Wszystko dzieje się tak szybko...

Wysłane przez kamilak 

magenta (offline)

Post #1

15-01-2015 - 11:01:00

Warszawa 

Ja tez jestem z serii: rak w ciazy... Jest nas wiecej smiling smiley i wszystkie bedziemy zdrowiutkie jak rybki! smiling smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

kamilak (offline)

Post #2

15-01-2015 - 13:21:39

 

dziękuję Wam wszystkim za gratulacje i życzenia kwiatek

wciaz czekam, codziennie rano biegam do skrzynki sprawdzić czy przysłali informację z terminem wizyty ale póki co cisza :-(

ana00 (offline)

Post #3

15-01-2015 - 13:57:05

Ełk 

Wszystkiego dobrego, samych szczęsliwych dni kwiatek



jagodula (offline)

Post #4

15-01-2015 - 14:01:44

Sławkow 

jablkoWszystkiego dobregoserce

Al_la (offline)

Post #5

15-01-2015 - 18:17:34

k/Warszawy 

Gratuluję i samego dobra i szczęścia Wam życzę róże





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dana23 (offline)

Post #6

15-01-2015 - 18:41:11

Gdańsk, Saarbruecken 

Serdecznie gratuluję!!! drink.gif



monik (offline)

Post #7

15-01-2015 - 20:31:45

Łódź 

I CIESZ SIĘ TĄ CHWILA DZIEWCZYNO, NIE WAŻNE W JAKICH OKOLICZNOŚCIACH ŚLUB, TO WAŻNA CHWILA smiling smiley

Ikka (offline)

Post #8

15-01-2015 - 22:38:48

Gdańsk 

I ja się przyłączam do gratulacji...kwiatek My w tym roku bedziemy obchodzić 20 rocznicę ślubu ..to już prawie jak kazirodztwo duży uśmiech



Ikka
----------------------------------------------------------------------------
Zamiast zamartwiać się tym co będzie jutro - bądź szczęśliwa już dzisiaj ..... meloman


kamilak (offline)

Post #9

17-01-2015 - 10:08:01

 

jeszcze raz Wam dziękuję kwiatek

i mam pytanie, pojawila mi sie swędzaca wysypka/kaszka na ramionach, najpierw po stronie operowanej a potem tez po drugiej - właściwie zawsze taka delikatna kaszkę miałam, ale jakby się nasiliła i zaczęła swędzieć, do tego okropnie mnie swędzie strona operowana, wokół blizny a najgorzej w okolicach pachy - byłam wczoraj w breast centre bo moja pielęgniarka dopasowywała mi protezę i jej mówiłam i pokazała, mówi że dziwne, kazała obserwować i w razie czego zgłosić się do lekarza, ale wydawała się zaniepokojona, więc może to przypadek albo coś połaczonego z ciaża?

zastanawiam się czy swędzenie wokół blizny i pod pacha to czasem nie reakcja alergiczna na protezę, bo zaczęlo swędzieć kilka godzin po jej założeniu a tam gdzie swędzi najbardzej czyli w okolicach pachy proteza dotykała skóry bezpośrednio bo kieszonka biustonosza nie do końca ja przykrywa

ehhh, a taka fajna ta proteza smiling bouncing smiley

Agaba190 (offline)

Post #10

17-01-2015 - 10:16:19

k/Warszawy 

Nie miałam protezy, więc nie wiem nic na temat alergii na tworzywo, z której jest wykonana. Po prostu jej nie zakładaj i obserwuj czy to coś daje. Jeżeli to jest alergia kontaktowa to szybko powinna minąć po usunięciu przyczyny.
Możesz mieć też alergię na nici chirurgiczne użyte przy operacji. No ale to tylko lekarz może stwierdzić i zaradzić co dalej z tym robić. Innych pomysłów nie mam uśmiech







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

kamilak (offline)

Post #11

17-01-2015 - 10:49:25

 

agaba - ale gdyby to były nici to miesiac po operacji to trochę późno na reakcję alergiczna chyba? brdziej obstawiam na reakcję kontaktowa z proteza, no nic - będę obserwować tak jak radzisz

Jolcia (offline)

Post #12

17-01-2015 - 10:58:04

 

Kamilak a ja odstawiłabym mleko, i w ogóle wszelki nabiał.
Nie dam sobie ręki uciąć, ale wydaje mi się, że to może być powodem.

