Moja nowa, inna codzienność - Mychula

Wysłane przez mychula 

Al_la (offline)

Post #1

05-10-2015 - 17:37:09

k/Warszawy 

Cytuj
patagata
Warto,chociaż trochę przestać się męczyć...

I to jest nie tylko męczarnia psychiki, ale i ciała, bo stres obniża odporność, a niska odporność nie potrafi sobie poradzić z komórkami nowotworowymi, które cały czas pojawiają się w naszym organizmie.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mychula (offline)

Post #2

06-10-2015 - 11:16:48

 

Dzięki - napewno bede sie rozglądać za jakimś specjalista... póki co .... mam takiego stresa że szok...przed jutrzejszą wizytą....jeśli tylko wszystko bedzie dobrze to obiecuje - biore sie za siebie prosi





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

beata31 (offline)

Post #3

06-10-2015 - 11:39:21

Koszalin 

Trzymam kciuki za jutrzejsza wizyteok



Uwierz, że potrafisz i juz jesteś w połowie drogidrink.gif

mychula (offline)

Post #4

06-10-2015 - 12:49:24

 

Dziękuje buziak





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

bozena_stanczyk (offline)

Post #5

06-10-2015 - 14:49:08

Tomaszów Mazowiecki 

ok

mychula (offline)

Post #6

06-10-2015 - 16:26:21

 

Dzieki

ja sie jednak do jutra wykoncze...normalnie nie wytrzymam... przypomina mi sie czasoczekiwania na wyniki biopsji :-(

Czy takie zggrubienia, guzki,nierownosci w okolicyblizny moga byc czyms niegroznym?





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

Krynia58 (offline)

Post #7

06-10-2015 - 18:35:45

Warszawa 

Mychulko, trzymam mocno kciuki za jutro ok







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

dziubas (offline)

Post #8

06-10-2015 - 22:26:21

Gdańsk 

duży uśmiechpocieszaśpi





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

libra1 (offline)

Post #9

06-10-2015 - 23:11:50

 

Mychula pocieszaTrzymam thumbs up



minia511 (offline)

Post #10

07-10-2015 - 07:05:29

Będzin 

TKANKA BLIZNOWATA - Tkanka łączna obfitująca we włókna, jest twardsza i mocniejsza od zwykłej tkanki łącznej. Powstaje stopniowo, z miękkiej ziarniny, która wypełnia ubytek spowodowany przez ranę lub inny uraz powodujący utratę naskórka. Niekiedy tkanka bliznowata rozwija się nadmiernie, wystając nad powierzchnię skóry i tworząc tzw. bliznowiec.

mychula (offline)

Post #11

07-10-2015 - 07:54:16

 

Dziekuje wam.... noc pelna stresu. Dostalam juz biegunke z nerwow..eehhh

minia - dzieki. Ale to chybanie jest bliznowiec. Blizna sama w sobie jest cienka i ladna. To cos jest pod skora nad blizna takie cos podluzne jakby ziarenka ryzu....w miejscu gdzie zawsze zbierala mi sie chlonka. Jak leze to blizna jest plaska ale jal wstane to koniec bliznyjest wypukly





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

Al_la (offline)

Post #12

07-10-2015 - 09:22:29

k/Warszawy 

Rak nie chowa się gdy leżysz tylko jest cały czas. Skoro w pozycji leżącej nic nie ma, to znaczy, że nie ma uśmiech
Moje zgrubienie też w pozycji leżącej nie było wyczuwalne i tak właśnie mi wytłumaczono ok
Kciuki trzymam pociesza serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dorota79 (offline)

Post #13

07-10-2015 - 09:34:50

 

Mychula ale sie nakrecilas.
Myślałam ze mnie nikt nie pobije w tym ale teraz jak Cie czytam t juz nie wiem hihi
Zobaczysz że to od blizny.ja dlugo miałam różne wypuklosci i jak pisałam wcześniej guzek jak ziarno grochu na końcu blizny pod pachą.Bylo to zszyte ścięgno czy cos w tym stylu.wszystko się rozszlo dopiero po roku.
Nawet rozmawialam o tym z nasza forumowa Nikulam.Ona właśnie czula jakies zgrubienie na końcu blizny właśnie przy mostku.



mychula (offline)

Post #14

07-10-2015 - 09:48:42

 

Ala zle sie wyrazilam. Jak leze to cala blizna jest plaska. A jak wstane to koniec blizny jest taki wypukly jakby duzo skory i to jest miekkie ale wlasnie w tym wyczuwam te zgrubienia. Ale te zgrubienia wyczuwam tez na lezaca jak blizna jest naciagnieta. Jakby ziarenka ryzu podluzne przesuwa sie pod skora.

