podkład nr 13

Wysłane przez goja66 

goja66 (offline)

Post #1

26-01-2018 - 22:25:21

Ozorków 

Zwykle go używałam -tego podkładu- firma nie ma tu znaczenia...Podkład-dobrze kryjący...firma niezła...nic się nie działo ...było ok....nawet bez względu na pogodę i klimat-krył świetnie.....do września tamtego roku...nawet dłużej....dziś jadę w aucie...z tyłu...(być może to też czyni różnicę -bo zwykle siedzę z przodu...Na co dzień to nawet bardziej niż bardzo-bo jestem kierowcą codziennym...Dziś jadę sobie w aucie z tyłu...lusterko wewnętrzne mam ustawione -tak jak właściciel autka ustawił - i co ja widzę...????a no właśnie nic....widzę podkład nr 13 ....i długoooo...długo nic....Widzę podkład nadal ten sam jakby ....gęsty ....kryjący ładnie....matowy....tylko za podkładem mało co widzę....Daleko za podkładem....oj daleko....wyleniałe brwi...prawie brak tych ogromnych zwykle rzęs( budzących zawsze podziwi pytanie -sztuczne czy własne ??? Własneeee!!!)Daleko za tym wszystkim jakieś takie odbarwione ślepka i na końcu -JAAA ( dobrze ,że to auto nie było takie długie - bo by mnie tam w ogóle nie było...
No tylko /aż/ od września mój osobisty rak zabrał mi kolor...i to nie nawet ,że ja z tych barwnych...i kolorowych...zabrał mi i kradnie energię -dzień po dniu...Po
cichu...po wielkiemu cichu....odbiera coś czego nigdy nie miałam w nadmiarze....Jakby mnie pajączek w sieć złapał....niby wszystko jest nadal...bo i pajęczyna ta sama niby...i mucha jest ta sama....ale ..Wszystko jest ....stany sie zgadzają...tylko mucha jakby co raz mniej ruchliwa...i bardziej wysuszona.....




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

marzusia (offline)

Post #2

26-01-2018 - 22:33:19

Cieszyn 

Wszystko minie, wróci do normy. Brwi wycieniuj kredką lub cieniami, oczy obrysuj kredką lub Eye-linerem i nikt nic nie zauważy



Krynia58 (offline)

Post #3

26-01-2018 - 22:43:21

Warszawa 

Goja66, to tylko lusterko się zakurzyło w tym samochodzie.....a może chlapa była, i błotem zapryskane.....
Poza tym pora roku taka że wszystko wydaje się szare. Przeczekaj, przyjdzie czas - pogoda się zmieni - barwy wrócą uśmiech







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

fianiebieska (offline)

Post #4

26-01-2018 - 22:48:30

Warszawa 

Pamiętam też taki moment gdy w trakcie zażywania chemii spojrzałam w lusterko przy jakimś innym świetle i przeżyłam wstrząs. Stare metody makijażu wcale się nie sprawdzały przy gołych powiekach, przekrwionych gałkach i opuchniętej twarzy... Wszystko minęło. Potrzeba tylko czasu smiling smiley



fianiebieska opowiada

Al_la (offline)

Post #5

26-01-2018 - 22:50:40

k/Warszawy 

Ja chyba w ogóle nie zaglądałam w lustro, bo nie pamiętam siebie z czasów leczenia uśmiech

Goja, aby do wiosny, a to już niedługo ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

renatar (offline)

Post #6

27-01-2018 - 08:32:35

sieradz 

Byle do wiosny.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

goja66 (offline)

