Ból po biopsji.

Dr n. med. Robert Wiraszka (offline)

Post #1

26-08-2011 - 20:49:23

 


Witam, moja historia rozpoczyna się od wizyty w styczniu 2009 roku u lekarza pierwszego kontaktu, gdy zaczęła mnie boleć lewa pierś, prawie pod pachą. Sądziłam, że jest to zapalenie węzłów chłonnych, okazało się, że lekarz wypisał mi skierowanie do centrum onkologii. tam zrobiono mi USG, na którym wyszło, iż w piersi lewej na godz. 12.00 jest torbiel prosta o wym. 14,3X10,5mm i małe torbielki o śr. 5mm. Z kolei w prawej torbielka o wym. 5,2mm BIRADS2. Lekarza skierował mnie na biopsję cienkoigłową, z której wynikło, iż są to łagodne komórki wyściółki torbieli. I na tym moje "leczenie" się zakończyło. Dodam, że pierś cały czas bolała. po ok. pół roku ból w piersi tak się nasilił, że nie pozwalał spać, umyć się a nawet podnieść ręki. znów zgłosiłam się do lekarza: USG: w lewej piersi "obszar o znacznie obniżonej echogeniczności o zatartych zarysach o wym. 12X6X10mm - BIRADS 4a. Skierowanie na biopsję gruboigłową, która okazała się koszmarem (niesamowity ból, lekarz nie mógł się wkłuć, trwała ok. 40 minut). Wynik: "Laesio fibroso cystica mammae" (B2). Lekarz pocieszył mnie, że to nic wielkiego i żeby się zgłosić za rok, na moje stwierdzenie, że pierś bardzo boli - stwierdził, że tak bywa. Minęło od tego czasu pół roku - pierś bardzo boli, mam wrażenie, że mam nie do końca sprawną rękę, a wszelkie próby dotknięcia piersi - powodują bardzo duży dyskomfort. Mam wrażenie, że "coś" tam znowu jest. Proszę o poradę co mam dalej robić, głównie w kwestii bólu.


czytaj więcej
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 505
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022