Wasza/nasza codzienność

Wysłane przez Anianab 

Anianab (offline)

Post #1

12-08-2022 - 19:53:56

 

Witajcie. Jako świeżynce przysługuje mi prawo do zadawania głupich pytań Zaczęłam leczenie, czuje się kiepsko. Jak to wyglądało i wygląda obecnie u Was. Jak radzicie sobie z codziennością. Pracujecie? Zajmujecie się domem i dziećmi? Macie siły i chęci na życie towarzyskie? Chodzicie do fryzjera czy na pazurki? Czy wasze samopoczucie pozwala na to?
W tej chwili myślę, że ciągle będę taka do niczego. Że nie dam rady. Że nie mam i nie będę miała siły. W tej chwili przyciąganie łóżkowe zwycięża. Czy to się zmieni?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-08-2022 - 19:54:31 przez Anianab.

Tomasz. (offline)

Post #2

12-08-2022 - 20:15:36

Pruszków 

Dostałaś leczenie silnie działajace. Do niedawna cykliby przysługiwały tylko w razie nieskuteczności antyhormonów. Czyli trzeba było wpierw podjąć leczenie samymi antyhormonami, dopiero zaś później- gdy doszło do progresji- przepisywano cykliby. Było to spowodowane ceną terapii. Teraz ta forma jest bardziej dostępna. Cyklibów jest bodajże 3, z tego 2 są na pewno stosowane u nas (są w lekospisie). Co do skuteczności leczenia to jestem pewien. Poskutkuje na mur-beton. Ale czy działania niepożądane okażą się akceptowalne? Czy wyniki krwi się poprawią w związku z regresją raka? Tu nie znam odpowiedzi. Chyba pozostaje poczekać.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anianab (offline)

Post #3

12-08-2022 - 20:39:52

 

Wiem Tomaszu, wiem. Chciałoby się po prostu wstać i działać jak kiedyś. A tu trzeba czekać. Piszesz, że działanie na mur beton będzie, że leki zadziałają. To chyba najważniejsze. Jednak myślę, że i jakość życia ma niebagatelne znaczenie.

Magdaaa (offline)

Post #4

12-08-2022 - 23:21:32

 

Aniu, ja Ci odpowiem na przykładzie mamy. Ona przez całą chemię (4 czerwone i 12 białych) pracowała. Pomimo powiem szczerze naszych sprzeciwów, chciała pracować, żeby jak to określiła "zająć czymś głowę". Jeśli chodzi o życie towarzyskie, była bardzo aktywna, spotykała się z rodziną i ze znajomymi. Za to ja -wrak człowieka. Kiedy dowiedziałam się o jej chorobie, nie mogłam się pozbierać, nie jadłam, nie spałam. Wszyscy w pracy pytali co się stało,bo każdy zauważył, że ze mną jest źle. Doszło do tego, że zamiast ja wspierać mamę, ona wspierała mnie. Dopiero antydepresanty mi pomogły i powoli wróciłam do życia. Obiecałam sobie, że nigdy nie dopuszczę do takiej sytuacji. Teraz z perspektywy czasu wiem, że praca bardzo mamie pod względem psychicznym pomogła. Zresztą ona była zawsze i jest bardzo pozytywną patrząca zawsze optymistycznie na wszystko osobą i bardzo ją za to podziwiam. Życzę Ci, aby leczenie przyniosło jak najszybciej skutek i żebyś jak najszybciej odzyskała siły tak potrzebne do walki serce

Anianab (offline)

Post #5

12-08-2022 - 23:42:55

 

Dziękuję Magdaaa za odpowiedź i wsparcie. Strasznie twarda jest twoja mama. Podziwiam szczerze. Mnie przeraża powrót do pracy nawet kiedy poczuje się lepiej. Te pytania, ten wzrok. Jestem nauczycielką. To mocno sfeminizowany zawód. Szkoła olbrzymia. I te plotki ...ech szkoda gadać. W tej chwili wiem, że na początek nie wrócę bo fizycznie nie dam rady, a później zobaczymy.
Wygląda na to, że osobom z pozytywnym nastawieniem do życia łatwiej przechodzić przez chorobę i jeszcze wspierać bliskich. Twoja mama jest niesamowita. Chciałabym mieć tyle samozaparcia, pozytywnej energii i siły.

Tomasz. (offline)

Post #6

14-08-2022 - 20:21:43

Pruszków 

Powrót do pracy to symbol. Powrót do normalności, więc każdy chce, aby u niego tak było. Nie da się jednak określić, u kogo będzie to możliwe, u kogo nie za bardzo. To z jednej strony reakcja na leczenie (terapeutyczna i objawy uboczne) a z drogiej- nastawienie. Można to wspomagać antydepresantami, psychoonkologiem, innymi formami terapii. Ciężkie chwile przychodzą na pewno. Rak to choroba ciężka zawsze. W IV stadium tym bardziej. Trzeba w sobie wyrobić samozaparcie- działania konsekwentne, niezaleznie od okoliczności.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 101
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022