Jestem fajną babką i tyle

Wysłane przez moniczkam 

moniczkam (offline)

Post #1

25-11-2017 - 04:25:24

Zgorzelec 

Witam serdecznie

Po chemii, operacji i radioterapii myslalam ze bedzie dobrze.
Mialam nadzieje.
Niestety koszmar powrocil.
Wznowa po 2,5 miesiąca od zakonczenia calego leczenia.
Bole takie jak rwa kulszowa, po czym scyntygrafia i wynik z wczoraj...rozsiany rak piersi, czyli caly kregoslup w swiatelkach...meta...meta ...meta...
Wyniki z krwi zle....
Rozumiem stan...
Jest zle...
Nie moge chodzić...
Co sie z tym wiaze opiekuje sie mna corka i mamusia najbardziej...

Przyszedł taki czas w ktorym chcialabym sie z Wami podzielic moimi myslami....akurat rymowanka powstala...
Obecnie mam 58 lat i chyba licznik sie zatrzyma w tym miejscu...

Nie bede pisac o wszystkim, bo po co.
Najwazniejsze powiem.
Mam cudowna corke 33latka i mamusie 83latka.
To moje Anioły.
Od sierpnia 2016 zajmowaly sie mna i kibicowaly, czyli od poczatku mojej walki.
Jest mi strasznie ciezko to pisac, ale daje rade.

Teraz wiem ze ten RAK jest caly czas we mnie i zagoscil na stale.
Nierowna walka.
Klatka piersiowa zajeta.

To forum odmienilo moje życie.
Ktos tam powie co ty gadasz...ale poczulam sie z Wami jak w Rodzinie.
Pomoc, porady i ogromne wsparcie.

Szczegolnie dziekuje Marzence, Dominice, Renatar, Renatka40 i wspanialym Kubie i Tomaszowi...i wszystkim obecnym na forum...

Dzieki Wam przeszlam ta droge z podniesiona głową. Zawsze znalazlam pomocne informacje i porady.

Zycze Wam wszystkim Zdrowia.
Oby ten GAD nigdy nie powrócił do Was !!!!
Walczcie do konca swoich sil.
Dziekuje za ten czas z Wami spędzony.
Jestem zaszczycona byc częscia a raczej cząsteczka tego Forum.

Załozycielom Forum klaniam sie nisko.

Chcialam to napisac póki jestem w stanie ruszac rekami.
Nie wiadomo co bedzie jutro.

Dostane opieke z hospicjum domowego.
Corcia i mama beda ze mna do konca.
Wiem, ze dostane kwas na kosci chyba w czwartek no i oczywiscie przeciwbolowo bede leczona. symex zazywam.

Wiem, ze zostalo mi niewiele czasu.
Swieta ida a dla mnie to juz nie ma znaczenia.

Dziekuje za wszystko.
Bede w miare mozliwosci zaglądać tu do Was.

Nie bede sie oszukiwac, ze jest ze mna zle.
Serducho slabe, nie chodze, nie wiem czy wytrzymam te wlewy kwasu na kosci...

Ja sie nie żegnam to nie w moim stylu.
Mowie Dziekuje i sie klaniam nisko.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-11-2017 - 04:28:27 przez moniczkam.

Masza70 (offline)

Post #2

25-11-2017 - 08:22:12

 

Moniczko, jestem wzruszona Twoimi słowami. Pewnie nie mnie się należą te podziękowania, bo ja już jakiś czas rzadko tu zaglądam ale było tak, że tutaj mieszkałam. I zgadzam się z Tobą, że dzięki temu miejscu w sieci i ludziom, którzy je tworzą można przejść przez leczenie i chorobę bez paraliżującego strachu. W Twojej sytuacji może się znaleźć jutro każda z nas. Ja się nauczyłam od dziewczyn, które odeszły żyć tym co dzisiaj. Dzisiaj świeci słońce i jestem ze swoimi dziećmi, dzisiaj mnie nie boli, a jutro jest dopiero jutro. Mam nadzieję, że leczenie zatrzyma u Ciebie chorobę, ponoć w przypadku meta do kości to możliwe. Ściskam Cię mocno i przytulam.



