Nie taki rak straszny (???).....

Wysłane przez Ikka 

Kass (offline)

Post #1

02-12-2014 - 00:53:41

 

anuk, mi sie wydaje ze G mac cos wspolnego z Birads (?) - dziewczyny, dajcie mi po tylku, jesli klamie..

ewka - rowniez dziekuje, nie mialam pojecia, ze ta skala zalezy od wielkosci guza.. zastanawiam sie jak to sie ma do zwapnien (vs. guzkow), ktore sa rozsiane, a nie jednolite.. ? czy wtedy patrzy sie jaki zasieg maja poszczegolne zgrupowania zwapnien? A i tak, tu DCIS sie okresla stopniem 0..

i Ika - u nas skala G jest tylko 3-stopniowa.. ale Twoje dzieci maja racje, ja poziomu Intermediate jeszcze nie osiagnelam, wiec tez moge sie mylic. tongue sticking out smiley





Al_la (offline)

Post #2

02-12-2014 - 12:37:10

k/Warszawy 

Jest tak, jak napisała Ewa.

0 jest często stosowane do określenia raka przedinwazyjnego. - "stadium 0" lub "etap 0".





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dana23 (offline)

Post #3

02-12-2014 - 18:49:25

Gdańsk, Saarbruecken 

Dziewczyny, w skali do 4-ech określa się stopień zaawansowania raka, stopień 4 oznacza raka rozsianego,z przerzutami, to nie ma nic wspólnego z wielkością guza.
Kass, skala G określa stopień złośliwości, a birads określa, czy jest to zmiana łagodna, czy złośliwa lub prawdopodobieństwo zmiany złośliwej. Mam nadzieję, że nic nie namieszałam.gafa



bozena_stanczyk (offline)

Post #4

06-12-2014 - 21:42:59

Tomaszów Mazowiecki 

Mikolajkowe pozdrowionkaserce

Kass (offline)

Post #5

23-12-2014 - 14:26:15

 

Ika, co u Ciebie slychac? Jak tam przygotowania do Swiat? smiling smiley





Ikka (offline)

Post #6

23-12-2014 - 22:49:02

Gdańsk 

Hejka, przygotowani do świat prawie na finiszu...w tym roku miałam troche roboty bo święta bedą u nas - nasza 4 osobowa rodzinka plus moi rodzice ....jutro juz tylko jakieś kosmetyczne działania ....pogoda tylko taka jakaś jesienna 7 stopni, wieje i leje....a tak by sie chciało mróz i śnieg skrzypiacy pod nogami ..niezdecydowany
no ale cóż jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma ....Pozdrawiam Cie świątecznie i życzę na ten nadchodzący czas wielu radosnych chwil, spokoju , miłości i cierpliwości w dochodzeniu do sprawności....Buziaki buziak



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman






Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-12-2014 - 22:49:47 przez Ikka.

dana23 (offline)

Post #7

24-12-2014 - 11:23:34

Gdańsk, Saarbruecken 

Wesołych Swiąt!!!



amazik (offline)

Post #8

24-12-2014 - 13:27:57

 

Zyczę wesolych swiat i spelnienia wszystkich marzeń. Oraz udanego wskoku do 2015 roku smiling smiley

Ikka (offline)

