Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 29-12-2019

    Żegnaj Ewo. Wyrazy współczucia dla rodziny.

    cały wątek

  • 20-06-2019

    Sorki, co do PET-a pomyliłam córki . To Anna córka Kasi pisała o PET. Operacja jest zawsze podstawowym leczeniem. Co do wycinania węzłów. Jestem za badaniem wartowników, ale trzeba wiedzieć co lekarz dalej proponuje. Bo pisałaś, że Mama jest bardzo schorowana. A zarówno powtórna operacja jak i naświetlania obciążają organizm. Do 11 lipca jest jeszcze trochę czasu. Może trzeba pójść na jakąś prywatną konsultację?. Wycięcie wszystkich węzłów na pewno stwarza różne problemy. Ale wiele z nas ( ja też) mają wycięte wszystkie a niektóre z dziewczyn z obu stron i nie mają komplikacji z tym związanych. Niestety same musicie podjąć decyzję.

    cały wątek

  • 20-06-2019

    MagdaAgata, o zakresie operacji zawsze decyduje pacjent, oczywiście po konsultacji z lekarzem. Mama może kategorycznie zażądać wycięcia wszystkich węzłów przy pierwszej operacji. Jak pisałaś wcześniej z PET-a wynika, że jeden węzeł jest zajęty (ale z biopsji to nie wynikało). Zapytałyście lekarza jaki jest pomysł na późniejsze leczenie, gdy okaże się, że faktycznie tak jest ?. Czy przewiduje reoperację, czy naświetlania pachy?. Przecież to jest podstawowa informacja dla pacjentki. Bo może Mama nie chce naświetlań? Wg mnie receptory zawsze powinny być. Może będą je określać z materiału już po operacji. Od ich wyników zależy dalsze leczenie.

    cały wątek

  • 20-06-2019

    My nie jesteśmy lekarzami i trudno doradzać drugiej osobie, bo każdy przypadek jest inny. Uważam, ze lekarz wie co robi. Mój guz miał 4 cm i tak był umiejscowiony, że "grzechem" by było usuwać całą pierś a jeszcze do tego chemia przedoperacyjna zadziałała i zlikwidowała guza. Od operacji mija 25 czerwca 5 lat. Z jednej strony dobry jest ten portal a często zastanawiam się nad niektorymi wpisami, uważam , że robią szkodę a przecież nasza choroba jest poważna. Beniu, nie uważam, żeby nasze wpisy w jakikolwiek sposób były szkodliwe. Pisałam o tym wielokrotnie, że każdy wpis/poradę należy skonsultować po pierwsze sama ze sobą a po drugie z lekarzem a może nawet kilkoma lekarzami. My tutaj opisujemy swoje przemyślenia i doświadczenia. Ja 15 lat temu miałam operację oszczędzającą. Ani przez chwilę nie żałowałam wtedy podjętej decyzji. A teraz, od prawie roku, zastanawiam się nad usunięciem tej piersi i zrekonstruowaniem. Po prostu im mija więcej lat od operacji i leczenia coraz bardziej boję się, że w tej piersi coś się może ponownie rozwinąć. Co do stwierdzenia, że lekarz wie co robi to ten argument jakoś do mnie nie trafia. Bo to nie lekarz ponosi później konsekwencje podjętych teraz decyzji.

    cały wątek

  • 20-06-2019

    Jestem hormonozależna, dziś miałam wizytę u ginekologa, on z kolei twierdzi, że w innej sytuacji - gdybym miała radioterapię z powodu nowotworu np. jajnika czy dróg moczowych to już byłoby znacznie gorzej. Uważa, że u mnie podczas chemioterapii przy raku piersi nie powinno nic się dziać z komórkami (tłumaczył coś o podzielności) i że mam starać się o dziecko za ok. rok po zakończonej chemioterapii. A ja nie bardzo rozumiem. Jeżeli jesteś hormonozależna, to będziesz miała wprowadzone leczenie antyhormonalne na 5-10 lat. To lekarz pozwala na przerwanie terapii już po roku?. To chyba trochę ryzykowna historia. Ale rozumiem, że to powiedział ginekolog. Może zapytaj swojego lekarza onkologa, bo wg mnie on takich pomysłów nie będzie miał. A już na pewno nie po roku.

    cały wątek