Szepty codzienności

Wysłane przez mgiełka 

jagodula (offline)

Post #1

12-05-2013 - 20:08:44

Sławkow 

jablkoA ja dzisiaj "dyżurowałam" u dzieci. Wnuki pachną trochę inaczej, bo się nie gotuje pieluch ale są tak samo zachwycające. Uśmiech Żelki potrafi roztopić całe śniegi Alaskia ciepłe łapeczki Tomka odpedzają najgorsze myśli. Tak bardzo bym chciała, żeby mnie pamiętały.serce

mgiełka (offline)

Post #2

12-05-2013 - 22:33:00

Radom 

Dzisiaj szepnę tylko, że dobrze mi tu z Wami serce uśmiech






Z amazonki.net od 2006 roku.

Baba Jaga (offline)

Post #3

13-05-2013 - 08:35:16

Jagolandia 

bo nasze szepty zmieniają się na szczęście uśmiech
- jak w kalejdoskopie uśmiech

mgiełka (offline)

Post #4

13-05-2013 - 12:21:47

Radom 

uśmiechbuzki






Z amazonki.net od 2006 roku.

mgiełka (offline)

Post #5

13-05-2013 - 22:20:12

Radom 

Jestem dzisiaj w stanie wskazującym na... zmianę pogody. Mocno wskazującym. Bez zaległości wyspaniowych, z wzorcowym ciśnieniem (o ile mój aparat mierzący nie psoci), usypiam na stojąco... I to nie to, że teraz, kiedy dwudziesta druga minęła - ja tak conajmniej od południa.
Pani meteopatia przez wielkie M, czy jakieś dziwadła?
Ziewam co chwilę, coraz szerzej i szerzej... Głowa ciężka, jakby mnie ktoś zbudził po godzinnym śnie na progu nocy... I marzenie na tę chwilę zdecydowanie jedno: moja poduszeczka...
Dobrej nocy Wszystkim! Idę spełnić swoje marzenie śpi






Z amazonki.net od 2006 roku.

jagodula (offline)

Post #6

14-05-2013 - 07:17:26

Sławkow 

jablkoA ja Wam z rana wyszeptam: Wstawajcie lube dziatki, zagląda dzień do chatki, kukułka zakukała w jasności ziemia cała.....

Baba Jaga (offline)

Post #7

14-05-2013 - 09:33:21

Jagolandia 

a u mnie na dziś nie szepty .... ptaszki drą się wniebogłosy, śpiewają, szczebioczą, ćwierkają, terlikają, pitpiliczą i świergolą ..... i tak od trzeciej, czwartej w nocy uśmiech ( nie sprawdzam która godzina, by się do końca nie rozbudzić ) .... posłucham i śpię dalej ..... i ten zapach - mój maj pachnie teraz bzem .... za niedługo piwoniami i jaśminem ........

moje szepty bywają smutne i niepokojące, więc w akcie samoobrony na ile się da usypiam je i nie dopuszczam do głosu kot

mgiełka (offline)

Post #8

21-05-2013 - 01:01:52

Radom 

buziak dla Wszystkich, tak na dobry dzień. Taka dzisiaj całuśna będę uśmiech

Nie lubię składać obietnic, gdy wiem, że mogę im nie sprostać. A kusi mnie, by obiecać, że będę pisała częściej. Ale to częściej to nie może być jeszcze teraz. Za miesiąc? Może tak uśmiech
Czytam wszystkie Wasze wpisy w tym wątku - ustawiłam sobie powiadomienia na maila. Fajnie by było popisać na bieżąco, wejść w dialog...
A pomyśleć, że kiedyś tyle godzin spędzałam przy komputerze a teraz trudno mi raz na kilka dni wygospodarować czas, by pobyć tutaj dłużej. Ale - wszystko przed nami, prawda?
I tej optymistycznej myśli będę się trzymać, i z tą myślą mówię Wam dzisiaj: dobrego dnia!



ps. Babo Jago - ja dopiero wczoraj rano posłuchałam sobie trochę ptasiego pitolenia. Mniej mam teraz drzewek na podwórku, to i mniej ptaszyny. Dopiero jak leszczyna okryła się dorodnie listkami, to mają się gdzie ukryć i wyśpiewywać. Cieszę się, że masz tak cudnie uśmiech Opisuj tak, opisuj... - budzi to we mnie dobre wspomnienia buziak