Post #9

08-01-2015 - 22:19:34

Gdańsk 

Dawno mnie nie było na forum... ostatni czas był dość intensywny ...przedświateczne zamieszanie, później moi rodzice byli u nas kilka dni na święta więc musiałam zapewnić im obsługę i atrakcje a później wobec faktu pojawienia się śniegu w górach - zorganizowaliśmy szybki wyjazd na narty....wczoraj wróciliśmy do domu ....swoja kanapa , swoje łóżko, swoja kuchnia...cud miód .... tylko te góry rzeczy do prania mogłyby się w jakiś cudowny sposób dematerializować wnerwiony
Nowy rok, nowe plany, nadzieje , oczekiwania.....tylko dlaczego znów jestem o rok starsza skoro zaledwie miesiąc temu miałam urodziny ? przewraca_oczy
Na koniec roku zaliczyłam badania kontrolne - usg jamy brzusznej,piersi, rtg płuc - wszystko czyste...Przy okazji wyszło jednak, ze mam zbyt małą tarczyce i muszę w związku z tym udać się do endokrynologa ....Zamierzam też udać się do plastyka celem rozpoznania/ omówienia tematu rekonstrukcji.....Wiem na pewno, ze chciałabym ją zrobić...Teraz zimą, okutana w swetry, bluzy, koszule - nie mam problemu z noszeniem protezy i łapię się na tym, że w zasadzie nie czuję różnicy...ale latem pewnie nie będzie tak różowo...zwłaszcza, że biust odziedziczyłam raczej po ojcu i zawsze wspomagałam się push up-ami a teraz dupa nie bardzo można oszukać wstydniś Więc słabo trochę ...
Jutro 3 zastrzyk Zoladexu - jak narazie odczuwalnych skutków ubocznych brak i mam nadzieję, że będzie tak dalej.... Pozdrowienia dla wszystkich, którzy zajrzeli do mnie buzki



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman


Kass (offline)

Post #10

08-01-2015 - 23:01:34

 

Ika, welcome back!! buziak Zazdroszcze gor i nart i mam nadzieje, ze wyjazd sie udal.. tzn. ze sniegu bylo w brod i smigaliscie wszyscy do czasu, az dzieciaki nie padly. grinning smiley

A i wcale nie jestes o rok starsza , ja jeszcze zyje urodzinami, a o rok starsza bede dopiero za rok.. i tyle. tongue sticking out smiley

No i gratuluje dobrych wynikow!! Prawidlowo zaczelas 2015. smiling smiley

A co do rekonstrukcji - w/g mnie im szybciej tym lepiej, jesli juz jestes zdecydowana. Mnie wlasnie dlatego, ze jest zima, latwiej jest ukryc ekspander, ktory grawituje do brody i mam nadzieje, ze do wiosny bedzie juz implant i nie bede musiala chust i szalikow nosic non-stop. smiling smiley

Nigdy nie slyszalam o "zbyt malej tarczycy".. co to znaczy w praktyce? Ja od wrzesnia tez jestem pod opieka endo i niestety tez bede musiala sie umowic na wizyte.. blee





Ikka (offline)

Post #11

09-01-2015 - 16:24:16

Gdańsk 

Zbyt mała tarczyca to tarczyca mniejsza niż zakładają normy...u kobiet powinno to byc ok 18 ml objetosci - ja mam 10 ml...lekarka która robiła usg podejrzewa chorobę autoimmunologiczną czyli, że organizm sam niszczy gruczoł...tak więc muszę porobić jeszcze dodatkowe wyniki i iść do następnego specjalisty....Do tej pory byłam zdrową kobitą a teraz co rusz jakieś kwiatki się pokazująbezradny



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman


Kass (offline)

Post #12

09-01-2015 - 16:53:30

 

Ale masz jakies dolegliwosci z tym zwiazane? U mnie na tarczycy wykryli guzka, ktory im sie nie spodobal.. tzn. guzkow mam pare (dziecko po-czarnobylskie winking smiley), ale ten jeden jest troche inny i mimo tego, ze biopsja nie wykazala raka, to i tak maja obserwowac - no i zalecenie jest wyciecia czesci tarczycy.. tak wiec czeka mnie jeszcze jedna operacja w tym roku.. a tak to tak jak ty, do tej pory to generalnie zdrowa kobitka bylam.. czy to tak jest, ze jak cos sie sypie, to od razu w liczbie mnogiej?.. winking smiley

Bede trzymac kciuki za badania. smiling smiley

Buzka :*





magenta (offline)

Post #13

09-01-2015 - 16:57:54

Warszawa 

Ikka gratki dobrych wyników smiling smileysmiling smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Agaba190 (offline)

