Szepty codzienności

Wysłane przez mgiełka 

jagodula (offline)

Post #1

07-06-2013 - 13:41:25

Sławkow 

jablkoZamienię seks na słońce!chichot

Baba Jaga (offline)

Post #2

07-06-2013 - 16:33:26

Jagolandia 

coś ty ..... nie zamieniaj ... seks w słońcu to dopiero odlot
ale nie na zaludnionej plaży ..... choooociaż chichot

mała Mi (offline)

Post #3

07-06-2013 - 18:12:26

Rybnik 

No patrzcie człowiek tez sie wszystkiego dowiaduje na tym forum dobrze ze tu zawitałam duży uśmiech

ira (offline)

Post #4

07-06-2013 - 20:31:29

Pabianice 

Cytuj
Grażyna1
Dziewczynki - a mnie ostatnio często w nocy łapie silny skurcz w palcach stóp. Dosłownie palce mi do góry wygina. Muszę pomasować i po pewnym czasie przechodzi , ale do następnego razu...
Magnez łykam już od dłuższego czasu , co robić jeszcze ? Hmmmmm myśli

Grażynko, ja mojej mamie zastosowałam na to bardzo ciepłe kąpiele, najlepiej przed spaniem. Mamie pomaga.



andzia73 (offline)

Post #5

07-06-2013 - 20:39:22

Gdańsk 

ta kapiele najlepsze i jeszcze z dodatkiem soli kąpielowych ..fajne są rózne w drogeriach odpreżą ,odstresująpociesza




Grażyna1 (offline)

Post #6

07-06-2013 - 23:14:15

Warszawa 

Dzięki - spróbuję te kąpiele. Mam już pomału dosyć , budzę się w nocy i chodzę po mieszkaniu .... masuję stopy i .... nic nie pomaga. Potas też łykam ...wnerwiony

ira (offline)

Post #7

08-06-2013 - 07:16:31

Pabianice 

Grażynko, zapomniałam dodać, że chodzi o kąpiele stóp. Kiedy łapał mamę skurcz, wtedy zanurzała nogi do miski z bardzo ciepłą wodą. Potem robiła to profilaktycznie, przed snem. Teraz ma na razie spokój.



mgiełka (offline)

Post #8

11-06-2013 - 15:02:17

Radom 

Aż tak długo mnie tu nie było?... Jak ten czas za... suwa.
Niezmiernie cieszę się, że piszecie tutaj. Użytkujcie ten wątek jak najwięcej i jak najczęściej! - (to moje życzenia były duży uśmiech)
Moje korzoneczki trochę odpuściły, na kolejnym opakowaniu tabletek jadę. Żeby jeszcze to słoneczko... Hibernacji duchowej zatem ciąg dalszy, aczkolwiek nieco prawdziwej radości wdarło się w te moje smutki radocha (radości wydawniczej). Czerwiec, to u mnie miesiąc szczególny - szalony, z ogromnym przyspieszeniem, z emocjami i wieloma wydarzeniami. Zamawiam ciepło na następny tydzień - jak myślicie: da się? Chociaż tylko ten jeden jedyny tydzień...
A póki co niemal nas nie zalało. Wczoraj niebo tak burczało i sypało piorunami, że pół dnia wcześniej już mnie głowa bolała (tabletka nie działała, ból ustąpił dopiero po burzy). Dzisiaj nikłe przejaśnienia, ale wciąż bezpromienne.
Komputer stacjonarny czeka, nie mam czasu zająć się jego naprawą, a to oznacza, że nadal mój dostęp do netu jest ograniczony (cierpliwości na ćwiczeniach c.d.). Ogródek na plewienie czeka (chwasty nie czekają - rosną).
I to na razie tyle. A dla Was szczególnie miłe przytulenie ode mnie i buziaki buzki Wszystkiego naj... serce I słońca!!






Z amazonki.net od 2006 roku.

Kris (offline)

Post #9

11-06-2013 - 15:12:31

Radom 


Mgielko, to dobrze, ze sie tej odrobinie radosci udalo wedrzec...
mam nadzieje, ze sie bardzo nie wzbranialas??? uśmiech
...intrygujace sa te radosci wydawnicze...forumowicz

...a ja kilka dni temu byc moze gdzies pod twoim oknem przechodzilam...
bylam odwiedzic rodzinke na Id... uśmiech








Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-06-2013 - 15:15:07 przez Kris.

Janina.S (offline)

Post #10

11-06-2013 - 18:28:46

widły Soły i Wisły 

Mgiełko a czemu dopiero na następny tydzień to zamówienie na ciepełko złożyłaś ?
Pewnie więcej dziewczyn zamawia juz na teraz no może od jutra a od czwartku to na bank słonko i ciepełko będzie .
Ciśnienie się ustabilizuje i Twoja głowa już normalnie będzie funkcjonować oczko../moja też/.