Dorota domyslam sie ze bije wszystkich na glowe....nakrecilam sie oj nakrecilam.....az szkoda gadac.... wpadlam juz w obled . Nie jestem w stanie nic robic :-(





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

dorota79 (offline)

Post #15

07-10-2015 - 09:56:44

 

Tkanka po cieciu poszywana raczej nie bedzie gladka Mychulko.

Ja krótko po operacji tz zylam jak w obiedzie.teraz troche odpuściłam.
Choc znam na pamięć wszystkie ścięgna i mięśnie w obrębie mojej blizny



blue76 (offline)

Post #16

07-10-2015 - 10:00:38

Czaplinek 

Mychulko trzymam kciukithumbs up Ja też miałam jakieś malutkie zgrubienia wokół blizny, też mam więcej skóry jak stoję a na leżąco jej nie widać...miałam już usg i wszystko jest dobrze. To mogą być zrastające się mięśnie, resztki chłonki ( ja miałam takie na 2mm) ... pociesza





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

mychula (offline)

Post #17

07-10-2015 - 10:06:22

 

Dorota to jest istna masakra ten obłęd...obiecuje, obiecuje, obiecuje- jeśli to nie bedzie nic groźnego - coś z tym zrobic....nakrecam sie, szukam informacji w necie (wiem wiem winking smiley) i nigdzie nie ma wzmianki ż etakie cos może być czymś niegroźnym....

blue - dziekuje...

nie moge jeść, nie moge nic robić poza szukaniem informacji w necie, staram sie tylko ubrac i nakarmić dziecko a poza tym nie mam sił na nic....

niech już bedzie po tej wizycie....





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

blue76 (offline)

Post #18

07-10-2015 - 10:26:02

Czaplinek 

Mychulko, ja już przestaję powoli poszukiwać informacji o różnych moich dolegliwościach w necie...kiedy myślę na spokojnie ze boli mnie coś to potrafię sobie skojarzyć ze niedawno zjadłam coś ciężkiego i dlatego wątróbka daje o sobie znać ..ale gdybym zaczęła czytać w necie dlaczego może bolec mnie wątroba to.. - masakra czego można się dowiedzieć...od dłuższego czasu czasami kręci mi się w głowie wiec zrobiłam dzisiaj morfologię. Wiem, ze wynik może być byle jaki bo przecież po 4 AC rewelacji nie będzie. Myślę ze nie będę się martwić tym, po prostu znowu pietruszka, pokrzywa i buraczki wylądują w większych ilościach na stole i mam zamiar być zdrowa !!! Ty też kochana będziesz - nie po to chemia w żyłach płynęła żeby teraz się zamartwiać...Jak pisała chyba Ala, póki nie ma czarno na białym ze "coś jest na rzeczy" - musisz myśleć, co tam - musisz być przekonana że wszystko jest dobrze pociesza Ja sobie nakładłam już do głowy, że czarne myśli gromadzą złą energię w organizmie i ich nie chcę . Pozwalam sobie na co najwyżej jeden gorszy dzień raz na miesiąc bezradny A dobre myśli generują same dobre pierwiastki i endorfiny : one nam pomagają wyzdrowieć duży uśmiech Dlatego jak leci w radiu fajna piosenka to moja córka ma niezły ubaw: mamo, co ty wyprawiasz !! - woła bo matka szaleje i tańczy w kuchni przy garach chichot A co!! Kiedy jak nie teraz !!! O śpiewaniu w samochodzie nie wspomnę ..albo pod prysznicem ...hmmm, właśnie sobie uświadomiłam dlaczego sąsiedzi na mnie ostatnio patrzą z uśmiechem chichot





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

Al_la (offline)

Post #19

07-10-2015 - 10:47:04

k/Warszawy 

Cytuj
blue76
Mychulko, ja już przestaję powoli poszukiwać informacji o różnych moich dolegliwościach w necie...

