Gdyby nie Magdauśmiech

Wysłane przez Ocia 

Ocia (offline)

Post #1

18-06-2017 - 16:36:14

kraina podziemnej pomarańczy 

Jak od początku to od poczatkuforumowicz
Mam na imię Dorota ,za chwilkę 50-tka na karku(grunt że pesel ten samduży uśmiech)od kilkunastu lat jestem poznanianką.Niewielkie mieszkanko dzielę z dziesięcioletnią kocicą-Miałką.Jutro (tj 19.06)dojedzie do nas moja maminka.

Moja historia walki (a jestem na początku)zaczęła się od wspomnianej w tytule Magdy.Kiedyś mieszkałyśmy w jednej kamienicy jako sąsiadki.Póżniej kontakt się urwał,bo ja się wyprowadziłam ,ale dzięki FB wiedziałam co u niej słychać.Z FB dowiedziałam się również że,Magda walczy z rakiem piersi.Po cichutku nie ujawniając się trzymałam za nią kciuki.
Nadszedł koniec 2016-tego roku,gdzieś w drodze(ja do pracy,Magda do domu)spotkałyśmy się i wiadomo krótka wymiana zdań i wtedy z Magdy strony padła uwaga: Dorota badaj się.
Słowa pożegnania,życzenia i każda z nas w swoją stronę.
Minął styczeń,luty też się już kończył i wtedy ze skrzynki na listy wyciągnęłam zaproszenie na bezpłatną mammografię.Zadzwoniłam ,zarejestrowałam się.Termin :17 marca godz.13:10
Pojechałam ,beztrosko,pewna siebie ,wszak wywiadu nie ma ,to o co się martwić?I spokojnie czekałam na wynik.O ja naiwnabezradny!O ja głupianiedowiarekMoże po tygodniu,telefon i miły głos który zapraszał mnie na pogłębione badania.Jeszcze nie dotarło do mnie.Ponownie pojechałam. Tym razem mammagrafia tylko jednej(lewej piersi) i badanie USG.Wchodząc na USG już wiedziałam,na moje pytanie czy coś jest,doktor potwierdził upsss....Po kilku godzinach biopsja gruboigłowa i oczekiwanie na wyniki.To co przeszłam w czasie oczekiwania na wyniki to moje,od histerii,strachu po obojętność.Nadeszły wyniki i najpierw jedna wizyta u onkologa póżniej druga w końcu telefon i termin do szpitala.Tam operacja (mastektomia lewostronna-tak zdecydowałam) i teraz oczekiwanie na chemię(21 czerwca pierwsza wizyta w poradnii chemioterapii).Ot i opowieść.

Witam wszystkie babeczki i panów też(o tak zauważyłamprzewraca_oczy)







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-06-2017 - 16:38:58 przez Ocia.

lulu (offline)

Post #2

18-06-2017 - 18:04:55

k/Kwidzyna 

No i dobrze jest. Chemię przelecisz migiem i sprawa będzie zamknięta.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Ocia (offline)

Post #3

18-06-2017 - 18:51:10

kraina podziemnej pomarańczy 

Lulu witajkwiatekNie biorę innej opcji pod uwagę!Nie zapraszałam obcego i zamierzam go pognać gdzie pieprz rośniewnerwiony



jagodula (offline)

Post #4

18-06-2017 - 19:15:46

Sławkow 

jablko Witaj ociu!. Uwinęłaś sie szybko z pierwszym etapem to i drugi ekspresowo przeleci. Gdyby coś, to tutaj jesteśmypociesza

Ocia (offline)

Post #5

18-06-2017 - 21:55:15

kraina podziemnej pomarańczy 

Witam JagodulouśmiechMówisz że szybko,fakt ,przeleciało.Zaraz chemia troszku się denerwuję jak to będzie?ale też sobie tłumaczę ,skoro tyle przeszłam ,przeżyłam to i z chemią dam radę.Mam z kogo brać przykładuśmiech
Właśnie popijam sobie witaminki(jogurcik naturalny z truskaweczkami,mniam.Coś mnie ciągnie do czerwonego i różiowegoprzewraca_oczysoczek z buraków też już był na tapecie(niezbyt to w smaku,ale piję)w końcu to witaminki a te się przydadzą.



lulu (offline)

Post #6

18-06-2017 - 23:33:42

k/Kwidzyna 

Ja ogromnie lubię buraki pod każdą postacią, ale samego soku to nie dałabym rady. Dziewczyny, mieszanka, buraka, jabłka, selera, marchewki wzbogaca sok w witaminki i czyni go bardzo smacznym.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Ocia (offline)

Post #7

19-06-2017 - 00:03:23

kraina podziemnej pomarańczy 

Oj soczek z selerablee ,z marchewki to jeszcze,no i jabłuszko ,te jednak wolę chrupać niż pić.
Teraz mamy sezon truskawkowy to korzystam.Póżniej będzie inny sezon .Och owocki i warzywkamniam



