Podobno Mam Raka Piersi

Wysłane przez Irena anna 

Irena anna (offline)

Post #1

09-04-2016 - 23:42:25

Warszawa 

smutnypłaczeDzień jak co dzień kolejny dzień mego życia z świadomością że mam takiego niechcianego kolegę i dalej nie wierzę że jest . Juz tyle miałam w swoim życiu niespodzianek i chorób że jeszcze to się przyplątało do mnie . Porobiłam już wszystkie badania a teraz czekam na konsylium i operacje , ale jestem przerażona co dalej jak z tym zyć mam potwornego doła to już nie dół to jakaś odchłań chodzą mnie po głowie różne efekty operacji przy moim ciśnieniu to drugie ryzyko lekarz był szczery az za szczery postraszył mnie że jak nie unormuje mnie sie ciśnienie to może być wylew lub jeszcze inne powikłania a co ja mam zrobić jak leki nie działają jak wezmę leki to i tak ciśnienie na czerwonej lini stoi już trzecia zmiana leków i jak na razie bez zmiany . Nie wiem ile można żyć z tym kumplem bez operacji może nic nie dać operacja już sama nie wiem . Zawsze wszystkich pocieszałam zawsze mówiłam że z każdej sytuacji jest wyjście a teraz sama stoję pod bramka i nie wiem w którą stronę ona sie otwiera płaczesmutny



Irena Anna Cserce

domina13 (offline)

Post #2

10-04-2016 - 02:24:11

Piotrków Tryb. 


Irena anna
pociesza najgorsze jest to czekanie,jak konsylium już przestawi Ci konkretny plan leczenia i coś się zacznie dziać,będzie ciut lepiej może i wtedy i obniży się ciśnienie,teraz stres,przygnębienie,przerażenie ,czarne myśli dominują .Pamietam jak zaraz po diagnozie gdzieś przeczytałam że :rak nie jest chorobą śmiertelną tylko przewlekłą,o długim i wyczerpującym leczeniu,nie wierzyłam ,ale teraz inaczej juz na to patrzę,u mnie w klubie amazonek mam kobitki 30 lat poleczeniu,które mają więcej energii niż nie jedna młoda,a przecież tyle lat temu nie było tyle możliwości leczenia co jest teraz.Medycyna cały czas idzie do przodu.Może udaj się do klubu amazonek w pobliżu ,ja trafiłam 2 m-ce od diagnozy,tam nie rozmawia się tylko o raku,a na ocznie przekonasz się ile osób żyje długo mimo niechcianego kolegi.Buziaczkiserce




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

re_niula (offline)

Post #3

10-04-2016 - 20:08:34

Bytom 

Irena anna rozumiem ,że jesteś przerażona bo wiadomość "ma pani raka " dla każdej z nas była jak grom z jasnego nieba , ale kiedy rozpocznie się leczenie to powoli mija i zobaczysz ,że wszystko się ułoży i będzie dobrze .pocieszaserce



bozena_stanczyk (offline)

Post #4

11-04-2016 - 17:08:06

Tomaszów Mazowiecki 

trzymam kciuki-będzie dobrzeok

Irena anna (offline)

Post #5

15-04-2016 - 22:40:39

Warszawa 

I dziś dostałam ten tak długo oczekiwany telefon Zostałam zaproszona na 19 = 04 = 2016 do szpitala na decyzję co dalej . jestem panikara wiem ale jak ja się boję . Co będzie chyba za dużo się naczytałam i mam mętlik w głowie . Niby zazwyczaj wszystkie są udane operacje ale ja się boję znów nie będę mogła spać . Ostatnio nawet jeść nie mogę nie wiem ale jedzenie rośnie mnie w ustach i nic mnie nie smakuje zmuszam się do jedzenia bo jeść muszę . Jak już mnie powiedzą w poniedziałek co dalej to może się w tedy uspokoję narazie to jestem jak lont do dynamitu




Irena Anna Cserce
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Szpaku (Administrator)
Gości: 329
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018