa zbyt wartosciowe dla mnie winking smiley teraz zdaje sobie z tego sprawe winking smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

beata31 (offline)

Post #25

30-03-2015 - 10:58:50

Koszalin 

Ja doceniłam swoje włosy dopiero jak je straciłam sad smiley nie zdawałam sobie sprawy ze można tęsknić za włosami smiling smiley



Uwierz, że potrafisz i juz jesteś w połowie drogidrink.gif

Ania_soWhat (offline)

Post #26

30-03-2015 - 11:24:51

Sosnowiec 

no wloski to taki nasz skarb cenny...
Ja to do tej pory czuje sie niewdzięczna jak wyrywam jakies z brwi aby im nadać kształt, czy też jak gole nogi ...
hmm ciekawe kiedy to przejdzie pyta




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

magenta (offline)

Post #27

30-03-2015 - 12:45:08

Warszawa 

Skoro mowa o nogach.... wiecie, ze przez całą chemie ani jednego włosa na nich nie straciłam!!!! ot i paradoks... do tej pory nie gole, bo czekam... ale przed swietami biore sie za siebie winking smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Ania_soWhat (offline)

Post #28

30-03-2015 - 14:38:17

Sosnowiec 

mi w czasie chemii to rosły ale jakoś tak bidnie, w sumie to raz w tygodniu goliłam i one przez tydzień były takie jak normalnie zaraz na nastepny dzień język




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

mea (offline)

Post #29

30-03-2015 - 23:30:43

Piaseczno 

A ja jak ogolilam w kwietniu po 1 wlewie, tak dopiero w sierpniu się zorientowałam, ze czas ogolić ponowne. 4 miesiące miałam luzu od maszynki. A jak mi dobrze z tym było chichot brwi sa spoko rzesy krótszesmutny





With or without you...

magenta (offline)

Post #30

31-03-2015 - 08:01:52

Warszawa 

martus z nozkami zazdroszcze smiling smileysmiling smiley

Sporo osob mowi/pisze o tych rzeskach, ze krotsze.... sad smiley trudno... Zycie wazniejsze smiling smiley

Po ponad miesiacu od ostatniego wlewu skora mi sie odrobine poprawila smiling smiley to juz plus, bo mialam bardzo wysuszona.

No i mam te uderzenia goraca sad smiley choc nie wie czy to jest to... Tak nagle robi sie cieplutko ale na kilka-kilkanascie sekund tylko.




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 480
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022