Post #7

27-01-2018 - 16:57:40

Ozorków 

Jasne - też na to czekam...Każde słoneczko -nawet to wątłe i chwilowe - co to się w styczniu zdaży -daje mi odrobinę więcej energii....jest jakiś kop do życia...jakiś impuls....coś sie zadzieje ...Nawet jeśli na chwilkę - to już dla mnie coś...Bo ,żeby nie ten podkład nr 13 - to bym się zsunęła za nim i po nim...Bo niby nawet chęci są czasem -ale jest zryw...i nagle słodko....kolanka miękną coś tak...zadyszka....
Staram się to ogarnąć i wziąć się sama twardo za "pysk " bo przecież nic takiego sie nie dzieje ...Na szczęście dzieci ogarnięte...duże ...Jedno bardziej ...Drugie trochę mniej ( no moje własne życzenie )..Aleeee......poczucie obowiązku zostało jak przy małym...Przecież jedzenie sobie zorganizuje i nawet jak chce to ugotuje ...Ale instynkt mamusin mówi-ogarnąć...ugotować...podać....napalić w piecu.....-no bo jak się siedzi w domku - a nożek i rączek nie urwało- to można...Możnaaa.....nawet trzeba....I skąd to takie u nas kobitek - można i trzeba....Ale ja tak zawsze miałam-jak miałam być chora dłużej ( w sensie katar po kokardę ,albo grypka jakaś taka ) to najpierw posprzątać, zetrzeć kurze, ugotować - i jak już sie obrobię -no se mogę paść na pysk i chorować...Nooo..porządek musi być....przecież w końcu chora jestem i siły nie mam ....Hmm...dziwne ...to się jakoś kupy nie trzyma -albo albo.....ale zawsze można podkładu więcej nałożyć....smiling smiley




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

renatar (offline)

Post #8

27-01-2018 - 17:12:02

sieradz 

Goja ale to dobrze że takie jesteśmy bo inaczej byśmy z '' wyra'' nie wstały. Ja już dawno nie mam dzieci w domu, ostatnie trzecie wyprowadziło się trzy lata temu ale słoiki cały czas robię i się zrywam tylko jak przyjeżdżają tzn wtedy jest gotowanie i pieczenie. Po wyjeżdzie padam i dochodzę z tydzień do siebie. Pozwalam sobie wtedy na nieróbstwo i leżakowanie i tak się pcha ten wózek do przodu. To nic złego że odpoczywasz nasze leczenie nas trochę sponiewierało i niestety nie wszyscy odzyskują poprzednią żywotność.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

goja66 (offline)

Post #9

27-01-2018 - 17:47:50

Ozorków 

I miałam problem -czy więcej podkładu nakładać w domku - ?bo mama /kobieta jest taka dzielna ( nawet nie dzielna - jest!! )...No przecież nic jej nie urwało i lodówka na tej samej wysokości i gary stoją tam , gdzie zwykle....oprócz pierwszego szoku uderzeniowego ( wrzesień 2017 ) nic sie tak naprawdę nie zmieniło....Podkładu więcej zużywałam na początku - no bo jak sie ma zakola po łopatki nagle....I ,żeby nie straszyć domowników-łysą głową....ale ile można i jak długo....jak zakola bolą,kłują,pieką....I jak każdy dzwonek do drzwi budzi strach i nerwowe sprawdzanie -czy mam na coś na tych łysych zakolach...chustkę ...turbanik....cokolwiek...?Ostatnie przed snem-to zdjąć-ale ulgi i tak nie było-szukanie ręcznika ,żeby wyłagodzić ten ogień na ...poduszce...i ten wstyd kudłatego do tej pory ufoludka..i to wstydliwe spojrzenie w tej samej , mojej łazience do tego samego , mojego lustra....i ten strach-że straszę -że może to niewłaściwe.....może zbyt okropne....Ale za chwilę ....potem....akceptacja....nie ogoliłam się bo tak chciałam....Bo tak se wymyśliłam....bo tak...Ogoliłam się bo musiałam....Bo żadna chustka nie oszukała- tego co na bufecie...w łazience...w wannie....Na nic gotowanie na "długich " rękach....te włosy były wszędzie....Może przedtem też bywały tam....ale teraz były wszędzie....wszędzie...Były inne...MARTWE i nie moje....I nawet nie bolało jak mi szwagierka pewnego wieczoru goliła -bo już czas..Bolało mnie ,że widzę jej minę , jej strach w tym moim lustrze w łazience...To ją bolało bardziej....Mnie bolało fizycznie -każda cebulka razem i każda osobno....
Aż pewnego wieczoru zapytałam czy mogę zdjąć chustkę - bo trudno grać kudłatego ....Mój facet -( ogolony dla towarzystwa i dla wsparcia wcześniej ) przez sekundę się nie zastanawiał....zdejmuj- to tobie ma być wygodnie....i dziecko nie umarło ze strachu jak mnie zobaczyło bez ( a jego reakcji się bałam)..
I teraz w domku nie używam podkładu nr 13....wprost przeciwnie -zapominam o tym ,że jestem łysym ufoludkiem....i mogę straszyć kudłatych....nagością....łepetyny....Jak ktoś wparowywuje bez uprzedzenia do domku - to trudno...ja jestem u siebie....zakładam chustkę i podkład kiedy widzę ,ze to jest jednak trudne.....tylko dla kogo?bo nie dla mnie...Czemu my łysole - musimy dbać o dobre samopoczucie kudłatych...cdn




