Moja nowa, inna codzienność - Mychula

Wysłane przez mychula 

mychula (offline)

Post #1

24-09-2015 - 13:42:55

 

Ja też właśnie mam to miejsce bardziej wrażliwe niż reszta blizny... miałam usg blizny w lipcu i powiedzieli mi że blizna w trakcie gojenia i ze narazie jest ok .... nastepne usg mam 25.11

po tamoxifenie poczatkowo tez bolał mnie brzuch, dostałam nawet okres, troche bolały mnie stawy ale juz przeszło. poza tym czasem nie moge spac w nocy.





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

dorota79 (offline)

Post #2

24-09-2015 - 13:59:18

 

Dziewczyny ja miałam zgrubienie na końcu blizny tylko ze od strony pachy.Po opercji byla to gulaja wielkości orzecha włoskiego później byla mniejsza centymetrowa kulka.Zeszla po okolo 1,5 roku tzn rozciagnela sie i zrobiło sie ścięgno.Byly to zaszyte tkanki.
Na usg wychodzila normalna blizna.



mychula (offline)

Post #3

24-09-2015 - 16:47:19

 

kurde....właśnie dostałam okres....jak w zegarku...przed chorobą nigdy nie miałąm regularnie a tu podczas chemii i hormonoterapii książkowo co 28 dni....bezradny





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

Miciumpka (offline)

Post #4

24-09-2015 - 19:19:23

Augustów 

A mi się okres zatrzymał po 2 chemii sad smiley
I jak do tej pory nic.



amelia30 (offline)

Post #5

24-09-2015 - 19:31:52

 

U mnie pomimo juz 5 wlewów, okres pojawia się co 29-30 dnipyta




A pessimist sees the difficulty in every opportunity;
an optimist sees the opportunity in every difficulty

mychula (offline)

Post #6

28-09-2015 - 12:01:44

 

Dziewczyny, szukam jakiejś dobrej ksiązki związanej z naszą chorobą.... coś co warto przeczytać, co podniesie na duchu pomoże coś zmienic itd....możecie coś polecic?





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

Al_la (offline)

Post #7

28-09-2015 - 12:15:14

k/Warszawy 

Poczytaj tutaj [amazonki.net]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mychula (offline)

Post #8

28-09-2015 - 14:12:42

 

Alu buziak





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

ania87 (offline)

Post #9

28-09-2015 - 16:30:43

 

Joseph Murphy "Potęga podświadomości" smiling smiley

ewwaa57 (offline)

Post #10

28-09-2015 - 19:10:30

 

Ja właśnie czytam " Magda, miłość i rak" Aliny Mrowińskiej o Magdzie Prokopowicz założycielce Fundacji Rak'n'Roll, która zmarła na raka w 2012 r. Już chora na raka zakochała się i urodziła dziecko.

bozena_stanczyk (offline)

Post #11

28-09-2015 - 19:31:28

Tomaszów Mazowiecki 

mychula -wybor ksiązek tego typu jest duzy-wybierz coś pozytywnie nastawiającego i tyleserce

mychula (offline)

Post #12

01-10-2015 - 13:26:12

 

Cytuj
bozena_stanczyk
mychula -wybor ksiązek tego typu jest duzy-wybierz coś pozytywnie nastawiającego i tyleserce

właśnie dlatego szukam opinii które są pozytywnie nastrajające....bo tego mi potrzeba....

cały czas myśle o tych zgrubieniach na koncach blizny - jak dotykam dłonią to ich nie czuc ale jak dotykam dwoma palcami (dwóch rąk) to wtedy czuc cos plaskiego przesuwaącego sie pod skórą....mam tak na obu koncach blizny i jeszcze na dole na rzebrach niedaleko blizny po drenie....w lipcu miałam usg, blizna w trakcie gojenia, nastepne usg mam 25 listopada....nie wiem czy panikowac i biec do lekarza....czy poczekac....blizna od strony mostka jest bardziej tkliwa niz reszta... bezradny





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

dziubas (offline)

Post #13

01-10-2015 - 13:55:18

Gdańsk 

Mychula! nie panikuj! Spokojnie czekaj do 25 listopada! tak





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Al_la (offline)

Post #14

01-10-2015 - 14:26:25

k/Warszawy 

Też miałam zgrubienie na końcu blizny (od strony mostka). Pokazałam onkologowi w czasie wizyty kontrolnej. Macała dość długo i dała skierowanie na USG. Wyszło, że tam nic nie ma uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

bozena_stanczyk (offline)

Post #15

01-10-2015 - 14:37:55

Tomaszów Mazowiecki 

Ja też myślę -ze spokojem czekaćuśmiech

mychula (offline)

Post #16

01-10-2015 - 15:40:21

 

Dziękuje :*





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

mychula (offline)

Post #17

04-10-2015 - 19:15:45

 

