Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 11-03-2014

    no tak, znowu przypaliłam, nie zauważyłam, że to stary wątek, chyba zamilknę

    cały wątek

  • 11-03-2014

    Sasky, płacisz tylko za dojazd, reszta jest free. W Rosomaku jest super, właśnie wróciła moja koleżanka i jest tak samo zadowolona jak ja byłam. Pokoje są 3-osobowe, czasem zdarza się, że skład w pokoju się zmienia, bo co tydzień część osób odjeżdża, przyjeżdżają nowe. Wszystkie zabiegi sa na miejscu. Na parkietoterapię chodziłyśmy do sąsiadów, ale czasem zdarzało się, że spotykałyśmy się w barku w Rosomaku. Jest to mało ciekawe miejsce, może ze względu na właściciela, ale jak już się tam pojawiałysmy całą babską bandą, to rozkręcała się zabawa. Polecam Ci wycieczki, Cieszyn jest piękny, można też zajrzeć do Bielska Białej, Wisły, ale w Ustroniu tez jest sporo fajnych miejsc do oglądania. Polecam tez pyszne ciacha w cukierni w centrum. A tak w ogóle, to zazdraszczam i chyba wybiore się do Ustronia prywatnie. Pozdrawiam.

    cały wątek

  • 01-03-2014

    Cześć wszystkim, dołączyłam niedawno, chociaż zaglądam tu od dawna (2,5 roku od operacji). "Przerobiłam" juz tematy wszystkich rodzajów sanatorium. Przed wykryciem choroby miałam skierowanie do sanatorium z nfz na rehabilitację ruchową. Wyjazdu spodziewałam się 4 miesiące po chemii, ale dowiedziałam się, że mogą mnie odesłać, więc paniusia z nfz poradziła mi żeby onkolog napisał zaświadczenie, że nie ma przeciwwskazań do wyjazdu. W efekcie cofnęli mi przydział z powodu przebycia choroby nowotworowej. W lubelskiem dają skierowanie dopiero po 5 latach od choroby. Dowiedziałam się od koleżanki o "Rosomaku" w Ustroniu, poszłam do onki. Wypełniła mi wniosek chociaż powiedziała, że nie mam sie co spodziewać z powodu braku obrzęku. Zaryzykowałam, zostałam zakwalifikowana - 12 mies. oczekiwania. Kumpele namówiły mnie na prywatny wyjazd do Miłomłyna. One się odchudzały, ja odpoczywałam, ale też ćwiczyłam, chodziłam z kijami i masowałam sie w wodzie. Jedzonko wybierałam sobie z karty lub to co goście hotelowi jedli. Postanowiłam wrócic do pracy i po miesiacu dostałam telefon z Ustronia, ze mogę przyjeżdżać / po 5 mies. czekania/. W Rosomaku było super i wszystkim dziewczynom polecam ten ośrodek, nie mówiąc o pięknych okolicach. Wróciłam do roboty wypoczęta i wyrehabilitowana po czubek głowy. W maju ub. roku zus wysłał mnie na turnus prewencyjny do Kujawiaka w Inowrocławiu. Kiedy odbierałam skierowanie, usłyszałam, żebym pamiętała o złożeniu wniosku na turnus w następnym /czyli bieżącym/ roku . To samo usłyszałyśmy wszystkie od lekarza i od psycholożki w sanatorium i planowałysmy turnus w jednym czasie. Co prawda trochę ciężko było /183 zabiegi, łacznie z psycho- i brak czasu na zwiedzanie, które lubię/, ale warto było pojechać, bo rzeczywiście zabiegi super i kadra fajna. Złożyłam niedawno wniosek do zus , byłam na komisji i dostałam odmowę. Lekarka olała wywiad, badanie, przepisywała coś z karty. Powiedziałam jej o problemach z barkiem, kręgosłupem i bólu ręki. Decyzja: odmowna z komentarzem, juz jestem zdrowa, zrehabilitowana i że ją też boli ręka od pisania. Poszłam do zastepcy orzecznika i dowiedziałam sie, że nie moga zmienic decyzji. Zapytałam czy zmieniły się przepisy, skoro sami w ubiegłym roku kazali jechać jeszcze raz, bo 2 turnusy dają lepszy efekt. Pani coś wydukała, ze jest dużo chętnych na turnusy, długo się czeka i.t.p. pierdoły. Koleżanka, która była w tym czasie u innego lekarza, też wyszła z odmową. Skonczyła leczenie jesienią ub. roku, wróciła do pracy i chciała teraz pojechać /1 raz/. Dowiedziała się, że jest za późno, a poza tym jak jest po oszczędnościowej, to jej nie jest potrzebna prewencja. I komentarz konowała na koniec, że on jest z tych doktorów nieprzekupnych, co nas najbardziej rozbawiło. Czy sa tu dziewczyny, które miały podobną sytuację? Dodam tylko, że w Inowrocławiu były juz dziewczyny, które drugi raz przyjechały i nie miały problemów ze skierowaniem, chociaz były po oszczędnościowej. Składam teraz wniosek na rehabilitacyjny z mcpr, może się uda. Rozpisałam sie, sorki, ale dzielę się z Wami swoim doświadczeniem, bo może się to również innym przydarzyć. Pozdrawiam, babciamania.

    cały wątek

  • 27-02-2014

    Przepraszam za krótkie "dzień dobry" a długi problem. Emocje zadziałały. Pozdrawiam, mania

    cały wątek

  • 26-02-2014

    Cześć dziewczyny, zaglądam to do Was od dawna i znalazłam wiele przydatnych informacji. Dziękuję i mam nadzieję, że będę mogła czasem też w czymś pomóc. Jestem po mastektomii 2 lata, rok po rekonstrukcji (niestety, nieudanej). Wróciłam do pracy, działam w Akademii Walki z Rakiem i można powiedzieć, że jest nieźle. Skorzystałam już z turnusu w Ustroniu, prywatnie zaliczyłam Miłomłyn, a rok temu byłam z ZUS-u w Inowrocławiu. I o tym ostatnim pobycie chciałabym się z Wami podzielić i poprosić o komentarze. Skierowanie dostałam bez problemu, juz po miesiącu mogłam jechać. Dowiedziałam się też w ZUSie, że mogę jechać na taki turnus kolejny raz w następnym roku. Na turnusie były dziewczyny po mastektomii i po oszczędnościówkach, niektóre już drugi raz. W sanatorium (Kujawiak) tez nas informowano, że możemy w następnym roku znowu skorzystać z takiej rehabilitacji. Złozyłam wniosek i dziś byłam u lekarza w zusie. Niestety dowiedziałam się, że już jestem zrehabilitowana, wręcz zdrowa i nie przysługuje mi kolejny wyjazd. Przekazałam lekarce informacje, które usłyszałam w ubiegłym roku, ale nie zrobiło to na niej żadnego wrażenia. Baba beton. Na komisji była też moja koleżanka, która skończyła leczenie jesienią ubiegłego roku i też nie dostała skierowania. Lekarz uznał, że nie ma powodów żeby ją kierować do sanatorium, jest już na to za późno, jest zdrowa. No i dodał, że on jest nieprzekupny. Jeśli miałyście jakies doświadczenia z turnusami zusowskimi, to proszę o informację, jak to u Was wygląda. Byłam odwoływać sie u orzecznika głównego, ale tez nic nie wywalczyłam. Pozostaje mi chyba wykupić sobie gdzieś jakiś turnus rehabilitacyjny, bo jestem zmęczona psychicznie no i przy okazji roboty komputerowo-terenowej poleciał mi bark i daje popalic kręgosłup. Na sanatorium nfz nie ma co liczyc, odwalili mój wniosek z powodu choroby nowotworowej. Jesli ktoś może mi coś poradzić, to bardzo proszę. Pozdrufffka dla wszystkich Forumowiczek. Mania

    cały wątek