Avatar

O mnie

Matka , żona zapracowana nigdy nie było czasu na chorobę .

Komentarze do profilu

  • renatar (offline)

    sieradz 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-20 20:47:53
     

    Też czytałam o płukaniu olejem lnianym czy oliwą nie robiłam tego ale podobno pomaga a na przepalony przełyk właśnie łykanie jednej łyżeczki oliwy.Jeszcze zapytam czy dostałaś taki lek osłonowy IPP bo ja dostałam i chociaż flaczyska uchroniłam przed pocharataniem chemijnym.Spokojnej nocy.

  • renatar (offline)

    sieradz 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-20 15:35:10
     

    Ladymargot czerwień na twarzy miałam około trzech dni i gorączkę tak do 38 bo się bałam że będę musiała jechać do szpitala na odczulanie ale jakoś przechodziło.Miałam znajomą młodą dziewczynę to ona dostała bardzo wysokiej gorączki i wylądowała w naszym szpitalu podali wapno w kroplówce i jej przeszło.Teraz jak będziesz u chemiczki to jęcz że żle się czujesz i jest ci bardzo słabo i może dadzą czynnik wzrostu bo u ciebie przy tak przyspieszonej chemii to powinni dać bo jak ci się ma rew odbudować w tak krótkim czasie.Ja chwalę sobie lakcid taki jak dawałyśmy dzieciom w razie biegunki i jeszcze chlorhinaldin do ssania a na metaliczny smak to woda  z solą do płukania ale boję się że jak masz już grzybicę to żeby cię nie bolało.Do dupy jest to leczenie ale skuteczne i musisz jakoś przetrwać jeszcze trzy i operacja i jesteś zdrowa.

  • renatar (offline)

    sieradz 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-19 21:10:47
     

    Ladymargot nie ma się co dziwić twojej słabości przecież nie miałaś tej zwyczajowej trzytygodniowej przerwy.Organizm nie miał szans na odpoczynek i regenerację ale jak to się mówi nie ma tego złego szybciej zaliczysz całość i będzie po chorobie.Pozdrawiam.

  • renatar (offline)

    sieradz 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-13 22:36:21
     

    Ja zaczynałam chemię z hemoglobiną 9 a białe podczas chemi nie spadły mi poniżej 4000 ale jak czytałam nie wszyscy lekarze są zwolennikami wspomagaczyi pewnie na takiego trafiłaś.Nie martw się przeżyjesz a następnym razem jak ci się trochę spadną wyniki[oby nie ale zazwyczj trochę się pogarszają] to jęcz lekarzowi że się żle czujesz bo mnie dziewczyny na sali chemijnej które miały wcześniej zastrzyki mówiły że to bardzo dobrze że mam szczęście że lekarz mi przepisał bo szybciej dojdę do siębie i chyba miały rację bo jakoś dałam radę chociaż 5 kilo schudłam[wiadomo na tamoksifenie po operacji bardzo szybko nadrobiłam nawet z nawiązką].Z każdym dniem będzie lepiej tylko uważj na grzybice językai dołu ja jakoś to przetrwałam ale pęcherz mi dał popalić i się bez furalginu nie dało.

  • renatar (offline)

    sieradz 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-13 19:51:39
     

    Margot ja dostałam po każdej czerwonej neupogen chociaż miałam wyniki lepsze niż przed chemią i całkowicie w normie ostatni mi wypadł 24 września a operację miałam 16 pażdziernika a pierwszy termin miałam na 13 ale uprosiłam lekarza bo nie chciałam trzynastego więc to zależy od lekarzy u mojej chemiczki byłam najmłodsza więc dostawałam wszystko ale jak dziewczyny które się leczyły u innych w tym samym ośrodku nie dostawały.Ja sobie chwalę te zastrzyki tym bardziej że nie bolały mnie kości a szybciej do siebie dochodziłam i przy chorych moich dzieciach jakoś przetrwałam gorzej jest teraz po radioterapii bo mi spadły białe do 3500 i cały czas mam katar i problemy z gardłem więc przypuszczam że w trakcie czerwonej bym poległa bo syn miał zapalenie płuc a reszta anginę a pzrecież stare byki są bo 26,22,21 lat.

  • Ladymargot (offline)

    Warszawa 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-11 21:32:10
     

    ..Renatko ale nie dała mi zadnego czynnika wzrostu bo mówi ze mam dobre wyniku ale jak mnie tak osłabia przed operacja to będzie jeszcze gorzej czytałas o okrsie okołooperacyjnym jakie ma znaczenie .

  • renatar (offline)

    sieradz 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-11 21:06:36
     

    Bardzo się cieszę z twojego wyniku usg,wspaniale że węzły spoko to może je trochę oszczędzą i nie będą tyle wycinać najważniejsze że chemia działa.Wiadomo teraz ze trzy dni słabość dopadnie ale jak działa to człowiek wszystko przeżyje.To już końcowe odliczanie bo już jesteś po większej połowie.

  • renatar (offline)

    sieradz 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-10 22:22:49
     

    Powodzenia na jutro.Do boju i już połowa przeszła.

  • renatar (offline)

    sieradz 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-08 18:05:09
     

    Niestety czasu już nie cofniemy ale całe te przejścia z tymi biopsjami i mamografiami[po co u mnie robiono skoro guz 10cm i było na usg widać że to nowotwór] nauczyły mnie ostrożnego zaufania do lekarzy i słucham opini chłopaków na forum bo gdybym od poczatku słuchała to nie przechodziłabym tego wszystkiego.Dlatego pięć razy pytam czy na pewno jest dla mnie takie leczenie dobre np z tamoksifenem bo mam tylko 10 procent zależności to pytatałam naszych chłopaków swojego onkologa i chemiczki żeby nie było przypału chociaż moi lekarze to już bo tej nietrafionej chemii sa wobec mnie bardzo mili i ostrożni.

  • renatar (offline)

    sieradz 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2016-05-08 11:19:39
     

    Oczywiście że niech dają jaknajszybciej tylko nie odpoczniesz ale trudno niech wyżera to dziadostwo.Czytałam twoje wpisy o biopsji ja tez mam mieszane uczucia bo ja miałam dwa razy i raz cienkoigłową pociachana byłam i woda mi leciaciała tzn chłonka jak z konewki po nocy cała kołdra mokra,mamografia tak mnie ścisneła że fioletowy cycek mi się zrobił i tez się bałam czynia przeszło mi na węzły ale na szczęście nie.Gdym teraz robiła i miała ten rozum to bym nie pozwoliła na takie maltretowanie i taką diagnostykę bo u mnie to trwało ponad dwa miesiące bo biopsje nic nie wykazywały.W histopacie mam że guz był w krwiakach i przypuszczam że to wina mamo i biopsji.