Mutacja genu BRCA a ciąża

dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld (offline)

Post #1

02-10-2014 - 09:42:18

 


Jestem mężem amazonki. Żona w wieku 26 lat po urodzeniu dziecka zachorowała na potrójnie ujemny nowotwór piersi. Obecnie ma 32 lata. Guz: G3, T2N0 - wycięto 16 węzłów, Ki67 90% Żona odmówiła chemioterapii uzupełniającej, choć jej siostra chorowała na raka jajnika i leczona była chemioterapią. Operacja była oszczędzająca. Pod presją rodziny żona poddała się radioterapii, ale przerwała ją po 20 naświetlaniu ze względu na silny obrzęk ramienia ręki. Żona jest nosicielką mutacji BRCA1 i wykonuje badania włącznie z rezonansem, ale ze względu na postawę wobec leczenia nie ma lekarza prowadzącego.
Żona od czasu operacji jest zdrowa i coraz częściej mówi o drugim dziecku. W związku z tym mam pytanie. Skoro pierwszy nowotwór ujawnił się 4 miesiące po ciąży (przed ciążą żona miała rezonans i nic nie wykazał) to może nie powinna zachodzić w ciążę?
Czy możliwe jest, że tamten guz zrobił się dlatego, że przytyła w ciąży 30 kg, a jest osobą z natury chudą? Czytaliśmy, że w ciąży zwiększa się objętość krwi kobiety i tym samym guzy mają dodatkowe naczynia krwionośne, które je odżywiają - czy to może być argument na niekorzyść zdrowia żony, jeśli znowu zajdzie w ciążę?
Znam statystyki co do nowotworu potrójnie ujemnego i uważam, że żona ma dużo szczęścia, że bez chemii żyje już 6 lat. Czy fakt, że żona ma mutację w genie BRCA1 oznacza, że jej organizm NIE WALCZY z komórkami nowotworowymi, bo uważa je za normalne, czy walczy ale nie daje rady bo one się tak szybko mnożą?



czytaj więcej
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 441
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022