Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 07-08-2022

    Kochani, bardzo Wam dziękuję! Mgiełko bardzo przepraszam, mimo xanaxu durna jakaś jestem, boję się ciągle zaglądać do tych wyników z tk i głupoty piszę , tego płynu jest 30 mm, nie wiem ile to ml. A i tak wszyscy wmawiają mi duszności których dotąd nie odczuwam, saturację mam na poziomie 98,99 procent. Leczę się w WCO Gdańsk i owszem jest tam BCU, tylko nie potrafię rozgryźć powiązań strukturalnych. Tomaszu b. dziękuję, będę walczyć i o kwas i o stront, tylko muszę gdzieś tę jamę ustną kompleksowo przebadać bo każdy z ocalonych zębów był leczony w innej dzielnicy. Poza wszystkim w WCO mam kartę dilo jeśli gdzieś się przeniose to wszystko trzeba by zaczynać od początku. Jeszcze raz bardzo dziękuję

    cały wątek

  • 07-08-2022

    Mgiełka dziękuję że napisałaś. Nie wiem dlaczego lekarka uwzięła się na tego węzła. Co do przerzutów to jest niefajnie, po stronie pierwotnego raka są przerzuty na prawe żebra z destrukcją jednego stawu,pod żebrami naciek na klatkę piersiową i opłucną z płynem 300 ml i meta. Dodatkowo jeszcze mostek. Do tego wszystkiego jeszcze przerzuty do kręgosłupa, z połamanymi kregami i do miednicy.Kiedy zapytałam o możliwość wdrożenia czegokolwiek, onkolog krzyknęła na mnie że bez receptorów niczego nie włączy. Powiedziała że da się mnie leczyć bo jestem w dobrym stanie ogólnym bo chodzę i jem. I wtedy miałam ledwie jeden epizod bólowy związany z uciskiem żeber na opłucną.Tak myślę że mimo starań tego dobrego stanu długo nie utrzymam. Chirurg była zdziwiona że onkolog nie wdrożyła cyt. jakiegoś strontu. Na domiar złego po pt wizycie u chirurga pod blizną pojawiła się paskudna czerwona plama która wygląda jak przerzut na skórę. Tak się zastanawiam czy jeśli przedłużanie życia ma polegać na szukaniu nowych ognisk, to czy warto się męczyć.

    cały wątek

  • 06-08-2022

    Ponieważ jestem jeszcze w szoku, chciałabym poprosić o Waszą opinię bo trochę zgłupiałam. Wiem jakie mam przerzuty i gdzie, natomiast poczułam się zostawiona samej sobie. Diagnostyka trwa od początku lipca: najpierw usg, potem biopsja i TK szybko. Guz głęboko w dole pachowym,konieczna operacja pod narkozą aby go znaleźć, ma się odbyć 23 sierpnia i wg chirurg przy moich zmianach dość niebezpieczna. Doktor onkolog nie wdrożyła żadnego leczenia bo czeka na receptory raka, a to po operacji jeszcze trzy tygodnie.Miewam niestety trzydobowe maratony bólowe z którymi trudno sobie poradzić, pomiędzy nimi okropne parastezje i uciski. I tu pytanie co mogę zrobić żeby zachować siły do końca diagnostyki?

    cały wątek

  • 05-08-2022

    Witam serdecznie po wielu latach. Miałam tu kiedyś swoje konto ale przez nieudolność straciłam dostęp. Przez te 14 lat kiedy byłam pewna że jestem zdrowa, zaglądałam na fora, trzymałam kciuki, wysyłałam dobre myśli. Teraz proszę Was o to samo. Pozdrawiam: Bogumiła z Gdańska.

    cały wątek