Oj czekamy wszyscy czekamy na laaaatooooo i upalne dni !!



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Al_la (offline)

Post #11

11-06-2013 - 23:15:45

k/Warszawy 

Tylko nie upalne...prosi





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

bozena_stanczyk (offline)

Post #12

12-06-2013 - 10:42:43

Tomaszów Mazowiecki 

I taki upał ponoć nadchodzi,trzeba to słoneczko wykorzystać na zagrzanie kości ale nie leżenie plackiem.Ja od czasu radioterapii mam uczulenie od słońca-kremy z filtrem 50+ są nieodzowne.cool smiley

JoannaAKJ (offline)

Post #13

12-06-2013 - 16:14:09

Sulechów 

A i u nas piękne słoneczko zawitało. Jest ładnie słodko i cudownie. Posiedziała bym sobie troszkę na dworze alepłacze Świeżo po operacji jestem więc nie wypada. Jeszcze ciężko zrzucałam znieczulenie i jeszcze wczoraj mnie męczyło. Dalej jestem osłabiona i tylebezradny
Łezka zakręciła mi się w oku jak wczoraj na spotkaniu amazonek byłam. Same starsze babki ale taka radość od nich biła, ze aż się żyć chciało.
Poczytałam poradnik i troszkę psychicznie się podreperowałam.



dziubas (offline)

Post #14

25-06-2013 - 11:51:42

Gdańsk 

Mgiełko! Pisz co u Ciebie! pociesza





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

mgiełka (offline)

Post #15

25-06-2013 - 14:22:29

Radom 

Dziubasku, nie wyrabiam na zakrętach śmiech Jak się ogarnę, to napiszę. Niedługo. Buziaki buzki






Z amazonki.net od 2006 roku.

mgiełka (offline)

Post #16

30-06-2013 - 19:42:55

Radom 

Zerknęłam do swojego ostatniego tutaj wpisu - chciałam słoneczka na tydzień; od szesnastego do dwudziestego drugiego. I było, cudne było! Wydarzenia czerwcowe, o których wspominałam, też były cudne uśmiech Opiszę o nich co nieco, ale później, dobrze? Znowu nie wyrobiłam się... na czasowym zakręcie przewraca_oczy Jak mi się uda wrócić na tę samą orbitę, to jeszcze dzisiaj napiszę. Lub jutro - mam nadzieje szczere słowa dotrzymać buziak.






Z amazonki.net od 2006 roku.

Baba Jaga (offline)

Post #17

30-06-2013 - 20:29:48

Jagolandia 

Mgiełko, od samego czytania czuję się jak na karuzeli .... poznaję Cię na nowo papa

mgiełka (offline)

Post #18

02-07-2013 - 14:52:47

Radom 

Babo Jago - ja sama siebie poznaję na nowo śmiech

Obiecałam, nie dotrzymałam. Wczoraj fatalnie się czułam - chandra pogodowa czy co? W każdym razie moje pisanie nie wyglądało by pewnie fajnie - lepiej, że dzisiaj, nie? uśmiech

Czerwiec. To intensywny miesiąc, koniec roku szkolnego, akademickiego, a mnie się te wzmożone emocje udzielają, kibicuję, angażuję się, pomagam itd. Ale u nas czerwiec, to , od dwóch lat, przede wszystkim Festiwal Filmowy Kameralne Lato i moje dziecko na warsztatach filmowych. Tydzień fajnych wydarzeń, niespodzianek, radości i nieprzewidywalności. Lubimy to duży uśmiech
W tym roku było jeszcze niezwyklej – w samym środku tygodnia festiwalowego jeszcze jedno wydarzenie – wielkie wydarzenie: koncert Bon Jovi w Gdańsku. Bilety zakupione były w październiku, w pierwszym tygodniu sprzedaży. Potem drżenie o to, by termin Kameralnego Lata nie nałożył się. I się nałożył. Dylematy rosły – jak to pogodzić? Pogodzić się dało. Jeszcze niepokój związany z pogodą – a ona dała piękne słońce, i księżyc!, i było cudownie radocha