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

renatar (offline)

Post #10

27-01-2018 - 18:02:48

sieradz 

Goja i tak trzymać, wiem jaka jest okropna ta łysota ale trzeba to przetrwać a może będziesz mieć szczęście i nie będą ci odrastać siwe bo znam jedną amazonkę [12 lat po raku] i ani jednego siwego włosa a ma obecnie 62 lata.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

goja66 (offline)

Post #11

29-01-2018 - 17:02:18

Ozorków 

Mniej podkładu -winking smiley -dziś może ten lepszy dzień...może wiecej słoneczka...więcej sił i lepsze wieści po pobraniu krwi ( tym dzisiejszym...nad ranem....mniej norm świeciło sie na czerwono niż ostatnio)..Mam nadzieję ,że ten jutrzejszy paklitaxel pójdzie ...To drugi raz...a i tak przesunięty o trzy dni...Nie wyrobiłam się w tydzień...Niby samopoczucie niezłe...ale faktycznie sił zdecydowanie mniej...Poderwanie się z kanapy to jednak wbrew przepisom BHP...mięciutko sie robi ,słodko...no qrdee...aż dziwne...dla mnie dziwne...
Oczy tak samo blade jak ostatnio....może zawsze były takie blade -tylko oprawa cała była wyraźniejsza...Dziś ani oprawa...ani oczy....ani brwi...ani rzęsy...Wszystko jakieś takie blade i bez energii....Dobrze,że ogniki jeszcze zostały ...też bledsze ,ale zawsze...coś winking smiley




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

renatar (offline)

Post #12

29-01-2018 - 17:23:42

sieradz 

Goja chemia odbiera chęci do życia ale trzeba się wziąć do kupy i rosoły gotować, mięso i marchewki wpierdzielać i trwać. W lustro nie patrzeć.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

goja66 (offline)

Post #13

29-01-2018 - 17:43:25

Ozorków 

Renatar- toż wpierdzielam te marchewki ...rosół też był( musiałam zagłuszać zawartość garnka zawartością umysłu -że bardziej z marchewki on ci niż z kury domowej - bardzo przepraszam kurę - na szczęście nie znałam jej osobiście winking smiley )....gorzej z tym mięskiem- bo to nie moje klimaty (od urodzenia...wrodzone takie )...smiling smiley ale jak widać chyba troszkę może działa- bo normy w morfologii podobno mnie czerwone niż ostatnio oo...Oby jutro onka to przyklepała...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

renatar (offline)

Post #14

29-01-2018 - 18:31:08

sieradz 

Goja ten stan przejdzie jak tylko skończysz z chemią mnie bardziej paklitaksel wykańczał niż czerwona. Może fizycznie było w miarę ale psychicznie bardzo kiepsko. Jak bym wtedy miała ten rozum co teraz to na pewno wspomagałabym się psychotropami ale dopiero pod koniec chemii mąż mnie zawlókł do psychiatry. Brałam mozarin bardzo pomogło.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

goja66 (offline)

