Jola - a miala byc torbiel zastoinowa

Wysłane przez Jola86 

Jola86 (offline)

Post #1

30-06-2018 - 07:30:12

 

Okazalo sie, ze potrójnie negatywny, nie znam wszystkich szczegolow, rozmawialam krotko z onkologiem przez telefon. We wtorek mam wizyty i bedziemy juz ustalac leczenie, mam jak najszybciej zaczac chemie (najprawdopodobniej 4 wlewy czerwonej, 12 bialej). Ech...

Pollik (offline)

Post #2

30-06-2018 - 07:36:48

Warszawa 

Trzymaj się dzielnie. Są tu dziewczyny potrójnie ujembe już długo po operacji. Na pewno się odezwą. Diagnoza nigdy nie jest wyrokiem, tylko podstawą do wyboru sposobu leczenia. Trzymam mocno kciukipociesza






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-06-2018 - 07:37:14 przez Pollik.

Al_la (offline)

Post #3

30-06-2018 - 11:13:16

k/Warszawy 

Melduje się potrójnie ujemna uśmiech
Miałam tylko 6 wlewów czerwonej i jak widzisz, żyję ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

lulu (offline)

Post #4

30-06-2018 - 12:45:51

k/Kwidzyna 

Jola86 zobaczysz że szybko się z leczeniem uwiniesz i jest bardzo prawdopodobne, że jeszcze dzidziusia będziesz mieć. Są przykłady na to wsród nas.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Jola86 (offline)

Post #5

03-07-2018 - 11:23:41

 

Jutro zaczynam chemie, ma byc 4x czerwona co 2 tyg i 13x biala co tydzien. potem operacja, silnie rekomendowano oszczędzająca, potem naświetlanie.
Chyba pojde dzis sciac wlosy.

Krynia58 (offline)

Post #6

03-07-2018 - 11:38:40

Warszawa 

Jola68, przy wlewach co 2 tygodnie dawka na raz będzie chyba mniejsza, niż wtedy gdy podaje się co trzy.
Powodzenia ok serce







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Jola86 (offline)

Post #7

03-07-2018 - 12:13:36

 

Nie mam pojecia, dopiero jutro bede rozmawiac z onkologiem klinicznym przed podaniem. Czuje sie jakbym wpadla w czarna dziurę, tylko mnie pchaja ludzie w roznych kierunkach tongue sticking out smiley

Dewa (offline)

Post #8

03-07-2018 - 13:01:16

Valdemarsvik, Szwecja 

Trzymam mocno kciuki!!!! Ja zaczynam czerwona 9go (3 x co 3 tyg), potem 12 bialych co tydzien a potem naswietlania...
Damy rade Jolu!!! - zreszta nie mamy wyjscia smiling smiley.



Malwina1985 (offline)

Post #9

06-07-2018 - 22:39:13

 

Nie bój żaby. Też jestem trójujemna. Operacja była, chemia poszła, radio poszło i brachyterapia poszła. Spójrz na moje wypowiedzi na forum. Bałam się wszystkiego, Dzisiaj z uśmiechem wspominam nerwy i wieczne wątpliwości i pytania.
Na spokojnie bierz wszystko. Nie ma co się kopać z koniem grinning smiley Na dzień dzisiejszy odnoszę wrażenie że z młodymi osobami obchodzą się bardzo ostrożnie dlatego wszystkiego nie mówią. Ja sama jestem wielką panikarą i mój mąż musiał wiele znieść. Wiele płaczu, wiele nerwów i po co ja się pytam. Łatwo mówić powiesz. No stwierdzam, że łatwo. Może się oczywiście okazać, że źle zniesiesz chemię. Ale będziesz musiała ją znieść. Na tym forum, a także w kolejce do wlewu usłyszysz triki i porady dzięki którym będzie ci łatwiej. Głowa do góry. Nastawienie do choroby też ma znaczenie. Powodzenia życzę i pozdrawiam

Pollik (offline)

Post #10

07-07-2018 - 09:45:51

Warszawa 

Co do chemii nie moge się wypowiedzieć, ale życiowo popieram Malwinę. Dodam jedynie, że po wszystkich strachach i myślach " nie dam rady" okazuje się, że siły znajdujemy nie wiadomo skąd i znosimy dzielnie to, co wydawało się wcześniej niewyobrażalne. Po prostu nie ma wyboru, więc dasz radę Jola, przekonasz się sama, potrzeba trochę czasu... Nie myśl za bardzo do przodu, ale za to tam maszeruj. Powodzenia. pociesza






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

Jola86 (offline)

Post #11

09-07-2018 - 13:12:39

 

