Avatar

Przebieg choroby

W grudniu 2013 znalazłam "cosia". USG - 2 zmiany. Cienkoigłówka i zonk: komórki podejrzane o nowotworowe. Święta zadumane ....

Styczeń USG i biopsja gruboigłowa. Wychodząc od lekarza już wiem, że "cosie" nie wygladają dobrze.

Jedna zmiana 14 mm x 9 mm, a druga 25 mm x 20 mm.

Wyniki biopsji: carcinoma lobulare invasium. Świat przyspiesza ......

Obydwa "cosie" hormonozależne i bez HER 2. Jedna zmiana Ki 67 - 40 %, druga Ki 67 - 20%.

Węzły pojedyncze o nierównej grubości części korowej.

"Podroby" OK.

06.02.2014 r. - już wiem, że najpierw chemia (4 AC i 4 DXL), poźniej operacja i hormony, ewentualnie radioterapia

13.02.2014 r. - port naczyniowy

17.02.2014 r. - I AC

10.03.2014 r. - II AC

31.03.2004 r. - III AC

22.04.2014 r. - IV AC

13.05.20014 r. - I DXL

04.06.2014 r. - II DXL

24.06.2014 r. - III DXL

15.07.2014 r. - IV DXL

UFFFF nawet nie wiem kiedy, bez problemów i przede wszystkiem bez wymiotów - KONIECCCCCCC!!!!

Już 03.06.2014 r. z RMI wiem, że nie stwierdza sie obecności większej zmiany, a węzły z zatoką tłuszczową. Tak w ogóle to po podanie czerwonej chemii większa zmiana gineła w zastraszającym tempie. Dobrze tak 'cosiowi" nie wie z kim zaczął !!!!!

08.09.2014 r. - operacja mastektomia z jednoczasową rekonstrukcją ekspanderem + usunięcie węzłów chłonnych pachy.

HISTPAT: w skrócie znaleziono jeden guzek o średnicy 0,4 cm z nielicznymi komórkami nowotworowymi uszkodzonymi po chemioterapii. Węzły - bez utkania nowotworowego. HURRRRAAAAA

UPS... chłonka wypływa szwami. Walczymy z doktorem. I już sie wydawało, że będzie ok a tu zonk. 20.10.2014 r. ewakuacja ekspandera. Trudno życie. Doktora Mam superowego i wiem, że mi zrobi piękne cycuszki - obiecał :)

Podsumowując: zmiana którą znalazłam w grudniu była większa i łagodniejsza. A znalazłam ja tylko po to, żeby lekarze znaleźli tę drugą - groźniejszą. Widać Anioł Stróż dobrze machnął skrzydłem.