Mały domek w Karkonoszach

Wysłane przez Imari 

ira (offline)

Post #1

26-01-2018 - 20:37:07

Pabianice 

To już tyle lat minęło, ale ja chyba też coś takiego miałam myśli
Ale nie było przy tym żadnych dodatkowych atrakcji duży uśmiech



lisek (offline)

Post #2

29-01-2018 - 12:19:47

 

Chyba każda z nas marzy o domku i ciszy. Niekiedy upragnionym spokoju jakiego nie możemy zaznać.



Jak człowiek zacznie tylko o czymś marzyć, to nieuchronnie doznaje rozczarowania.

lulu (offline)

Post #3

29-01-2018 - 14:25:35

k/Kwidzyna 

Imari a jak tam z łapką, musiałaś dużo ćwiczyć, czy bez większego wysiłku masz ją sprawną?



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Imari (offline)

Post #4

31-01-2018 - 15:19:41

Łódź 

Cytuj
lulu
Imari a jak tam z łapką, musiałaś dużo ćwiczyć, czy bez większego wysiłku masz ją sprawną?
Raczej bez większego wysiłku smiling smiley Nawet zaraz po operacji mogłam ją dość wysoko podnieść smiling smiley Bałam się, że będzie gorzej bo wycięli mi aż 34 węzły więc pod pachą chyba tej tkanki nic nie zostało winking smiley Zaraz po powrocie do domu ćwiczyłam rękę 2-3 razy dziennie ale potem zaczęło mi to wylatywać z głowy.



lulu (offline)

Post #5

31-01-2018 - 15:44:33

k/Kwidzyna 

A ja i przy jednej ręce i później przy drugiej musiałam troszkę popracować.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

KasiaK78 (offline)

Post #6

31-01-2018 - 19:23:20

Gorlice 

Imari solarium to naprawdę pikuś w porównaniu z np chemią. Dasz radę, polecam do smarowania naswietlanego miejsca krem Radioxar.




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, obecnie symex + reseligo

marysieńka (offline)

Post #7

03-02-2018 - 11:52:04

Konin 

Pozdrawiam serdecznie i przytulam gorącobuzkiWszystkiego dobrego...po cichutku marzę,że też kiedyś Cię odwiedzę w tym domkubuzki

Imari (offline)

Post #8

04-02-2018 - 14:16:05

Łódź 

Dla miłośników domku na poprawę humoru xD Uwaga, brzydko mówią xD

[www.youtube.com]

winking smiley

Buziaki dla wszystkich :*



Dosia (offline)

Post #9

05-02-2018 - 09:22:07

 

Acha.

KasiaK78 (offline)

Post #10

18-02-2018 - 13:11:57

Gorlice 

Imari co słychać? Naświetlasz się?




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, obecnie symex + reseligo

Imari (offline)

Post #11

21-02-2018 - 07:56:48

Łódź 

Start solarium od 27 lutego. Darowali mi te naświetlania na wdechu bo za cholerę nie umiem oddychać klatką piersiową i na tomografie wyszło, że czy wdech czy nie, to jeden czort, nie ma różnicy dla serca. Zaordynowali mi 20 lampek. Zobaczymy jak to będzie, mam nadzieję, że mnie nie przysmaży zbytnio. Strasznie podoba mi się maszyna do naświetlań. Chciałabym umieć coś takiego zbudować *_*
Gorszym newsem jest to, ze spadła mi frakcja wyrzutowa z 60 % na 53% i zaordynowano mi leki kardiologiczne. Czuję się jak moja babcia - trzy razy dziennie proszki na serce xD No ale wole to niż gdyby mieli mi herceptynę wstrzymać. Już i tak mi dwa zastrzyki wyleciały z cyklu. :/







Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 21-02-2018 - 08:01:49 przez Imari.

renatar (offline)

Post #12

21-02-2018 - 08:35:03

sieradz 

Imari życzę mocnego serca.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

lulu (offline)