Hej dziewczyny smiling smiley
W srode mialam pierwszy wlew, calkiem niezle go znioslam. Wiadomo, bardzo duze oslabienie, ale nudnosci niewielkie, lekki bol brzucha i glowy. Jadlam w miare normalnie, od wczoraj mam juz więcej sily. Mialam tez zastrzyk na pobudzenie szpiku i spoko, bez bolow kosci, czasem jakies strzykniecie. Chcialabym by pzoostale 3 wlewy czerwonej tez tak wyglądały winking smiley
Dzis bylam na wstrzyknieciu znacznika, mammo i badaniu ktwi na mutacje.
Ogolnie to raczej lepiej sie psychicznie czuje od kiedy wiem, ze cos juz zzera tego raka i mam nadzieje, ze bedzie dobrze choc ki67-90% mnie niepokoi, ale staram sie o tym nie myslec. Pocieszam sie tez tym, ze jestem G2 a nie G3 jak myslalam.
Sklasyfikowali mnie bez przerzutow do wezlow, ale to tylko na podstawie usg i biopsji (cienkoiglowej) jednego podejrzanego, która wyszla czysto. To w ogole jest miarodajne?

Malwina1985 (offline)

Post #12

12-07-2018 - 23:01:55

 

Nie wiem jak to u Ciebie sklasyfikowano że przerzutów do węzłów nie ma (w sensie być może jest metoda - bez biopsji śródoperacyjnej -lekarzem nie jestem i raczej już nie będę) Ale jest to płomyczek jaśniutki - bo oznacza że jest wielce prawdopodobne że przerzutów odległych nie ma. Musisz uwierzyć swoim lekarzom, że znają sie na robocie i skoro mówią to należy takie wiadomości przyjmować. Wiem że na początku swojej historii z chorobą zawiodłaś się na lekarzach. Bo mogłabyś już być w trakcie leczenia. Ale co było to było. Trafiłaś już do onkologa, spójrz jak szybko zaklasyfikowano CIę na chemię i wogóle leczenie. Martwienie się jest rzeczą naturalną. A co do wlewów - ja po swoim pierwszym chciałam zaoszczędzić swoim chłopcom (mężowi i synkowi) przykrych wrażeń w nocy, więc się przeniosłam do drugiego pokoju i spodziewałam się cierpienia i wogóle a tu bęc niespodzianka. Kolejne wlewy kończyły się bardzo dużym apetytem. Zarłam jak durna smiling smiley i się trochę przybrało na wadze - o czym zresztą ostrzegają tutaj - chemia potrafi być zdradliwa. Mam nadzieję, że ktoś Ci powiedział, że cytrusy są niewskazane a grejfruty i granaty można nawet pokusić się o stwierdzenie że zakazane. Pamietaj, żeby się dobrze i zdrowo odżywiać, jeśli tylko masz siłę staraj się ruszać(bez przesady spacerki jakieś czy truchcik). Pamiętaj jednak że podczas chemii należy unikać słońca. Z jednej strony pora roku w której masz dostęp do świeżych i smacznych warzyw i owoców, z drugiej kiepsko ze względu na wskazanie do unikania słońca. Ale na pewno wszystko to Ci powiedzieli przed pierwszym wlewem.
Bazując na swoim doświadczeniu polecam jeść przynajmiej jeden produkt nabiałowy typu jogurt naturalny lub kefir czy coś z kulturami bakterii. U mnie sterydy plus emend powodowały lekkie zaparcia. Głowa do góry i staraj się jak najczęściej uśmiechać się do siebie smiling smiley i innych. Nastawienie w chorobie ma moc.

Jola86 (offline)

Post #13

13-07-2018 - 11:35:37

 

Psychicznie jestem w stanie normalnym, serio. Duzo cisnienia mi zeszlo, bo lecznice jest juz rozpoczete. Mialam tez skierownie do dietetyka onkologicznego, bylam i wiem juz wszystko co i jak smiling smiley Apetyt mam normalny, a w dodatku przyjechała mama, ktora ogarnia jedzenie, wiec w sumie jem regularniej niz jak bylysmy same z corka i wszystko bylo na mojej glowie tongue sticking out smiley

Tez sie przenioslam na osobne spanie, ale corka i tak do mnie wedrowala winking smiley
W jakim wieku masz synka Malwina?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-07-2018 - 11:37:58 przez Jola86.