I jeszcze raz ps: podpłynęłam dzisiaj do paru przystani, ale z przyczyn niezależnych od woli mojej musiałam zawrócić. Zostawiłam o wiele mniej znaczków (miłych odwiedzinowych emotek) swojej bytności, niż chciałam. Zapewniam, że Wszystkich Was mam w pamięci i blisko serca serce






Z amazonki.net od 2006 roku.

mgiełka (offline)

Post #9

21-05-2013 - 18:03:00

Radom 

Nie będę, nie będę, nie będę!... nie będę już mówiła, nawet takim szeptem jak tutaj, wczoraj, właściwie nawet między wierszami, że mam jakieś plany. No nie wolno mi i już. Jak tylko cokolwiek zaplanuję, to się zaraz...
Mój przyjaciel, bół kręgosłupkowy, usłyszał i się przykleił. Z powyższego mojego pisania pozostało jednak aktualne to, że nie mogę za dużo pisać - bo mi zaraz igły boleściowe (chyba to nowe słowo, moje?) w kręgi wsadza...
Idę się rozciągnąć. Na razie smiling smiley






Z amazonki.net od 2006 roku.

Al_la (offline)

Post #10

21-05-2013 - 20:17:28

k/Warszawy 

Niech te igły boleściowe pójdą sobie, bo kto tu będzie szeptał? uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Perełka (offline)

Post #11

22-05-2013 - 00:19:51

 

Alinko pogadaj z tym swoim kręgosłupem i ustaw go do pionu!



Baba Jaga (offline)

Post #12

22-05-2013 - 08:23:15

Jagolandia 

no broń Cię Boże przed takimi przyjaciółmi szok .... a kyszzzz !!! ..... biedactwo pociesza

jablko

Janina.S (offline)

Post #13

22-05-2013 - 09:09:54

widły Soły i Wisły 

Baba zaczarowała to pewnie bolesność ustapiła a ja podpowiadam , może masaż , może troszkę gimnastyki ,
no ja stosuję i ciut , ciut lepiej - żeby nie zapeszyć uśmiech



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

mgiełka (offline)

Post #14

23-05-2013 - 12:43:20

Radom 

Alu, Perełko, Babo Jago, Janinko buziak buzki

Troszkę mi lepiej, potem opiszę uśmiech






Z amazonki.net od 2006 roku.

maryla (offline)

Post #15

23-05-2013 - 16:48:41

gdzieś w górach... 

Mgiełko, super że już trochę lepiejpociesza
Bardzo czekamy tu wszystkie na twoje szepty serce




Perełka (offline)

Post #16

23-05-2013 - 20:32:23

 

A ja dzisiaj zmienna w humorach. Z jednej strony jestem cała w skowrobkach, bo dziecię godzinę temu szczęsliwie wrócilo z Mazur. radochaZ drugiej wściekła jak osa, bo cos mnie łupie w kręgoslupie ( piersiowym).wnerwiony



bozena_stanczyk (offline)

Post #17

24-05-2013 - 11:17:39

Tomaszów Mazowiecki 

Dzisiaj rano mówili o tak niskim ciśnieniu ,że chyba każda będzie je odczuwać w kościach i psychice-zimno i pochmurno.smutny

Perełka (offline)

Post #18

24-05-2013 - 21:26:13

 

Bożenko mas zrację. Ja na zmiany pogody często reaguję własnie takimi sensacjami. A to łupie w kregoslupie, a to leb nawala a to kręcka dostaję i chodze jak nawalona, oglnie jestem rozbita. Do bani z taka pogodą.