Ocia (offline)

Post #8

20-06-2017 - 12:29:05

kraina podziemnej pomarańczy 

To juz jutro



dziubas (offline)

Post #9

20-06-2017 - 12:39:36

Gdańsk 

Ociu! pociesza pojdzie jak z płatka! serce

Ocia (offline)

Post #10

20-06-2017 - 13:31:02

kraina podziemnej pomarańczy 

O! Dziubasek do mnie zajrzał



Ocia (offline)

Post #11

20-06-2017 - 13:33:47

kraina podziemnej pomarańczy 

Cos nie tak z tym pisaniem.
Witaj dziubasku!Podczytuję Twoje wpisy.
Jesteś taka radosna, a u mnie poziom humoru dzisiaj to -1



dziubas (offline)

Post #12

20-06-2017 - 17:36:46

Gdańsk 

To nie jest cała prawda o mnie nie bywam bardzo radosna tak jak teraz ale bywami baaardzooo smutna i wtedy tu mnie w ogóle nie ma bo nawet nie włączam kompa...takbezradny

Ocia (offline)

Post #13

20-06-2017 - 18:54:11

kraina podziemnej pomarańczy 

Hej! Wrócił mi lepszy nastrój



dziubas (offline)

Post #14

20-06-2017 - 20:31:53

Gdańsk 

brawosercebrawo

jagodula (offline)

Post #15

20-06-2017 - 20:39:11

Sławkow 

jablkoOciu, trzymam kciuki. Będzie dobrzeserce

Al_la (offline)

Post #16

20-06-2017 - 23:01:14

k/Warszawy 

Trzymam kciuki za jutro ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Ocia (offline)

Post #17

22-06-2017 - 16:28:14

kraina podziemnej pomarańczy 

Cześć dziewczynybuzkiWinna Wam jestem podziękowania za trzymanie kciukówkwiatekkwiatekkwiatekDZIEKUJĘ!!!
Trochę wieści z wczoraj: raniutko jak wstałam to bez kija nie podchodż,oberwało się kocicy i mojej mamince,wszystko przez nerwy i niewyspanie bo noc miałam straasznie długą. samym szpitalu siedziałam tez długo. Wiadomo badania,póżniej kolejka do lekarza.Kiedy wreszcie weszłam na chemię to luzik i zleciało prędkościowo. Przyjechałam do domku może po 16-tej,głodna jak wilkśmiech

Pomyślicie wariatka ale tak sie zastanawiam co tam było w tych torebuniach bo skutków ubocznych poza odbijaniem żadnychniezdecydowany

Zalapałam sie na schemacik ACduży uśmiech pózniej jeszcze hercia (dobrze napisałam,nie mogę zapamietać tej nazwyskromniś) i jeszcze hormonki ,full wypas normalnie.Lekarze tłuką gada z każdej strony A ja im będę pomagać ze wszystkich siłradocha



Nikosa (offline)

Post #18

22-06-2017 - 18:50:34

 

Będzie dobrze :*

Ocia (offline)

Post #19

22-06-2017 - 19:24:15

kraina podziemnej pomarańczy 

Coś mi nie wychodzi z pisaniem z telefonu.Dlatego jeszcze raz z komputera.

Witaj NikosakwiatekDziękuję za słowa otuchy.Mam plan ale ciiiii....mam plan że,będzie dobrze.Ale nie chwalę się za głośno.Bo wiesz:powiedz Panu Bogu o swoich planach to On roześmieje Ci się w nos. tak więc po cichutku sobie marzęprzewraca_oczy



dziubas (offline)

Post #20

22-06-2017 - 20:36:29

Gdańsk 

Ocia!!! serce Nawet nie wiesz jak Pan Bóg Cie kocha!!!tak I każdego z nas bez wyjatku i bez warunków wstępnych czyli BEZWARUNKOWO!!!duży uśmiech

Ocia (offline)

Post #21

22-06-2017 - 21:19:29

kraina podziemnej pomarańczy 

Moja cudna optymistkaserce

Dzieki Tobie się uśmicham jeszcze bardziej!