Post #15

29-01-2018 - 19:51:15

Ozorków 

Mam zaklepane miejscówkę-co prawda w KURZYM niebie -ale zawsze....Przepraszam kurę z sobotniego rosołu -ale jak pisałam- nie znałam jej osobiście i dlatego było mi łatwiej....
A z kurzym niebem było taaak.....Dwa lata temu....dzień prawie jak co dzień....No niby zwykły dzień latem -chociaż za trzy dni mieliśmy z moim wyskoczyć na kilka dni ze znajomymi na weekend tak dłuższy...coby oddech złapać ...
A mój - to kierowca TIR-a...cały tydzień w trasie ...mało kiedy do domu zajrzy...Dzwoni do mnie -że ma kurę..w kabinie...No!-kurę!-żywą kurę....Jedzie z kurą...
Hmmm- ja nie co zdziwiona-bo różne ładunki wozi -ale nie kury...ani inne żywe zwierzątka w niecnych celach...Dopytuję - a on na to ,że w nocy wyszedł siku....i patrzy a pod kabiną stoi kura....goła i mokra...i nie ucieka.....Łoooo- nawet przez moment zwątpił - bo myślał po ciemaku- że to ranny orzeł....serioo...Okazało się,że kura uciekła z samochodu obok...z transportu no raczej w wiadomym kierunku....Jakoś jej się udało....Jak mi sie uda i bede umiała dołączę jej zdjęcie ...Mokra kura - to nie jest dobre określenie...Ona była GOŁA...właściwie - miała tylko grzebień- brak piórek...wydziobana...no goła kura do rosołu gotowa jak ta lala..Nawet jak ją zobaczyłam na zdjęciu podejrzewałam -że jest kogutem-bo ten smutny , blady grzebień na boku mnie zmylił...
I mój dzwoni i mówi -że wiezie mi tę bidę...na rosół...będzie jak znalazł...No to ja pytam -czy ta bieda kura to słyszy i jak on może...tak przy niej ....takie rzeczy opowiadać..Mój mruknął tylko - że jestem szurnięta jak zwykle ..Wrócił do domu dwa dni później ( dwa dni z tą bidą jeździł- karmił ją okruszkami ).Wrócił nocą....na drugi dzien mieliśmy rano wyjeżdżać....Przebudziłam się i patrzę a na kuchni -gar wody sie grzeje -pytam po co ta woda....Mój mówi-ze hm....dla kury ...( hmmm...dla? czy na...?)Toż pytam - gdzie ta bida-turystka-uciekinierka?-Okazało się,że w piwnicy czeka...Oczywiście wyłączyłam wodę...zażądałam rozwodu (?!)...i powiedziałam po moim trupie....
A,że to poźno było i w nocy...i nad ranem mieliśmy startować dalej - mój zwątpił...Na szczęście-mimo tego ,że mieszkam w mieście - moja działka z tyłu domu graniczy z działką sąsiada , który ma kilka kur ..Nasza kura -zwana od tego czasu:Jerry- Lucky (nadal myślałam ,ze to bardziej kogut-niż kobita )wylądowała żywa nad ranem za płotem u sąsiada ...Nie uwierzycie :Jerry_Lucky po kilku awanturach z kurami sąsiada ( na jakiś czas trafił do osobnego kojca- bo swojskie-miejskie kury chciały go zatłuc)-odzyskał ubranko...obrósł w piórka....i żyje do dziś...Mimo tego ,że moja mądra córka -udowadniała mi ,że jest to hodowlana kura- której życie to około 8 m-cy - jest stworzona do znoszenia jajek a potem...hmm...wiadomo...Lucky żyje do dziś...Sąsiad nie może jej nachwalić-że taka dzielna z niej nioska....że bije rekordy...Ja mam z nią kontakt codziennie - bo resztki domowe z kuchni-które nadają sie dla kur-podrzucam całej ekipie przez płot.Lucky jest znaczny -bo ma żółte nóżki ...Bo po "ubranku " trudno poznać...Goło nie lata od dwóch lat..
Aaaa....co jeszcze....Mój jak wrócił do swojego wielkiego auta po tym dłuższym weekendzie -dzwoni i mówi -nie uwierzysz....po Luckym zostało w kabinie .....jajko....I ja mu mówie- i nie jest ci głupio- a ty go chciałeś wrzątkiem...i do gara...
I tak tym sposobem - mam zaklepane miejsce w kurzym niebie smiling smiley

O kocim niebie - napiszę kiedy indziej..smiling smiley




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Al_la (offline)

Post #16

29-01-2018 - 21:09:51

k/Warszawy 

śmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

renatar (offline)