O koncercie napisać parę słów muszę. Byłam świadkiem wydarzenia dużego (choć na samym koncercie nie byłam). Udał się bardzo. Moje córki fankami zespołu są (ja Jona też lubię uśmiech) wielkimi. Cały przebieg przygotowań do koncertu i emocje pokoncertowe aż dźwięczały w całym domu śmiech
Na bieżąco forum fanów Bon Jovi wchodziło w naszą codzienność. A fani z forum nie próżnowali. Zaprojektowali fajne koszulki – nawet w dobrym wydaniu jakościowym. Zrobili ogromną flagę, która nota bene szła przez sektor P, czyli ten, w którym moje dziewczynki były (miałam napisać: siedziały, ale one tam przecież nie siedziały tylko skakały i szalały), zakupili bransoletki świecące na czerwono (to na płytę, trybuny świeciły telefonami, na biało). Dlaczego tak to opisuję? Bo udało się im nie tylko dobrze to przygotować, ale było też trochę niespodziewanej radości. Zespół po raz pierwszy był w Polsce, obawiali się jak nasza publiczność spodoba się im, jak zareagują? A było nadzwyczajnie! Setlista, zadowalająca większość, była zmieniana pod widownię. Na prośbę chłopaka zaśpiewano „Never say goodbay” aby ten mógł się oświadczyć. Były rzucane róże i rzucony przez młode dziewczę czarny stanik, i były też wrzucone piłki, które Jon sobie kopał, bawił się… Fanclub podarował Jonowi koszulkę reprezentacji i Jon chodził w niej podczas bisów... A bisy? To już było szaleństwo nad szaleństwami! I to już słyszałam na własne uszy, jak pojechałam po córki i stanęłam tuż przed wejściem do sektorów. Warto było tam być!!!!! Jon w czasie koncertu miał wspaniały kontakt z publicznością, dobry humor i szalał jak nastolatek duży uśmiech
Parę razy powtarzał, że wrócą. Po koncercie pojawiły się na oficjalnym twitterze i instagramie zespołu podziękowania dla Polski za wspaniały wieczór.
Na filmikach youtube można pooglądać, jak było. A ja dumna jestem, że na niektórych widać dwie postacie w czarnych "fankowskich" koszulkach – moje serduszka radocha

Ogromnie cieszę się, że udało nam się zorganizować ten wyjazd do Gdańska, że moje córki spełniły swoje wielkie marzenie. A widok szczęśliwych własnych dzieci jest nie tylko bezcenny, to miód na serce.
Sprzyjała nam i pogoda,i pojawiła się osoba, która logistycznie pomogła to rozplanować, a i na bieżąco podpowiadała. Dziubasku – wielkie dzięki raz jeszcze buziak I dla Andzi73 też buziak buziak Dzięki Wam czułam się w Gdańsku, jak u siebie. Dziękuję buzki






Z amazonki.net od 2006 roku.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-07-2013 - 14:53:37 przez mgiełka.

Perełka (offline)

Post #19

02-07-2013 - 18:31:52

 

Tak to pięknie opisałaś mgielko, że czytając myslami byłam na tym koncercie.
Dobrze, ze sie wszystko udalo zroganizowac i córki mogły spelnic swoje marzenia. Beda miały co wspominać. buziak



andzia73 (offline)

Post #20

02-07-2013 - 19:05:13

Gdańsk 

Mgiełko a mnie za co?niestety nie trafiłyscie w dzieńwstydniś ...Mogło byc jeszcze sympatyczniejduży uśmiechAle co sie odwlecze to nie ucieczebuziak




dziubas (offline)

Post #21

02-07-2013 - 21:54:18

Gdańsk 

Mgiełko, wielkie dzięki,że przmówiłaś do nas dłużej! hura buzki meloman





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Al_la (offline)

Post #22

02-07-2013 - 22:24:14

k/Warszawy 

I to jak ładnie przemówiła.
Ile w tej przemowie radości uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Baba Jaga (offline)

Post #23

03-07-2013 - 06:54:56

Jagolandia 

nooo tak

mgiełka (offline)

Post #24

03-07-2013 - 10:34:19

Radom 

duży uśmiech
Tylko nie myślcie, że ja tak w rzeczywistości skaczę jak ta emotka... przewraca_oczy
A radość moja wielka jest i cieszę się, że ją ze mną dzielicie serce

Co się odwlecze... Kto wie, kto wie... oczko
Dziubasku, jak mnie tak będziesz pilnowała, to częściej będę musiała tu szeptać - wytrzymacie? śmiech






Z amazonki.net od 2006 roku.

halinar (offline)

Post #25

03-07-2013 - 11:10:01

 

Mgiełko miło było czytać Twoje literki



Al_la (offline)

Post #26

03-07-2013 - 11:14:03

k/Warszawy 

No pewnie, że wytrzymamy i nawet powiem więcej - Twoje szepty są przeze mnie pożądane przewraca_oczy chichot





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

ira (offline)

Post #27

03-07-2013 - 11:35:08

Pabianice 

Cytuj
mgiełka
Dziubasku, jak mnie tak będziesz pilnowała, to częściej będę musiała tu szeptać - wytrzymacie? śmiech

Kokietka duży uśmiech Wiesz, że nie tylko wytrzymamy, ale będziemy się dopominać o jeszcze radocha



Perełka (offline)

Post #28

03-07-2013 - 23:28:35

 

Pewnie, że wytrzymamy. Fajnie sie ciebie czyta mgielko. buziak



dziubas (offline)

Post #29

06-07-2013 - 12:51:00

Gdańsk 

Mgiełko! sercebuzkiserce





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

dziubas (offline)

Post #30

25-07-2013 - 13:56:23

Gdańsk 

Mgiełko! serce





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 471
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022