Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 23-05-2022

    Baś, nie masz za co przepraszać. Skup się na sobie. Na każdą wizytę staraj się iść przygotowana, to znaczy lista pytań na kartce, bo w gabinecie języka w gębie się zapomina(ja tak miałam). Wszystkie podpowiedzi Tomasza sobie spisz i i pytania do tego. W gabinecie się nie spiesz, jak już weszłaś, to wykorzystaj wizytę maksymalnie-tu chodzi o Twoje życie. Przepraszam, że Ci tak rządzę, ale czasem cudze podpowiedzi warto wykorzystać, a przecież zawsze możesz postąpić według własnego uznania. Ja piszę to, co dla mnie było cenne, żeby jakoś sobie poradzić z samą sobą i poczuć, że panuję nad sytuacją i jestem leczona tak, jak bym chciała. W internecie niestety trzeba bardzo dużo przeczytać na temat swojej choroby, wówczas w rozmowie z lekarzami wiesz, o co chodzi i na bieżąco też potrafisz wówczas o coś zapytać. Ja mając świadomość, co dla mnie będzie najlepsze zmieniłam nawet ośrodek, w którym się leczę(z powodu długich terminów i rodzaju operacji). Na prawdę są "fajni" lekarze, z którymi można się dogadać odnośnie swoich preferencji, tylko trzeba wiedzieć, czego się oczekuje. W Twoim przypadku musisz mieć świadomość, że im bardziej radykalnie będziesz leczona tym lepiej(tak , jak Tomasz napisał mastektomia z limfanadektomią pełną, to znaczy calusieńka pierś ze skórą, brodawką i wszystkie węzły zarówno te w obrębie piersi, jak i wszystkie węzły pachy-to znaczy I, II i III piętra). Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale chyba coś wspominałaś o chorym sercu, to ważne przy chemioterapii(podpowiem Ci po cichutku-podpytaj jeszcze Tomasza, jaki zestaw chemii dałby radę być jak najbardziej efektywny przy chorym sercu, bo to ma znaczenie). Mnie w całym moim leczeniu najbardziej merytorycznie pomógł właśnie Tomasz( o chwała Tobie Tomaszu-nigdy nie będę w stanie Ci podziękować wystarczająco), a dziewczyny podpowiadały, co i jak warto, czym się przejmować, a czym nie i co zrobić w różnych sytuacjach-+tak z życia, żeby nie być "jak dziecko we mgle". Z Ekspert radzi też korzystałam, bo to zawsze jeszcze opinia kolejnego lekarza-bez tego też sobie nie wyobrażam mojego leczenia. Zresztą przeczytałam prawie całe to forum i pół internetu A i wenlafaxyna jest faktycznie bardzo dobra. Dużo dziewczyn tu z forum brało/bierze to. Ja też. Mam nadzieję, że masz w domu kogoś, kto Cię wesprze, pocieszy i da takiego "kopa", żeby jednak rano wstać, dać radę ogarniać dom i działać w temacie leczenia. No i pomoże znieść chemię-poda przysłowiową szklankę wody i coś do jedzenia, jak będzie z Tobą słabo. Mimo wszystko, jak leczenie się rozpocznie będzie psychicznie już lepiej. Staraj się, to znaczy naciskaj lekarzy, aby zaczęli Ciebie leczyć jak najszybciej. Czas ma w raku ogromne znaczenie. Ja obecnie toczę batalię o usunięcie drugiej piersi. W gabinecie na ostatniej wizycie( a lekarz wie, że jestem uparta i nie odpuszczam tematu) powiedziałam wprost: proszę mnie do domu nie odsyłać z niczym, ja tę pierś muszę usunąć, bo jest dla mnie zagrożeniem, no i dostałam kartę kwalifikacyjną. Oczywiście na nic skierowań nie dostałam(chociaż wcześniej na MR wypisał bez mrugnięcia okiem, choć z tym też bywa trudno) w związku z nią, ale ja sobie poradzę-będę natrętna , namolna, aż będą mieli mnie dość, a kartę postaram się wypełnić. A i z czasem pomyśl o orzeczeniu o niepełnosprawności-trochę ułatwia życie(konsultacje u specjalistów teoretycznie muszą Ci zapewnić w ciągu 7 dni-to jedno z wielu przywilejów). Obecnie to jest akurat najmniej ważny temat, ale przyjdzie czas, że będziesz w stanie i to załatwić. Mnie we wszystkim wspierał internet(oczywiście rodzina też) i moja lekarz rodzinny-wypisywała wszystko, co potrzebuję, nawet w rejestracji na hasło, że jestem pacjenką PaniXXX i choruję na raka, a potrzebuję coś pilnie, to byłam przyjmowana najczęściej jeszcze w tym samym dniu. Kartę DILO, też Ona mi wypisała. Mam nadzieję, że takową kartę też już masz. Oj znów się rozpisałam. Mam nadzieję, że nie przyjmiesz tego jako pouczanie, tylko podpowiedzi, które możesz wykorzystać dla siebie. A i badania wnętrzności-USG, rezonans czy RTG zawsze się robi przed rozpoczęciem leczenia. Zawsze muszą wiedzieć, czy w trzewiach ewentualnie w kościach nic nie ma, bo w raku nawet najmniejszym może pójść dalej. Sztywnej zasady tu nie ma. Przejrzyj trochę to forum, to znajdziesz też dziewczyny z rakiem 10 cm., a przerzutów nie było i takie po leczeniu trójujemnego lata po leczeniu w pełnym zdrowiu. Są i takie, które walkę przegrały, ale obecnie są coraz lepsze leki i trzeba się leczyć-czytaj wziąć byka za rogi, bo zawsze jest szansa. Pozdrawiam Cię serdecznie. Trzymaj się i działaj.