Post #14

09-01-2015 - 17:10:42

k/Warszawy 

Cytuj
Ikka
Zbyt mała tarczyca to tarczyca mniejsza niż zakładają normy...u kobiet powinno to byc ok 18 ml objetosci - ja mam 10 ml...lekarka która robiła usg podejrzewa chorobę autoimmunologiczną czyli, że organizm sam niszczy gruczoł...tak więc muszę porobić jeszcze dodatkowe wyniki i iść do następnego specjalisty....Do tej pory byłam zdrową kobitą a teraz co rusz jakieś kwiatki się pokazująbezradny

Pewnie to Hashimoto. Trzeba zrobić np. anty TPO, TSH, T3 i T4.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Ikka (offline)

Post #15

09-01-2015 - 19:23:07

Gdańsk 

Kass...temat tarczycy wyszedł przypadkiem...lekarce, która robiła mi usg piersi "omsknęła" się nieco głowica i powiedziala, ze mam guzki na tarczycy i powinnam to sprawdzić ...poszłam więc konkretnie już na usg tarczycy i wyszło to co wyszło...Lekarka podejrzewa właśnie Hashimoto...jak poczytałam objawy tej choroby to pasuje : bardzo częste odczucie zimna i wypadanie włosów, które ostatnio jest bardzo nasilone...ale moze to tylko zbieg okolicznosci ....zapisałam sie już na 27 lutego do endo to będę wiedziała ( mam nadzieję) co o jak...



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman


Kass (offline)

Post #16

09-01-2015 - 19:37:43

 

lol - co do tego 'omskniecia'.. winking smiley choc na dobre wyszlo.. mam nadzieje, ze hormony jednak wyjda ok.. ja tez mialam kupe badan robionych, wlasnie m.in. przez guza, ale i przez wypadanie wlosow (a zmarzlak bylam zawsze, glownie stopy i nos), ale hormony wyszly ok.. wiec moze to byc zbieg okolicznosci.. winking smiley





Ikka (offline)

Post #17

15-01-2015 - 15:52:43

Gdańsk 

Z nowym rokiem, nowym krokiem ...więc postanowiłam od razu wziąć się za dodatkowe tematy "okołorakowe" i tak :

Umówiłam się na wizytę u plastyka celem omówienia rekonstrukcji...Termin odległy bo dopiero 25.05....przewraca_oczy Czekamy więc...
Byłam też u genetyka - mam skierowanie na badanie BRCA 1 , takie trochę wymuszone bo genetyczka po wypytaniu o historie nowotworów w rodzinie stwierdziła, że najprawdopodobniej nie wykaże mutacji ....bezradny Ja jej na to, ze mój rak też miał być zmianą łagodną ....więc dała ... niezdecydowany



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman






Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-01-2015 - 15:58:52 przez Ikka.

Kass (offline)

Post #18

15-01-2015 - 16:10:28

 

Ika! No i bardzo dobrze! smiling smiley Jesli terminy tak odlegle, to dobrze, ze nie czekalas z tym plastykiem. smiling smiley Co do BRCA, to jestem zdziwiona.. mnie po prostu wyslali na badanie, mimo ze nie ma w mojej rodzinie historii, pani chirurg piersi wrecz mi mowila, ze ona ma kilka takich przypadkow, ze kobiety bez historii raka piersi wychodza pozytywne. Jedyne co mnie ominelo, w zwiazku z brakiem historii, to jakies dodatkowe badania genetyczne. Zrobili mi tylko BRCA 1 i 2, i dodatkowe dwa pod katem raka piersi, ale w tym momencie juz nie pamietam, jakie.. ale ciesze sie, ze dala. grinning smiley

No to bedziesz plula (mnie to z 10 min. zajelo wyplucie potrzebnej ilosci materialu genetycznego.. heh winking smiley

Dopisuje: pierwsza konsultacje Ci wyznyczali dopiero na koniec maja? Czy juz konkretna rekonstrukcje? myśli hmm.. bo to faktycznie strasznie odlegly termin - a potem pewnie trzeba jeszcze bedzie czekac na sam zabieg.. czy to dlatego, ze starsz sie dostac do konkretnego specjalisty?









Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-01-2015 - 16:12:43 przez Kass.

Ikka (offline)

Post #19

15-01-2015 - 17:59:23

Gdańsk 

Ta magiczna data 25.05 to termin konsultacji w temacie rekonstrukcji załamka...wprawdzie lekarz do którego mnie zapisali jest dobry ( jak wieść w internecie niesie) ale ja się specjalnie o niego nie dopominałam - jak powiedziałam , że w sprawie rekonstrukcji to od razu padło nazwisko i wyznaczenie wizyty... Na operację to pewnie potem jeszce trzeba będzie z pół roku czekać ...a że to wypadałby koniec roku to nie wiem jak z kasą z NFZ będzie , czy się przypadkiem kontrakty nie skończą smutny...Oczywiście mówimy o leczeniu finansowanym przez NFZ, prywatnie pewnie szybciej by wszystko "poszło"....smutny Ale nie po to co miesiąc płacimy cieżką kasę na ubezpieczenie ,żeby załatwiać temat prywatnie ...niezdecydowany W sumie myślałam, że uda mi się zrobić operację jesienią wtedy można ukryć to i owo pod grubszymi ubraniami , ale zima też nie będzie zła...język



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman


Kass (offline)

Post #20

15-01-2015 - 18:18:26

 

Ika, widzisz, takie kfiatki mnie bardzo smuca.. bo bardzo chcialabym wrocic do Polski, ale bije sie z myslami przez ta sluzbe zdrowia wlasnie.. u mnie problemow z czekaniem - az takich - nie ma.. pewnie do pewnych slawnych profesorow musialabym czekac pare miesiecy na wizyte (w przypadku czegos naglego byc moze krocej)... ale czekac rok na rekonstrukcje(!!)

Natomiast widze, ze masz do tego bardzo rozsadne podejscie, podoba mi sie. buziak





Ikka (offline)

Post #21

19-01-2015 - 14:44:34

Gdańsk 

Dzisiaj kwiatków cd...kontynuujac temat badań genetycznych zadzwoniłam do kliniki żeby umówić sie na pobranie krwi w tym celu ..i to dzong ....pani poinformowała mnie , że moze mnie zapisać na listę oczekujących ....przewidywany termin pobrania materiału - MAJ ....niezdecydowany Paranoja jakaś ....temat nie jest jakiś pilny ale bez przesady .....



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman


Kass (offline)

Post #22

19-01-2015 - 17:33:50

 

Zgadzam sie - paranoja. A masz mozliwosc podzwonienia do innych osrodkow z pytaniem, czy moga zrobic szybciej? nie wiem, jak to teraz jest, ale jak kiedys mialam rehabilitacje w Polsce i wlasnie dzwonilam do roznych szpitali w sprawie temrinow, i w koncu wybralam Matke Polke, bo tam mnie wstawili w grafik w ciagu tygodnia.. moze w innym szpitalu poszloby szybciej? W koncu poczatek roku jest..

U mnie badanie zrobili w ciagu tygodnia, ale tu leczenie czesto uzaleznia sie od wynikow badan genetycznych (moje wlasnie bylo uzaleznione od wynikow), wiec jesli mozna czekac, to z operacja czekaja do wynikow (ktore dla BRCA 1 i 2 otrzymuje sie w ciagu 3 tygodni), a badanie robia na cito..

Poza tym - w Polsce do badan pobiera sie krew??? Tutuaj pobiera sie sline.. musialam wycharchac dwie fiolki.. myśli





libra1 (offline)

Post #23

19-01-2015 - 20:18:55

 

Krew sie pobiera, w leczeniu nie bierze sie pod uwage wynikow badania BRCA 1 i 2 Czy orientujesz sie Kass, czy u BRCA 1 zaleznych stosuje sie inny schemat leczenia, czy chodzi tylko o zakres operacji ?