Fakt jesteśmy wybrane! Tylko troszku szkoda że z takiego powodu,ale nic to jak mówił imć Wolodyjowskiprzewraca_oczyTrzeba głowe do góry ,cycole do przodu i taranem przed siebie.Ja tak się staram i myślę że nieżle mi to wychodziduży uśmiech



dziubas (offline)

Post #22

22-06-2017 - 21:21:41

Gdańsk 

brawothe finger smiley

Ocia (offline)

Post #23

22-06-2017 - 21:23:14

kraina podziemnej pomarańczy 

skromniśbuzki



Ocia (offline)

Post #24

26-06-2017 - 20:39:16

kraina podziemnej pomarańczy 

Dzisiaj wielki dzień zakupówradochaKupiłam sobie cycucha i drugie włoski.Wprawdzie swoje jeszcze mam ale wolę być przygotowana.W zakupkach włosków pomagał mi maminka ale pani w sklepie też była super.Odrazu wiedziała co pokazać.Wyboru dokonałam między dwiema peruczkami.Jestem zadowolona.uśmiech

Na jutro dzień zapowiedziałam dzień porządków,prania i innych tego typu przyjemnościniezdecydowanyNie lubię tego.Jednak kot i małe mieszkanie równa się kłaki i żwir wszędzie.

Ależ mnie czeka jutro zabawaduży uśmiech



dziubas (offline)

Post #25

26-06-2017 - 21:27:54

Gdańsk 

ja tez nie bardzo lubie robić porzadki ale jak sie juz zabiore to nawet lubie...uśmiech

Al_la (offline)

Post #26

27-06-2017 - 09:26:35

k/Warszawy 

Ocia ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

jagodula (offline)

Post #27

27-06-2017 - 20:31:45

Sławkow 

jablkoDzielna jesteś i tak ma być!serce

Ocia (offline)

Post #28

28-06-2017 - 14:36:57

kraina podziemnej pomarańczy 

witaj u mnie Jagodulakwiatek

Piszesz że,dzielna jestem.Wiesz, staram się być dzielna ale chwilowe napady strachu i niepewności miewam.Najczęściej wieczorem się boję,staram się jednak zająć myśli czymś innym ,jakąś głupotą i tak to leci.Jeżeli o dzielnosc chodzi to mam z kogo brac przyklad (amazonki) a i mnóstwo osób z pracy i innych znajomych kibicuje mi ostro. Troszcza sie o moje zdrowie i samopoczucie.Takie wsparcie daje mi ooooolllllbrzyyymiego kopa do walki z intruzem.Mam także maminkę która bardzo wszystko przeżywa i dla niej też muszę być dzielna bo jak ja się załamię to moja maminka tego nie przezyje czego z koleji ja nie przeżyję i tu kółko się zamyka.

Może wynika to też z tego że,diagnozę przyjęłam na klatę.Do tej pory nie zadałam sobie pytania dlaczego ja,dlaczego to mnie spotkało?Po prostu stwierdzono że,mam intruza,że walka nie będzie się toczyła o moją pierś a o moje zdrowie.To walczę o swoje zdrowie,a że psycha też gra tu ważną rolę ,więc dopieszczam tą psychę.Mam na to swoję sposobiki i je stosujęduży uśmiech



Hania1951 (offline)

Post #29

28-06-2017 - 16:18:51

Poznań 

Witaj Ocia ja też jestem poznanianką leczę się w WCO i jestem już rok po operacji, u mnie udało się bez chemii teraz jestem na tamoxifenie. Przy Twoim poczuciu humoru dasz radę przeżyć to i jeszcze mając takie oparcie na forum. Ja też mam chwile załamki to normalne, ale musimy mieć siłę na walkę nie tylko z chorobą ale również z naszą " kochaną" służbą zdrowia. Jestem dzisiaj po wizycie kontrolnej w WCO i jestem rozbita. Poczułam się (nie pierwszy raz) jak intruz. Trudno, całą wiedzę czerpię z wpisów na forum i dzięki że istniejecie. Damy radę, bo kto jak nie my!!!



Ocia (offline)

Post #30

09-07-2017 - 17:18:55

kraina podziemnej pomarańczy 

Witaj Haniu1951 w moim domkubuziakMiło że,do mnie zajrzałaś.Napisałaś że,z moim poczuciem humoru wszystko przeżyję ,ano staram się.Tylko spokój i humor może mnie uratowaćduży uśmiech Pajacuję więc ile mogęchichotradocha::ale jak się wkurzę townerwionyangry smiley bez kija nie podchodż!
Dziewczyny nadszedł dzień golenia pałki bo włosy same się sypią.Napiszcie jak dbać o łysinkę pod peruką czym myć ,nawilżać ?Nie chciałabym żeby na mojej pustej i łysej makówce pojawily się jakieś paskudztwabezradny

Drugą chemię mam 12 lipca i optymistycznie mam nadzieję że,będzie tak samo jak po pierwszejśmiech

Poza tym mam gościa.Przyjechała ciocia(siostra mojej maminki)i jest nas cztery baby w tym jedna kociakotJest wesoło i tłoczno.Teraz wysłałam je na spacerek a sama idę golić główkę !!!!!!Mam nadzieje że,maminka to przeżyje bo jak tylko wspomnę o łysinie to Ona zaraz w płaczpłacze

Buziaki Wam przesyłam i życzę miłej i pogodnej niedzielipapa



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 350
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018