Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 25-09-2020

    Żegnaj! Jak to możliwe, aż mi się nie chce wierzyć, może to jakaś pomyłka?

    cały wątek

  • 05-09-2020

    Moja ciocia po kolejnej wznowie miejscowej, gdy guzków było już za dużo do wycięcia (miała prócz tego przerzuty raka w płucach i wątrobie) dostała coś co nazywano "elektrodami". Był to jakiś rodzaj naświetlań w miejscu występowania guzków, po tych zabiegach guzki na bliżnie już się nigdy nie pojawiły.

    cały wątek

  • 24-08-2020

    Dziękuję, tak zrobimy. Po prostu nie wiem co już babci powiedzieć. Zastrzyki ma tak często jak jest to możliwe. Na operację czekała od 2014, a już wtedy Było w beznadziejnym stanie. I zaczyna podupadać na duchu. W sumie informacja o przerzutach do kości najbardziej właśnie dobiła ją pod względem tej operacji kolana. Walec, mam znajomą z wieloletnimi przerzutami do kości (rak jajnika). W ubiegłym roku przewróciła się i złamała oba kolana. I zrobiono jej 2 poważne operacje, łącznie z przeszczepem czegośtam (nie pamiętam czego). Żyje i chodzi. Więc myślę, że i Twojej babci zrobią operację skoro jest niezbędna, tylko trzeba to wyraźnie omówić z lekarzem, żeby zaplanowane leczenie z tym nie kolidowało

    cały wątek

  • 23-06-2020

    Nie podpowiem jak leczyć, ale walczcie o zainteresowanie, bo w dobie tak zwanej pandemii ludzie z problemami bywają pozostawieni sami sobie. Nie dajcie się spławić, że trzeba czekać, nie wolno czekać! A na ból powinni zapisać jakieś sensowne lekarstwa Lekarza trzeba koniecznie zmienić, to nie jest kwestia tylko braku doświadczenia, liczy się podejście. Ja w trakcie leczenia chodziłam na wizyty kontrolne do rezydentki ledwie po studiach a miałam opiekę full wypas, dziewczę rzuciło całą swoją dopiero co wyuczoną wiedzę żeby mi pomóc, choć musiała chodzić ze swoimi zleceniami po podpisy do innych lekarzy. Co to za konsylium co zapomina o pacjencie?

    cały wątek

  • 19-03-2020

    A tak wierzyłam, że dasz radę! Pozostanie mi w pamięci Twoje radosne zdjęcie na FB

    cały wątek