Avatar

Komentarze do profilu

  • Aganiszka (offline)

    okolice Środy Śląskiej 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-11-02 12:20:07
     

     Wpadłam na :kawa:   zobaczysz będzie dobrze bo musi .Też miałam doły ale co tam łyse też jest piękne,pomaluj oczka ,chustka na głowe i powiedz sobie jestem cudna a tego gada pokonam;;;:pociesza:

  • Halinka (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-11-02 12:05:07
     

    Agnieszko - :pociesza:

    Przyszłam Ci przynieść trochę siły i optymizmu:buzki::buzki::buzki:

  • ewka36 (offline)

    Sopot 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-10-21 13:55:00
     

    :buziak:Będzie OK:buzki:

  • Aganiszka (offline)

    okolice Środy Śląskiej 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-10-21 13:36:34
     

    Witaj Aga tu pisze też AGA  BEDZIE LEPIEJ JA JETEM PO 3  AC troszke mnie sponiewierało ale guzki znikneły:hura:i u Ciebie też tak będzie;;:buziak:

  • filipinka35 (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-10-19 18:04:21
     

    :serce::buzki:

  • EwaG (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-10-19 15:09:14
     

    Agnieszko ! Trzymaj się !.Ja zaczynam bój po raz drugi i nie dopuszczam myśli,że może się nie udać. Mam kochane córki,męża,zięcia no i oczywiście wnuczka, który jest facetem mojego życia.Mamy dla kogo żyć i mamy jeszcze dużo do zrobienia. Nie ma innej opcji !!!!!!!!

  • aga66 (offline)

    Warszawa 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-10-18 22:35:22
     

    Aguśka bojowy nastrój i ostro do przodu:buziak:

  • berni (offline)

    Gryfino 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-10-18 21:17:20
     

    Witaj Agnieszko, dasz radę jak my wszystkie, trzymam kciuki za leczenie i pozdrawiam :buzki:

  • mituraewa (offline)

    Gdańsk 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-10-17 21:51:03
     

    Witaj Agnieszko:kwiatek:

  • kabaja (offline)

    Nakło n. Notecią 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2011-10-17 20:11:58
     

    Witaj Agnieszko:kwiatek:. Ja miałam schemat leczenia podobny do Twojego, balam sie okrutnie, chemia dała popalić, operacja to był pikuś, następna chemia pooperacyjna troszkę nadwyrężyła moje gnatki, radioterapia złuszczyła mi skórę, ale jestem i to się dzisiaj liczy. Ja zaczynałam walkę z chorobą 13 września 2010r, także jestem świerzo po leczeniu. Jeżeli masz pytania to zapraszam do mojego domku. Trzymaj się i bądź dobrej myśli, a my tutaj pomożemy jak będziemy potrafiły najlepiej:buzki: