Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 01-04-2020

    Dziękuje za odpowiedź. Zapytam dzisiaj lekarza prowadzącego oraz przy okazji konsultacji w Krakowie. Węzły zostały usunięte dwa. Pierwszy niepowiększony wartownik i drugi (po badaniu biopsji i pooperacyjnym - czysty), ponieważ był powiększony. Dopytam dzisiaj o wybarwienie, bo nie mam pojęcia. A jak się dowiedzieć, w dlaczego rak spowodował przerzut? Oczywiście zadam to pytane również swojemu lekarzowi dzisiaj i przy okazji konsultacji w Krakowie. Dziękuję raz jeszcze!

    cały wątek

  • 31-03-2020

    Mam już wynik pooperacyjny z aneksem: margines dolny 0,2cm margines przedni 0,2cm margines od powięzi 0,3cm margines górny 1,5cm margines boczny 1cm margines przyśrodkowy 25cm węzeł wartownik I 1,5cm węzeł wartownik II 0,5cm NST G1, guz 2,5x1x0,5 Desmoplazja podściliska. Brak angioinwazji. Komponenta DCIS, low grade stanowi 5% guza. 3-7. Marginesy bez zmian patologicznych. Węzeł chłonny z przerzutem. Rak nie przekracza torebki. Węzeł chłonny bez zmian nowotworowych. Receptory w toku. Aneks: margines dolny bez zmian nowotworowych. Makroprzerzut>2mm. Receptory estrogenowe dodatnie 7pkt wg skali Alred. Receptory progesteronowe dodatnie 8pkt Allred. Ki67 10%. Her ujemny(0). Zatem zmieniło się sporo. Margines dolny okazał się ujemny. Węzeł nie nacieka torebki. Ten powiększony węzeł to drugi od wartownika, bez przerzutu. Przerzut jest w węźle niezmienionym. Ki67 miałam 20% w biopsji gruboiglowej (teraz 10%) i estrogen i progesteron 80%. Wg biopsji gruboigłowej G2, teraz jest G1. Mój lekarz pozostawił decyzję mi, co do reszty węzłów. Nic nie sugeruje, ale chyba nie jest przekonany co do konieczności wycięcia. CO Katowice jest za wycięciem. Czytałam zalecenia Konsultanta Krajowego chirurgii onkologicznej oraz Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej gdzie jest informacja, że można odstąpić w przypadku gdy jest przerzut do 1 lub 2 węzłów. Jutro mam konsultacje u prof. w Krakowie. Skąd taka różnica w opiniach? Mam taki mętlik w głowie ze nawet nie wiem o co pytać.

    cały wątek

  • 18-03-2020

    Jestem po wizycie w CO Katowice. Na podstawie tych wyników zaproponowano mi docinkę węzłów, chemioterapie i radioterapie. Mam straszny mętlik w głowie. Po wizycie rozmawiałam telefonicznie z moim lekarzem, skonsultował mnie jeszcze z lekarzem IO z Gliwice. Tutaj lekarz też był za docinką. Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Lekarz wspomniał, że w przypadku przerzutu do węzła istotny jest jeszcze jego rozmiar, jako wyjątek od zasady docinania wszystkich węzłów. Przy mikroprzerzucie można rozważyć radioterapię. Nie mam informacji co do wielkości przerzutu, ale wiem, że nie przekracza torebki węzła. Jutro może czegoś się dowiemy, chociaż przy obecnych warunkach jest to ciężka misja. I teraz tak, mojego lekarza bardziej niepokoi margines. Poza tym uważa, że jestem młodą osobą i jeżeli jest możliwość zachowania węzłów, to można to rozważyć. Ja sama o tym rozmyślam, bo z jednej strony będę miała pewność. Z drugiej strony te węzły po coś tam są. A jak się okaże, że usunę węzły i za parę lat pojawi się wznowa, albo inny rak, to w razie nie uchwycenia go w odpowiednim momencie, nie będzie już nic, o co będzie mógł się zaczepić, czy dobrze myślę? Lekarza z CO Katowice bardziej niepokoił mój młody wiek, i tutaj wszystko mi ładnie narysował i wytłumaczył, skąd propozycja tak agresywnego leczenia. No i tu wchodzi kwestia chemii. Guz został wycięty, węzeł też, reszta węzłów albo zostanie, albo nie, a po wszystkich zaordynują chemię. Skąd będę wiedzieć, czy podana chemioterapia jest skuteczna, jak nie będzie już możliwości sprawdzenia na materiale? Są amerykańskie testy, z tego co się dowiedziałam, sprawdzające skuteczność chemioterapii, ale teraz to już chyba po ptokach, bo czasu mało. Nie wspominając już o obecnym kryzysowym czasie i fakcie, że moje leczenie wypadało by mniej więcej na przewidywany szczyt zachorować w Polsce. I ostatnie pytanie, na raka luminalnego A już się chyba nie łapię, ze względu na rozmiar pooperacyjny?

    cały wątek

  • 18-03-2020

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Dużo mi wyjaśniła. Wszystkie pytania do lekarza na kartce sobie już spisałam. Jeżeli mogę, to się jeszcze dzisiaj po wizycie odezwę. Dziękuje raz jeszcze.

    cały wątek

  • 17-03-2020

    Dziękuję bardzo za odpowiedź! a czy jest możliwość, że w pierwszym wartowniku jest przerzut, w drugim już nie, a w którymś kolejnym znowu się pojawia? od zeszłego roku w badaniach obrazowych węzłów nic nie było. w tym roku jeden się powiększył, ale biopsja wyszła ujemnie. I jak wygląda kwestia wznowy w miejscu, w którym marginesu dociąć nie można. Jak się pojawi, to już będzie rak nieoperacyjny?

    cały wątek