renatar (offline)

Post #3

25-11-2017 - 09:05:07

sieradz 

Moniczkam nie ma słów które mogą wyrazić to co czuję po twoim wpisie. Mogę tylko życzyć siły i dobrych wyników. Przytulam Ciebie i twoje dwa anioły.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

magdalena62 (offline)

Post #4

25-11-2017 - 09:15:37

szczecin 

Moniczko...jestem z Tobą

Hunter (offline)

Post #5

25-11-2017 - 09:27:20

 

Prawdziwa Wojowniczka, dzielna i dumna. Amazonka. Chylę czoła przed Tobą.



G2, T1cNo, Er 100%, Pgr 100%, Ki67 50%, NST, BCT, radioterapia, Symex+Reseligo

Wandka (offline)

Post #6

25-11-2017 - 11:37:17

Warszawa 

Moniczko, jesteś wspaniała i masz wspaniałą rodzinę. Dasz radę jestem tego pewna. Dbaj o serduchopocieszaserce



lulu (offline)

Post #7

25-11-2017 - 12:12:03

k/Kwidzyna 

A ja mam nadzieję, że leczenie pomoże.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Yaga (offline)

Post #8

25-11-2017 - 15:00:16

 

Moniczkam bardzo mi przykro, jestem z Tobą. Wierzę, że leczenie pomoże! Uda się tego gada powstrzymać , osłabić. Będę się modlić za Ciebie. Teraz jest ciężko, ale jeszcze będzie dobrze. Przytulamserce



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

solbed27 (offline)

Post #9

25-11-2017 - 16:29:46

 

Moniczkam, też jestem z Tobą. Wierzę, jak Lulu, że leczenie pomoże. Ja również będę Cię wspierać modlitwą.

moniczkam (offline)

Post #10

25-11-2017 - 17:36:50

Zgorzelec 

Kochane moje marze aby wstac na wlasne nogi a nie moge....

Al_la (offline)

Post #11

25-11-2017 - 18:43:21

k/Warszawy 

Znałam osobę, która nie chodziła, a wstała po kwasie zoledronowym. Życzę Ci tego z całego serca serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

ira (offline)

Post #12

25-11-2017 - 18:53:12

Pabianice 

moniczkam, wstaniesz na własne nogi! Tylko trzeba trochę poczekać, aż leki zaczną działać.
W zeszłym roku na koniec października wylądowałam w szpitalu z płynem w opłucnej - i to mnie, paradoksalnie, uratowało. Bo na moje bolące kości lekarz pierwszego kontaktu reagował coraz nowymi tabletkami przeciwbólowymi. A bolało tak, że całe noce nie spałam. W tym pulmonologicznym szpitalu mnie przebadali i w płucach niczego nie znaleźli, oprócz czystego płynu. Ale kości szok załamka Potem PET znalazł przerzuty w kręgosłupie, biodrach, żebrach. I wtedy zrobiłam się taka chora, że nawet do kibelka nie miałam siły dojść, ale trzeba było. Chudłam kilo dziennie, myślałam, że zniknę. Serce wyskakiwało z piersi, waliło, jak szalone. Syn powiedział do mnie, załamanej: mamo, daj sobie czas na chorowanie, dostaniesz leki i się poprawi. Jakaś posłuszna matka się zrobiłam, bo tak się stało. Oczywiście był jeszcze Tramal, ale Aromek i kwas zoledronowy postawiły mnie na nogi. Nie powiem, że jest świetnie, ale da się żyć. Mam nadzieję, że mają dla mnie jeszcze tyle leków, że trochę pożyję duży uśmiech
We wtorek jadę do onki i modlę się, żeby ten kwas dostać, bo moje nerki go nie lubią i prawie zawsze dostaję 3 a nie 4mg. Ale jestem! duży uśmiech
Napisałam Ci to po to, żebyś nie traciła nadziei. Ona jest bardzo ważna, pomaga, jak nie wiem co pociesza



moniczkam (offline)

Post #13

25-11-2017 - 20:45:12

Zgorzelec 

Dzieki za wsparcie
Moze ten kwas pomoze mi...