Kass (offline)

Post #24

19-01-2015 - 21:10:10

 

Libra - co do schematu leczenia, to sie nie wypowiem, bo nie wiem, u mnie chodzilo o zakres operacji przede wszystkim, ale wiem, ze genetyke staraja sie zrobic jak najszybciej u wszystkich chorych, oczywiscie nie na sile, trzeba sie na to zgodzic.. winking smiley

A co do badania z krwi zamiast sliny, to zastanawiam sie skad ta roznica??





Ikka (offline)

Post #25

19-01-2015 - 22:46:03

Gdańsk 

Kass....Dzwoniłam w różne miejsca próbując umówić się na wizytę do genetyka. W tej klinice najszybciej zaproponowali mi wizytę ....chyba za 1 czy 2 tygodnie ...I przez myśl mi wtedy nie przyszło ( o naiwności bezradny) żeby zapytać ile czeka się potem na badanie ......A teraz to już muszę czekać bo skierowanie na badanie jest dokumentem wewnętrznym i nigdzie nie mogę z nim iść wnerwiony....a żeby iść do innego genetyka, który mi ewentualnie wystawi (bądz nie) nowe skierowanie musiałabym iść do lekarza rodzinnego ...nie mam szczerze siły i ochoty na ponowną krucjatę w tym temacie płacze CZekam bo w sumie wiedza na temat tego magicznego genu nie jest mi jakoś pilnie potrzebna....a chodzenia od lekarza do lekarza mam wystarczająco dużo w zwiazku z innymi "okołorakowymi" badaniami zmeczony

Tak u nas upuszczają krwi , ale nie wiem dlaczego właśnie tak bezradny



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman






Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 19-01-2015 - 22:48:16 przez Ikka.

anuk (offline)

Post #26

19-01-2015 - 23:24:04

Wrocław 

Ikka, ja nie chciałam czekać bo na wizytę u genetyka miałam czekoać ponad pół roku więc poszłam zrobić prywatnie badania na geny. Nie jest to tania rzecz, ale potem jeszcze czekaj na badania...niewiadomo ilesmiling smiley
Ja akurat poszłam do laboratorium do którego wszystkie przychodnie wysyłają swoje próbki, więc płaciłam cenę jaką płaci przychodnia - za BRCA1 195zł i BRCA2 też 195zł (w przychodniach ok 1,5-2 razy więcej) No ale wiadomo, nie jest to mało kasy:/

Ikka (offline)

Post #27

20-01-2015 - 09:23:52

Gdańsk 

Anuk...ja mogłabym oczywiście zapłacić te pieniądze , ale stwierdziłam, że wolę je wydać na inne badania zdrowotne. Tym bardziej , że wyszły u mnie teraz jeszcze dodatkowo problemy z tarczycą a w tym przypadku endo oraz badania z tym związane to tylko prywatnie małomowny
Tak jak pisałam, temat genów nie wydaje mi się jakoś szczególnie pilny -( mam nadzieję, że po czasie nie okaże się , że się myliłam bezradny) dlatego czekam. grzecznie aż mi je sfinansuje NFZ ...a co...wnerwiony



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman


Ikka (offline)

Post #28

31-01-2015 - 23:23:04

Gdańsk 

No i mam smutnyzapalenie tarczycy jak się patrzybezradny Kolejne tableteczki do ćwiczenia pamięci...Qurczę, naprawdę, życie zaczyna się po czterdziestce załamka



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman






Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 31-01-2015 - 23:23:40 przez Ikka.

Al_la (offline)

Post #29

01-02-2015 - 11:05:43

k/Warszawy 

Po 40-tce jak się budzisz i nic Cię nie boli, to znaczy, że nie żyjesz. Tak mówi "przysłowie" i coś w tym jest chichot

pociesza serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Ikka (offline)

Post #30

01-02-2015 - 12:01:48

Gdańsk 

Przysłowia mądrością narodu ...coś w tym jest ...niezdecydowany



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman


Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 423
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018