Czy rekonstrukcja nie utrudni diagnostyki?

dr n. med. Tadeusz Witwicki (offline)

Post #1

15-01-2013 - 17:35:01

 


Mam 43 lata. O mojej chorobie dowiedziałam się w październiku 2009 r. W listopadzie wykonano mi mastektomię metodą Pateya, następnie było leczenie uzupełniające 6 x AC, 21 naświetlań i leczenie przez rok herceptyną oraz tamoksifen, który mam brać przez 5 lat.
 Wynik histopatologiczny po operacji: T2N1a, rak przewodowy naciekający z komponentą raka "in situ" stanowiącą około 10% przekroju guza. Odnaleziono przerzuty w 2 na 18 wyciętych węzłów chłonnych z przekraczaniem torebek okołowęzłowych (stąd zlecono naświetlania) . Receptory estrogenowe znaleziono w 10-75% komórek raka naciekającego, receptory progesteronowe w ponad 90% komórek raka naciekającego. Her2 +++. 
Regularnie robię badania kontrolne, które do tej pory nie wykazały nawrotu choroby.


Panie Doktorze, czy ja mogę sobie pozwolić na rekonstrukcję bez zbytniego ryzykowania, że w przypadku wznowy miejscowej będzie utrudniona diagnostyka? Czy w moim przypadku rokowania są na tyle niekorzystne, że może nie warto narażać się na ból związany z operacją i ewentualnymi powikłaniami? Obecnie czuję się całkowicie zdrowa i chciałabym mieć zrobioną rekonstrukcję ale nie za wszelką cenę. 
Jestem osobą z nadwagą, pozostała pierś jest rozmiaru C. Nie ma chorób współistniejących.

czytaj więcej
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 665
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018