Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 09-02-2012

    Zakładam, że w całkiem nowej Poradnii Onkologicznej, gdzie ponad połowa personelu pracuje w Dolnośląskim Centrum Onkologicznym, mają sprzęt i ludzi OK. Czy gdziekolwiek może być lepiej ? nie fajnie zaczyna się robić

    cały wątek

  • 09-02-2012

    Dzwoniłam, mam 30lat i nie zrobię. Zrobiłabym gdybym miała 40 Potrzebne skierowanko na badanko. I kółko się zamyka, bo lekarz, który robił zabieg zaznaczył wyraźnie 6 m-cy...i USG... Przed samym zabiegiem badał te piersi ale niczego nie wyczuł. I być może wmówiłabym sobie, że jestem przewrażliwona, że wyszukuje problemu ale rdiolog też to czuł i jakoś w takiej sytuacji wmówić sobie samej się nie da. Może poczekam aż opuchlizna zejdzie, sama zbadam, pójdę do innego onkologa i poproszę o mammo? najwyraźniej w prywatnych poradniach też trzeba się płaszczyć :/

    cały wątek

  • 09-02-2012

    Witam ponownie. Niby jestem już po zabiegu a jakoś dalej niepokoję się. Tym razem inny temat. Pozdczas ostaniego przedzabiegowego USG (styczeń 2012, kilka dni po okresie) wyraźnie wyczuwałam palpitacyjnie guzka, w tej samej operowanej piersi ale w przymostkowym górnym kwadrancie (gruczolakowłókniak był w pachowym dolnym). Miało toto 1 cm i było odrobinę bolesne. Radiolog również go czuł, bo sama zwróciłam mu na to miejsce uwagę. Niestety paskudztwo nie pokazało się na USG. Toteż nie ma kompletnie żadnego zapisu w opisie o tym. Radiolog coś bąkał o "włókniaczku". Sprawę komplikuje fakt, że aktualnie jestem przed okresem+po zabiegu usunięcia gruczolakowłókniaka - cała pierś jest obolała i ciężko mi ją samej zbadać. Wg onkologa (dyspozycja wydana po zabiegu) mam zrobić kontrolne USG za 6 m-cy, bo teraz obraz będzie zaburzony zrostami/klipsami/szwami itp. Biorąc pod uwagę fakt, że guzy czasem są niewodoczne w badaniach obrazowych a wiążące są i tak badania fizykalne, boję się. Może powinnam zrobić mammo za jakieś 3 m-ce skoro USG nic nie pokazuje? Nie wytrzymam pół roku z tymi nerwami

    cały wątek

  • 03-02-2012

    Śpieszę poinformować, iż pozbyłam się patałajstwa swego z piersi prawej. Rozpoznanie histopatologiczne - gruczolakowłókniak + mastopatyczne zmiany (torbiel, która otaczała guza). Wynik okraszony był komentarzem onkologa: "udało się, mimo iż nie byłem przekonany", bowiem podczas przedzabiegowego USG oraz podczas samego już zabiegu miał SPORY problem, by w ogóle znaleźć. Byłam z tym u 3 radiologów - tylko 1 znalazł zmianę. Łagodną, bo łagodną ale zmianę. Stąd moje pytanie (retoryczne raczej) - jaki sens ma "bycie pod kontrolą" skoro kontrolujący nie widzą zmian?

    cały wątek

  • 30-12-2011

    Już tłumaczę, już tłumaczę Przez bodajże 2 lata miała przyznany stopień umiarkowany, a po tym okresie na kolejnej komisji przyznano jej lekki. Ma raptem 58lat, więc jej nie przysługuje, bo nie spełnia kryteriów stopnia i wieku. Ot i teraz wsio rozumiem. Dzięki za info.

    cały wątek