Agaba190 (offline)

Post #13

17-01-2015 - 12:08:51

k/Warszawy 

Znalazłam info na temat wysypek w czasie ciąży. Mi inn. :

Świerzbiączka w ciąży objawia się występowaniem swędzących, zaczerwienionych miejsc na skórze. Przeważnie wysypka pojawia się w górnej części tułowia, a także na ramionach i nogach, natomiast rzadko występuje na pośladkach. Podobnie jak swędzące ogniskowe grudki i pokrzywka ciężarnych, świerzbiączka pojawia się w okolicach rozstępów. Wysypkę można zauważyć w drugim trymestrze i ostatnim tygodniu ciąży. Często po porodzie zmiany skórne rozprzestrzeniają się na powierzchni całego ciała, jednak w ciągu trzech tygodni znikają. Skutecznym sposobem na pozbycie się świerzbiączki jest stosowanie leków przeciwhistaminowych.
albo

Zaburzenia hormonalne w ciąży mogą wywołać grudkowe zapalenie skóry. Schorzenie najczęściej wywołane jest podwyższonym poziomem gonadotropin i obniżonym poziomem kortyzolu i estrogenu. Jest to dość częsta choroba skóry występująca podczas ciąży – dotyka jednej ciężarnej kobiety na 300. Do charakterystycznych objawów schorzenia zaliczamy intensywnie swędzące, czerwone krostki, często pokryte skorupą. Nie można określić dokładnego okresu ciąży, w którym rozwija się grudkowe zapalenie skóry – występuje w każdym trymestrze, aż do narodzin dziecka. Schorzenie nie jest szkodliwe ani dla matki, ani dla dziecka, a jego objawy można złagodzić dużymi dawkami kortykosteroidów.

albo

Ostatnią z chorób skóry dotykających kobiet w ciąży jest swędzące ciążowe zapalenie mieszków włosowych. Schorzenie to jest podobne do świerzbiączki i do trądziku steroidowego. W większości przypadków dotyka ono górnych partii ciała przyszłej mamy.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Krynia58 (offline)

Post #14

17-01-2015 - 20:18:32

Warszawa 

Cytuj
kamilak

moje drogie - jeszcze jeden dobry news, postanowiłam od pierwszego dnia, kiedy usłyszałam diagnozę, że rak nie będzie sterował moim życiem, oczywiście na wiele spraw ma wpływ i muszę modyfikować swoje plany, ALE to tylko tyle - i tym sposobem od dziś jestem szczęśliwa mężatką

Kamilak kwiatek dopiero dzisiaj trafiłam na tego posta, życzę wszystkiego co najlepsze, oby ułożyło się po Twojej myśli! serce







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

kamilak (offline)

Post #15

23-01-2015 - 00:50:05

 

byłam u ginki wczoraj i powiedziala ze wysypka na pewno zwiazana jest z ciaza ale póki co zaleciła tylko nawilżać, potwierdziła że szykuję się na poród naturalny no i że o karmieniu piersia nie ma mowy - niestety również nie ma u nas ani nigdzie blisko banku mleka więc moje nadzieje na tę opcję umarły sad smiley bardzo ale to bardzo załuję sad smiley
podgladalam syna jak brykal i mnie rozbawił bo się wygłupiał winking smiley z nerka bez zmian(w końcu doczekałam się terminu usg u specjalisty), a poza tym ładnie rośnie

jutro jadę do szpitala onkologicznego, moja ginka i onkolog już sa po konsultacji, także jutro poznam szczegóły planu leczenia, no i niestety załaczył mi się dół - ale to u mnie ostatnio normalne w przeddzień wizyty :/

kamilak (offline)

Post #16

23-01-2015 - 01:15:49

 

aaaa - i już mnie nic nie swędzi od protezy i czuję się z nia fantastycznie smiling smiley

magenta (offline)

Post #17

23-01-2015 - 08:34:59

Warszawa 

Kamilka nie martw się... ja zarówno córeczke jak i teraz synka karmię mleczkiem sztucznym... Kinia ma 6latek i wyrosła na zdrowiutko dziewczynkę smiling smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

kamilak (offline)

Post #18

24-01-2015 - 23:43:22

 

Byłam wczoraj na wizycie u Pani onkolog. Bardzo sympatyczna i zaangażowana. Widać że przejmuje się swoimi pacjentami i że podchodzi indywidualnie. Poświęciła mi około godziny na rozmowę, omówiła ze mna to co planuje. Miałam czas na swoje pytania i przemyślenia. Sama pobiegła mnie zarejstrować na chemię w terminie, który mi najbardziej odpowiadał bo inaczej musiałabym czekać o tydzień dłużej. Zaproponowała mi cold cap (tutaj to jest standard - polega na chłodzeniu skóry głowy przed, w trakcie i po wlewie aby nie stracić włosów), ale jako że odmówiłam bo niestety ma też skutki uboczne, na które nie mam siły to dała mi namiary na sklepy z perukami i voucher do wykorzystania (to też standard - w różnych częściach kraju sa to różne kwoty ale u nas chyba jedna z wyższych).
Dała mi też nadzieję na, kórtkie bo krótkie, karmienie piersia.

Póki co plan jest taki że dostanę 3x FEC, potem najprawdopodobniej przerwa na poród (choć ja sobie w kalendarzu wyliczyłam że powinnam zdażyć jeszcze z 4 wlewem przed - no ale zobaczymy) i potem 3 wlewy czegoś innego, ale to powiedziała że zdecyduje dopiero w trakcie i w zależności od tego jak będzie szło czy zmieniać czy nie. Będę dostawać leki przeciwwymiotne takie jak podaje się ciężarnym na poranne mdłości i wymioty, zapomniałam przedyskutować przeciwból. Babka mówiła że w moim przypadku najbardziej muszę uważać na infekcje, bo to jest jakby największe ryzyko dla mnie i będę pod ścisła kontrola w tym kierunku i nawet najlżejsze objawy musze im raportować.