Grażyna1 (offline)

Post #19

24-05-2013 - 21:30:12

Warszawa 

A ja dzisiaj siedząc w poczekalni w kolejce do mojego internisty - po prostu się zdrzemnęłam. Nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam ! śmiech

bozena_stanczyk (offline)

Post #20

25-05-2013 - 09:36:26

Tomaszów Mazowiecki 

A dzisiaj powtórka pogody, piję drugą kawę a i tak śpię na stojąco.Dopiero od środy ma być lepiejbezradny

mgiełka (offline)

Post #21

27-05-2013 - 18:48:48

Radom 

Pisałam, że mi troszkę lepiej. Najpierw mi lepiej było, bo przeczytałam Wasze wpisy, potem mi było dużo lepiej, bo zostałam poddana najwspanialszemu leczeniu świata: moja ukochana koteńka ogrzewała mi te zbolałe lędźwie - widział ktoś kiedyś taki widok? uśmiech A potem okazało się, że mój narowisty kręgosłupek przygotował dla mnie coś nowego: mogę chodzić, albo leżeć - siadać nie bardzo... Dlatego tak długo nie pisałam, bo mi nie pozwala dłużej posiedzieć smutny W ogóle to on jakiś ostatnio bardzo zbuntowany: a to coś tam se uciska i promieniuje do obu bioder w dół, a to zdecydowanie do jednego i to w górę... O! Najlepiej mi, jak jestem nieruchomo - wtedy nic nie boli. Próbuję z nim językiem farmaceutycznym się dogadać, ale nić porozumienia znikoma. Chyba się o nowe fotki upomina, bo już trzy lata mija, jak mu zdjęcia robiłam.

Perełko, a jak Twój piersiowy - wrażliwy na pogodę? Widzę, że nas sporo jest, tych meteopatycznych. Ja jeszcze nie zaliczyłam spania w kolejce, ale kto wie… Bożenko, ja zaczynam wątpić w prognozy. Swojego czasu wychwalałam portal www.twojapogoda.pl, ale po tym jak nastawiłam się na upał którego nie było, to już nie pocieszam się nadziejami. Pogoda coraz bardziej wyrafinowana załamka
Dzisiaj super zimny deszczyk, stuka w szyby niczym listopadowy. Tej nocy miałam koszmar senny, z pogodą w roli głównej – do wątku o tym, co się śni, by pasował, ale nie umiem go odszukać.
A śniło mi się tak koszmarnie, że piszczałam z przerażenia (chyba tylko we śnie?) Jechaliśmy samochodem, normalna wiosenna pogoda i nagle wjeżdżamy w inny klimat: wszystko ośnieżone! Przed miastem wiosna, a w mieście zima. To wtedy zaczęłam się drzeć. I jeszcze mówiłam, że to mi się przecież śniło – czyli realizacja snu we śnie… I zająca jeszcze widziałam, jak kicał w tym śniegu. Wielki był, brązowy… Tylko uszy miał trochę za małe, jak na zająca, ale omyk jak najbardziej pasował. I te falujące, tłuste boki… A może to królik był? Symbolizował kogoś, coś? Gonić króliczka? Ale… takiego?

Marylko, postaram się szeptać częściej uśmiech

Pozdrawiam Wszystkich tak gorąco, jak to tylko możliwe. Ciepło z buziakami przesyłam buzki

ps. Babo Jagusiu, jabłuszko mocno zaczarowane poproszę... prosi






Z amazonki.net od 2006 roku.

bozena_stanczyk (offline)

Post #22

27-05-2013 - 19:20:47

Tomaszów Mazowiecki 

Mgiełko-wygrzej kręgosłup na słoneczko,ponoć w czwartek będzie można.cool smiley

Perełka (offline)

Post #23

27-05-2013 - 20:05:52

 

Mgiełko mój kręgosłup taki sobie. Biore VitrumCalcium600 D400 i wit B1 i B6 do wykonuje ćwiczenia , ktore miałam kiedyś na rehabilitacji i łudze się, że mi przejdzie. Jest lepiej ale do ideału jeszcze daleko.
Twoja kicia cię wygrzewała a jedna z moich psic mi napędziła stracha.
Padał deszcz i zatarła się pod obrożą p. kleszczom. Zrobiła jej sie ranka i małpiszonik mały tak sobie rozdrapał szyję pod brodą, że jak to zobaczyłam to byłam gotowa dostac zawału. Wydrapała sobie krwawiące kółko o średnicy 3 cm.
Jak na złość rano sa wszystkie gabinety wet. zamknięte, więc nie pozostało nic innego jak prosić weta o wskazówki przez telefon. Sucz się drapała, skakała, biegała, nie wiedizała co ma ze sobą robić. Zdezynfekowałam rankę jak zalecił wet, posmarowałam Tribiotykiem i czekałam na wizytę. Kiedy weterynarz po południu dojechał to druga sucz nie chciała go dopuścic do Balbisi.
Był jeden wielki cyrk
Balbisiątko dostało 2 zastrzyki.Jutro kolejne dwa.

