Przerzuty do kości.

Dr n. med. Robert Wiraszka (offline)

Post #1

26-08-2011 - 20:55:02

 


Moja mama 2 lata temu miała usuniętą lewą pierś wraz z 28 węzłami z których 26 węzłów zawierało obecność zatorów komórek nowotworowych. Rozpoznanie histopatologiczne: ER-TS= 8/8 dodatni, PR-TS= 0/8 ujemny, Her2-(0) ujemny. Mama otrzymała 6 wlewów chemii oraz 25 naświetleń, otrzymała tamoxyfen.
W kwietniu 2011 TK wykazało że zmian ogniskowych w wątrobie nie wykazano, zmiany osteolityczno-osteosklerotyczne w przebiegu procesu zasadniczego w dystalnym odcinku kręgosłupa piersiowego, kręgosłupie lędźwiowym, kości krzyżowej, miednicy i głowach kości. Wykonana scyntygrafia kości wykazano rozsiane liczne ogniska wzmożonego gromadzenia radioznacznika w kośćcu (czaszce, kręgosłupie, żebrach, kk dolnych) odpowiadające "meta" PO tym badaniu onkolog zmienił Tamoxifen na zol astro l+ wlew z bisfonianu (pamifos) Niestety poza kośćmi zaatakowała mamę anemia- wylądowała kilka razy w szpitalu na przetoczenie krwi. Onkolog spisał mamę na straty - wypisał skierowanie do hospicjum. Mama na dzień dzisiejszy wizualnie nic się nie zmieniła, sama bierze leki (bo w szpitalu do zloastrolu otrzymała dodatkowo tramal, encorton oraz cyklonaminę) Mama także raz w miesiącu otrzymuje wlew z pamifsu (otrzymała już 3 wlewy) Wczoraj zawieżliśmy mamę do akademii medycznej na onkologię i tam nam powiedzieli, że takie przypadki nie występują zbyt często. Chciałabym aby mama jak najdłużej pozostała z nami i tak wszystko bardzo spokojnie przechodzi i nie poddaje się chorobie choć widzę jak dla niej jest męczące ciągłe jeżdżenie do szpitala, czekanie po kilka godzin na izbie przyjęć aby nas przyjęli. Mieszkam w Gdańsku ale może gdzieś w Polsce jest placówka w której mama mogłaby się podać podleczeniu?



czytaj więcej
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 171
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022