Post #17

30-01-2018 - 08:19:12

sieradz 

Goja nie umiem tak poetycko opisywać ale też mam kury tzn wiejskie i 6 ja to nazywam miastowe z odzysku[ pofermowe]. Z 11 kupionych na początku grudnia zostało 6 mimo intesywnego chodzenia i trzymaniu w cieple. Te które przeżyły są już w dobrej formie i pióra nawet im odrosły ale różnią się od tych starych moich.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

goja66 (offline)

Post #18

30-01-2018 - 17:57:56

Ozorków 

Cytuj
renatar
Goja nie umiem tak poetycko opisywać ale też mam kury tzn wiejskie i 6 ja to nazywam miastowe z odzysku[ pofermowe]. Z 11 kupionych na początku grudnia zostało 6 mimo intesywnego chodzenia i trzymaniu w cieple. Te które przeżyły są już w dobrej formie i pióra nawet im odrosły ale różnią się od tych starych moich.


Renatar- chylę czoła i już CIę lubię bardziej za te miastowe kury co je przygarnęłaś i sama wiesz jak trudno miastowe się aklimatyzują.
No ,ale chyba ja jedna mam kurę w leasingu w sąsiada..smiling smiley




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

goja66 (offline)

Post #19

30-01-2018 - 18:30:32

Ozorków 

Dziś więcej i bardziej podkładu nr 13 na sobie - w końcu to dzień tankowania - ufff udało się .Krew moja się poprawiła na plus...i poszedł drugi paklitaxel.....Czyli zostało już tylko 10....I następny prawie za tydzień....Czyli odliczanie włączone na wstecznym..smiling smiley Yupi...yupi ...yupi .....ja tak muszę se doliczać - bo jest mi łatwiej....Bo jak chcę podejść do tematu całościowo - to tracę impet i wpadam w czarną dupę...Bo przede mną amputacja , potem radio a potem jeszcze coś bede chyba łykać.I dlatego muszę to rwać na etapy....Bo sie po ludzku boję ,czego jeszcze nie będę mogła , a co będe musiała...
Ale...do brzegu...do brzeguuuu....Bo wątek drobiu chciałam poruszyć..
Dziewczyny-pielęgniarki pytają dziś jak tam zużycie podkładu nr 13 -czy się zmniejsza jakoś....A pytanie główne dotyczyło czy coś mi rośnie na głowie ?I chyba nie miały na myśli mojego konkubenta (hmm....TIR_em jeździ przez cały tydzień....hm....chyba nie o to pytały.....chybaaa winking smiley)
Ale faktycznie wczoraj tak nieśmiało spojrzałam( buuu....buuu ...) w lustro w łazience na tą łysą łepetynę .....I coś jakby ....taki biały puch...no puch....I serio śnieżno biały puszek ....
No dziś rano przy okazji nakładania podkładu winking smiley - patrzę a puch jest i to nie było złudzenie optyczne ..
No też im mówie - że jest coś....Tylko nie wiem czy to wygląda jak............ anielskie włosy.................... czy jak kacza dupa.......?
I zaraz za tym nasuwa mi się pytanie czy anioł to rodzaj drobiu ??? jak łabędź...I to tyle a pro po ferma drobiu winking smiley




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

ira (offline)

Post #20

30-01-2018 - 20:19:04

Pabianice 

goja, czyścisz mi ekran kompa, bo go oplułam ze śmichu rotfl
Fajnie piszesz, a myślę, że poczucie humoru ratuje nas w tej chorobie przed dołami buzki



renatar (offline)

Post #21

30-01-2018 - 21:05:19

sieradz 

duży uśmiech






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

goja66 (offline)

Post #22

30-01-2018 - 21:07:57

Ozorków 

Cytuj
ira
goja, czyścisz mi ekran kompa, bo go oplułam ze śmichu rotfl
Fajnie piszesz, a myślę, że poczucie humoru ratuje nas w tej chorobie przed dołami buzki

Ira- spoko .Masz to załatwione - czyszczę....Jak mi tylko to białe -bardziej podrośnie - to będę miała czym czyść..
A tak serio - to tak trochę mam -że muszę "obśmiać" rzeczywistość-tak ,żeby nie zwariować...
Bo co tu płakać nad rozlanym mlekiem ...trzeba byka brać za rogi...
No super - teraz mi się załącza faza na bydło rogate ..