    cały wątek

  • 21-05-2022

    Baś, myślę, że Tomasz się wypowie w Twojej sprawie. Ja z tego, co widzę, to jest to rak trójujemny z wysokim Ki. Takie raki bardzo dobrze reagują na chemię. Jest szansa, że jeżeli zatrzymał się na węzłach, to można wyleczyć. Al_la z tego, co pamiętam miała właśnie trójujemnego raka. Nie ma przerzutów, jest wiele lat po diagnozie i jest zdrowa. Poszukaj jej na forum. Popytaj Tomasza, jaki rodzaj chemii by rekomendował. Zawsze dobrze poradzi, nawet w przypadkach zawiłych. Będziesz wiedziała na co cisnąć lekarzy, żeby było dla Ciebie najlepiej, a nie tylko optymalnie i wg procedur. Niestety same musimy o wiele zabiegać.Tomasz ma ogromną wiedzę. Jak będziesz konsultować się z lekarzami, to tu na forum też jest zakładka Ekspert radzi, też można zweryfikować decyzję Twojego lekarza, czy też rozwiać jakieś wątpliwości. Co do leków psychiatrycznych, to dobrze, że masz, są potrzebne przez jakiś czas. Walcz, bo warto.

    cały wątek

  • 21-05-2022

    Baś, napisz proszę dane o Twoim guzie-rozmiar, receptory, Ki, no wszystko. O Her Tomasz wszystko skrupulatnie napisał. Lepiej mieć Her ujemny, to tak w uproszczeniu, choć i tak raka z Her+++ się obecnie leczy, bo są leki celowane. A co do przerzutów każdy rak inwazyjny może dać przerzuty-no może poza kilkoma rzadko występującymi-gdzieś tam w necie znajdziesz. Her 2 ujemny wcale nie daje częściej przerzutów, coś musiałaś źle zrozumieć. Wielkość guza ma jakieś znaczenie co do prognozy, ale to też nie jest zasada, bo na forum są dziewczyny, które miały duże guzy i są wiele lat po leczeniu i bez przerzutów, a są i takie z rakiem DCIS-czyli jeszcze nie inwazyjnym, który z założenia się nie rozprzestrzenia, a jednak poszedł dalej(musiał posiadać jakieś komórki już inwazyjne). W raku nie ma reguł. Wiem, że próbujesz się "zaszufladkować" ze swoim rakiem, jakie możesz mieć szanse. Tak się nie da. Rak jest nieprzewidywalny. Czasem przejdziesz całe leczenie i rak nigdy nie wróci, a czasem po nawet kilkunastu latach jest nawrót. Jedno jest pewne-są coraz lepsze leki. Gdzieś czytałam o kobiecie, która żyje już ponad 10 lat z rakiem rozsianym, ma stabilizację i bardzo dobrze funkcjonuje-działeczka, rower i na tamten świat się nie wybiera. U Ciebie nie wiemy, jaki to rak, bo raków piersi jest kilka rodzajów. Napisz więc wszystko z wyniku biopsji, to podpowiemy coś bliżej.

    cały wątek

  • 21-05-2022

    Ira! Ot mu powiedziałaś! Dosadnie

    cały wątek

  • 21-05-2022

    Witaj Baś! Dobrze, że masz leki na uspokojenie. Większość z nas Amazonek właśnie w ten sposób rozpoczynała swoją "karierę" z rakiem. Jesteśmy tu razem z Tobą, pytaj o co chcesz. Masz już diagnozę i zaczynasz walkę. Teraz są dobre leki, wiele kobiet wygrywa tą nierówną walkę, Staraj się myśleć pozytywnie, bo przecież ktoś musi być w tych statystykach na plus. Obecnie tylko 40% ma po leczeniu nawrót raka, a w tych statystykach są przecież Panie, które leczyły się lata temu lekami starszej generacji. Pocieszę Cię jeszcze, bo teraz potrzeba Ci pozytywnych przykładów, że mama mojej koleżanki z pracy(wspominałam już o niej na forum) jest już prawie 30 lat po diagnozie i ma się świetnie. Jest to Pani 80-cio letnia, która miała raka na jednej piersi, potem drugiej, na dole coś było nie tak-też usunęli. Przeszła i chemię i operacje, a teraz śmiga wszędzie sama, jak potrzeba, to i tramwajem, robi zakupy, gotuje, no i robi kanapeczki do pracy tej mojej koleżance. Zawsze zakładała, że wyzdrowieje, bo przecież po to się leczy, żeby wyzdrowieć! Tom się rozpisała Trzymaj się Baś

    cały wątek