Mam do Was jeszcze pytanie - jak radziłyście sobie z anemia? Ja miałam hemoglobinę 10.8 po operacji, teraz mam 11 a nie bardzo chca mi dac zelazo w tabletkach.

magenta (offline)

Post #19

24-01-2015 - 23:57:34

Warszawa 

Kamilko ja mialam zelazo na poziomie 7,5 w ciazy i zadne tabletki i mikstury nie pomagaly. Dostalam 3 kroplowki z zelaza i wywindowalo sie na 14 w ciagu 2 miesiecy.




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

lulu (offline)

Post #20

25-01-2015 - 19:59:45

k/Kwidzyna 

Jeśli możesz to w dużych ilościach zajadaj natkę pietruszki. Był czas, że z mojej krwi uciekalo żelazo. Jak brałam tabletki było ok, jak przetałam to kicha. Natka i częste jedzenie wątroby (wieprzowej) ale nie surowej, takiej podsmażonej. Była w środku czrewona, ale nie surowa. Te dwa składniki żywieniowe pomogły mi dojść do normy.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

kamilak (offline)

Post #21

26-01-2015 - 01:40:35

 

pietruszka ok, ale watroby w ciazy mi nie wolno jeść sad smiley jem mięso wołowe w miarę możliwości 2-3x w tyg. i dużo owoców i warzyw z duża ilościa wit. C bo ona wspomaga wchłanianie żelaza

KasiaHalina (offline)

Post #22

26-01-2015 - 03:54:21

Będzin 

Też jestem w ciąży i na podniesienie żelaza- hemoglobiny jem każde mięso, sok z buraków, marchewki i jabłka własnej roboty. Łykam witaminy matruelle. Obecnie jestem w 37 tc i hemoglobina na poziomie 12,1 a to moja najwyższa liczba przez cały okres trwania ciąży. Wysokie za to mam leukocyty :/ ale jeszcze tydzien i powitam Dzidzię smiling smiley)



magenta (offline)

Post #23

26-01-2015 - 10:19:51

Warszawa 

Kasia super, ze od jedzenia tak ladnie ci sie wyniki poprawiaja...
Ja jadlam wszystko co trzeba, dostawalam hemofer i lipa straszna byla....

Teraz przychemi az jestem zdziwiona, ze tak ladnie wyniki misie utrzymuja....




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

kamilak (offline)

Post #24

01-02-2015 - 02:09:38

 

Jestem po pierwszej chemii (FEC). W środę przed miałam atak paniki, w czwartek jak już pojechałam to jakoś poszło. Dużo piłam(ok.3l), dostałam jakieś leki przeciwwymiotne i ogólnie przeleżałam cały dzień z mdłościami ale bez wymiotów. Nieco poirytowana ale też słabo obecna. W piatek było najgorzej - tzn. fizycznie nadal nieźle(nawet nie brałam obu leków przeciwwymiotnych - jeden wystarczył, nadal hektolitry płynów i całodzienne polegiwanie), ale miałam totalny zjazd psychiczny/emocjonalny. Poryczałam się i trochę ulżyło, ale myślę że to po sterydach mnie tak dopadło.
Dziś fizycznie nadal nienajgorzej (porównujac do moich wyobrażeń), oprócz braku energii i zmęczenia, no i kolejny dołek nasilajacy się po kolejnych dawkach sterydów - jutro już na szczęście ostatni dzień tego dziadostwa.

Mimo wszystko czekam jeszcze na fizyczny kryzys, bo nie do końca wierzę, żeby mnie oszczędziło i robię sobie czapkę na szydełku i myślę o szydełkowej bandanie na potem.

Danuta52 (offline)

Post #25

03-02-2015 - 00:11:39

wolsztyn 

Kasiu do wszystkiego można się przyzwyczaić , przed Tobą coraz lepsze dni , pozdrawiam serdecznie pociesza



magenta (offline)

Post #26

07-02-2015 - 11:34:11

Warszawa 

Kamilko jak szydelkowanie idzie?




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

kamilak (offline)

Post #27

07-02-2015 - 12:11:42

 

szydełkowanie słabo - nie mam jakoś serca... może dziś wieczorem się zmobilizuję w końcu smiling smiley

jak skończe to się sfotografuje i wstawię fotkę winking smiley

musze się zabrać za to bo inaczej nie zdażę i będę musiała z łysa głowa po tym zimnym latać tongue sticking out smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 07-02-2015 - 12:13:05 przez kamilak.

bozena_stanczyk (offline)

Post #28

10-02-2015 - 11:25:14

Tomaszów Mazowiecki 

ok
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 476
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018