Kiedy w 1988 roku nagle w domu zmarł mój Tata wpadłam w straszny dół. Rozpoczynała się deprecha, ale ja o tym nie wiedziałam, bo nie znałam takiej choroby osobiście przewraca_oczy Wszystko mnie bolało i się tym martwiłam. Mąż mi kupił "Domowy poradnik medyczny" - bardzo znaną wówczas książkę, w której były opisy chorób (taki właśnie dzisiejszy net duży uśmiech).
No więc zaczęłam szukać co mi jest. Ból żołądka to albo zapalenie albo rak albo inna gangrena. Ból po lewej stronie pod żebrami to rak trzustki albo groźne dla życia zapalenie trzustki itd. Można się załamać.
Załóżmy, że się przejadłaś, sprawdzasz dlaczego Cię boli żołądek i się dowiadujesz, że masz raka żołądka. Nie napiszą, że to z przeżarcia chichot - taki to domowy poradnik.
W necie jest podobnie. Ja czytam dużo wiadomości, ale nigdy nie sprawdzam w necie, co mi jest. Za dużo to zdrowia potem kosztuje, a się potem okazuje, że to bzdet ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

bozena_stanczyk (offline)

Post #20

07-10-2015 - 11:30:57

Tomaszów Mazowiecki 

gdyby w necie można bylo szukać wlasnych chorob i leczenia to lekarze by zbankrutowalichichot

mychula (offline)

Post #21

07-10-2015 - 11:34:46

 

wiem, wiem, macie racje, ale ja szukałam inf zeby sie uspokoić, że ktoś miał tez cos takiego i było to niegroźne....ale nic takiego nie znalazłam i jeszcz ebardziej sie nakręcałam....wiem że to nie jest dobre ale to jest silniejsze ode mnie....nie umiem cierpliwie spokojnie czekać....nie w tej kwestiii sad smiley





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

mychula (offline)

Post #22

07-10-2015 - 14:10:59

 

No wiec jestem....troche odetchnelam... pani dr zbadala i powiedziala ze jej na podstawie badania palpacyjnego na wznowe to nie wyglada. Ale dla spokoju kazala przyspieszyc usg. Wiec ide 19.10 na usg i mam podejsc do niej z wynikiem na oddzial....

uspokoilam sie troche...teraz wdrazam w zycie techniki relaksacyjne i statam sie wyluzowac.....do czasu az znowu czegos nie znajde hahaha





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

dziubas (offline)

Post #23

07-10-2015 - 14:12:17

Gdańsk 

brawoduży uśmiech





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

mgiełka (offline)

Post #24

07-10-2015 - 15:33:14

Radom 

Cytuj
mychula
wiem, wiem, macie racje, ale ja szukałam inf zeby sie uspokoić, że ktoś miał tez cos takiego i było to niegroźne....ale nic takiego nie znalazłam i jeszcz ebardziej sie nakręcałam....wiem że to nie jest dobre ale to jest silniejsze ode mnie....nie umiem cierpliwie spokojnie czekać....nie w tej kwestiii sad smiley

Mychulko, ja mam, miałam od dawna (może od początku?) jakieś tam sobie zgrubienia przy bliźnie. Płaskie, przesuwające się jakby guziczek. Od podobnego "guziczka" zaczynała się u mnie znajomość z rakiem, dlatego swojego czasu też to budziło mój niepokój. Ale potem było wiele wizyt i u onka, i USG, i nikt nie zwracał nawet na to uwagi - czyli niegroźne uśmiech Mam to w pobliżu zakończenia blizny przy środku piersi.

Powodzenia w walce ze strachem buziak






Z amazonki.net od 2006 roku.

blue76 (offline)

Post #25

07-10-2015 - 19:55:40

Czaplinek 

Mychula brawo kwiatek





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

magenta (offline)

Post #26

10-10-2015 - 20:51:22

Warszawa 

mychulka smiling smiley trzymam kciuki za usg smiling smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

fianiebieska (offline)

Post #27

11-10-2015 - 09:48:51

Warszawa 

Trzymam kciuki za usg, na pewno będzie dobrze



fianiebieska opowiada

bozena_stanczyk (offline)

Post #28

11-10-2015 - 09:58:59

Tomaszów Mazowiecki 

thumbs up

mychula (offline)

Post #29

18-10-2015 - 17:15:00

 

Jutro jade na usg. Zaczynamsie denerwowac choc staram sie o tymnie myslec. Wogole udalo mi sie troche wyluzowac. Mam nadzieje ze jutro bedzie wszystko ok.trzymajcie kciuki.





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

grazyna1810 (offline)

Post #30

18-10-2015 - 17:24:04

 

Mychula trzymam kciukibuzki . Ja byłam w piątek nie dopuszczałam innej myśli że musi być wszystko ok hura
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 398
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022