Portal , o którym piszesz tez podglądam ale masz rację, nie widomo skąd maja te prognozy.



mgiełka (offline)

Post #24

30-05-2013 - 02:15:27

Radom 

Na słoneczku wygrzewać... mój Boże - kiedy? Ja już popadłam w hibernację... A przeczytałam sobie, czego lepiej byłoby nie czytać: w Hiszpanii ciepłe lato ma się zacząć może w końcu sierpnia. Jak tam tak późno, to w Polsce... Żeby choć to słoneczko świeciło, to byłoby może troszkę lżej...

W kręgosłupie nadal igły... Może ich mniej (a wczoraj nawet prawie dobrze było), ale daleko jeszcze do radości. Masz rację Perełko z tą wit. B. Przy najbliższej wizycie porozmawiam o porządnym wyleczeniu tych korzeni.
A z sunią małaś przejście. Że tak jej broniła - pewnie przed zastrzykami. Teraz już z nią ok.? Ile one już mają lat?

Aaa, zapomniałam powiedzieć, że ja teraz mam okazję ćwiczyć cierpliwość i przekonać się, że nie jestem uzależniona od komputera. Stacjonarny komp znowu niedomaga, a laptop na trzy... Jest więc, jak jest - okazjonalnie uśmiech

Piszę skrótami myślowymi, nieogarnięta jestem. Czuję, że o czymś miałam jeszcze napisać, ale o czym? Mam wrażenie, że u mnie na pierwszym miejscy starzeje się pamięć.
Do następnego... Buziaki buzki






Z amazonki.net od 2006 roku.

Baba Jaga (offline)

Post #25

30-05-2013 - 07:39:16

Jagolandia 

Mgiełko, mnie o 2.15 szwankuje już wszystko .... pamięć w zaniku, ciałko kaput i w ogóle nieciekawie
igiełek bardzo współczuję ... niech już sobie pójdą pociesza
mniej kompika przekłada się na naszą aktywność bardzo pozytywnie więc to najmniejsze zło, ale jak już dopadniesz, pisz papa

jablko

Grażyna1 (offline)

Post #26

30-05-2013 - 09:33:45

Warszawa 

Dziewczynki - a mnie ostatnio często w nocy łapie silny skurcz w palcach stóp. Dosłownie palce mi do góry wygina. Muszę pomasować i po pewnym czasie przechodzi , ale do następnego razu...
Magnez łykam już od dłuższego czasu , co robić jeszcze ? Hmmmmm myśli

Al_la (offline)

Post #27

30-05-2013 - 10:25:27

k/Warszawy 

Cytuj
Baba Jaga
Mgiełko, mnie o 2.15 szwankuje już wszystko .... pamięć w zaniku, ciałko kaput i w ogóle nieciekawie

śmiech


Grażynko, skurcze stóp to objaw braku potasu. Pij soczek pomidorowy uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

jagodula (offline)

Post #28

06-06-2013 - 07:43:52

Sławkow 

jablkoWygrzebałam się z doła i przypełzłam na moment. Kot lezy na kolanach i mruczankę mruczy a ja sobie czytam, klikam i rozmyślam. Dobrze mi.

halinar (offline)

Post #29

06-06-2013 - 12:22:40

 

Mgiełko brak słońca , ciepłych promieni słonecznych powoduje że czuję się w pewnych stopniu odizolowana od radości odczuwania wiosny.Bo to przecież wiosna jestuśmiech Należy się cieszyć słońcem , kwiatami , śpiewem ptaków ,a obecnie to u nas nastała pora deszczowa powodująca ciągłe oczekiwanie tego co już powinno nastąpić .Może lato będzie lepszeuśmiech



Rudzia (offline)

Post #30

07-06-2013 - 13:34:19

Warszawa 



Z okazji Dziejszego Dnia ... oczko Międzynarodowego Dnia Sexu oczko ... życzę aby dzisiejszy piątek był ... miły, zmysłowy i ... śmiech fajny !!






"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 849
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022