Yaga (offline)

Post #14

25-11-2017 - 20:58:28

 

Irabrawoserce



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

marzusia (offline)

Post #15

26-11-2017 - 00:14:23

Cieszyn 

Moniko, co się dzieje, przecież jeszcze niedawno byłaś w dobrej formie, nie narzekalas na żadne bóle. Nie załamuj się, przecież na forum jest dużo dziewczyn z przerzutami do kości. To da się opanować, nie możesz tracić wiary i nadziei, one umierają ostatnie . W innej grupie są dziewczyny z różnorakimi przerzutami i żyją z nimi długie lata.Musisz zmobilizować siły i ruszyć do walki



Renata40 (offline)

Post #16

26-11-2017 - 00:43:53

 

Moniczka Twój wpis... zabrakło mi słów które by to wyraziły...Ty jesteś dzielną, silną Amazonką, nie możesz teraz się poddać, leki na pewno Ci pomogą, a silna wola życia dopomoże. Pamiętaj, że mamy żyć długo, tak postanowiłyśmy i nic nas z tej obietnicy nie zwalnia. Jestem z Tobą, proszę Boga o łaski uzdrowienia. buziak pociesza buzki



Carcinoma ductale invasivum G3 mammae; E-Cadherin(+++), CK5/6(-),p63(-); ER-odczyn negatywny (-); PR-odczyn negatywny(-); AR-odczyn negatwyny (-); HER2-odczyn negatywny Score =0; Ki-67 około 95%.. 09.01.2017 do 16.05.2017r Chemioterapia schemat 12xPXL co tydzień /4xAC co dwa tygodnie.
31 maj 2017r Radykalna zmodyfikowana mastektomia metodą Auchinclossa. 21 czerwiec 2017r wynik histopatologiczny: Całkowita odpowiedź na leczenie neoadiuwantowe- nie stwierdza się obecności raka inwazyjnego.radochahot smileyradocha radio 25 lampek.

Darianka (offline)

Post #17

26-11-2017 - 06:50:28

 

Moniczko nie trać nadziei i wiary, one potrafią zdziałac cuda serce
Musi być poprawa. Czekam na wpis, że jest lepiej pociesza pociesza pociesza



NIE BÓJ SIĘ JUTRA, NIECH JUTRO BOI SIĘ CIEBIE


domina13 (offline)

Post #18

26-11-2017 - 07:57:07

Piotrków Tryb. 

Moniczko Kochana pamiętaj ze najważniejsza jest psychika nie możesz się poddać na samym początku z przerzutami da się żyć,tylko musisz zawalczyć dla siebie ,córki i mamy serce




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

Tomasz. (offline)

Post #19

26-11-2017 - 10:55:49

Pruszków 

Dopóki są leki i można je zastosować to karty są w grze. Należy zadbać o antydepresanty. Np sertralina czy wenlafaxyna (refundowane), citalopram i escitalopram (nierefundowane). Za jakiś czas (jeśłi dojdzie do progresji) można przejść z Symexu na fluwestrant. Do tego kwas zolendronowy, a w razie wykrycia zmian metastatycznych w płucach lub wątrobie - np. kapecytabina. Jest na Forum osoba (w wątku Xeloda) leczona z dużym powodzeniem tym lekiem.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

małgonia (offline)

Post #20

26-11-2017 - 12:14:48

Niepołomice 

Moniczko kochana ja czwarta wznowa pięć lat leczenia chemie naświetlania cztery razy łysa ale żyje jestem z rodziną staram się choć jest bardzo ciężko,piszę Ci to po to że musisz i ty się podnieść przeresetować głowę i próbować naprawdę dasz radę wiem co przeżywasz ja już nie raz kładłam się do trumny jak miałam gorsze dni ale później podnosiłam się i dalej do przodu,dostaniesz leczenie zmiany się zatrzymają będziesz jeszcze długo z córką i mamą wierz mi dasz radę musisz nie masz wyjścia bo kto jak nie my.Przytulam Cię mocno i modlę się żeby lekarze dobrali odpowiednie leczenieserce

marysieńka (offline)

