Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 08-12-2016

    Dzięki Marta pocieszyłaś mnie trochę , że to powoli minie ( mam nadzieję ) ....ale póki co czuję się podle

    cały wątek

  • 08-12-2016

    Dziękuję za odpowiedź . Tak wiem , leczenie było ciężkie W prawdzie z przerwą na operację ( 4 chemie przed i 4 po ) bez radioterapii Ale jak pisałam w czasie leczenia czułam się o niebo lepiej niż teraz . Napewno działały też sterydy i to powodowało , że chemię przeszłam super , bez opóźnień , bez problemów . Pierwsze 3 dni po trudniejsze potem wszystko ok . I pewnie dlatego uważałam że jak skończę chemię będę jak nowo narodzona ....a tu niestety . No cóż muszę być cierpliwa .

    cały wątek

  • 08-12-2016

    Witam serdecznie wszystkie Panie i Panów i chcę prosić o poradę . 19 października miałam ostatnią chemię. Dostałam 4 x Fec i 4 x Docetaxel. W tej chwili jestem na hormonach i czuję się okropnie Nie wiem czy to skutki chemi czy hormonów . Oprócz drętwienia i mrowienia opuszków palców rąk i nóg mam bóle bioder , pleców , całych nóg . Mam czasami problemy z chodzeniem i wrażenie jakby ktoś ponaciągał grube gumy w moich nogach , które się ściągają i utrudniają mi chodzenie. Rano potrzebuję czasu na "rozruch" by móc się ruszać. Przed...byłam bardzo aktywna i "szybka" więc ta obecna niemoc strasznie mnie "dołuje" i wkurza . Wydawało mi się że po chemioterapii będę sprawna jak dawniej a tu ups.....w czasie chemi czułam się lepiej niż teraz . W ogóle przeszłam ją jak burza , zarówno jedną jak i drugą . W zasadzie bez większych problemów a teraz ta niemoc . Oprócz bólu mam też mało siły , szybko się męczę co też nie wpływa dobrze na mój nastrój. Czuję się jak staruszka albo osoba niesprawna ruchowo . Czy ktoś miał albo ma takie objawy , czy miną z czasem i co z tym robić. Wizytę u onkologa mam 22 grudnia więc o wszystkim mu powiem ale chcę wiedzieć z "pierwszej ręki" od osoby doświadczonej podobnym problemem co i jak .Dziękuję za wszystkie ewentualne informacje . Dorota

    cały wątek

  • 04-03-2016

    Dziękuję Tak to prawda, czytając te wszystkie posty i pozytywne wpisy staram się wierzyć ,że wszystko się jakoś ułoży , że dam radę przejść przez to wszystko i za jakiś czas tak ja Wy cieszyć się powrotem do zdrowia. Dziś jednak tylko wsłuchuję się w siebie i wszystko absolutnie wszystko mnie boli . każda część mego ciała, wiem ....to sugestia. Przepraszam za to użalanie się ale wiem , że rozumiesz i jeszcze raz dziękuję .

    cały wątek

  • 04-03-2016

    Dziękuję , bardzo , bardzo liczę na Wasze wsparcie i tak bardzo chcę w to wierzyć , że będzie dobrze ale... no właśnie...dziś tak świeżo po diagnozie wszystko wydaje się czarne i straszne...Nie poszłam do pracy , od środy siedzę w domu i główkuję. Pociesza mnie mąż , który został ze mną w domu , ale widzę też jego smutek . To takie trudne...co ja tu piszę przecież każda z Was to wie Dziękuję raz jeszcze i proszę wspierajcie mnie .

    cały wątek