Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 19-10-2019

    dzięki za zainteresowanie Słuchajcie , ręce mi opadają. zrobiłam MRI mózgu i wyszła niezła progresja, ok 20 ognisk przerzutowych z 7... co prawda niewielkie ok 2mm do 5 mm. Moja onka mówi że małe i raczej niegroźne. Głowa nie boli, trochę osłabiona jestem, senna, ale to tyle. Czekam od paru tygodni na jakiekolwiek leczenie onkologiczne i nic. (miałam konsultacje z neurochirurgami i radiologami i koniecznie zalecali zmianę leku - byłam na xelodzie jak doszło do tej progresji). Moja Onka jakby się nie pali do podjęcia decyzji o leczeniu. Cały cas mówi o skutkach ubocznych leczenia - z których zdaję sobie sprawę i ona o tym wie. Ale mimo to chcę podjąć leczenie - jest coś takiego jak leczenie na prośbę pacjenta?. Czytałam na temat leczenia przerzutów do OUN i schematów np CMF, jak i monoterapii i powiedziałam jej, że nie trzeba stosować tak obciążających terapii wielolekowych które od razu dadzą się we znaki i pewnie trzeba będzie przerwać leczenie. Natomiast Onka dała mi do zrozumienia, ze "konsylium" optuje za leczeniem objawowym - noż kurna nie chcą nawet podjąć żadnego działania- przecież tu ratuje się życie a nie katarek- , choćby monoterapią, - Endoxanem, gemcytabiną, czy metotrexatem! to są leki dostępne na rynku i refundowane. I wiem, że najczęściej stosowane w przerzutach do OUN. Jak nie zadziała to przerywamy i tyle - do hospicjum i już. Ale dlaczego nie podejmować żadnych działań?? A Ja nie chcę oddać nawet paru tygodni temu dziadowi. Zwłaszcza, że jestem w dobrej formie jak na ten postęp choroby. Robi dzięki, wiem, rozmawiałam z nią nie raz. Mądra kobieta. Rozsądna- niestety termin do niej na grudzień - mogę nie dotrwać, zwłaszcza z energią lekarzy do zaordynowania mojego leczenia I teraz, jak mi ci moi "specyjaliści powiedzą w tym tygodniu, że raczej nic z leczenia, to mogę pójść do internisty ( czy jemu nie wolno?) i mi wypisze receptę na choćby cyklofosfamid na normalną cenę - chyba 88zł za 50 tabletek. Wiem, że mama jednej z forumek sama kupowała Tamoxifen i były efekty... Zwłaszcza, że mam pare spraw przyziemnych do załatwienia, nawet miejsca na cmentarzu nie mam wykupionego, kasa z banku żeby mąż mógł podjąć po mojej śmierci tez musze osobiście z wnioskiem załatwić, takie pierdoły ale musze być osobiście. eeh. pozdro dla wszystkich! Berni, a co u Ciebie? Dalej navelbina z xelodą?

    cały wątek

  • 03-09-2019

    "Lapatynib ma mniejszy potencjał- choć jest wygodny " to znaczy z tego co wiem, Lapatynib jak i Xeloda przekraczają barierę krew mózg a trastuzumab nie...

    cały wątek

  • 03-09-2019

    Berni, obstawiam skojarzenie kapecytabiny i lapatynibu ale sprawdź refundację. pozdro!

    cały wątek

  • 30-08-2019

    Berni, super, trzymaj się kochana!

    cały wątek

  • 27-08-2019

    Czyli jakoby aspiryna miałby zapobiegać przerzutom?? pozdr.

    cały wątek