Avatar

O mnie

Mam 47 lat, męża Tomka, oraz córki Dominikę-21 lat i Agatę-24 lata, no i sunię Kamę-4,5 roku. Zawsze wszystkim kobietom mówiłam, że muszą się badać, żeby w razie czego wykryty nowotwór nie był zaawansowany i do całkowitego wyleczenia. Życie pisze różne scenariusze i to czego tak się bałam i przestrzegałam innych przed tym stało się moją codziennością... :szok:no ale trudno, wzięłam się z raczyskiem za bary i wykopuję go ze swojego i mojej rodzinki życia. Trochę to potrwa, ale wiem, że wygram!!!!:radocha::papa:

Komentarze do profilu

  • dziubas (offline)

    Gdańsk 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2017-10-23 17:24:14
     

    :buzki:

  • Al_la (offline)

    k/Warszawy 

    Avatar

    • Wspiera Amazonki.net
    zgłoś naruszenie

    2017-10-13 21:25:23
     

    :pociesza: :serce:

  • dziubas (offline)

    Gdańsk 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2017-08-01 22:26:30
     

    szukam przyczyny czemu nie wyświetlasz mi się jako znajomy on-line... i... mam cię!!!! :oczko: nie zrewanżowałaś się zaproszeniem mnie do grona znajomych! :duzy_usmiech::serce:

  • dziubas (offline)

    Gdańsk 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2017-08-01 22:19:04
     

    :serce::buziak:

  • dziubas (offline)

    Gdańsk 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2017-04-13 15:12:27
     

    :buzki:

  • dziubas (offline)

    Gdańsk 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2017-01-13 08:01:22
     

    :buziak::serce:

  • jola68 (offline)

    Dębostrów 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-12-10 00:09:31
     

    Pozdrowienia i buziaki od Joli.:buziak::buzki:

  • sylwetka36 (offline)

    PRUSZCZ GDANSKI 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-11-16 06:34:11
     

    Kochana całuski

  • jola68 (offline)

    Dębostrów 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-10-31 18:23:26
     

    Witaj Ewa, tak jakoś wyszło, że ostatnio rzadko się odzywałam, ale po tym jak 3.10. dostałam pierwszą chemię, spadły mi wszystkie krwinki i płytki znacznie poniżej normy i moja pani doktor Foszczyńska-Kłoda 17.10 położyła mnie u siebie na oddziale na pojedynczej sali. Byłam słaba, śpiąca,przymulona, nawet nie miałam siły na internet. Od 28.10 jestem już w domu i nie mogę sie nacieszyć. Zaglądam we wszystkie kąty, wymyślam sobie jakieś zajęcia, a że ze względu na jeszcze słabą sprwność fizyczną wszystko robię 5x dłużej niż normalnie, to zwyczajnie brakuje mi czasu. Ale czuję się już lepiej. Radioterapię głowy jakoś przeżyłam. Zniosłam ją gorzej niż naświetania po mastektomii, ale bardziej obawiam się dalszej chemioterapii.Mam się zgłosić 14.11. Zobaczymy co pani doktor zdecyduje.A co tam Ewuś u Ciebie,jak samopoczucie po powrocie ze Stanów, jak tam leczenie.Pozdrawiam serdecznie. Jola
     

  • dziubas (offline)

    Gdańsk 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-10-17 13:33:56
     

    Ewa! :serce: Dzieki za rozmowę!!! :buziak: