Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 09-09-2017

    blankaIn - ostatnio rzadko się udzielam na forum mimo że zaglądam i czytam ale twój wpis tak mnie wzburzył że aż mi się ciśnie na usta przysłowie "Zapomniał wół jak cielęciem był " - chyba wiesz co mam na myśli... Na dodatek nie masz zupełnie racji jeżeli chodzi o postępowanie w czasie chemioterapii. Jestem babcią i byłam zainteresowana jak wygląda sprawa chemii a kontakty z dziećmi. Otóż nawet ekspert forumowy się wypowiedział że raczej unikać kontaktu bezpośredniego z dziećmi przez okres 2- 3 dni od podania chemii. Chodzi właśnie o " ten pot" ...... Venus - radioterapii nie miałam to ci nie odpowiem, popytaj najlepiej radiologa który będzie cię "obsługiwał". ..a na takie mądralińskie nie zwracaj uwagi..

    cały wątek

  • 08-09-2017

    DanaPar nie martwiłoby mnie to gdyby nie fakt że wcześniej nie miałam tego typu problemu. Owszem, na grzebieniu po każdym czesaniu zostawało pare włosów ale nie taka "fura" jak obecnie .

    cały wątek

  • 07-09-2017

    Od roku zażywam Atrozol i zauważyłam ze zaczęły mi wypadać włosy. Codziennie w trakcie czesania na grzebieniu pozostaje kilkanaście włosów , ogólnie włosy już się przerzedziły. Stosowałam różne odżywki - niestety bez skutku. W ulotce tego leku wyczytałam że może wystąpić przerzedzenie włosów jako skutek uboczny. Czy któraś z dziewczyn 50+ zażywająca Atrozol miała ten problem i czy jest jakiś sprawdzony sposób na to aby ten proces powstrzymać ?? Innych skutków ubocznych na razie nie zauważyłam. A może nasze "forumowe mądre głowy" coś by mi mogły podszepnąć jak powstrzymać wypadanie włosów / sposoby które znam zawodzą /. No chyba że te moje włoski lecą ze stresu ........

    cały wątek

  • 18-06-2017

    Dziubasku na jakiej podstawie tak sądzisz ? Czy stosowałaś Afobam i się od niego uzależniłaś ?? Z tego co wiem Afobam nie jest mocnym psychotropem więc... Nie mam wcześniejszych doświadczeń z psychotropami , jak napisałam wyżej "wspomagałam się"- tzn. nie zażywałam np.3x dziennie po 1 tabl. tylko wtedy kiedy dopadało mnie "złe" .. Nie łykałam całej tabletki tylko pół gdyż jak pierwszy raz zaaplikowałam sobie całą tableteczkę to miałam totalny "odlot" i się wystraszyłam że lek dla mnie za mocny. Dzieliłam tabletki na pół i bylo wszystko o.k. Napisałam Wandce co mnie wspomogło, po czym się dobrze czułam i mogłam przy tym normalnie funkcjonować. Odstawiłam lek dosłownie "z dnia na dzień" i nie czuję się od niego uzależniona. Stąd moje sformuowanie.... Z Sanvalem niestety rozstać się nie mogę / a może nie chcę ???/ bo szybko mi się po nim zasypia...I też stosuję taką samą metodę - staram się zasnąć "normalnie" ale jak sen nie przychodzi po pół godziny wiercenia się w łóżku i jak pojawią się "myślenice" to łykam tabletkę i lulu... . Zażywanie wszelakich psychotropów to tylko tłumienie skutków - najważniejsze zlikwidować przyczynę a tego niestety w większości naszych "dołów" się nie da bo strach przed powrotem choroby myślę że zawsze tkwi gdzieś "z tyłu" naszej głowy o czym się przekonałam w trakcie rozmów z dziewczynami które żyją z naszym "gościem" nawet kilkanaście lat .... Wandka pytałam naszego forumowego eksperta i Sanval nie jest na naszej "czarnej liście" Może dawka twojego leku jest za silna i dlatego rano masz problem z rozruchem? Spróbuj zażyć na noc połówkę tabletki i zobaczysz co będzie rano. Zrobiłabym taki "eksperyment" np. przed weekendem bo w razie wcześniejszego przebudzenia w nocy masz wtedy szansę "dospać" w ciągu dnia

    cały wątek

  • 17-06-2017

    Wandka a dlaczego od razu sięgać po psychotropy jeżeli masz problem z zasypianiem ? Mój początek choroby to równiez był koszmar psychiczny ale nie poszłam do psychiatry tylko porozmawiałam ze swoim lekarzem rodzinnym i przepisał mi tabletki typowe na bezsenność- SANVAL 10 mg . Połykasz tabletkę jak już sobie leżysz w łóżeczku i nie możesz zasnąć bo nadchodzą "złe myśłi" i odpływasz w ciągu ok.10 min. . Spisz twardym snem minimum 6 godz. Rano wstajesz wypoczęta. Mnie wystarczyła połóweczka tabletki. Może się uzależniłam bo jest to cholernie komfortowy sposób na szybkie zasypianiania no ale "coś za coś". Jak miałam takiego totalnego doła w dzień to zażywałam rano Afobam przepisywany bez problemu przez rodzinnego - nie uzależnia !!! Nie powoduje senności, w pracy mogłam funkcjonowąc po nim normalnie. teraz już nie wspomagam się żadnymi lekami w dzień ale na noc czasem sobie jeszcze "łyknę" Sanval jak chcę szybko usnać.....niestety, teraz już całą tabletkę / po 3- rocznym "wspomaganiu"/. Tabletki nie są drogie , jest nawet tańszy zamiennk.i

    cały wątek