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

goja66 (offline)

Post #23

30-01-2018 - 21:11:37

Ozorków 

A jakby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda moja kura w leasingu - to chyba udało mi się taki wstawić w mojej galeri.
Bo ja się dopiero uczę..
Album pod tytułem -Jeryy-lucky ..A powinno być :znajdź 7 różnic myśli




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

ira (offline)

Post #24

30-01-2018 - 21:18:14

Pabianice 

Cytuj
goja66
.
No super - teraz mi się załącza faza na bydło rogate ..

rotfl
Kiedy rozmawiam ze znajomymi na temat choroby, to się dziwią, że mam poczucie humoru, nie płaczę itp. Pytam wtedy: mam się kopać z koniem? Co przeżywam, to moje, a gdybym chodziła ze smętną twarzą, to omijaliby mnie szerokim łukiem, albo martwili się, że niedługo na kwiatki będą musieli wydać tongue sticking out smiley







Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 30-01-2018 - 21:20:03 przez ira.

Al_la (offline)

Post #25

30-01-2018 - 21:29:59

k/Warszawy 

Cytuj
ira
goja, czyścisz mi ekran kompa, bo go oplułam ze śmichu rotfl

Iruchna masz dwa pieski, niech Ci czyszczą ekran duży uśmiech [www.webpark.ru]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

ira (offline)

Post #26

30-01-2018 - 21:37:39

Pabianice 

Aluchna, a po tych pieskach musiałabym lizać ja tongue sticking out smiley Może bym wyczyściła myśli



KasiaK78 (offline)

Post #27

31-01-2018 - 19:12:49

Gorlice 

Od początku historii o kurzym niebie wiedziałam że nie dasz temu biednemu kurzęciu zginąć smiling smiley czekam na opowieść o kocim niebie, mam nadzieję że też z happy endem.




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

goja66 (offline)

Post #28

02-02-2018 - 21:45:24

Ozorków 

No cóż -muszę uzupełnić kosmetyki-oprócz faktycznie tego podkładu co to go znacznie więcej idzie niż zwykle- bo nadal trudno u mnie mówić o linii skóry owłosionej...dużo więcej powierzchni do ogarnięcia...To jeszcze- jak Marzusia radziła - trzeba by dokupić coś do maskowania innych ubytków w owłosieniu..
4 x AC już dawno za mną ,2 paklitaxele poszły - a ja dopiero wczoraj wieczorem zauważyłam ,że mam coś tak nierówno ( i to ,nie żeby pod sufitem ) brwi ...Ale odwagi mam za mało ,żeby się tak poprzyglądać bardziej....To dziś przy dziennym świetle oceniłam -że masakra...Faktycznie jedna brew bardziej hm...kudłata... (?!)...druga krótsza i jakoś zupełnie w innym miejscu...Nie wspomnę o rzęsach- co ja próbowałam szturchać tą szczoteczką z tuszem ostatnio - to sama nie wiem...I nawet byłam przekonana ,że mi się tusz skończył , albo wysechł...A to nie tak - tam nie było w co szturchać..Mało co zostało...Trochę ten biały puch na głowie równoważy straty -ale mimo wszystko -smutno jakoś mi się zrobiło...i trochę odwaga ucierpiała...A i tak wybierałam do tej pory na zakupy -porę dnia ,gdzie raczej mały ruch...ale zawsze ktoś znajomy się może trafić..I niby nie mam z tym zbytniego problemu - ale zauważyłam ,że ludzie mnie też nie poznają...Czyżby to ten brak brwi i rzęs bezradny czy to chustka zamotana na łysej głowie czy cała się stałam jakaś taka przezroczysta...ech...
A ,żeby domalować sobie co nie co - trzeba mieć o tym pojęcie - "gdzie to było "śmiech i jeszcze umieć -żeby nie poszło w drugą stronę...ech...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Al_la (offline)

Post #29

02-02-2018 - 22:25:42

k/Warszawy 

Goja jesteś niesamowita śmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

renatar (offline)

Post #30

03-02-2018 - 09:35:00

sieradz 

Goja trzeba przeczekać teraz jeszcze zima to się nie ma co przyglądać a jak skończysz bo to tylko 2,5 miesiąca to ruszą i na lato będziesz miała już swoje.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 379
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018