Post #21

26-11-2017 - 12:22:27

Konin 

pocieszabuzki

moniczkam (offline)

Post #22

27-11-2017 - 00:22:59

Zgorzelec 

Jutro albo we wtorek bede miala podany pierwszy kwas.....moj stan...dzis usiadlam na lozku...ketonal w pupe poszedl...zobaczymy co dalej...zeby tylko nie bolalo...dzieki za wsparcie

Darianka (offline)

Post #23

27-11-2017 - 06:45:18

 

Cytuj
moniczkam
moj stan...dzis usiadlam na lozku...
No widzisz hura Można? Można i będzie lepiej brawo



NIE BÓJ SIĘ JUTRA, NIECH JUTRO BOI SIĘ CIEBIE


Imari (offline)

Post #24

27-11-2017 - 12:15:53

Łódź 

Wspaniale, już jest odrobinkę lepiej, dałaś radę usiąść serce Jeszcze troszkę i wstaniesz pociesza a jak zaczną działać leki to już w ogóle będziesz normalnie śmigać uśmiech



Renata40 (offline)

Post #25

27-11-2017 - 21:04:23

 

Moniczko super, pierwszy krok masz już za sobą, teraz będą kolejne sukcesy. Ściskam Cię baaardzo mocno pociesza buzki



Carcinoma ductale invasivum G3 mammae; E-Cadherin(+++), CK5/6(-),p63(-); ER-odczyn negatywny (-); PR-odczyn negatywny(-); AR-odczyn negatwyny (-); HER2-odczyn negatywny Score =0; Ki-67 około 95%.. 09.01.2017 do 16.05.2017r Chemioterapia schemat 12xPXL co tydzień /4xAC co dwa tygodnie.
31 maj 2017r Radykalna zmodyfikowana mastektomia metodą Auchinclossa. 21 czerwiec 2017r wynik histopatologiczny: Całkowita odpowiedź na leczenie neoadiuwantowe- nie stwierdza się obecności raka inwazyjnego.radochahot smileyradocha radio 25 lampek.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-11-2017 - 21:05:09 przez Renata40.

renatar (offline)

Post #26

28-11-2017 - 17:50:28

sieradz 

serce






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

moniczkam (offline)

Post #27

28-11-2017 - 19:26:57

Zgorzelec 

W czwartek mam wlew kwasu
Tak mi powiedzieli
Staram sie wierzyc, ze stane na nogi...
Dziekuje wszystkim za wsparcie !!!

Darianka (offline)

Post #28

28-11-2017 - 19:39:08

 

Cytuj
moniczkam
W czwartek mam wlew kwasu
Tak mi powiedzieli
Staram sie wierzyc, ze stane na nogi...
Dziekuje wszystkim za wsparcie !!!
A wiara czyni cuda serce buziak



NIE BÓJ SIĘ JUTRA, NIECH JUTRO BOI SIĘ CIEBIE


mgiełka (offline)

Post #29

28-11-2017 - 23:56:05

Radom 

Moniczkam, ja już wierzę, że niedługo pospacerujesz na własnych nogach serce Mocno potrzymam kciuki za skuteczność kwasu i za Twoje samopoczucie.

Znam doskonale dolegliwości kręgosłupowe, nie raz i nie dwa była uziemiona w łóżku z tego powodu - nigdy nie zdiagnozowano u mnie przerzutów i mam nadzieję, że tak zostanie. Ale znam ten ból i bardzo, bardzo Ci współczuję pociesza

Dziękuję za Twoją otwartość i szczerość z nami. Nie raz to powtarzałam tu na forum, że to taka wyjątkowa nauka dla nas. i wdzięczność. Bo wszystkie wciąż uczymy się i - myślę - coraz lepiej sobie radzimy. Dzięki tej otwartości właśnie. I serdeczności. Przytulam Cię buziak






Z amazonki.net od 2006 roku.

jagodula (offline)

Post #30

29-11-2017 - 19:11:35

Sławkow 

jablkoWierzę, że dasz radę! Przesyłam dobrą energię i buziolkiserce
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 299
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018