Avatar

Przebieg choroby

26.09.2011 - znowu mnie "coś" obudziło... ból piersi... pierwszy raz pomyślałam, że nie jest on jednak związany z miesiączką. Samokontrola i... :( znalazłam guza.

27.09.2011 - ginekolożka "jakby torbiel, ale ze stałą treścią?", ok. 18 onkolog "rak" nawet bez badań obrazowych jest pewna :(

30.09.2011 - mammografia, usg. Radiolog potwierdza diagnozę onkolożki. Lekarze nie pozostawiają złudzeń.

04.10.2011 - powinnam świętować swoje 37 urodziny, a tu pierwsza wizyta w WCO i biopsja gruboigłowa. Może jeszcze się łudziłam, że nie będę pacjentką onkologiczną, a może już nie. Sama nie wiem. Chirurg kazał się zapisać na chemię

06.10.2011 - tomograf klatki piersiowej, jamy brzucha, miednicy małej > poza guzem (6*4 cm, tak cm nie mm) piersi reszta czysta

14.10,2011 - pierwszy wlew AC

14.10.2011 - 27.01.2012 - 3*AC, 3*TAC, w tzw. międzyczasie dowiaduję się, że mam raka trójujemnego, tempo progresji Ki 67 - 90%, 15.12.2011 - założony port naczyniowy (WCO)

20.02.2012 - scyntygrafia kości > bez meta :)

24.02.2012 - mastektomia, limfadenektomia (WCO) 

08.03.2012 - zamiast kwiatków wyniki pooperacyjne, niestety do niczego, chemia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, przerzuty w 10/14 węzłach, masywna inwazja tkanki okowęzłowej, zatory z komórek rakowych w naczyniach krwionośnych. Może nie liczyłam na cud, ale takiego nokautu też się nie spodziewałam

15.03.2012 - badania genetyczne > podstawowe mutacje BRCA1 bez zmian, 31.03.2012 - rozszerzone bad. genetyczne > bez zmian

16.03.2012 - 18.05.2012 - kolejne chemie, 4*TAC, więcej nie chcę mi dać (WCO)

11.06.2012 - 13.07.2012 - radioterapia, 5 tygodni, okolice blizny pooperacyjnej, dół pachowy, węzły przymostkwe, węzły okołoobojczykowe (Zielona Góra)

13.07.2012 - wygląda na koniec leczenia, a gdzie moja radość???

od 16.07.2012 - skórę mam spaloną, wszystko złazi, na wierzchu żywe, bolące, sączące się mięso, wygląda paskudnie :((

15.08.2012 - "opalenizna" wygojona :), wkrótce następne badania, wizyta kontrolna w listopadzie 

04.09.2012 - miał być listopad, tymczasem jestem już po usg dołu pachowego, mammografii, jutro tk głowy, za tydzień biopsja węzłów... i czekanie na wyniki...