Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 08-10-2019

    Staję dziś do walki z systemem... Komisja o przedłużenie stopnia niepełnosprawności. Proszę o kciuki, żeby się udało przedłużyć... Dół pachowy mam wyskrobany do kości, to może szanowna komisja nie dokona cudu uzdrowienia...

    cały wątek

  • 07-05-2019

    Była tutaj na forum kobitka (nie wiem co się z nią teraz dzieje, nie mam już z nią kontaktu), której na podstawie usg trzej lekarze powiedzieli, że ma "podręcznikowego raka". BIRADS 5. Guzek okazał się tzw. gwiaździstą blizną - jest to zmiana brzydka, z dużym ryzykiem zezłośliwienia ale na szczęście jeszcze łagodna. Takie rzeczy trzeba jednak szybko usuwać (duże ryzyko przekształcenia w raka) i to na wszelki wypadek z marginesem zdrowej tkanki. W przypadku żony dobrze byłoby wyciąć i zbadać też ten podejrzany węzeł chłonny.

    cały wątek

  • 05-04-2019

    Imari, A jak się obecnie masz i czujesz? Robiłaś kiedyś markery nowotworowe z krwi może? Ja za 2 dni mam biopsje gruboiglowa. Boje się bardzo ale staram się myśleć pozytywnie bo narazie wszystko przemawia za tym ze nie wygląda to tak źle. Guzek ma 8 mm jest ruchomy pachy węzły czyste a markery w całkowitej normie. Guzek mnie nie boli. Onkolog powiedziała ze obraz kliniczny jest dobrze ale trza go ukluc by sprawdzić. Ja tez mam piersi gruczolowate wiec na mamografi nic nie wyszło. 7 miesięcy temu skończyłam karmić piersią a raczej odstawiłam karmienie. Łudzę się ze może to nie złośliwe. Jedno jest pewne ze stadium jest wczesne i nie zaawansowane. W sumie od wykrycia przez usg i mamo do punkcji mija mi tydzień. Podobno te ruchome zmiany częściej bywają łagodne. Teraz ogólnie u mnie wszystko ok Leczenie zakończyłam na początku sierpnia 2018, wczoraj miałam usg kontrolne i wszystko jest w porządku. Przymierzam się do rekonstrukcji pod koniec roku. Ręka na szczęście nie puchnie (mam usunięte węzły ze względu na przerzut) mimo, że moja praca wymaga sporo wiosłowania łapami Markery z krwi miałam robione trzy razy ale u mnie były kompletnie niemiarodajne - przez cały czas były w normie. Markerami nie należy sobie zbytnio zawracać głowy chyba, że od początku są sporo podwyższone albo z badania na badanie rosną. Masz dobrą onkolog skoro chce sprawdzić co Ci tam w piersi siedzi i nie poprzestaje na samym usg i macanku. Do biopsji gruboigłowej dają znieczulenie, dla mnie dużo bardziej nieprzyjemna była cienka igła, grubej w ogóle nie czułam był tylko dźwięk jakby ktoś pstryknął metalowym długopisem. Masz sporą szansę, że wyjdzie Ci zmiana łagodna, jakieś 3/4 wszystkich guzków w piersiach to sprawy łagodne. A nawet jeśli będzie coś upierdliwszego to przy takim wczesnym stadium będzie zupełnie wyleczalne

    cały wątek

  • 05-04-2019

    Monalisa, kiedy znalazłam guzka na koniec października był maleństwem jak mały paznokieć. Pierwsze usg u ginekologa w ogóle go nie pokazało (albo pan ginekolog nie zobaczył go na obrazie bo sprzęt miał dość archaiczny, dlatego już nie ufam ginekologom w kwestii usg piersi). W połowie grudnia onkolog po macaniu oszacował wielkość zmiany już na ok 2 cm a usg zrobione na początku lutego pokazało, że guzek ma prawie 3 cm. Mój rak na obrazie usg wyglądał jak torbiel, nie miał żadnych cech, które mogłyby wskazywać na złośliwość - owalny, gładki, obły, dobrze odgraniczony od pozostałych tkanek, w środku czarny, ruchomy i nieco bolesny przy dotyku. Dostałam BIRADS 2 i skierowanie na biopsję cienkoigłową, żeby opróżnić tę "torbiel" z płynu. Na biopsji guz okazał się lity, twardy jak kamień (trudno było się wkłuć) i unaczyniony - poleciało sporo krwi. Myślę, że pani radiolog już wiedziała, że nie jest łagodna zmiana bo zaczęła mnie popędzać, że to trzeba szybko usunąć ale oficjalnie żadnego słowa "rak" czy "zmiana złośliwa" nie użyła. Dopiero tydzień później lekarz zlecający mi biopsję zadzwonił, że wyniki są złe i że mam na cito robić grubą igłę. Mammografii nigdy nie miałam robionej ze względu na gruczołową budowę piersi - na zdjęciach byłaby jedna biała plama.

    cały wątek

  • 04-04-2019

    Z tymi kształtami to różnie bywa, złośliwce potrafią się maskować. Mój rak był idealnie owalny, obły, o gładziutkich zarysach, żadnych wypustek, rozmyć czy nieregularności.

    cały wątek