Post #13

21-02-2018 - 08:57:20

k/Kwidzyna 

Imari muszę powiedzieć, że lekarze dali d..., bo ja zanim zaczęłam hercię, to miałam już leki na serce. Kardiolog od konsultacji powiedział, że najlepiej od razu pomagać sercu, mimo to jedna hercia mi wypadła, ale po tej jednej przerwie serce dalej dało już radę.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

KasiaK78 (offline)

Post #14

21-02-2018 - 09:12:40

Gorlice 

Imari mi też przy chemii i herceptynie serce się pogorszyło, frakcja co prawda waha się ale niewiele, natomiast dorobiłam się arytmii i na nią łykam tabletki do tej pory. Frakcja wyrzutowa tak czasem ma że raz jest gorsza a raz lepsza, trzeba monitorować. Najważniejsze żeby herceptyny nie wstrzymali.




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, obecnie symex + reseligo

Imari (offline)

Post #15

21-02-2018 - 09:42:53

Łódź 

Z tą frakcją u mnie to w ogóle dość ciekawa rzecz - spadek odnotowany na echo być może wcale nie był związany z pogorszeniem wydolności serca. Jakąś godzinę przed badaniem miałam bardzo nieprzyjemne ścięcie z osobą, której kompletnie bym nie podejrzewała, że może mnie potraktować tak protekcjonalnie, stereotypowo i "z góry", jak głupiego szczyla, który sam nie wie co gada. Z panią psycholog o_O" Kobita mnie zdenerwowała i zawiodła strasznie. Poszłam na to echo nabuzowana.
Moja onka powiedziała mi potem, że jeśli rzeczywiście bardzo się zdenerwowałam i ping-pong mi mocno podskoczył, to frakcja mogła spaść co zostało zarejestrowane w badaniu.
Ciekawe co wyjdzie na kolejnym echu ;P







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-02-2018 - 09:43:26 przez Imari.

goja66 (offline)

Post #16

21-02-2018 - 18:53:59

Ozorków 

Wow...Imari - to co Ci miało pomóc na serce....na duszę...na głowę...na rozum...A zaszkodziło na frakcję wyrzutową...rotflDobre...dobre...
No to trzeba zmienić psychologa....A on /ona -to Twój wybór...czy bardziej z przydziału..? Oni raczej mają wspierać i pchać....do przodu...Co on/ona Ci zrobili ?




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Imari (offline)

Post #17

21-02-2018 - 20:14:35

Łódź 

Goja, jakby to powiedzieć... po prostu różnica zdań na pewien temat i kompletny brak, nawet nie zrozumienia, ale choćby przyjęcia do wiadomości, że ja mogę jednak mieć inną wizję. Po psychologu, z doktoratem z filozofii spodziewałabym się bardziej otwartego umysłu i szerszego horyzontu... No cóż, trafiłam na beton ze stereotypów z serii "odmieni ci się" i "ja w twoim wieku..." plus odpowiedni, pobłażliwy ton głosu. Mało co tak doprowadza mnie do piany, jak traktowanie mnie jak dziecka lub debila.
Psycholog z wyboru więc możliwość zmiany mam winking smiley



goja66 (offline)

Post #18

21-02-2018 - 23:29:47

Ozorków 

No nie mów mi proszę ,że za to się jeszcze płaci...
A najlepsze dla mnie jest to - i to nie jest ironia żadna ...żeby nie było....-jak to może działać na człowieka...
Jedno wkur..... a 7 % frakcji ubyło...wnerwiony

To ja już wiem - czego Ci ( i nie tylko ) można teraz życzyć : żeby frakcji wyrzutowej przybyło....Takie ładne i oryginalne życzenia ...
Pozwolisz ,że będę wykorzystywać ten zwrot - dopóki go nie opatentujesz przynajmniej...

Nie mam w planach herceptyny i nie mam doświadczeń z kardiologami jeszcze - ale myślę - że powinni mi to zmierzyć 14 października bodajże - przed wręczeniem wyniku histopatologi i po ...Tam się musiało dziać...myśli




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Imari (offline)

Post #19

22-02-2018 - 12:39:30

Łódź 

Płacić na szczęście nie musiałam, bo to psycholog szpitalny, tubylczy. Psychologów na szczęście w Koperniku dostatek, więc nie jestem skazana na tego jednego. winking smiley Ja myślę, że ta kobita nawet nie zdaje sobie sprawy z tego jak mnie nabuzowała - po prostu w pewnych kwestiach nawet psychologowie nie są w stanie przeskoczyć panujących stereotypów i przekonań, zwłaszcza jeśli są to kwestie niepopularne.
Za życzenia bardzo dziękuję smiling smiley oby się spełniły. Patentować nic nie zamierzam więc zwrot pozostanie dobrem wspólnym. xD



goja66 (offline)

Post #20

23-02-2018 - 14:46:54

Ozorków 

Ja też z Kopernika z CO....nawet patrzyłam tęsknie na te plakaty- ale ...pomyślałam co oni mi mogą powiedzieć ..."nagadać..."...Co mogą....Z jednej strony nawet potrzebuję ,ale z drugiej...nie chcę ,żeby mi ktoś obcy w "tym" grzebał....Zaburzy mi tylko moje to co buduję na cienkim lodzie....Nie jestem gotowa...ale jestem....chcę , ale nie chcę...Chyba jeszcze chcę być sama z tym "wszystkim "...Nawet jak jestem na oddziale - to jeszcze nie chce mi się o"tym" gadać....Unikam rozmów....Oczywiście pytana - odpowiadam....Zeby nie było ...Ale jakby mam wrażenie -że jestem tam przez "pomyłkę"....że to mnie nie dotyczy.....Nawet by było zabawnie - gdyby nie to ,że to 9 chemia za mną...już....ufff.....i nikt się nie pomylił....Trudne dla mnie ....to wszystko....
Ale nie o tym ....nie o tym...Wynajmę kiedyś od Ciebie ten twój domek w Karkonoszach.....na dłużej.....Tzn ...poproszę grzecznie o klucze....i jeszcze trawę wykoszę....i pomaluję...i posprzątam....Chciałabym zniknąć....Nie umrzeć - bo to takie pospolite....




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Imari (offline)

Post #21

25-02-2018 - 16:06:09

Łódź 

Goja, może przyjdź na grupę wsparcia? W czwartki są spotkania, o 9:30 tylko nie w CO, a w wieżowcu, wejście od Pabianickiej. Jeśli nie będzie Ci się podobało to nie przyjdziesz więcej i tyle smiling smiley Ja poszłam z ciekawości i zostałam smiling smiley



goja66 (offline)

Post #22

26-02-2018 - 15:19:40

Ozorków 

Cytuj
Imari
Goja, może przyjdź na grupę wsparcia? W czwartki są spotkania, o 9:30 tylko nie w CO, a w wieżowcu, wejście od Pabianickiej. Jeśli nie będzie Ci się podobało to nie przyjdziesz więcej i tyle smiling smiley Ja poszłam z ciekawości i zostałam smiling smiley
Być może nawet powinnam - mózg zaczyna płatać mi figle....Może mój optymizm jest ...złudny...że ja tu na chwilę...na troszkę....że mnie to tak do końca nie dotyczy...Wczoraj jak se "latałam" po forum...po wątkach....jakos tak dziwnie trafiałam ,na te dziewczyny , których już nie ma....tutaj....Jakoś tak samo...się działo - chciałam doczytać...a okazywało się ,że .....wątek zakończony....i takie młodziutkie...i takie malutkie dzieci....Może nikt mi nie powiedział wprost...Mój guz...duży....agresywnie rosnący - nikt go nie nazwał -że zapalny...Ale tak mi dziwnie w oczy zaglądali - lekarze też jak tłumaczyli co dalej....Może bali się ,żebym nie skoczyła z "tego "okna ...tu i teraz....Jak ma skoczyć...to niech skoczy na korytarzu...żeby telewizja kolorowa nie musiała przyjeżdzać....Dół ....jak rów mariański....dół.....