Kurcze nie daje mi spokoju ta blizna...na koncu na pewno cos jest...sa to jakies malutkie plaskie zgrubienia ktore sielekko przesuwaja. Blizna jest tkliwa....ale juz sama nie wiem czy nie od ciaglego macania sie po niej....do niedawna mialam obsesje na punkcie drugiej piersi teraz padlo na blizne. Ciagle mysle....ciagle sie macam...chyba oszaleje....co to moze byc? W jednej chwili sie uspokajam ze to pewnie nic groznego w drugiej juz sie denerwuje i boje.... :-(





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

libra1 (offline)

Post #18

04-10-2015 - 22:42:11

 

Mychula jeśli masz możliwość to może zrób wcześniej USG Niedawno też coś takiego przeżywałam i wiem ile zdrowia to kosztuje. To na pewno nic takiego, ale po co się denerwować przez prawie 2 miesiące. Spokój jest bezcenny.



Al_la (offline)

Post #19

05-10-2015 - 11:19:48

k/Warszawy 

Libra ma rację. Nie katuj się, zrób USG pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

bozena_stanczyk (offline)

Post #20

05-10-2015 - 11:34:09

Tomaszów Mazowiecki 

popieram pomysł -dla spokoju duchathumbs up

mychula (offline)

Post #21

05-10-2015 - 12:03:30

 

właśnie myśle jak to zrobic. żeby dostać skierowanie na usg musze isć do onkologa .... a tam termin napewno bedzie odległy.... (wogóle Panie w rejestracji są ....eh szkoda gadac)





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

mychula (offline)

Post #22

05-10-2015 - 12:24:20

 

ha! dzowniłam zarejestrować sie do onkologa - termin 2 grudzień niedowiarek





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

mychula (offline)

Post #23

05-10-2015 - 12:57:28

 

udało mi sie skontaktować z moją onkolog. kazała mi przyjśc w środe do poradni.... chyba zejde na zawał....jak to nie bedzie nic poważnego to chyba ją poprosze o skierowanie do psychiatry....załamka czy wy tez tak macie? miałyście?

to jest jakaś obsesja....ja potrafie jedną ręką robić obiad a drugą sie "macać". Przecież na dłuższą mete tak sie nie da sad smiley

trzymajcie kciuki za środową wizyte....





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

dziubas (offline)

Post #24

05-10-2015 - 13:38:04

Gdańsk 

Mychula! I przydałoby sie bardzo abys wspolpracowala z psychologiemtak





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

dziubas (offline)

Post #25

05-10-2015 - 13:47:48

Gdańsk 

to bedzie za pozytkiem dla ciebie i dla twoich bliskich! pociesza





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

mychula (offline)

Post #26

05-10-2015 - 14:08:14

 

dziubas - współpracowałam....nic mi to nie dało...rozmowy z Panią psycholog nic nie wniosły.... sad smiley





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

dziubas (offline)

Post #27

05-10-2015 - 14:14:30

Gdańsk 

to zmien na innego





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

mychula (offline)

Post #28

05-10-2015 - 14:53:24

 

Dziubasku, chętnie bym zmieniła na kogoś kto by mi pomógł ale zwyczajnie takiego tu nie znam...nie wiem jak i gdzie szukac...





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

Al_la (offline)

Post #29

05-10-2015 - 17:29:05

k/Warszawy 

Ja poszłam do psychologa, bo ciągle myślałam o raku. Gotowałam obiad, czytałam książkę, rozwiązywałam krzyżówkę, a ciągle gdzie słyszałam głos (oczywiście w przenośni duży uśmiech) "mam raka". Pani psycholog powiedziałam, że bardzo boję się przerzutów i dalszego życia, na co ona mi odpowiedziała, że rak to nie wyrok, bo sama jest po raku. Wysłuchała historii mojego życia, porobiła notatki i powiedziała, że potrzebne mi są antydepresanty. Poszłam do psychiatry, bo byłam w trakcie chemii przedoperacyjnej, więc daleka droga jeszcze mnie czekała. I to była najlepsza decyzja w moim życiu. Raka zaczęłam traktować, jak zwykłą chorobę typu katar, na którą zachorowałam i wyzdrowiałam. Strach pozostał tylko na czas badań, a to można przeżyć ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

patagata (offline)

Post #30

05-10-2015 - 17:30:31

 

Mychula - ja się zwyczajnie do psychiatry po tabsy wybralam...Trafilam na super babkę,ktora zaplanowala mi wsparcie farmakologiczne na cały okres leczenia (konsultowala się nawet z onkologiem,czy srodki te będę mogła zażywać rownież w trakcie hormonoterapii).
Psycholog swoją drogą winking smiley To zupełnie inny rodzaj wsparcia.Ja bym na Twoim miejscu poszukała.Warto,chociaż trochę przestać się męczyć...




Nie ma ciula!!!! Nie ma!!!!

Co nas nie zabija,to nas wk...a przewraca_oczy
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 444
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022