Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 12-09-2012

    No i dupa! odebrałam TK głowy, mam przerzut w lewym płacie czoła. Dziś w końcu dostałam steryd, który mnie trochę opuchlizny zdjął. Jutro zgłaszam się do szpitala na neurochirurgię. Nie tak miało być!!! Ponoć w przyszłym tyg. pod nóż, od października chemia. Bleee!!! Ale dla WAS MOJE KOCHANE DZIECI WSZYSTKO!!!

    cały wątek

  • 05-09-2012

    Poza tym nie wiem skąd macie tyle siły do walki. Ja jestem podłamana, zniechęcona i zmęczona. A przecież mam dla kogo żyć, mam dwoje cudownych dzieciaczków. Dla nich powinnam góry przenosić, a nie znowu siedzieć i płakać. Chociaż gdzieś w głębi serca tli się we mnie nadzieja, że przyczyny są inne.

    cały wątek

  • 05-09-2012

    Muszę coś z siebie wywalić... 1,5 m-ca temu skończyłam radio (wcześniej chemia, operacja, chemia). Miało być tak miło, 3 tygodnie temu kontrola i umówiona wizyta na listopad. I dupa! Teoria teorią, a życie życiem. Bóle głowy, zawrotny itp. nie do opanowania, całe dni na prochach, bolesne i opuchnięte węzły i pobolewająca zdrowa pierś. Dziś zaliczyłam mammografię, jutro TK głowy, za tydzień biopsja węzłów. Podejrzenie meta. Potem rtg płuc, usg brzucha. BOŻE błagam spraw, żeby to nie było to!

    cały wątek

  • 18-07-2012

    No niby jestem na mecie... Zaliczyłam 3*AC, 3*TAC, mastektomię z limadenektomią (przerzut w 10/14 węzłach), 4*TC, 25 radioterapii. I jakoś wcale nie potrafię się z tego cieszyć. Zamiast skakać z radości mam doła. I po prostu boję się, co dalej... (Paprzące się rany po radio nie mają nic do tego.) Też się tak czułyście?

    cały wątek

  • 11-07-2012

    Próbowałam zasypki i mąkę ziemniaczaną. Kazali przestać, żeby na tym mokrym nie zrobił się kożuch z zasypki. Od dziś mam krem olvizone. Może pomoże.

    cały wątek