Malwina1985 (offline)

Post #14

15-07-2018 - 13:28:18

 

5 lat. Dzielny chłopiec. Trochę mi się "posypał" emocjonalnie jak miałam radioterapię. Wiesz dziwny rytm był - 5 dni poza domem. W domu tylko na weekendy. Ale i to przeszliślmy w miarę bez przeszkód. Wszystko powoli wraca do normy.

dziubas (offline)

Post #15

15-07-2018 - 13:48:28

Gdańsk 

bezradnybrawo gratki dla dzielnych amazonek i ich dzielnych dzieciaczków!!! buzkiróże

Malwina1985 (offline)

Post #16

17-07-2018 - 13:52:15

 

Jaka tam ze mnie amazonka. Tylko ćwiartkę piersi usunęli tongue sticking out smiley nadal z łuku strzelać nie mogę hue hue.
No mój dzieciak po mistrzowsku wszystko przeżył. Bałam się jego reakcji na łysą pałkę ale stwierdził że jest dobrze. Jeden raz pamiętam że jak mnie trochę zmiotło koło południa i położyłam się do wyrka to tak wiecie schował się do połowy za drzwiami i trochę chlipał że "chciałby żeby mama była już zdrowa", a potem to już było lepiej : Mamusiu Kocham te twoje krótkie włoski albo Mamy z mamą równe fryzury itd itd. A teraz śmiało stwierdzam bo sprawdzone - zupełnie obce mi osoby które poznałam po leczeniu nie miały w ogóle pojęcia że przeszłam chemię. Włoski odrastają szybko i są mięciusie jak u dzidziusia.

dziubas (offline)

Post #17

17-07-2018 - 19:51:11

Gdańsk 

sercebrawothe finger smiley

Jola86 (offline)

Post #18

18-07-2018 - 08:48:27

 

Ze mnie to nawet tyle, operacja bedzie zima tongue sticking out smiley
Wczoraj golilam glowe i corka wyrazila swa aprobate, a nawet kazala sie laskotac ma szczecina po brzuchu winking smiley

Malwina1985 (offline)

Post #19

23-07-2018 - 07:22:02

 

Operację przeszłam dość fajnie - 4 dni w szpitalu. Nie wiem gdzie będziesz się leczyć ale mała wskazówka. Otóż spałam w pokoju 6 osobowym, głównie z dojrzałymi kobietkami. Wszystkie mówiły do mnie "kochanie", grzecznie gasiłyśmy światło o koło 22. Jeszcze tylko tableteczka na spanko i lulu. Po tych tableteczkach te moje współlokatorki zamieniały się w traktory. No masakra po prostu. Najśmieszniejsza akcja była z tą najgłośniejszą - jedną noc nie wzięła tabsa i była bardziej przytomna - z rana tekst do wszystkich "a kto to tak chraaaaapie w nocy" smiling smiley także teges zatyczki do uszu to zaraz po mydełku i ręczniczku najważniejsza rzecz, jaką należy ze sobą brać do szpitala. Ja jeszcze będąc zielona w te klocki nie wiedziałam że w aptece przyszpitalnej można się w takie coś zaopatrzyć i wychodziłam z pokoju w nocy drzemnąć się w na krzesełkach na korytarzu bo autentycznie nie szło .... bul bul bul chrrrrr i tak w kółko. Ech życie .... W kwestii bólowej - nie ma bólu , jest lekki dyskomfort bo ta ręka jest lekko słabsza i "drętwa" w okolicach łopatki i pod pachą. Wiadomo, że raczej pożegnaj się z podnoszeniem czegokolwiec cięższego niż kubek z kawą a i to lepiej drugą ręką rób. Ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby tą ręką ruszać - jest to nawet wskazane. Zresztą do operacji daleko. Najpierw chemia. Napisz co tam jak tam znosisz smiling smiley Mi pomagało takie wylanie z siebie wrażeń. Jak nie na forum to w domu.... buziaki

Krynia58 (offline)

Post #20

23-07-2018 - 11:46:04

Warszawa 

Cytuj
Jola86
Sklasyfikowali mnie bez przerzutow do wezlow, ale to tylko na podstawie usg i biopsji (cienkoiglowej) jednego podejrzanego, która wyszla czysto. To w ogole jest miarodajne?

Jolu, u mnie lekarka - chirurg po biopsji gruboigłowej piersi zastanawiała się nad cienkoiglową węzła który był powiększony ale odstąpiła od niej. Stwierdziła ze i tak wszystkie wezły będą usunięte. Po operacji okazało się że jeden właśnie był zajęty ale komórki nie wyszły poza torebkę. Reszta była czysta. Myślę że doświadczony lekarz może to ocenić, skoro po biopsji czysto - przyjmij że tak jest.
Czy u Ciebie też przewidują wycięcie wszystkich, czy tylko wartowników?







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Malwina1985 (offline)

Post #21

16-08-2018 - 08:10:42

 

Odświeżamy wątek, Jolu gdzie jesteś i co porabiasz?

Pollik (offline)

Post #22

20-08-2018 - 21:53:16

Warszawa 

Jolu odezwij się co u Ciebie?






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 464
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018