Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 29-09-2016

    Dziękuję Agaba190

    cały wątek

  • 28-09-2016

    Witajcie Kochane Konbietki, W czwartek mam stawić się w szpitalu na operację mastektomii lewej piersi wraz z rekonstrukcją implantem silikonowym. Wiele odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i obawy znalazłam na forum, nie jestem jednak wolna od obaw jak to będzie PO, tym bardziej że jeszcze nie wiem jakie czeka mnie leczenie. Od ponad 30 lat choruję na cukrzycę, lekarz proponując mi mastektomię podskórną uprzedził że w cukrzycy może ta pierś się gorzej goić, w najgorszym wypadku że implant może się nie przyjąć. Jestem tego świadoma jednak chcę podjąć to ryzyko, bo może wcale tak źle nie będzie (zawsze wszystkie rany, zadrapania dobrze się u mnie goiły). Czy któraś z Was ma doświadczenie jeśli chodzi o cukrzycę i raka piersi? Dziś rano miałam oznaczanego wartownika, powiedzcie mi też proszę czy jeśli w mammografii nie wyszedł powiększony to są szanse na to że jest niezajęty? Czy w trakcie operacji chirurg będzie znał wynik histopatologiczny by móc podjąć decyzję o ew. usunięciu?

    cały wątek

  • 22-09-2016

    Dziękuję Al_la :-)

    cały wątek

  • 22-09-2016

    Dziękuję za miłe przyjęcie, świadomość że ktoś rozumie co przeżywamy bo sam przechodził przez to samo dodaje sił i motywacji do walki. Czy któraś z Was miała operację usuwania i rekonstrukcji piersi w szpitalu 40 lecia na Kamieńskiego we Wrocławiu?

    cały wątek

  • 21-09-2016

    Witajcie, Mam na imię Magda i jestem z Wrocławia. 3 tygodnie temu zdiagnozowano u mnie raka wieloogniskowego w lewej piersi, mam w niej dwa małe guzki (5 i 9 mm), ponieważ to rak wieloogniskowy lekarz onkolog zaproponował radykalną metodą mastektomii podskórnej wraz z rekonstrukcją piersi podczas tej samej operacji. Po diagnozie przez pierwsze 3 dni ryczałam jak bóbr, potem na spokojnie zaczęłam czytać o chorobie, bardzo pomogło mi to forum w pozytywnym myśleniu i wierze że będzie dobrze. Rozmowę z lekarzem przyjęłam spokojnie, byłam na to przygotowana psychicznie, wiedziałam że przy raku z kilkoma ogniskami zapalnymi operacja oszczędzająca nie wchodzi w grę - mimo tak małych zmian. Lekarz ostrzegł mnie przed możliwymi powikłaniami i o tym, że czasem implant może się nie przyjąć, ale ja ufam mocno że wszystko będzie dobrze, i chę podjąć to ryzyko, najważniejsze że obudzę się z piersią, co prawda nie własną ale piersią. Podczas konsultacji dobraliśmy od razu odpowiedni implant, mieścił się idealnie w dłoni tak jak moja zdrowa prawa pierś. W szpitalu mam być za tydzień, najprawdopodobniej operację będę mieć w piątek (w środę dzień wcześniej biopsja wartownika). Mam nadzieję że znajdę tutaj osoby z którymi będę mogła wymienić się doświadczeniami i od których nauczę się jak żyć z chorobą. Cieszę się że tu trafiłam :-).

    cały wątek