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Al_la (offline)

Post #23

26-02-2018 - 19:02:52

k/Warszawy 

Goja, mi też patrzyli w oczy i pytali, dlaczego tak późno...i że guz nieoperacyjny...i że trzeba szybko. Chirurg się na mnie wydarł, kiedy go zapytałam czy mam się szczepić przeciwko żółtaczce. "Nie czas na to, życie trzeba pani ratować!".
Źle było, dół duży, płacz, patrzenie na przyrodę z żalem, że to już niedługo...Było minęło serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Imari (offline)

Post #24

28-02-2018 - 15:20:09

Łódź 

Goja, kochana siostro-amazonko, gdy ja trafiłam do mojej chemiczki, na dzień dobry usłyszałam, że moje rokowanie jest niekorzystne... Wszystko je obciążało, typ raka, mój wiek, zajęty węzeł chłonny...
Na samym początku, kiedy przeglądałam to forum, też namolnie rzucały mi się w oczy wątki dziewczyn, które odeszły... Dół jest chyba normalny w takiej sytuacji.
Teraz mam się nieźle smiling smiley pozbierałam się jakoś, nawet miewam lepszy humor niż przed zachorowaniem winking smiley Sama jednak nie dałabym rady, udało mi się to dzięki pomocy innych - tego forum, grupy wsparcia, wszystkich fajnych ludzi, których poznałam w szpitalu oraz pana "czarodzieja od głowy" i antydepresantów od niego winking smiley



Imari (offline)

Post #25

24-03-2018 - 15:26:09

Łódź 

Skończyłam wczoraj solarium smiling bouncing smiley co za ulga, że już nie będę musiała dzień w dzień latać do szpitala, męczące to było jak diabli. Klatę z lewej strony mam ładnie opaloną, bez oparzeń i łuszczenia, normalnie cud - miód. Gorzej się spaliłam na jednorazowym plażingu w Skegness niż na kopernikowym radio xD
Dzisiaj rocznica. Równo rok jak dostałam ze szpitala telefon: "mam wyniki pani biopsji, są bardzo niepokojące, są komórki nowotworowe..."
Kiedy to zleciało?



marzusia (offline)

Post #26

24-03-2018 - 15:44:11

Cieszyn 

Teraz uważaj bo największe problemy ze skórą występują nie w trakcie naświetlań ale po ich zakończeniu



Al_la (offline)

Post #27

24-03-2018 - 17:56:19

k/Warszawy 

Zleciało i tak sobie leci rok za rokiem.
A kiedy moje 14 zleciało...? bezradny





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Imari (offline)

Post #28

01-08-2018 - 13:54:34

Łódź 

Ło matko ile tu kurzu i pajęczyn, trzeba poodkurzać nieco. Melduję zatem, że z dniem dzisiejszym oficjalnie zakończyłam leczenie i jestem zdrowa. grinning smiley Wiadomo strach zawsze będzie, nie ma gwarancji, że choroba nie wróci ale na chwilę obecną jest wszystko dobrze. smiling smiley Zdaniem mojej onki mam się uważać za zdrową osobę i pojechać sobie na wakacje. Szkoda, że na NFZ się nie da. xD



renatar (offline)

Post #29

01-08-2018 - 14:56:58

sieradz 

Imari gratulacje.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Al_la (offline)

Post #30

01-08-2018 - 20:15:03

k/Warszawy 

No i fajnie duży uśmiech
Baw się dobrze serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 408
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018